Strzał w stopę, czy dobry biznes?
Właściwie to brakuje na tym billboardzie jeszcze wyraźnego stwierdzenia: 'Lataj LOT-em zamiast jeździć pociągami'! Cały smaczek tkwi w tym, że reklama umieszczona jest na terenie PKP, a poleca usługi co najmniej komplementarne, jeśli nie konkurencyjne do przejazdów pasażerskich pociągami.
Jeszcze tylko pytanie: czy jestem przeczulony? Może to normalne, że gdy idę do sklepu po pietruszkę, to ekspedientka poleca mi zieleniak za rogiem, w salonie "Renault" polecają najnowszy model Fiata, a piekarz chwali chrupkie pieczywo z supermarketu...
Może podział przedsiębiorstwa na kilkanaście spółek o rozbieżnych interesach tak naprawdę kolei nie służy? Bo reklama lotów z Babimostu na peronie kolejowym na pewno nie podniesie liczby sprzedanych biletów kolejowych do Warszawy. A może zyski z reklam są wyższe od zysków z biletów? No to po co ta kolej? Stawiajmy billboardy!



























Kontakt:
??
Zdecydowanie przeczulenie ;) Przecież to jest teren PKP PLK czyli operatora infrastruktury a nie przewoźnika.PKP PLK nawet na rękę jest mniejszy ruch pasażerski,bo w to miejsce można wcisnąć dodatkowe poc.towarowe prywatnych przewoźników którzy płacą od ręki,czego PR czy PKP IC nie robi.Taka reklama mogłaby śmieszyć,zastanawiać na budynkach PR czy PKP IC ale na terenie PLK'i to tylko zwykła reklama.
Pierwszy strzał w stopę
padł w chwili decyzji o rozczłonkowaniu PKP. Później poszło już z górki.
Że też a naszym kraju musimy naprawę rozpoczynać od burzenia tego co jest.
Siła przyzwyczajenia
Już za wstrętnej komuny na dworcach PKP były plakaty ze zdjęciem chłopca
z rozłożonymi ramionami, i hasłem "LOT-em bliżej!" :)
Znam wersję LOTEM BLISKO czytane LATEM BUSKO !
A kto zna dowcipy o lotnisku Babimost? Napiszcie !