drukuj

Skandal na ulicy Sulechowskiej.

1

Wydawało się jeszcze nie dawno, że temat nowej nawierzchni na ulicy Sulechowskiej to już historia. Nieudana inwestycja miała już naniesione poprawki i można by myśleć że już jest po wszystkim. Dziś znów się zaczęło...

Ten temat już był niejednokrotnie opisywany, bo przecież tak udanej inwestycji dawno nie mieliśmy. Pan prezydent publicznie wypowiadał się w audycji radiowej, gdzie oznajmił że niewielkie poprawki mają zakończyć ten cały cyrk przy ulicy Sulechowskiej.
Poprawki były: obniżono krawężniki przy przejciach gdyż nie spełniały norm, poprostu zapomniano o niepełnosprawnych.
Następnie zajęto się wyłupującą nawierzchnią nowej ścieżki rowerowej, prowadzącej zresztą do nikąd. Łatanie nie przyniosło efektu, więc kilka dni temu pokrywano dwoma substancjami całą nawierzchnię. Na razie jest jeszcze posypka z piasku, ale kiedy zniknie i jak popada....to rowerowy taniec na lodzie będzie.
Kolejne niedoróbki wyszły przy studzienkach, gdzie wokół włazów pieczołowicie wykuwano nawierznię i wzmacniano, pewnie żeby do odbioru nie zdąrzyły się pozapadać.

Dopiero wczoraj późnym wieczorem i dziś rano zaczęło się prawdziwe pobojowisko. Zrywana zostaje nawierzchnia pomiędzy ulicami Źródlana i Strumykowa i układana na nowo. To jakaś farsa pomyślałem i popędziłem zapytać po co ten cały spektakl! Pytam więc jednego z pracowników dumnie opartego o swoją ciężką maszynę. Cóż takiego tu się dzieje. Odpowiedź padła: "wymieniamy nawierzchnię gdyż tamta nie była tak równa jak być powinna." To dlaczego wcześniej nie położono równej, przecież i tym razem może się nie udać? Mi Pan to mówi? - odparł.

Komentarz jest chyba zbędny. To co się dzieje w branży budowlanej i związanymi z tym przetargami woła o pomstę do nieba. Rozmawiałem ze znajomymi z tej że branży, którzy twierdzą że w naszym mieście wygrywają przetargi firmy które zaniżają ceny, po to aby się później ślizgać - może się uda. Czy nikt z władz miasta jeszcze tego nie zauważył? A może tak ma po prostu być i tyle. Wystarczyło by przecież w przetargach jako ostatni brać pod uwagę priorytet cenowy i wtedy ktoś solidny zrobiłby raz a dobrze.

Zdjęcia

  • 1
  • 2
  • 3
...teraz już jestem pewien, że do końca życia będę fotografował.
Bogusław Strzegowski
Autor:Bogusław Strzegowski

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
robertgorski
robertgorski pt., 2010-05-28 13:16

Jak jest jeden inspektor

Jak jest jeden inspektor nadzoru budowlanego, który obsługuje 5 inwestycji na raz, to bywają tygodnie, że nie ma czasu zajrzeć na niektóre budowle. Każda inwestycja powinna mieć oddzielnego inspektora, który powinien zarabiać nawet i 10 tys. miesięcznie. To się na dłuższą metę i tak opłaca, bo trzeba robić kolejny remont za 15-20, a nie 5-10 lat. Do tego takie firmy, które lecą w kulki powinny dostawać zakaz startu w publicznych przetargach (jest taka możliwość).

www.rowerowa.zgora.pl
AmIright
AmIright sob., 2010-05-29 15:31

bzdura nr 1

@robertgorski:

oprócz inspektoratu nadzoru budowlanego działa także nadzór inwestorski, który powinien dopilnowac każdej tego typu inwestycji. Nadzór inwestorski powinien byc pełniony w charakterze ciągłym tzn, że żadna istotna częsc zadania nie pownna sie zakończyc bez udziału tego podmiotu. Pisze podmiotu bo nadzory inwestorskie to także wielotysieczne umowy z profesjonalnymi firmami.

Tzw zakaz udziału w przetargach wbrew pana zorintowaniu w temacie istnieje. To się nazywa wykluczenie z możliwości ubiegania się o udzielenie zamówienia publicznego.

Robert Narkun (robertnarkun@o2.pl)
Bogusław Strzegowski
Bogusław Strzegowski pt., 2010-05-28 13:28

Zgadzam się Panie Robercie

Tylko jak widać ta sytuacja nikomu za bardzo nie przeszkadza. W końcu drogi publiczne robi się za pieniądze podatników. A co tam, niech płaczą i niech płacą...

http://zgfoto.hekko.pl/ http://www.fotoferia.pl/u/hagall
xROnx
xROnx pt., 2010-05-28 13:57

Nie rozumiem. Przecież

Nie rozumiem. Przecież wiadomo to już od jakiegoś czasu że jak robi coś firma San-Bud to za nie długi czas będzie poprawka... potem poprawka poprawki... itd. Ta firma nie powinna wogóle startować w żadnych przetargach. Co z tego że oferuje najniższe ceny jak nie posiada odpowiednich ludzi i sprzetu do remuntu/budowania dróg. Sami się nawet kiedyś do tego przyznali.
Teraz ta lipna firma remontuje Ogrodową/Jaskółczą i mogę się założyć o 100pln że nie długo po oddaniu trzeba będzie poprawiać po tych pacykarzach. Wspomnicie moje słowa.

Pozdrawiam, Szymon
xROnx
xROnx pt., 2010-05-28 14:00

Jeszcze dodam od siebie tyle:

Jeszcze dodam od siebie tyle: Wszyscy narzekają że tak długo robią tą drogę przez park... Buduje tam firma Strabag(o ile się nie mylę) Zobaczycie że ta droga dłużej wytrzyma niż wszystkie lipy które wybudował San-Bud. To samo tycy sięodcinka ul. Sulechowskiej od ronda przy trasie północnej do wysokości basenu. Tam też buduje firma (nie pamiętam jaka)inna niż San-Bud i to chyba będzie jedyny odcinek ul. Sulechowskiej który wytrzyma sporo czasu.

Pozdrawiam, Szymon
W.W.
W.W. pt., 2010-05-28 17:05

Ranking dobrych firm.

Kiedyś proponowałem aby przyjrzeć się dobrze wykonanym drogom.I takie firmy
dopuszczać do przetargu.Nie wiem kto budował ulicę Kraljewską.Ta ulica wytrzy-
mała już kilkanaście zim i ani jednej dziury.
Kto podpisuje się pod rekomendacją SAN-BUD?

JacekP
JacekP sob., 2010-05-29 00:33

Zwiekszenie liczby osób

Zwiekszenie liczby osób nadzorujacych prace budowlane nic w tym przypadku nie zmieni...w miescie nie przeprowadza sie wielu inwestycji budowlanych a przy najwiekszych tego typu to wybierany zostaje osobno inspektor nadzoru budowlanego porzez konkurs, który zarabia procent od wartosci budowy...
Jesli natomiast chodzi o zakazywanie startu w publicznych przetargach to w przypadku naszego miasta jest to raczej nie mozliwe...
Zielona Góra wystawia przetargi PUBLICZNE najczesciej NIEOGRANICZONE w ktorym ma prawo wystartowac kazde ,dowolne konsorcjum budowlane...
Kazdy przetarg budowlany dzielony zostaje na kryteria które z kolei przeliczane zostaja odpowiednio na punkty i procenty... a u nas wystawiane jest jedno jedyne kryterium-CENA (70%) wiec firma która oferuje najnizsza cene wygrywa...
Smutne ale prawdziwe....

AmIright
AmIright sob., 2010-05-29 15:46

bzdura nr 2

@JacekP:

przetarg nieograniczony (obok ograniczonego, który ograniczonym jest tylko z nazwy) jest najlepszą forma wyboru wykonawcy, gdyz zapewnia najwiecej praw wykonawcom. Błąd ZAWSZE polega na niedostatecnym sprecyzowaniu warunków udziału w postępowaniu, a nie na kryteriach oceny oferty. To wszystko jest kwestią odpowiedniego przygotowania postępowania, które zamawiajacy zgodnie z ustawą przygotowuje "z należytą starannoscią" a w praktyce często robi się to "na sztukę".

