Straż Miejska i numerek w krzaczkach.
Straż Miejska zapuszczając się do lasu powinna przyuczyć się w paragrafach. Inaczej Stróże Prawa gubią się w lesie...
W piękny wiosenny dzień wybrałem się wraz z przyjacielem i naszymi psami na spacer. Mieszkamy w okolicach Wzgórz Piastowskich postanowiliśmy więc, że tradycyjnie pójdziemy z psami (Syberian Husky) do lasu. Wybraliśmy jedną z polan, na której niedawno wybudowano świetne instalacje w postaci domków, ławek, zadaszeń i innych piknikowych atrakcji. W pewnym momencie pojawił się samochód Straży Miejskiej, zaparkował przy naszej ławce i się zaczęło. Najpierw dlaczego psy biegają bez smyczy. OK! Rozumiem! Pies może kogos zaatakować. Środek lasu, psy chcą się wybiegać. Ale rozumiemy! Zapinamy psy na smycze, przepraszając Strażników za naszą niewiedzę i psią chęć pobiegania w lesie. W tym momencie następuje pytanie: A gdzie psy mają numerki? Spojrzeliśmy po sobie osłupiali. Mój ma taką blaszkę z numerami telefonów i imieniem w razie zagubienia czy też nie daj boże postrzelenia przez leśniczego! Mówię. Na to strażnik: wszystkie psy powinny mieć numerek i powinny być zarejestrowane w spółdzielni! Inaczej mandat! Ponownie przeprosiliśmy stróżów prawa obiecując, że to się już nie powtórzy i na następny dzień pójdziemy i psy zarejestrujemy! Skończyło się na pouczeniu. Na następny dzień pojechałem z żoną do spóldzielni. Na pytanie o numerek i rejestrację psa urzędnicy zrobili WIELKIE OCZY. Wręcz nas wyśmiali i popukali sie w czoło! Od niewiadomo ilu lat nie mieli żadnych numerków i nie zarejestrowali psa! Wyszliśmy z urzędu skołowani.Kto ma tu rację? Gdzie mamy się udać by rozwiązać ten psi problem? Dużo się mówi o psich kupach na osiedlach. Dlatego mieszkamy blisko lasu. Kilka razy dziennie chodzimy z psem do lasu by swoje potrzeby załatwiał w tak pięknych okolicznościach przyrody jakimi są leśne ostępy, a nie na osiedlowym trawniku. Straż Miejska widocznie nie jest doinformowana lub zajmuje się nie tymi sprawami co trzeba! Większość pojemników na psie kupy w naszym Parku Piastowskim jest zdewastowana lub worków w nich nie ma. W takiej sytuacji my właściciele psów boimy się wyjść z psem. Albo dostaniemy mandat za zanieczyszczanie trawników z powodu braku sprzętu, albo za bieganie psa po lesie, lub też za brak numerka, który w ogóle nie istnieje...


























Kontakt:
Strażnikom miejskim
Strażnikom miejskim przydałoby się jakieś szkolenie. U mnie na Kraljevskiej wystawiają mandaty za parkowanie na klepisku z paragrafu za niszczenie zieleni. W latach 90-tych SM została zlikwidowana m.in. dlatego, że nękała porządnych ludzi, a menele i chuligani robili co chcieli. Niech strażnicy dalej tak działają, to znowu ktoś dostrzeże bezsens ich istnienia i znikną. A Panu polecam złożyć pisemną skargę do komendanta, bo tak to sobie tylko tutaj ponarzekamy i nic się nie zmieni.
UWAGA WŁAŚCICIELE PSÓW !
Jestem mieszkanką os.Pomorskiego i u nas już od pewnego czasu wisi w gablocie na korytarzu ogłoszenie do właścicieli psów następującej tresci :Spółdzielnia Mieszkaniowa,,KISIELIN" w Zielonej Górze przypomina o obowiązku zarejestrowania psa i zaopatrzeniu go w znaczek identyfikacyjny.Formalności można dokonać w Dziale Eksploatacyjno-Technicznym Spółdzielni. A więc z tego prosty wniosek że Strażnicy Miejscy sa poinformowani.
.
@skorpion:.
Po części mieli rację.
W Zielonej Górze jest obowiązek rejestracji psa w spółdzielni.
Sam dokonałem tego mniej więcej rok temu.
W moim przypadku odbyło się to w sposób następujący:
Po wejściu do pokoju i wypowiedzeniu - jak się po chwili okazało - magicznego hasła - rejestracja psa - zapadła cisza, i skupienie na mojej osobie.
Po chwili milczenia w głębokim skupieniu nastąpiła typowa reakcja w postaci słów "ale to nie u nas...".
Nie dałem się zmylić. Poinformowałem panie, że przeczytałem artykuł (bodajże w GL), i wiem. Zarejestrować muszę, i to tutaj. Cisza....
Na szczęście pani Renata z drugiego pokoju wiedziała, o co chodzi.
Sięgnęła do szafy, i wydobyła z niej plastikowy słoik - taki po herbatce w proszku, to były numerki.
Przyszedł czas na prezentację tych aluminiowych blaszek.
Pani wysypała wszystkie numerki na stół i rzuciła "pan se wybierze".
Po chwili odrzuciłem "se wybrałem już psze pani".
Przyszedł więc czas na umieszczenie mnie w bazie danych. Jak ona wygląda? Jest to zeszyt formatu A5, w kratkę, maksymalnie 32 kartkowy...taki z Muminkiem na okładce.
Teraz mój czworonóg przebywa w mieście legalnie.
Blaszki jednak do obroży nie przypiąłem. Pies nie owca - dzwonić nie musi.
W razie potrzeby podam numer mojego psa i powiem, że można sprawdzić w bazie danych.
To w końcu XXI wiek - era komputeryzacji...
Gosia
@Jacek:Och matko jedyna! Śmiałam się do rozpuku bo, jak widać na załączonym obrazku, ustawy wchodzą w życie a zarówno Policja jak jak wszelkiej maści nadal jacyś nieżyciowi.
No ale koniec tego dobrego, prawda jest zatrważająca.
Straż miejska miała rację..
Panie Igorze zanim stworzył Pan artykuł i napisał, że Straż Miejska powinna "przyuczyć się w paragrafach" powinien Pan sam poczytać przepisy, a potem oskarżać innych o niewiedzę. Odnośnie rejestracji psów w Zielonej Górze obowiązuje Uchwała Rady Miejskiej w Zielonej Górze z dnia 18 grudnia 1997 r. Nr XLVII/357/97, którą możemy znaleźć na stronie Urzędu Miasta. Załącznik do tej uchwały wyjaśni Panu wszystkie wątpliwości dotyczące piesków. Zacytuje Panu te paragrafy o których mówili strażnicy miejscy:
§ 1
Zobowiązuje się właścicieli psów do:
1. Zarejestrowania psa we właściwym Rejonie Administracji Budynków Mieszkalnych lub administracji osiedla i zaopatrzenie go w otrzymany znaczek identyfikacyjny.
7. Prowadzenia psa w miejscach publicznych na smyczy i w kagańcu - przez osobę, która umożliwia odpowiednią opiekę nad nim.
§ 2
4. Zabrania się uwalniania psów ze smyczy na terenie lasów komunalnych i państwowych.
Osobiście jestem tylko zszokowany, że panie w spółdzielni nie słyszały o przepisie, który obowiązuje w Zielonej Górze od tak dawna...
Biedne psy bez spółdzielni...
A co mają zrobić właściciele psów, którzy mieszkają w domkach i nie mają "nad sobą" żadnej spółdzielni? Czy to oznacza, że zgodnie z kretyń... przepisami zapłacą mamdat!
P A R A N O J A! No, ale w końcu mamy kryzys i trzeba podratować miejską kasę. A skąd wziąć pieniądze - najlepiej łupać mamdaty i to tam gdzie najłatwiej.
Przepisy przepisami...
