drukuj

Sobota przy wiadukcie

Dla freerunnerów każde miejsce na trening jest dobre

Zwykłe pójście na zakupy. Ot, proza życia. Na Orliku przy Elektroniku młodzież gra w piłkę. Zawsze się zatrzymam aby chociaż przez chwilę popatrzeć na mały sport. Tym razem zatrzymało mnie coś innego. Śmignął ktoś w powietrzu i elegancko wylądował po drugiej stronie płotu.

Pewną wiedzę już miałam. W styczniu poznałam Kamila i Kubę, którzy trenowali parkour na tyłach browaru. Pisałam o nich w artykule ,,Spotkani na torach". Byłam przekonana, że i teraz spotkałam przedstawicieli tej dyscypliny. Jednak nie.

Sport ekstremalny tak, ale młodzi ludzie uprawiają inną odmianę. Freerun różni się od parkouru. Dla mnie niewiele. Dla nich tak.
Trafiłam na początek ich treningu, jeszcze analizowali jak najefektowniej pokonać przeszkodę. To jest właśnie różnica z parkourem – nie pokonać najsprawniej, a najefektowniej.

Skakali, ale to jeszcze nie były właściwe figury. Nadal szukali. Ale zlitowali się nade mną. Żebym zdążyła z tymi zakupami...

Liczę, że kiedyś będę miała więcej chwil na obserwację. Od jakiegoś bowiem czasu widuję regularnie skaczących w moich okolicach, ale nie miałam z kolei czasu na zatrzymanie.

Tylko czy odróżnię traceura od freerunnera? Oj, chyba nie.

Zdjęcia

  • Dla freerunnerów każde miejsce na trening jest dobre
  • I jeszcze z uśmiechem...
  • Obowiązują zasady fizyki?
  • Przyciąganie ziemskie jednak działa

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
barszczewska
barszczewska ndz., 2011-11-13 08:53

a jak oni wyskakują?

a z tym materacem przychodzą?

barbara
aski
aski ndz., 2011-11-13 09:41

kurcze...

podziwiam ich zwinność, w ich wieku też się nie bałem ;))

https://picasaweb.google.com/106481896623705871202
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG ndz., 2011-11-13 10:51

Skać przez płot sąsiada po śliwki to rozumiem,

ale przez płot by odpocząć na materacu?
Dziwne upodobania. :)))