drukuj

Szkiełkiem po oku (12) Nowe auto prezydenta

Samochód

(fot. barunpatro / sxc.hu)

Lubimy takie tematy. Jak tylko się pojawiają krytykujemy, że w zadłużonym mieście nie powinno się kupować drogich samochodów dla władzy. Jak jest naprawdę?

Czym pojedzie burmistrz a czym wójt?
Wziąłem pod lupę oburzający dla wielu czytelników temat nowego samochodu dla zielonogórskiego magistratu. Na wstępie trzeba powiedzieć słów kilka o przetargach na samochody dla administracji w całej Polsce. Jest to temat tabu, ale niemal wszyscy burmistrzowie, wójtowie i innej maści dyrektorzy mają swoje preferencje co do konkretnych marek i wymagają od swoich zespołów ds. zamówień publicznych, żeby tak ułożyli warunki, żeby kupić właśnie Syrenkę 105 albo inne auto. Dla przykładu, swego czasu bardzo się wszystkim urzędnikom podobały Fordy Mondeo i żeby kupić taki samochód wystarczało wpisać, że żąda się elektrycznie podgrzewanej przedniej szyby. W tamtym czasie w tej klasie można było kupić tylko Forda Mondeo i ci co chcieli, to mieli.

Ja nie lubię patrzeć nikomu do portfela ani na to czym jeździ. Nie oburza mnie od razu, że prezydent jeździ wypasioną furą. Jeśli jest w stanie uzasadnić, że właśnie takie auto jest mu potrzebne żeby realizować zadania publiczne, to ja z tym zgadzam. Na początku zatem wchodzimy na parking Urzędu Miasta i szukamy czy stoi na nim samochód siedmioosobowy. Okazuje się, że jak dotąd magistrat nie dysponuje takim samochodem, więc przyjmijmy a priori (nawet jeśli to założenie błędne), że skoro nie ma, to warto żeby był.

Analiza dokumentów przetargowych prawdę ci powie…
Z oficjalnej strony internetowej Urzędu Miasta Zielona Góra dowiadujemy się, że Prezydent ogłosił przetarg: http://bip.zielonagora.pl/zamowienia_publiczne/0/724/Dostawa_samochodu_o...

Reguły udzielania zamówień publicznych zakazują podawania konkretnej marki samochodu. Zakazuje się także opisywania przedmiotu zamówienia w sposób dyskryminacyjny lub ograniczający konkurencję. O ile Zamawiający bardzo często stosują się do niepodawania konkretnych marek, o tyle z zakazem dyskryminacji i ograniczaniem konkurencji bywa różnie, bo tak naprawdę trudno jest ocenić czy coś ogranicza konkurencję czy też nie ogranicza bez specjalistycznej wiedzy technicznej.

Przejrzałem dokumenty przetargowe i jest kilka rzeczy, co których można mieć wątpliwości, ale to czytelnikom pozostawiam ocenę stanu faktycznego. Co do pojemności i mocy trudno ocenić czy rzeczywiście taki samochód jest potrzebny. Ja bym zaryzykował nawet stwierdzenie, że takie miasto jak Zielona Góra (w końcu druga co do wielkości gmina w województwie) powinno mieć samochód do „zadań specjalnych’. Taki na 7 osób, wygodny, reprezentacyjny, i który jak będzie trzeba to przebije się przez pole uprawne. Taki mocny samochód po prostu może się przydać i dywagowanie czy jest aż tak bardzo potrzebny jest akademicką dyskusją, w której każdy może przedstawić swoje argumenty, a i tak nie dojdziemy do kompromisu.

Samochód z kosmosu.
Przechodzimy do opisu samochodu. Na początku pisze się o systemach jakie ten samochód musi mieć. Jakieś dziwne skróty, a moja wiedza o motoryzacji raczej średnia, z tym że nawet mniej niż średnia. Sprawdziłem te skróty i to co się pod nimi kryje: krótko mówiąc bezpieczeństwo. I chwała urzędnikom za to, że dbają o bezpieczeństwo. Moje amatorskie oko jeśli chodzi o motoryzację przykuwają dwa wymagania: reflektory kasetonowe i klimatyzacja trzysferowa. Widocznie się nie znam, więc odpalam „Google – Wszechmogące” i szukam. Wow! Na ziemi nie produkuje się jeszcze samochodów z reflektorami kasetonowymi. Czyżby miało to znaczyć, że ofertę w przetargu złoży wykonawca z innej galaktyki? No bo jeśli nikt nie złoży oferty ze światłami kasetonowymi to przetarg będzie trzeba unieważnić. A klimatyzacja trzysferowa o dziwo jest. Firma Voyager Club posiada takie opisy przy oferowanych samochodach Chrysler Grand Voyager i Jeep Grand Cheerokee (http://www.voyagerclub.pl/nowe,c,15,47.html). Ten lapsus językowy w wykonaniu urzędników magistratów to był mój pierwszy trop co do tego pod jaki samochód jest „montowana specyfikacja”, bo to częsta praktyka, że po takim właśnie lapsusie językowym „Google – Wszechmogące” wiąże fakty. Moje podejrzenie było jednak z gruntu złe. Sprawdziłem dokładnie, że ani Grand Cheerokee, ani Grand Voyager to nie jest, bo nie spełniają innych wymogów ważnych dla zamawiającego. Skąd się wzięły te dwa błędy to ja nie tylko się domyślam, ale mam na ten temat swoją teorię, której jednak tu nie przytoczę.