Jestem już tak skołowany, że sam nie wiem o co chodzi! Fakt! Napisałem artykuł pod wpływem impulsu. Ale uważam, że jest to sytuacja absurdalna. Chcę zarejestrować psa ale nie mogę. Jeśli Państwo ma zamiar mnie karać za coś czego nie zrobiłem to niech Państwo umożliwi mi wykonanie tej czynności. Po opublikowaniu tego artykułu uświadomiono mi, że w pewnym sensie nie mam racji ale jak mam rozwiązać ten problem skoro spółdzielnia nie chce zarejestrować mi psa? Ciekaw jestem jak to wygląda w innych spółdzielniach i co mają zrobić właściciele psów nie będący członkami tychże spółdzielni. I kto wytłumaczy mojemu psu, że bez "numerka" po prostu nie istnieje? A może rejestrować by psy u weterynarza przy okazji pierwszego szczepienia? Bardzo dobry komentarz "mamagu". Czekam na dalsze opinie w tej sprawie... Jedno co wiem to to, że my właściciele psów mamy pieskie życie...
Psa trzeba zarejestrować na
Psa trzeba zarejestrować na Białorusi. Takie się składa, że mam drukarkę do takich certyfikatów ;) Ciekawe co zrobią strażnicy jak ktoś wyskoczy im z "białoruskim" paszportem dla psa ;>
Bardzo dobry komentarz mamagu?, raczej nie...
Mieszkańcy domków mają nad sobą administrację danego osiedla....
U nas rejestracja psów w spółdzielniach i administracjach osiedli to fikcja. Podejrzewam, że tylko co 10 pies jest zarejestrowany.
Administracja osiedla???
Miieszkam na osiedlu domków jednorodzinnych 15 lat i nigdy nie słyszałam o żadnej administracji osiedla! Może "Smigolek" napisze gdzie jest ta administracja bo mam do nich parę spraw np. brak koszy na śmieci na ulicach, zaśmiecone trawniki, nie wspominając o pobliskich lasach w których jest jedno wielkie śmietnisko. Czekam...
Prosze bardzo
Oto administracje osiedli:
Administracja Osiedla „Morelowe”
Administracja Osiedla „Piastowskie”
Administracja Osiedla „ Słoneczne”
Administracja Osiedla „Łużyckie”
Administracja Osiedla „Przyjaźni”
Numery telefonów i adresy znajdzie Pan w internecie....
Wiem, że chodzi Panu o to, że te Administracje niewiele robią, ale to temat na inną bajkę.
Administracja osiedla???
"Mieszkańcy domków mają nad sobą administrację danego osiedla.... U nas rejestracja psów w spółdzielniach i administracjach osiedli to fikcja. Podejrzewam, że tylko co 10 pies jest zarejestrowany."
Hm... totalne nieporozumienie! Pan twierdził, że osiedla domków jednorodzinnych mają ADMINISTRACJĘ. Więc proszę mi podać kto administruje np. osiedlem Kwiatowym na Jędrzychowie albo osiedlem Malarzy??? No...
czyli uważa Pan, że Jędrzychowem nikt nie zarządza...???
Proszę zadzwonić do Urzędu Miast lub ZGKiM tam udzielą Panu kompetentnych informacji. pozdr.
Marta
Ciekawy temat dla mnie jako posiadacza psa. Mam pytanie do pana Smigolka. Jak się ma rejestracja psa w spółdzielni a czipowanie.
Mój młody psiak wraz z wszelkimi szczepieniami odnotowanymi w książeczce zdrowia został zaczipowany i zarejestrowany tym samym w bazie danych weterynarza.
Czy to nie wystarcza?
Swoją drogą czipowanie psów czy kotów powinno być obowiązkowe i nieodpłatne a jednocześnie wyprzec ostatecznie ere "zeszytów szkolnych z muminkami" jako bazę danych.
A jak sie ma zachowac "pies z
A jak sie ma zachowac "pies z wizytą"? Na codzień mieszkajacy w mieście "bez numerkowym"?