Toi Toi -ki dla zielonogórskich piesków
W roku ubiegłym jeszcze władze Zielonej Góry zapragnęły zaistnieć w prasie ogólnopolskiej i rozpisały konkurs na hasło, potem plakat a w końcu film o tym co psy pozostawiają na chodnikach i trawnikach.
Zgodnie z zasadą, że małe skandaliki ułatwiają promocję miasta nagrodzono plakat który nosi znamiona plagiatu. Wprawdzie stary Marcin przypominał: „Rozejrzyjcie się po internecie zanim zapłacicie za dzieło sztuki bo nie sztuka zapłacić za byle co...” ale Miejska Komisja wiedziała swoje.
Reklamę mieliśmy trochę mniejszą, niźli za gwałciciela ale jednak warto przypomnieć gdy śnieg się topi a gówna na wierzchu są i straszą przechodzące damulki.
Niedawno jakaś damulka (chyba blondynka) zadzwoniła do redakcji, że nie ma gdzie wrzucić torebek z psimi kupkami.
Albo ona (ta blondynka) nie wychodzi z domu albo udaje głu... naiwną.
Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej napracował się aby ustawić kilkanaście (a może i więcej) specjalnych psich skarbonek (bo do skarbów) mogących uchodzić za psie Toi-Toi-ki.
Tam są koperty z łopatkami ułatwiającymi zgarnięcie psich wydzielin. Pod głównym dekielkiem jest pojemnik na zapełnione koperty.
Ktokolwiek spotka tę naiwną i niedoczytaną blondynkę niechaj jej powie a nawet pokaże w terenie jak wygląda to ustrojstwo dla magazynowania psich kupek.



























Kontakt: