Tajne przez poufne ds. Jaruzelski - czyli o co tu naprawdę tak chodzi?
Wojciech Sawicki, historyk IPN, w najnowszym biuletynie instytutu opublikował dokument wraz z odpowiednim komentarzem, świadczącym że Cz. Kiszczak z Ełka zrekrutował W. Jaruzelskiego z Warszawy w 1952 roku. Dokument autorstwa agenta Stasi powstał dopiero w 1986 jako element misji szpiegowskiej w Warszawie. Pojawia się również miejsce na rolę dla gen. K. Witaszewskiego, wówczas osoba nr 2 w LWP. Argument jest taki, że skoro Kiszczak uratował głowę Jaruzelskiemu z czystek jakie prowadził w LWP Witaszewski, to mógł też, ratując z opresji, "zrekrutować" na "TW". Wojciech Sawicki podkreśla, że są to tylko spekulacje, ale dodaje zaraz, że jeśli tak mogło być, to Kiszczak pisząc o Jaruzelskim pozytywne nastawienie do partii i PRL chciał go uratować przed Witaszewskim? W każdym razie wnioskuje, że współpraca Kiszczak-Jaruzelski trwała już od roku 1952. Całość artykułu jest świetnie napisana, ale wszystko psuje tylko końcówka z której dowiadujemy się o jakimś spisku w którym tymi złymi byli Jaruzelski i Kiszczak, a wybory roku 1989, sejm kontraktowy to tylko ich zręczna taktyka pokonania podziemia solidarnościowego (jakież to zbieżne z poglądami na historię najnowszą z pewną partią polityczną której nazwy nie podam).
Całość artykułu jest dostępna online na stronie IPN.
Dlaczego nagle pojawił się artykuł IPN o Jaruzelskim i Kiszczaku? Jaki jest plan ich przeciwników i wrogów politycznych?
Artykuł pojawił się w czasie kiedy trwa proces autorów stanu wojennego. Prokurator IPN oskarża ich o "udział w zorganizowanym związku przestępczym o charakterze zbrojnym". Na ławie oskarżonych zasiadają: generałowie W. Jaruzelski, Cz. Kiszczak, St. Kania, E. Kołodziej, E. Kempara i K. Marszałek-Młyńczyk. Ta ostatnia zmarła i sąd jej sprawę umorzył.
Ostatnio minister MON B. Klich nie przedłużył umowy najmu z gen. W. Jaruzelskim biura w ministerstwie.
Sejm podwyższy pensje wszystkim byłym prezydentom III RP. B. prezydent W. Jaruzelski zostanie pominięty.
W walce ideologicznej niszczy się, terroryzuje, bezpodstawnie atakuje i prześladuje gen. W. Jaruzelskiego. Odbiera medale, traktuje się go niżej od innych byłych prezydentów.
I to wszystko na przekór konstytucji. I to wszystko na przekór tego, że żyjemy w demokratycznym państwie prawa.



























Kontakt:
Jeszcze dwa
Zostały jeszcze dwa komunistyczne państwa na świecie gdzie Kolega KOlszak się może ubiegać o obywatelstwo skoro z taką rewerencją odnosi się do architektów komunizmu w Polsce. Państwa te to Kuba i Korea Pn. W obu trwa tradycja owych obu dżentelmenów - opozycjoniści są mordowani lub wysyłani w nieznane miejsca, media są cenzurowane, dobra rozdzielane głównie dla oddanych aparatczyków. Miejsca jest sporo bo - podobnie jak z PRLu - ludzie stamtąd masowo uciekają. I bardzo łatwo tam składać hołdy miejscowym kacykom socjalizmu - pochodów i akademii ku czci ile dusza zapragnie. Pamiętam takie uroczystości z lat 70-ych i 80-ych, aż niedobrze się robi na samo wspomnienie
odpowiedź 1
tomekrush w zasadzie ma rację - zwykła przyzwoitość wymaga by "dać spokój" starcowi. Czytałem kiedyś wypowiedź pani profesor etyki z UW (nie pamiętam danych personalnych, ale jej artykuł krąży po necie) której stanowisko "przejąłem". Co to da mszczenie się na Jaruzelskim? Czy nie można zachować się przyzwoicie i dać mu spokój, nawet jeśli uważa się że on nie był przyzwoitym w czasie stanu wojennego? I o tym jest artykuł - o naszej zwykłej przyzwoitości. Co do postu mohylka - w zasadzie nie powinienem go komentować bo to tylko groch o ścianę (zatwardziały i zasadziały przeciwnik komunizmu zawsze i wszędzie niezależnie od logiki i rozumu będzie dyskredytował wszystko co ma związek z komunizmem), ale muszę chociaż to sprostować: Korea Płn. i Chiny nie są państwami komunistycznymi a na dowód przywołuję nieśmiertelnych Marksa, Engelsa i Lenina.