Pośmialiśmy się, to teraz trochę poważniej. Powie mi ktoś po co w samochodzie samochód z 20-calowymi aluminiowymi felgami? Miałem samochód na aluminiowych „19-tkach”. W dziury w drogach wpadało się nim cudownie, a potem należało powędrować do zarządcy drogi po ubezpieczenie OC za zniszczenie kół. Takie koła są drogie i odszkodowania za te koła tez dostałem niemałe, tym bardziej że w ten sposób „skasowałem” trzy z czterech kół w samochodzie. A poważnie: wymóg jak najbardziej nieuzasadniony niczym. Ot, widzimisię, które nigdy nie powinno mieć miejsca w sytuacji gdy wydaje się pieniądze publiczne, tym bardziej, że do takiego samochodu potrzebne są koła zimowe (też duże i też bardzo drogie).

Niedozwolony zapis w specyfikacji.
Najgłupszy wymóg to wymóg białego lakieru. Sądy, Urząd Zamówień Publicznych, Krajowa Izba Odwoławcza wielokrotnie wypowiadały się, że nie można wskazywać koloru, ponieważ taki wymóg ma charakter dyskryminujący w stosunku do innych wykonawców. Co innego samochód specjalny: straży pożarnej, karetka pogotowia albo wóz policyjny, bo one muszą być w wiadomych kolorach, uściślonych co do odcienia. Ale samochód prezydenta już nie musi, a nawet nie może. To jest ewidentne i niepodważalne naruszenie.

Oferta skierowana dla tych, co mają taki samochód na parkingu.
Największa „kucha” urzędników to jednak termin wykonania umowy: „7 dni od podpisania umowy” brzmi jak żart. Na dostawę samochodu o wysokich wymaganiach 2 miesiące to nie jest długi termin dostawy, natomiast 7 dni to termin błyskawiczny. Zdarzały się przypadki, że termin określony na poziomie jednego miesiąca i wykonawcy nie byli w stanie zmieścić się w tym terminie. To znaczy krótko mówiąc, że jest to oferta skierowana do konkretnych dealerów, którzy ten samochód „mają na stanie”. Co więcej, ten dealer ma ten samochód w kolorze białym, który jest również kryterium dyskryminacyjnym. Generalnie czas wykonania zamówienia może mieć charakter dyskryminujący jeśli wykonanie zamówienia z uwagi na jego specyfikę jest w tym czasie niewykonalne dla większości oferentów.

Pojawia się pytanie: po co tak krótki czas? Przecież rozsądnemu zamawiającemu nie powinno zależeć na tym, żeby dostać ten samochód „właśnie teraz”, ale żeby wybrać najkorzystniejszą ofertę spośród wielu oferentów, którym powinno się w każdy możliwy sposób pomóc po to, żeby ich oferty były najlepsze. Na pewno nie jest to dobre uzasadnienie jeśli urzędnicy powiedzieliby, że zależy im żeby było szybko bo za miesiąc jest ważna impreza gdzie będziemy potrzebowali takiego samochodu. Ten samochód będzie przecież używany przez długi czas i nie kupuje się go ad hoc, a poza tym na imprezę za miesiąc można zlecić usługę zewnętrzną.

Tego mi zabrakło
Dla mnie dziwne jest to, że Zamawiający, który bardzo szczegółowo określił wymagania co do samochodu tak naprawdę zapomniał o rzeczach podstawowych lub celowo ich nie ujął: gdybym był zamawiającym na pewno wymagałbym od wykonawców kompletu opon zimowych, na pewno chciałbym nie tylko OC, ale pakiet ubezpieczeń z AC i NW. Na pewno napisałbym w specyfikacji, że ma być gaśnica, klucze do majsterkowania przy aucie np. do zmiany kół, trójkąt ostrzegawczy i inne przydatne rzeczy w samochodzie (tu akurat mogę się mylić czy któraś z tych rzeczy nie jest obligatoryjna do przekazania razem z samochodem i czy nie wynika to z odrębnych przepisów).

A to mnie bardzo zdziwiło…
Jest też coś co mnie bardzo niepokoi. Włączyłem sobie serwis do wyszukiwania samochodów: otomoto.pl, żeby po wymaganiach technicznych próbować dociec jakie auto ma na myśli Miasto Zielona Góra i biorąc pod uwagę ograniczenia cenowe (założyłem, że to będzie samochód kosztujący mniej niż 200 tysięcy złotych) wyszło mi, że jedynym samochodem, który wchodzi w grę jest Mazda CX-9. Co ciekawe, nie jestem w tym dziwnym przeświadczeniu odosobniony, bo na forum Gazety Lubuskiej i Gazety Wyborczej jest wiele komentarzy, które wskazują, że chodzi o Mazdę CX-9. Ja podchodzę dość sceptycznie do takich podejrzliwości, tym niemniej mój naturalny wewnętrzny spokój uległ delikatnemu zmąceniu kiedy zapoznałem z opisem Mazdy CX-9 na stronie www.mazda.pl, który znajduje się tutaj:

http://www.mazda.pl/upload/country/pl-pl/Amended_pricing/CX9_New_Revised...

Po lekturze prospektu upewniłem się, że Mazda CX-9 idealnie wpisuje się w potrzeby Zamawiającego. Ma te wszystkie systemy bezpieczeństwa, o których mowa w SIWZ. Co więcej posiada te systemy w prospekcie w identycznej kolejności jak chce tego zamawiający. Prospekt zresztą łudząco przypomina SIWZ jeśli chodzi o wymagania. Co więcej auto ma 277 KM, silnik o pojemności 3,7 benzyna, moc silnika 204 kW (277 KM), zapis specyfikacji „przestrzeń bagażowa tryb 7-miejsowy min 480 litrów” łudząco przypomina zapis z prospektu „przestrzeń bagażowa tryb 7-miejsowy min 480 litrów”, spalanie w cyklu mieszanym 11,3 l/100km wobec wymogów zamawiającego, który nie chcę żeby jego samochód palił w cyklu mieszanym więcej niż 12 l/100km.

