Teraz wiem, że poznańska brygada przyjazdy do Zielonej Góry ma ustalone w grafiku na wtorek
Zapewne służby miejskie wszczęły postępowanie.
Nie wiem, czy pobrano od telekomunikacji opłaty za zajęcie pasa drogowego za 8 dni, gdy ten kawałek deptaku był ogrodzony taśmami ostrzegawczymi?
Widać, poznańska dyrekcja Telekomunikacji wyznaczyła w grafiku wyjazdów brygady naprawczej Zieloną Górę na wtorek, bo we wtorek przybył samochód półciężarowy z rejestracją poznańską i dwuosobowa ekipa szybko szkodę naprawiła.
A potem się naród dziwi, że usługi są drogie.
Jeśli dla naprawy prostej szkody drogowej wysyła się samochód ponad 140 km (i z powrotem), to musi drogo być!
Za komuny nazywano to rozrzutnością i karano, jak za sabotaż.



























Kontakt: