drukuj

Szkiełkiem po oku (11). Nie taki reaktor straszny

Elektrownia atomowa w Mochovcach

Elektrownia atomowa w Mochovcach na Słowacji zaspokaja 20% zapotrzebowania energetycznego kraju.

źródło: www.wikipedia.pl

Ekologia i zrównoważony rozwój to ważne elementy każdego racjonalnie myślącego społeczeństwo. Źle się dzieje kiedy zdrowy rozsądek przesłania zabobon i myślenie stereotypowe.

Świadomość przeciętnego polskiego obywatela na temat produkcji energii jądrowej najczęściej wiąże się z datą 26 kwietnia 1986 r. i z owianą złą sławą katastrofą reaktora jądrowego w Czarnobylu na Ukrainie. Negatywne skutki wybuchu reaktora jądrowego w bloku nr 4 przez lata odczuwali i odczuwają tysiące Polaków i obywateli innych narodowości.

Tymczasem energetyka jądrowa jest bardziej powszechna na świecie niż nam się wydaje. Trudno nie patrzeć z zazdrością na niewielką Słowację, która ponad połowę energii jądrowej produkuje w dwóch elektrowniach jądrowych: Bohunice i Mochovce. Do niedawna w elektrowni Bohunice działał jeszcze blok V-1 i produkcja energii była jeszcze wyższa, jednak na etapie integracji europejskiej Komisja Europejska zażądała od Słowaków zamknięcie tego reaktora z uwagi na niespełnianie norm bezpieczeństwa. Mimo protestów Austrii w przyszłym roku uruchomione zostaną kolejne dwa bloki elektrowni Mochovce.

Słowacja to jednak nie tylko energia elektryczna. W tym niewielkim kraju 16 % energii jest produkowane za pomocą elektrowni wodnych. Tym samym Słowacja wypełniła już memorandum europejskie w sprawie tzw. „zielonej energii” (mianem „zielonej energii” określana jest energia ze źródeł odnawialnych tj. wiatr, woda, biomasa etc.). Dla porównania Polska najprawdopodobniej już teraz nie ma najmniejszych szans na spełnienie wymagań UE w zakresie produkcji energii odnawialnej i będzie z tego powodu płacić olbrzymie kary. Można to uznać za swoiste kuriozum, że Słowacja nie będzie płaciła kar, mimo że w połowie zasilana jest za pomocą energii jądrowej, a Polska – mimo że pozbawiona energii jądrowej – będzie płaciła kary. Ten przykład pokazuje jakie są realne priorytety Unii Europejskiej, która nie widzi aż tak wielkiego zagrożenia ze strony energii atomowej.

Żeby ocenić czy energia jądrowa jest Polsce potrzebna należy zastanowić się nad zasobami energetycznymi kraju. Mamy trochę gazu i trochę węgla, ale w dużej mierze jesteśmy uzależnieni od dostaw gazu z Rosji. Taka sytuacja negatywnie wpływa na poziom bezpieczeństwa energetycznego tym bardziej, że Federacja Rosyjska jest państwem o nieustalonym stosunku do Polski. Na pewno bezpieczeństwu energetycznemu i równości stron w stosunkach polsko – rosyjskich nie służy otoczka, która wytworzyła po katastrofie samolotowej pod Smoleńskiem.

Powyższe wskazuje, że problemy energetyczne kraju w dalszym ciągu pozostają nierozwiązane, a związku z tym należy poszukiwać alternatywnych źródeł służących zaspokojeniu bieżącego i przyszłego zapotrzebowania na energię. Na pewno jako kraj duży i zasobny w górskie rzeki i korzystne warunki klimatyczne pod farmy wiatrowe możemy inwestować w energię odnawialną, tym niemniej musimy mieć świadomość, że tym sposobem nie rozwiążemy problemów energetycznych 38-milionowego kraju. Zapewne w niedalekiej przyszłości z większym zainteresowaniem władze krajowe będą się przyglądać złożom węgla brunatnego, w tym złożom położonym w okolicach Gubina.

Uważam, że wybudowanie nowoczesnej, spełniającej europejskie standardy elektrowni jądrowej w Polsce, która będzie zaspokajać choćby 20 % krajowego zapotrzebowania na energię może być ważnym składnikiem bezpieczeństwa energetycznego kraju. Nie mam wątpliwości, że proces budowlany będzie monitorowany zarówno przez organizacje ekologiczne jak i przez Komisję Europejską dla zapobieżenia powstaniu zagrożenia dla ludzi i dla środowiska naturalnego. Mając na uwadze argumenty przytoczone powyżej jestem ostrożnym i rozsądnym zwolennikiem budowy elektrowni jądrowej w Polsce.

Post scriptum

Budowa inwestycji tak kontrowersyjnych jak elektrownia atomowa z pewnością spotka się z protestami. Co istotne tłum nigdy nie idzie za racjonalnymi argumentami, popartymi naukowymi badaniami. Z łatwością masy można jednak porwać populistycznymi hasłami i katastroficznymi wizjami, które być może uniemożliwią realizację tego projektu. Nie chciałbym być w tym momencie mitologiczną Kasandrą, ale widząc reakcję moich współobywateli na niektóre kontrowersyjne przedsięwzięcia śmiem wątpić, że racjonalne argumenty będą w ogóle brane pod uwagę.

* * *

Zobacz nas na facebooku: 

strona portalu Moje Miasto Zielona Góra

strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra

Zdjęcia

  • Elektrownia atomowa w Mochovcach
MM-kowicz pełną gębą :)
AmIright
Autor:AmIright

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
KOKO
KOKO pon., 2011-02-07 18:33

A jak oceniasz

rządową "społeczną debatę", która moim zdaniem "faktycznie" nie istnieje?
.
Co do energetyki jądrowej. Do mojego bardziej negatywnego światła rzuciłeś pozytywnego. Informuję, że nie mam zdania w sprawie energetyki jądrowej. Bardziej mnie oburza fakt z braku istnienia społecznej debaty, której rząd przypieczętował wynik.
.
Prawo unijne swoją drogą, ale Niemcy... swoją. Oni chcą zamykać swoje elektrownie atomowe. Dziwne?
.
PS: Mieczysław J. Bonisławski chciał się z tobą skontaktować w styczniu w jakiejś sprawie (to nie jest sprawa "kolejkowa", "kolejowa" ani żadna z tych). Nie wiem czy się z tobą skontaktował. Za pamięcią - dodaje postscriptum.

Emilia_Drozłowska
Emilia_Drozłowska pon., 2011-02-07 21:55

generalnie to ten strach po

generalnie to ten strach po czarnobylowy jest troche podsycany przez niektórych pseudo ekologów, tylko nikt nie chce powiedzieć głośno, że w skład promieniowania, które odbieramy rocznie największy udział ma to które wytwarza domowy sprzęt elektroniczny, a ten "po czarnobylowy" to tylko bardzo mały odsetek mierzony w mili sv. Szwedzi wyłączaja swoje reaktory, a my chcemy się zabrać za budowę. Czy to już troche nie za późno?

KIMI http://www.wywrota.pl/ludzie/KIMIanders http://emilykimi.blogspot.com/ Polub mnie ;) http://www.facebook.com/emily.photo.urbex
crazyceg
crazyceg pon., 2011-02-07 22:48

??

Szwedzi i Niemcy wyłączają,we Francji budują nowe,ba Francuzi mają 78% energii z elektrowni atomowych,w energetykę jądrową inwestują też Amerykanie,Rosjanie i inni,nawet Szwajcarzy.Dla Polski to już ostatni dzwonek na budowę elektrowni atomowej,bo za kilka lat kończą żywoty niektóre z bloków energetycznych i aby nie groził nam blackout musimy to wyrównać bądź wybudowaniem elektrowni jądrowej lub kupowaniem prądu za granicą,do czego oczywiście nasza sieć przesyłowa nie jest przygotowana;)

Z niczego powstałeś i niczym się staniesz.Cóż więc tracisz?NIC! http://picasaweb.google.com/crazycegla/Kolej#
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG wt., 2011-02-08 08:43

Wyłączają reaktory które mają kilkadziesiąt lat.

W ich miejsce powstanie albo nowy reaktor,
albo las wiatraków.
U nas wiatrak, zapora wodna i tp. jest zagrożeniem dla sikorek, motylków,
i żaby Kermit. :)

Pintaliano
Pintaliano pt., 2011-02-11 15:30

Po czterech dniach wracam na MM-kę

a do przerobienia tak dużo ciekawych artykułów. Winna temu jest awaria zasilacza firmy Acer.
Co się tyczy artykułu, to w naszym kraju możemy zaobserwować tylko postęp w budowie pomników i nakręcaniu bzdurnych sporów, zaś wszelkie próby wprowadzania postępowych rozwiązań kreujących bezpieczeństwo kraju na dziesięciolecia jest blokowane nie tylko przez ekologów ale i polityków. Za dużo jest rzucania haseł a za mało rzeczywistych działań w kierunku ich realizacji.
Ciekaw jestem jakie poglądy wyrażał Premier Tusk a czasie " mordowania " budowy Żarnowca? Coś mi się nie chce wierzyć, że był wówczas zwolennikiem kontynuowania budowy.
Energii nam jeszcze starcza ale tylko dlatego, że wykończono dawny przemysł. Obecnie chcemy przyspieszyć rozwój kraju a o rozwoju energetyki decydują sołtysi i wójtowie. Wiatraki - szkodzą zdrowiu, kopalnie węgla brunatnego i elektrownie - won, nie chcemy księżycowego krajobrazu i dymów. Społecznych uzasadnień mamy mnóstwo ale do czego to prowadzi ?

Żeby była jasność - jestem i byłem za budową kopalni i elektrowni koło Gubina oraz budowie elektrowni atomowych, nie jednej a kilku.

W czasie tegorocznej wyprawy rowerowej planuję jeden z noclegów w pobliżu francuskiej elektrowni atomowej nad Loarą. Oprócz zamków nad Loarą obejrzę sobie elektrownię atomową. Co, tylko głupi Francuzi mogą spać przy elektrowni ?

Pintaliano
crazyceg
crazyceg pt., 2011-02-11 15:41

??

Po takich wakacjach będzie Pan mógł powiedzieć o sobie: co dwie głowy to nie jedna. ;))

Z niczego powstałeś i niczym się staniesz.Cóż więc tracisz?NIC! http://picasaweb.google.com/crazycegla/Kolej#
goral2011
goral2011 wt., 2011-02-22 20:47

Jedna elektrownia atomowa pilnie potrzebna

Budowa jednej elektrowni atomowej w Polsce i Gazoportu w Świnoujściu to dwie inwestycje, które pozwolą rozpocząć nową drogę do sposobów zapatrywania na energię i pozyskiwania energii. Jeśli nie chcemy mieć elektrowni atomowych w kraju i nie umiemy dobrze zabezpieczyć korytarza logistycznego do portu w Świnoujściu, to musimy uświadomić sobie, że jako naród jesteśmy bardzo słabi w konsekwentnym budowaniu innych źródeł pozyskiwania energii (wiatraki, elektrownie wodne, spalarnie itd.). Nie jesteśmy do tego mentalnie i prawnie przygotowani. Ciągle jest zdecydowanie łatwiej przeprowadzić takie inwestycje z poziomu centralnego niż regionalnego. Uważam, że najlepszym rozwiązaniem jest zróżnicowanie źródeł energii (40 % elektrownie węgla brunatnego, 20 % elektrownie atomowe, 10 % elektrownie wodne, 15 % elektrownie wiatrowe, 15 % pozostałe nowoczesne technologie np. słoma, gaz, słońce i inne).

Tomasz R.
KOKO
KOKO śr., 2011-02-23 12:41

O 20:29 wczoraj Alicja Skowrońska się pytała

@goral2011:

policzyłem (nieoficjalne dane, oficjalnie poda redakcja MM, bo mają lepsze możliwości techniczne) i wyszło, że ten komentarz gorala2011 jest trzydziestotysięcznikiem. PS: Istnieje prawdopodobieństwo, że w liczeniu komentarzu mogło się coś przesunąć o jedno lub dwa oczka: wynika to z tego, że gdy byłem na liczbie 48 liczba komentarzy wzrosła z 30067 do 30069. Oczywiście przesunąłem o te dwa oczka, ale nie mam 100% pewności.

AmIright
AmIright śr., 2011-02-23 17:10

goral2011, napisałeś:

@goral2011:

"Uważam, że najlepszym rozwiązaniem jest zróżnicowanie źródeł energii (40 % elektrownie węgla brunatnego, 20 % elektrownie atomowe, 10 % elektrownie wodne, 15 % elektrownie wiatrowe, 15 % pozostałe nowoczesne technologie np. słoma, gaz, słońce i inne)."

Trudno nie odmówić racji tego co mówisz gdyby nie to, że to co mówisz to rtruizm. Wiadomo, że tak było najlepiej żeby mieć zbilansowaną gospodarkę energetyczną. Tylko, że musisz sobie zdać sprawę, że w tej chwili wykorzystanie odnawialnych źródeł energii to tylko 4%. To dramatycznie niski wynik, który powoduje że jużniedługo bedziemy płacili duze kary. Twoje 10% wodne + 15 % wiatrowe (jestem ostrożnym pesymistą co do farm wiatrowych, 15% pozostałe technologie (ciekaw jestem jakie???) czyli razem 40% to dla nas niedościgniony rezultat. Ośmielę się zaryzykowac stwierdzenie, że i w 100 lat do takiego wyniku nie dojdziemy.

Robert Narkun (robertnarkun@o2.pl)