Ja rozumiem, że opis przedmiotu zamówienia to jest uprawnienie zamawiającego. Rozumiem, że ktoś mógł wziąć do ręki prospekt Mazdy i powiedzieć oglądając kryteria, że tego właśnie potrzebujemy. Sęk w tym, że aż tak duże wskazanie konkretnych parametrów nie pozostawia cienia wątpliwości, że chodzi o mazdę. Na miejscu urzędników, dla dobra konkurencyjności, mając na uwadze poszanowania prawa i zasad udzielania zamówień publicznych unieważniłbym postępowanie i jeszcze raz opisałbym przedmiot zamówienia w sposób niedyskryminujący i zapewniający uczciwą konkurencję.

Rzecznik pobłażliwy i zarobiony
Co ciekawe Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych, który jest organem właściwym do wymierzania kar za tego typu naruszenia jakby sam zachęca do tworzenia takich „potworków”, zwracając uwagę na niska szkodliwość zarzucanych uchybień. Postępowań o zamówienie publiczne na zakup samochodu jest w Polsce bardzo dużo i niemal każde z nich budzi mniejsze lub większe wątpliwości. Szkoda, bo biedny kraj powinien bardziej uważnie przyglądać się temu, za ile jeżdżą urzędnicy.

Epilog
Tak naprawdę to życie pisze najciekawsze scenariusze. W poniedziałek, 7 marca 2011 roku o godz. 10:15 komisja przetargowa dokona otwarcia ofert. Osobiście chciałbym, żeby się okazało, że w postępowaniu weźmie udział wielu wykonawców, którzy będą się „bili” o zamówienie przedstawiając oferty na różne samochody w konkurencyjnych cenach (powiedzmy do 200 tysięcy złotych brutto). Bo taki jest cel ustawy Prawo zamówień publicznych aby zamawiający za publiczne pieniądze wybrał jak najkorzystniejszą dla siebie ofertę.

Czarny scenariusz przewiduje, że ofertę złoży tylko jeden wykonawca, który zaproponuję białą Mazdę CX-9 z 2010 roku, która zupełnym przypadkiem będzie miał na swoim parkingu. Oby czarny scenariusz się nie sprawdził…

* * *

 

Zobacz nas na facebooku: 

strona portalu Moje Miasto Zielona Góra

strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra

Zdjęcia

  • Samochód
MM-kowicz pełną gębą :)
AmIright
Autor:AmIright

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
AmIright
AmIright sob., 2011-03-05 18:18

Ja oczywiście czytałem te wszystkie kontrowersje i słucham

@Jacek Budziński:

radia, natomiast skupiam się na watkach czysto merytorycznych. Byc może to tylko urzędnik się zapędził, natomiast wydaje się, że njsensowniej byłoby ten przetarg uniewaznic i ogłosic na nowo z bardziej otwartymi kryteriami.

Robert Narkun (robertnarkun@o2.pl)
Jacek Budziński
Jacek Budziński sob., 2011-03-05 18:26

Do Amlright

Problem polega na tym, że w/g zapisów w uwagach do autoporawek prezydenta 200 tys zł miało być przeznaczone na zakup auta w miejsce ukradzionego (Citroen Berlingo) i na auto dla Biura Zarządzania Drogami, a nie na SUV-a za 150 tys. zł.
Sam jestem ciekaw, czy unieważnią przetarg. W/g mnie tak.

Jacek Budziński
AmIright
AmIright sob., 2011-03-05 18:39

A ja uważam że jeśli miasto nie ma takiego samochodu

@Jacek Budziński:

a z mojej wiedzy wynika, że nie ma, to może warto żeby był. Takie coś sie przydaje. W końcu urzednicy jeżdzą w różne miejsca, czasem jest to tez uzasadnione, żeby poruszali się sporą ekipą.

Ta Mazda CX9 też nie jest niewiadomo jak wielkim "wyskokiem". Auta tej klasy to 200 tysięcy i więcej, a tu pewnie jest szansa żeby kosztował 135 tysiecy (po upustach jakie zapewne da firma). Można ostrożnie stwierdzic, że urząd nie zaszalał aż tak bardzo.

Co prawda uważam, że SUVa podobnej klasy mozna miec już za 90 tysięcy (np 7 miejscową KIA Sportage). Nie dalej jak wczoraj słyszałem dobre słowa o tej marce.

Urząd zaszalał tak naprawdę tylko jeśli chodzi o opis przedmiotu zamówienia, który ma charakter mocno dyskryminacyjny. Moim zdaniem to trochę kiepskośc urzędników wyszła, bo ja bym był w stanie tak opisac przedmiot zamówienia żeby wybrac tą Mazdę CX - 9 i nikt by się nawet nie zorientował. Z drugiej strony nigdy bym czegoś takiego nie zrobił.

Panie Jacku, pan doskonale wie, że Prezydent nie ma za sobą Rady Miasta i musi kombinowac. Wiadomo, że będzie zawsze próbował was przechytrzyc a Wy będziecie próbowali mu w tym przeszkadzac. Suma sumarum, taka zabawa nie jest dobra dla miasta, bo jednak najlepsze efekty uzyskuje się kiedy jest współpraca między władzą wykonawczą a stanowiącą.

Robert Narkun (robertnarkun@o2.pl)
Jacek Budziński
Jacek Budziński sob., 2011-03-05 19:53

Do Amlright

@AmIright:

Przecież zgodziliśmy się na zakup potrzebnych aut.Mowy o SUV-ie nie było.Proszę zwrócić uwagę, że za 200 tys. zł można kupić dla urzędników nawet trzy dobre auta.I na to także bym się zgodził.Uchwalenie budżetu to własnie efekt współpracy.To prezydent po swojemu interpretuje zapisy. Jedyną receptą na to jest budżet zadaniowy.

Jacek Budziński
Pintaliano
Pintaliano sob., 2011-03-05 18:46

Prezydent i jego urzędnicy,

jeżeli mają trochę ambicji, powinni szybciutko w poniedziałek rano wycofać się z tego grubymi nićmi szytego zamówienia.
Almright, gratuluję wytrwałości w przygotowaniu artykułu.

Pintaliano
Grunberg
Grunberg sob., 2011-03-05 18:56

Następny bardzo medialny

Następny bardzo medialny temat podchwycony przez Pana Radnego. Będzie można zabłysnąć i pokazać jaki to PiS jest dbający o finanse miasta. Można kupić za te pieniądze 10 samochodów używanych i dać wszystkim potrzebującym . Urzędnikom wykupić karnety na jazdę miejskimi autobusami- będzie taniej. Gdy będziemy przyjmować delegacje to wypożyczymy samochód od Pana Radnego z PO.

Jacek Budziński
Jacek Budziński sob., 2011-03-05 19:49

Do Grunberg

@Grunberg:

Polecam ponowne przeczytanie mojego wpisu.Zgodziliśmy się jako radni na zakup dwóch samochodów, a nie SUV-a. Ale Pana jak już pisałem nigdy nie przekonam.Wiem dlaczego-jestem z PiS:)

Jacek Budziński
Grunberg
Grunberg sob., 2011-03-05 20:27

Sam Pan widzi ,że byłbym

@Jacek Budziński:

Sam Pan widzi ,że byłbym bardzo dobrym członkiem PiS . Nic mi się nie podoba i zawsze jestem na nie.

Jacek Budziński
Jacek Budziński sob., 2011-03-05 21:30

Do Grunberg

@Grunberg:

Własnie odwrotnie.Z tymi cechami jest Pan idealnym krytykiem PiS.Prawie jak poseł ziemi(no właśnie jakiej?) Niesiołowski.Nic się Panu nie podoba i jest Pan zawsze na nie.Jest Pan jego Avatarem, choć rodzaj złośliwości raczej pasuje mi do miejskiego SLD z okolic Urzędu Miasta.Jak zwykle serdeczne pozdrowienia od PiS;)
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Kaczynski-zasluzyl-na-krytyke-to-...

Jacek Budziński
tomekrush part two
tomekrush part two sob., 2011-03-05 21:56

Panie Jacku

@Jacek Budziński:

Przepraszam że wtrącam się w dyskusję jaką Pan od niedawna prowadzi z internautą Grunberg. Obserwuję Waszą konwersację od pewnego czasu i sugerowałbym a nawet wręcz prosił by nie wdał się Pan tu w niczemu nie służącą "kopaninę słowną" z niewątpliwie inteligentnym aby nie użyć słowa "szczwanym" Grunberg-iem:) Z moich obserwacji wynikać może że Grunberg próbuje tu w dość jasny sposób sprowokować Pana do napisania o jedno zdanie więcej niż to wymagałby majestat radnego z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Jeśli już to mogę te złe emocje płynące ze strony Grunberg-a przejąć na siebie(bądź co bądź po coś przecież jestem na tym portalu MM-zg :) Choć nie wydaje mnie się bym dał się wciągnąć w pyskówkę n/t : jaki to PIS jest zły bo ze wszystkim się nie zgadza i wszystko mu się nie podoba:) Pozdrawiam.

tomekrush
Jacek Budziński
Jacek Budziński sob., 2011-03-05 22:27

Do tomekrush

@tomekrush part two:

Widzę to tomkurush.Ba, jestem wręcz pewny kim jest Grunberg vel W.W.Jak to mówi mój znajomy jest przewidywalny jak WC dla hydraulika:) Pozdrawiam

Jacek Budziński
Grunberg
Grunberg ndz., 2011-03-06 08:17

Poziom adekwatny do

@Jacek Budziński:

Poziom adekwatny do przynależności politycznej. Wracając do samochodu to mieliśmy przykład z góry jak nikt z rządzących nie chciał kupić nowych samolotów bo było to żle widziane . A jak stała się tragedia to wszyscy są za kupnem nowych. Panie radny mam nadzieje ,że w naszej dyskusji sam sobie Pan poradzi i nie potrzebuje osób , które zostały już raz skreślone z MM .Dostosuję się do poziomu dyskusji i napiszę jak mawia mój znajomy- pies ogrodnika sam nie zje i drugiemu nie da.
Co do posła Niesiołowskiego tom muszę się zgodzić i już prowadziłem dyskusję na jego temat na łamach MM. Widzi Pan nie nie jest ze mną ąż tak żle. Serdecznie pozdrawiam od siebie.

Jacek Budziński
Jacek Budziński ndz., 2011-03-06 10:07

Do Grunberg

@Grunberg:

Lepiej niech Pan przeanalizuje poziom Pańskich wcześniejszych wpisów, pod moim i PiS adresem w tym i w innych wątkach , a dopiero potem mnie ocenia.O pomoc nie prosiłem i jak widać sam sobie radzę.I jak zwykle serdeczne pozdrowienia od PiS:)

Jacek Budziński
Grunberg
Grunberg ndz., 2011-03-06 14:12

To nie ja Panu proponowałem

@Jacek Budziński:

To nie ja Panu proponowałem pomoc. Co do poziomu to Pan użył porównania WC - Hydraulik w stosunku do moich wpisów. Pan podlega ocenie gdyż występuje tu Pan jako osoba publiczna i o tym nie wolno Panu zapominać. Serdecznie pozdrawiam.

