Skandal, telefon schroniska nie odpowiada, komórki NIKT nie odbiera!
Widziałem już parę artykułów na temat IDZ, schroniska itp. Jestem miłośnikiem zwierząt i jakoś trudno mi się było ustosunkować do tego "całego młyna", jaki rozpętał się na necie. Nie miałem kontaktu, jak dotąd z IDZ, więc nie wiedziałem, co to za organizacja i raczej nie miałem o nich wyrobionego zdania (można powiedzieć, że jestem obiektywny) . Wcześniej współpracowałem trochę z TOZ.
Dziś wiem, że coś nie jest tak, jak być powinno, że może to wszystko tak na pokaz lub sam nie wiem po co?
Telefon Miejskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt milczy- podana komórka- no niech mi nikt nie mówi, że jest tyle zajęć, ze nie ma czasu odebrać telefonu!!! bo sie roześmieję...
Komórka, którą podała Inicjatywa dla Zwierząt wciąż milczy, a dzwoniłem ( próbowałem się dodzwonić ) na nią w bardzo ważnej sprawie...
Przez kilka dni (2 dni) próbowałem się skontaktować ze schroniskiem dla zwierząt w sprawie psa, którego widziałem biegającego w okolicy ul. Owocowej z kawałkiem łańcucha i KAGAŃCEM ciasno wciśniętym na pysku- BEZSKUTECZNIE. Nikt nie podnosił słuchawki.
Pies był wychudzony i tak przerażony, że moje próby złapania go, czy choćby napojenia lub próby ściągnięcia kagańca, spełzły na niczym. Nie wiedziałem do kogo mam się zwrócić.
Zadzwoniłem do Urzędu Miasta, gdzie powiedziano mi, że IDZ wygrała konkurs i podpisała umowę z Urzędem Miasta, na mocy której odpowiadają między innymi za wyłapywanie i transport zwierząt do schroniska.
Powiedziano mi również , że IDZ ma duże doświadczenie i odpowiednich ludzi do wykonywania tegoż zadania i że przyjmuje zgłoszenia o wałęsających się psach i wyjeżdża po nie 24 godziny na dobę.
To chyba żarty!
Dzwoniłem do wszelkich służb, zwracałem się też do innych organizacji i wszędzie odsyłano mnie do schroniska, bo to ono ma uprawnienia i stosowną umowę z Urzędem Miasta.
I wiecie co? po kilku dniach- upłynęło około 3 dni, psa już nie było i nie trafił on do schroniska, bo sam go tam szukałem. Padł pewnie gdzieś w rowie z wycieńczenia!
To smutne, że wszyscy są tak znieczuleni i mają w nosie jakiegoś tam psa, nawet Ci, którzy się podobno tym zajmują "z miłości", bo łatwiej jest powiedzieć, że się o czymś nie wiedziało( bo telefon nie jest odbierany) niż coś zrobić!.
A co gdyby psa potrącił samochód? Czy ktoś w ogóle by się tym zajął? Skoro telefonu nikt nie odbiera? Kto nie wierzy niech sprawdzi.
Mam nadzieję, że po tym artykule coś się jednak zmieni.
Milcząc nie zmienimy nic.

























Kontakt:
Ale Miasto Nasze jest rekordowe
w ilośąci stowarzyszeń, instytucji i urzędów mających w statutowych celach (i chyba obowiązkach) opiekę nad zwierzętami a pieskami w szczegółowości.
Smutno mi jest
Czytam to wszystko i powiem
@Szambelan:Czytam to wszystko i powiem tak. Organizacje zawsze będą się ze sobą żreć to się nigdy nie zmieni. Chyba żeby dowiedzieć się prawdy trzeba po prostu wybrać się do schroniska i zobaczyć w jakim stanie są zwierzęta zapytać czy chore są leczone zobaczyć czy mają wodę i na własne oczy wszystko zobaczyć i ocenić innej rady na to nie ma. A problem z odbieraniem telefonów w schronisku był od zawsze jak pamiętam a pamiętam kilka ładnych lat ale nie uwierzę że jak ktoś będzie dzwonił z 2-3 razy co 15min to nikt nie odbierze. A TOZ kiedyś prowadził schronisko i nie wyszło to zwierzętom na dobre.
No cóż. Wszystkie organizacje
No cóż. Wszystkie organizacje żrą się między sobą. 2 dni temu rozmawiałam z panią ze schroniska i z panią z Urzędu Miasta, która mi dała bardzo wyczerpującą odpowiedź na temat firm, które zajmowały się schroniskiem i tej która obecnie się zajmuje. Nie wiem komu już ufać, bo w Urzędzie mówią to samo, co IDZ. Szkoda tylko, że wszystkie te stowarzyszenia nie potrafią ze sobą ściśle współpracować, aby zwierzętom zapewnić bezpieczeństwo. One już zostały skrzywdzone, a osoby, które mają się nimi zajmować, skaczą do siebie jak hieny. No i te dyskusje w necie na temat IDZ. Czy ktoś może mi podać jakąś sensowną i porządną fundację, która opiekuje się zwierzętami? A co myślicie o TOZ? Czy w sprawie tego pieska, co chodził wygłodniały nikt tam nie interweniował? Markos, Ty przecież współpracowałeś z nimi
Sprawa dla Prokuratora.
Po co tyle krzyku? Moze czas by prokurator sie zajal przetargiem ktory wygrala Idzi. Sprawdzic prawidlowosc dokumentow, czy zgadzaja sie deklaracje z rzeczywistoscia. Czy posiadaja wykwalifikowanych pracownikow? Czy te osoby posiadaja wymagane prawem dokumenty? Czy zostaly spelnione pierwsze podstawowe wymogi, ktore byly w dokumentach przetargowych? Czy maja podpisane dokumenty z odpowiednimi sluzbami? Tu tkwi sedno sprawy. Po co to wylewanie pomyj, wzajemna nienawisc. Komu to sluzy