drukuj

Tego obozu już nie ma

Tego obozu ludzi bezdomnych już nie ma

Tak główne obozowisko bezdomnych przy ul. Źródlanej wyglądało jeszcze na początku października br.

W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy wielokrotnie pisałem o problemach ludzi bezdomnych poświęcając im trzy artykuły i dziesiątki komentarzy.

Potrzebę podjęcia tematu wzbudziło u mnie, obserwowane od wiosny 2010 roku, stale rozrastające się obozowisko w Dolinie Gęśnika. Pierwszy artykuł opublikowałem 25 października 2010 roku gdy wszyscy poczuliśmy już nocne przymrozki.
Próbowałem zwrócić uwagę na problem lekceważony tak przez przez władze jak i społeczeństwo
http://www.mmzielonagora.pl/artykul/nie-czekajmy-na-tragedie 
Odzewu praktycznie nie było.

Do tematu powróciłem 4 grudnia 2010 roku w artykule
http://www.mmzielonagora.pl/artykul/nie-czekajmy-na-tragedie-2.
Wówczas wokół namiotów leżała już 35 cm warstwa śniegu a temperatura nocą spadała do minus 15 stopni Celsjusza.
W międzyczasie, kilkaset metrów dalej pojawiło się kolejne skupisko namiotów gdzie także zamieszkali ludzie bezdomni.
Tym razem odzew w komentarzach był duży i pokazał, że różnimy się bardzo jeżeli chodzi o ocenę problemu bezdomności i udzielania pomocy tym ludziom. Okazało się, że bardziej skorzy jesteśmy pomagać bezdomnym zwierzętom niż ludziom.
Powtórne podjęcie tematu wywołało jednak pozytywną reakcję Pana Marka Pakońskiego, który sprawą zainteresował dziennikarzy Gazety Lubuskiej i urzędników.
Nic to nie zmieniło w losie mieszkańców namiotów ale może chociaż przez chwilę poczuli się ludźmi, których los nie jest obojetny innym.
Jednak artykuł w GL uznałem wówczas jako pisany na zaliczenie a nie na wywołanie pomocy tym ludziom. Działania urzędników mogłem jedynie określić popularnym wśród młodych słowem, żenada.

Gdy nadeszła wiosna, liczba mieszkających w głównym obozie uległa zmniejszeniu a obóz filialny uległ likwidacji. Pozostały po nim tylko hałdy smieci. Pisałem o tym w artykule
http://www.mmzielonagora.pl/artykul/sluzby-miejskie-posprzataja . Ale to nie wiosna zdopingowała mieszkańców obozu filialnego do poszukania nowego locum, tylko prace budowlane nowego osiedla po drugiej stronie ul. Źródlanej.

Przez lato życie w obozie głównym toczyło się bez wielkich zmian. Wymieniła się tylko część mieszkańców. Pierwsze chłodne wrześniowe noce skłoniły mnie do ponownego podjęcia tematu na krótko przed wyborami do parlamentu
http://www.mmzielonagora.pl/artykul/piekna-polska-zlota-jesien.
 
Na MM - ce odzewu nie było ale po dwóch miesiącach mogę z ulgą napisać, że pola namiotowego ludzi bezdomnych  przy ul. Źródlanej już nie ma. 

Nie jest ważne kto przyczynił się do opuszczenia namiotów i likwidacji obozowiska. Ważne jest to, że jego mieszkańcy przenieśli się pod prawdziwy dach, nawet gdyby był to dach pustostanu.
Pozostała tylko część śmieci różnego rodzaju, od walających się wielu dziesiątek butelek po stare buty.
Ciekawe tylko, czy śmieci te z czasem także znikną pod spadającymi liśćmi, usychającą trawą i zielskiem jak na terenie filialnego obozu, co przewidywałem w komentarzach do wiosennego artykułu
http://www.mmzielonagora.pl/artykul/lyzka-dziegciu . 
Stan dzisiejszy dokumentują zdjęcia załączone do tego artykułu.

Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że nigdy już nie będę musiał pisać o zimowych polach namiotowych w Dolinie Gęsnika.
 

Zdjęcia

  • Tego obozu ludzi bezdomnych już nie ma
  • Tego obozu już nie ma
  • Tego obozu już nie ma
  • Tego obozu już nie ma
  • Tego obozu już nie ma
  • Tego obozu już nie ma
Pintaliano
Autor:Pintaliano

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
laska
laska wt., 2011-11-29 09:35

" Prezydencja, " jak to mówi Szambelan wzięła się do roboty

i dała bezdomnym lokale zastępcze.

laska
aski
aski wt., 2011-11-29 10:11

Raczej bezdomni

@laska:

sami się zorganizowali i znaleźli inne, mniej "medialne" miejsce, oby cieplejsze.

https://picasaweb.google.com/106481896623705871202