Jacek Budziński
Jacek Budziński ndz., 2011-03-06 14:58

Do Grunberg

@Grunberg:

To fragment Pańskiego wpisu pod moim adresem, więc proszę mnie nie pouczać na temat poziomu konwersacji:

30 styczeń 2011, 17:07
Grunberg
Trzeba napisać Panu wprost by Pan zrozumial. Pisze Pan glupoty i w dodatku nie na temat zadawanych pytań. Ja osobiście wolę koncerty .Pan powinien propagować fizyczny zdrowy tryb życia , psychiczny też. Prozę nie odpisywać bo i tak wykręci Pan kota ogonem

I prawdą jest ,że jestem osobą publiczną, dlatego w przeciwieństwie do Pana podpisuję się imieniem i nazwiskiem pod tym co piszę.

Jacek Budziński
Grunberg
Grunberg ndz., 2011-03-06 16:11

I w dalszym ciągu podtrzymuję

@Jacek Budziński:

I w dalszym ciągu podtrzymuję to ,że nie odpowiada Pan na zadane pytania. Odpowiedzi były wymijające i po prostu nazwałem to po imieniu . Mogłem użyć bardzie wysublimowanych dla Pana uszu słów i to jest mój błąd i do tego się przyznaje. A ja nie jestem osobą publiczną i nie muszę podawać imienia i nazwiska, a krytykować mogę.
Serdecznie pozdrawiam.

tomekrush part two
tomekrush part two ndz., 2011-03-06 16:29

Upierdliwość jedną z cech narodowych nas Polaków :P

@Grunberg:

Panie Grunberg proszę aby nie brał Pan mej powyższej hipotezy do siebie bo jeśli już miałbym tą b.prawdopodobnie trafną diagnozę kierować w czyimś kierunku to najpewniej we własną stronę a nie w Pana panie Grunberg.:) Liczę zatem że nie uraziłem Pana i jeszcze nie raz i nie dwa wymienimy między sobą miłe w brzmieniu i ocenie zdania. Przyznam się Panu że podziwiam Pana wiedzę n/t historii miasta Zielona Góra w czasach gdy to miasto było rdzennie niemieckie.Pozdrawiam i oczekuję że doceni Pan moją uprzejmość względem Pana panie Grunberg i w równie miły sposób odwzajemni się:)

tomekrush
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG ndz., 2011-03-06 18:12

Rdzennie niemiecka Zielona Góra nigdy nie była

@tomekrush part two:

Osadę utworzyli Słowianie 800 lat temu.

tomekrush part two
tomekrush part two ndz., 2011-03-06 18:55

Panie Bogusławie.

@Bogusław_ZG:

Dziękuję za tę zapewne dogłębnie sprawdzona informację. Proszę mi jeszcze tak dla pewności tego co Pan twierdzi powyżej wyjaśnić skąd zatem na stronie internetowej której nazwy nie wymienię by nie uprawiać kryptoreklamy /wystarczy że powiem iż z tej strony www. zapewne często korzysta nasz obecny miłościwie nam panujący Prezydent RP >lol< / pojawiło się info jakoby i tu cytat:"Początki miasta- ( Zielona góra-dopisek mój tomekrush II ) Założona jako miasto przez przybyszów z zachodniej części Europy – głównie Flandrii i Niemiec, którzy jednak najprawdopodobniej nazwali miasto tak, jak nazywała się istniejąca już tu (obecna ulica Podgórna, u podnóża wzgórza Winnego/Ceglanego/Zielonego) polska wioska: Zielona Góra" koniec cytatu:) zatem MIASTO, miasto panie Bogusławie. Mówiłem o rdzennej historii tego m i a s t a a nie wioski Zielona Góra:) Proszę zatem o słowa wyjaśnienia:P

tomekrush
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG ndz., 2011-03-06 19:27

Chce Pan przez to powiedzieć,

@tomekrush part two:

że Niemcy, po nadaniu praw miejskich,
wszystkich mieszkańców innych narodowości wygnali z ZG?
Barbarzyńcy, kurka wodna. :((
Nie wiedziałem o tym, no wie Pan, teraz się przyjaciołom z za Odry
wazelinuje lepiej niż za komuny Rosjanom, ale wtedy też nic na ten temat. :(

Pan też z tej samej strony co prezydent korzysta?
To musi być jakaś super skarbnica wiedzy.
Gratulacje!

tomekrush part two
tomekrush part two ndz., 2011-03-06 19:47

Panie Bogusławie

@Bogusław_ZG:

A skąd ja to mam wiedzieć czy ci Holendrzy, Niemcy czy Florianie wygonili, aresztowali czy też zaprzyjaźnili się z rdzennymi mieszkańcami w i o s k i o nazwie Zielona Góra?:) Strona z której wyjątkowo skorzystałem teraz a z której jak już dywagowałem tu wcześniej:) b.prawdopodobnie korzysta miłościwie obecnie nam panujący Prezydent RP nie podaje takich szczegółów buuuu. Muszę chyba Panu przypomnieć istotę tego jakże niespodziewanego dla mnie sporu : twierdzisz Pan że Zielona Góra jako wioska od zawsze był rdzennie polska. I masz pan racje tyle ze ja nic na ten temat nie pisałem a wspomniałem jedynie o tym o czym czasem pisze na portalu MM-zg Grunberg znaczy o >mieście>podkreślam to słowo m i e ś c i e Grunberg . :P

tomekrush
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG ndz., 2011-03-06 20:37

Wieś czy miasto, bez różnicy.

@tomekrush part two:

Sam Pan napisał cytując, że osadnicy byli z Flandrii, Niemiec.
To gdzie tu rdzennie niemiecki Grunberg?
Dorzucę jeszcze Czechów, Ślązaków, Żydów...
Rdzennie niemiecki to nawet Berlin nigdy nie był.

tomekrush part two
tomekrush part two ndz., 2011-03-06 20:56

To żeś Pan mnie w głowie teraz namieszał/U la la la

@Bogusław_ZG:

Panie Bogusławie to weź Pan i sprowadź mnie Pan teraz z tych obłoków myślowych do których sam mnie Pan przed chwilą wysłał swoimi filozoficznymi nakierowaniami ...na ziemię wymieniając z nazwy własnej choć jedno miasto które od zarania może poszczycić się swoją rdzenną rdzennością:)

tomekrush
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG ndz., 2011-03-06 21:06

"...miasto było rdzennie niemieckie. "

@tomekrush part two:

To Pana słowa. :)
Więcej nic nie piszę, bo będziemy musieli pojedyncze litery, z pionu, w słowa składać.
:P

tomekrush part two
tomekrush part two ndz., 2011-03-06 21:35

che che che che

@Bogusław_ZG:

...dobre!:). Cieszę się że utwierdziłem się w przekonaniu że są na tym forum osoby z którymi można dobitnie acz z kulturą pokonwersować. Szacunek i poważanie ode mnie Panie Bogusław_zg:) A tak a propos to uwielbiam dyskutować/ polemizować / konwersować / sprzeczać się również:) z ludźmi nie tyle że inteligentnymi bo takich osób jest na tym forum o dziwo naprawdę sporo ale z osobami które potrafią czasem zejść na poziom niższy od ich punktu dopuszczalnego w tolerancji takowego postrzegania światopoglądu u swoich adwersarzy czy innych dyskutantów:)

tomekrush
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG ndz., 2011-03-06 21:50

O!

@tomekrush part two:

M
M
-
k
o
w
e

d
r
z
e
w
o

n
i
e

w
y
t
r
z
y
m
a
ł
o.
:))

Grunberg
Grunberg ndz., 2011-03-06 18:49

Dziękuje za miłe słowa. Co do

@tomekrush part two:

Dziękuje za miłe słowa. Co do ,, upierdliwości ,, to jest dobra cecha ale w jej pozytywnym znaczeniu - to jest moje zdanie. Zielona Góra nigdy nie była rdzennym miastem niemieckim jak i pod względem administracyjnym jak i narodowościowym gdyż mieszkali tu Polacy obywatele narodowości żydowskiej jako pełnoprawni obywatele Niemiec ale to na marginesie.
Serdecznie pozdrawiam.

tomekrush part two
tomekrush part two ndz., 2011-03-06 20:14

Czyli że co?

@Grunberg:

Że upierdliwość(ta hmm pozytywna jak Pan raczył wyjaśnić) może człowiekowi pomóc w życiu albo dajmy na to w danej dyskusji? Skoro tak jest jak Pan twierdzi to z tym większym zainteresowaniem będę śledził(nie, śledził to złe słowo i może się to Panu źle kojarzyć lub jakie wspomnienia przed oczy napatoczyć :( ) Hkm z tym większym zainteresowaniem będę obserwował:) pana dysputę z panem Jackiem.Co do tematu rdzenności miasta Grunberg przyjmuję pana wyjaśnienie i dziekuję zaspokojenie mojej ciekawosci/

tomekrush
Jacek Budziński
Jacek Budziński ndz., 2011-03-06 16:33

Do Grunberg.

@Grunberg:

Taaa... Brak Panu cywilnej odwagi podpisać się pod swoimi stwierdzeniami i tyle.Ale niech to Pan tlumaczy tak jak chce.Nawiązując do Pańskiego ostatniego zdania wnioskuję,że jako osoba publiczna także mogę krytykować,o co zdaje się Pan ma do mnie nieustanne pretensje.Kłania się logika, a właściwie jej brak.Pozdrowienia od PiS-u:)

Jacek Budziński
Grunberg
Grunberg ndz., 2011-03-06 18:56

Nerwy Pana zaczynają puszczać

@Jacek Budziński:

Nerwy Pana zaczynają puszczać i z braku rzeczowych argumentów zaczyna się Pan odwoływać do braku cywilnej odwagi ,następne będzie brak patriotyzmu i jeszcze inne górnolotne stwierdzenia. Chyba Pan nie nawiąże do moich rodzinnych korzeni. Pretensje jak to Pan użył mam do Pana jedynie , za brak rzeczowych ,konkretnych odpowiedz, a nie za krytykę .Temat uważam za wyczerpany.
A jak widzi Pan jakieś nieprawidłowości to należy powiadomić Prokuraturę i złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i już ,a nie opisywać swoich przemyśleń, podejrzeń, spekulacji..
Serdecznie pozdrawiam,i życzę wielu sukcesów na niwie jedynego sprawiedliwego.

Pintaliano
Pintaliano ndz., 2011-03-06 19:09

Brniecie Panowie

@Grunberg:

w ślepą uliczkę i zamiast pustych pozdrowień i życzeń, posłuchajcie melodii
http://batulesung.blogspot.com/2011/02/hutan-negara-tg-piai-4.html.
Wysłuchanie jej gwarantuje wyciszenie emocji.
Już uspokojony, serdecznie pozdrawiam obu Panów.

Pintaliano
tomekrush part two
tomekrush part two ndz., 2011-03-06 19:25

Panie Grunberg jesli Pana to w żaden sposób nie urazi

@Grunberg:

to doradzałbym użyć raczej określenia: >Nerwy Panu zaczynają puszczać< To będzie bardziej mocne i treściwsze i nikogo nie mylące w fakcie iż to Pan jest dominującą i mocniejszą stroną w tej coraz ciekawiej zapowiadającej się wymianie poglądów z panem Jackiem !:).Bo te pańskie "Nerwy Pana zaczynają puszczać" może nie być za dobrze odebrane a nawet sprawić że ktoś tu na MM-zg pomyśli sobie błędnie że jest Pan nie daj boże jakimś mistrzem czy innym specjalistą od nerwów / nerwowości / czy innych tego rodzaju spraw:( Hm a tego bym nie chciał bo proszę mi wierzyć- polubiłem Pana jako człowieka oraz jako MM-kowicza Panie Grunberg. Z wyrazami szacunku: tomekrush II

tomekrush
Grunberg
Grunberg pon., 2011-03-07 08:06

Dziękuję za uwagę , ale to

@tomekrush part two:

Dziękuję za uwagę i ma Pan rację , Mój błąd i przyznaję się do tego ale to jest tylko literówka gdyż nie czuje się w żaden sposób specjalista od nerwów .Serdecznie pozdrawiam.

Jacek Budziński
Jacek Budziński ndz., 2011-03-06 10:14

Do Grunberg

@Grunberg:

I jeszcze raz polecam czytanie moich wpisów ze zrozumieniem.Nie byłem i nie jestem przeciwny zakupowi niezbędnych dla Urzędu Miasta aut, ale nie wypasionej fury za ponad 150 tys.zł i to jeszcze w tak dziwnym (chodzi o warunki zamówienia) trybie.Za 200 tys. zł można kupić trzy dobre auta na potrzeby jednostek i urzędu. I przypominam,że inne były zapisy w uchwalonym budżecie, a co innego planuje prezydent.

Jacek Budziński
Grunberg
Grunberg ndz., 2011-03-06 14:15

Grunberg vel WW alias J.23

@Jacek Budziński:

Grunberg vel WW alias J.23 i1/2.

Bogusław_ZG
Bogusław_ZG sob., 2011-03-05 19:07

Te reflektory kasetonowe to w środku mają być,

wmontowane w podsufitce.
Jak delegacja jedzie w dalsze rejony powiatu to z nudów pogra w brydża.
Przy takim oświetleniu będzie zdrowiej dla oczu.
http://lampydomowe.pl/pl,category,201475,kasetonowe.html

Ta Mazda chyba już nie stoi u dealera a u "Kowalskiego" w garażu.
"Przedmiotem zamówienia jest dostawa samochodu osobowego typu SUV, samochód 7–osobowy, fabrycznie nowy, zarejestrowany, min. 2010 rocznik..."
Zarejestrowany!
Urząd może chce autko z drugiej ręki, choć nowe. :))

AmIright
AmIright sob., 2011-03-05 19:13

Co jeszcze ciekawsze

@Bogusław_ZG:

we wzorze umowy, który jest załącznikiem do SIWZ zauważyłem, że jest wpisany samochód z 2010. Tak dziwnie, jakby zamawiajacy nie przewidział, że to może byc samochód z 2011r.

Bogusław_ZG, bardzo ciekawe spostrzeżenie. To może ten szyberdach będzie z takich przezroczystych kasetonów.

Zarejestrowany to ja rozumiem. To proste, rejestracja niewiele ale jednak kosztuje. Żądając pojazdu zarejestrowanego po prostu zmawiający przerzuci koszty rejestracji na wykonawcę, a wykonawca te koszty będzie musiał doliczyc. Niby małe koszty, ale jednak o tym pomyślano.

Robert Narkun (robertnarkun@o2.pl)
aski
aski sob., 2011-03-05 19:25

respect

za analizę zakupu auta.
Po wpisaniu w google "reflektorami kasetonowymi" ten artykuł wychodzi na pierwszym miejscu :)

w sumie to mi ten przetarg podchodzi pod paragraf ...

https://picasaweb.google.com/106481896623705871202
KOKO
KOKO sob., 2011-03-05 22:47

...

Rozumiem, że z budżetem jest okej i na wszystko są pieniądze? To po co była ta cała awantura z MZK i innymi cięciami oraz z tym, że budżet miasta bardziej jest Titanikiem niż luksusowym statkiem rejsowym (moje porównanie).
To, że urzędnicy potrzebują samochodów, jestem w stanie zrozumieć. Sprawa boli jednak z powodu złej kondycji finansowej miasta (tak myślę, że złej, bo ja tam się nie znam...). Na jej tle zakup luksusowego auta jest... (kurtyna!).

Bogusław_ZG
Bogusław_ZG ndz., 2011-03-06 09:30

Po co była ta cała awantura z MZK?

@KOKO:

Po to by PKS, którego miasto ma udziały, nie było w swej działalności pod kreską.
Wozi teraz pasażerów na najbardziej lukratywnej linii.
PKS zarobi, MZK się dofinansuje i wszyscy będą zadowoleni.
Wszyscy prócz pasażerów, którzy muszą teraz na miesięczne dwie stówki
wyłuskać, na PKS i MZK w mieście.
Ale kto by się wydatkami mieszkańców przejmował?
Wszyscy mają to w D.

KOKO
KOKO ndz., 2011-03-06 13:29

...

@Bogusław_ZG:

Tu już nie chodzi o wydatki mieszkańców. Tymi się mało kto przejmuje. Mnie zastanawia czy budżet "uniesie" ciężar kosztów luksusowego samochodu.

AmIright
AmIright ndz., 2011-03-06 14:14

No wiesz, Kolszaku,

@KOKO:

jesli ktoś mówi że samochód za 150 tysiecy "utopi" Zieloną Górę to jest demagogiem. W tak dużym budżecie jak ma Zielonka tych pieniędzy po prostu nie widac.

Zwracam jednak uwagę, że nieciekawa sytuacja może byc wynikiem wielu imprez organizowanych jako "igrzyska dla ludu" przez magistrat w ubiegłym roku (przedwyborczym - zbieg okoliczności?). Zapraszano gwiazdy i telewizję, robiono duże przedsięwzięcia (nie pamiętam w przypadku której imprezy to było, ale mówiło się nawet, że prezydent wydał milion na jedno z wydarzeń). Jeśli już w ten sposób na to patrzymy to popatrzmy ile nowych mazd było za te pieniądze.

W dobie jednak oszczędnosci faktycznie masz rację, że "grosz do grosza i będzie kokosza". Trzeba oglądac kazdą złotówkę, bo jak się wyda 10 razy o złotówkę za dużo to już jest 10 złotych. Myślę, że to wyzwanie przed prezydentem na najbliższą kadencję, żeby oszczędzac, ale jednocześnie nie obniżyc w ten sposób jakości administracji.

Robert Narkun (robertnarkun@o2.pl)
KOKO
KOKO ndz., 2011-03-06 21:25

...

@AmIright:

Podszedłem do tego zdroworozsądkowo. W mediach trąbiono, że brakuje w budżecie ok. 4 mln zł na MZK. Padały pomysły na cięcia w oświacie i niefinansowanie imprez (Festiwal Piosenki Ros.). Brakuje pieniędzy. Więcej jest wydatków niż dochodów. Nie wiem, może ja jakiś staroświecki i nie z tej epoki jestem, ale jeśli brakuje pieniędzy oraz/lub jest ich za mało, to nie pchałbym się kupować "limuzynę". Tutaj się zgadzam z Jackiem Budzińskim, że można kupić tańszy samochód.
AmIright'cie, ja tylko nie rozumiem tego, że wcześniej tak płakano, że nie ma pieniędzy, a teraz (całkiem niedawno po "budżetowej" awanturze) nagle są fundusze na "limuzynę", na tego SUVa?
Podkreślam, że nie jestem przeciwko, ale po prostu nie rozumiem tego. "Najpierw nie mam złotówki, a teraz mam"....
Chociaż osobiście jestem za tym, by urzędnicy jeździli sobie własnymi samochodami albo autobusami...

Bronicky
Bronicky ndz., 2011-03-06 09:05

Nie chodzi o reflektory

Nie chodzi o reflektory "Kasetonowe" tylko Ksenonowe :)
Ciekaw jestem, czy artykuł przeczyta sam zainteresowany. Mam nadzieję że tak :)
Pozdrawiam

Piotr Bronicki, Bronek http://myspace.com/grunbergpunx
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG ndz., 2011-03-06 10:12

No nie wiem, w urzędzie pracują fachowcy,

@Bronicky:

jak napisane, że kasetonowe to tak musi być.
Gdzie nam robaczkom urzędowe ustalenia podważać.
Tak się nie godzi. :)))

AmIright
AmIright ndz., 2011-03-06 14:19

Przeczytałem dziś rano wczorajszą lubuską

@Bogusław_ZG:

no i mam takie spostrzeżenie, że może trochę niepotrzebnie "wieszamy psy" na urzednikach marszałka. Przede wszystkim chodzi mi o to, że jak twierdzi prezydent przedmiotowy przetarg jest dopiero drugim przetargiem na zakup samochodu za rządów Janusza Kubickiego.

Może więc po prostu jest tak, że urzędnicy Prezydenta nie mają wprawy w prowadzeniu takich postępowań i dlatego tak zepsuli tę specyfikację. To może byc usprawiedliwienie tych urzedników, choc niedoskonałe, bo przecież wszyscy życzylibysmy sobie żeby jakośc w administracji była jak najlepsza.

Robert Narkun (robertnarkun@o2.pl)
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG ndz., 2011-03-06 10:36

Już wiem do czego prezydentowi potrzebna bryka

z takimi bajerami jak monitorowanie powietrza w kołach itp.
Zielona Góra jest w ścisłej czołówce;
http://www.tvp.pl/gorzow-wielkopolski/aktualnosci/spoleczne/dziurawa-zie...
Możemy sobie wszyscy gratulować niewątpliwej sławy, nie tylko za sprawą
występów muzycznych, kabaretowych, kryminalnych /wydumane gwałty/ :)))

Odszczekuję wszystkie złośliwości na temat autka.
Z troski o władze miejskie proponuję zakupić Hummera.
http://www.samochody.mojeauto.pl/hummer/
Nie ma to tamto, władza musi być bezpieczna i schluss!

W.W.
W.W. ndz., 2011-03-06 20:04

Jacek Budziński

Ależ pan wydedukował. W moim artykule oceniłem pana wyżej. No cóż pomyliłem
się. Szkoda, że pan nie czyta MM. W "Donosie" wyjaśniam, że w głupich dyskusjach nie biorę udziału.
Regulamin MM nie zabrania używania nickname. Ale ja wcale się nie ukrywam.
Znają mnie : większość dziennikarzy obywatelskich, Redakcja, wszyscy uczestnicy
warsztatów fotograficznych i inni. Przyrównanie mnie do Grunberga w niczym
mi nie uchybia. Nie wiem jak jest odwrotnie. Cenię Grunberga za jego rzeczowość
i dużą wiedzę historyczną. Szkoda, że dał się sprowokować do jałowej dyskusji.
Do Grunberga: mój pseudonim to W.W., a jeśli miał pan na myśli kogoś innego
- to przepraszam.
Brałem udział w wypadzie do Studzieńca - tak pięknie się dzień zaczął. Szkoda.

Jacek Budziński
Jacek Budziński ndz., 2011-03-06 20:20

Do W.W.

@W.W.:

Jeśli się pomyliłem pozostaje mi tylko przeprosić, co niniejszym czynię.Pozdrawiam

Jacek Budziński
  • 1 Strona
  • 1
  • 2