Nie ma sie co dziwic, że wybieramy ofertę, która jest beznadziejna, jeśli przygotowaniem postępowania zajmują się ludzie niekompetentni. Proszę sobie wyobrazic, że jeśli ktoś kto zna sie na budowie dróg to opisuje "to czego naprawdę chcę i potrzebuje" i w ten sposób wpływają mu tylko oferty firm, które wykonają mu "to czego chce i czego potrzebuje" . W takiej sytuacji kryterium 100% cena jest kryterium dobrym i obiektywnym, gdyż spośród wszsytkich ofert spełniających warunki postawione przez zamawiajacego każda bedzie dobra i będzie mozna wybrac ofertę najtańszą.

Inaczej jest w sytuacji gdy przygotowaniem postepowania, w tym opisaniem przedmiotu zamówienia zajmują się ludzie niekompetetni. Osoba niekompetentna nie zabezpieczy interesu Zamawiającego. Przygotuje postępowanie źle i wadliwie. Opisze przedmiot w taki sposób, że mądry (cwany) wykonawca ściśle interperujac zapisy specyfikacji wykona robotę tanią, ale to będzie przysłowiowa "sztuka". A wykonawcy są cwani i mają dobrze opłaconych pracowników, którzy na wszystkie sposoby prześwietlaja specyfikacje i sa naprawdę w stanie zrobic cuda.

Mało tego jeśli Wykonawca wykona pracę zgodnie ze wskazówkami Zamawiającego (tego niekomptetentnego) i droga zacznie sie rozsypywac to niezwykle trudno bedzie przypisac winę takiemu Wykonawcy.

I naprawdę nie ma znaczenia czy to SAN-BUD czy sranbud czy jeszcze coś innego. Tak naprawdę system prawa zamówień publicznych jest dośc dobry i w dużym stopniu zharmonizowany z regułami prawa wspólnotowego. Trzeba tylko umiec dobrze stosowac przpeisy i przewidywac wszystkie sytuacje, które w postępowaniu mogą się zdarzyc.

Robert Narkun (robertnarkun@o2.pl)
HanSolo
HanSolo sob., 2010-05-29 08:39

Moi drodzy

To wcale nie jest takie proste.
Po pierwsze, nie można wykluczyć z przetargu firmy San-Bud bo od razu odwołała by się do sądu i gwarantowane byłoby odszkodowanie,
Po drugie, jeśli brano by pod uwagę inny czynnik niż cenę to opozycja (nie ważne która strona aktualnie rządzi) zrobiła by taką jazdę że przetarg zapewne został by odwołany.
Niestety ale wszystkie przetargi pisane są pod cenę (na tym to zresztą polega - to przecież taka aukcja tylko w dół).
Jest też sposób - trzeba by zacząć pilnować budowy już w trakcie ale nie jest to takie proste, potrzebny byłby inspektor który "jest czysty" a takich trzeba szukać ze świecą. Zbyt duże pieniądze wchodzą w grę żeby nie kusiło uszczypnąć coś dla siebie.

Wg mnie aktualnie urząd działa prawidłowo (nie jestem ich ani zwolennikiem ani przeciwnikiem), składa reklamacje i nie odpuszcza. Jeszcze 1-2 inwestycje San-Budu i sami powinni wyciągnąć wnioski że nie opłaca się odwalać fuszery.
Poza tym, wydaje mi się że to firma zielonogórska? Jeśli tak to ja kosztem nawet wygody wolę żeby zarobiła nasza lokalna firma niż jakaś np. szwajcarska.

AmIright
AmIright sob., 2010-05-29 15:48

wykluczenie

@HanSolo:

Żeby wykluczyc firmę nalezy w pierwszej kolejności wykazac, że firma wykonała zamówienie nienależycie. W takiej sytuacji przez 2 lub 3 lata (wyleciało mi z głowy ile) nie będzie mogła brac udziału w postępowaniach.

Robert Narkun (robertnarkun@o2.pl)
mminfo.pl
mminfo.pl sob., 2010-05-29 17:19

W Egipcie Polacy robili w latach 70 tych

I drogi nadal się nadają. Porównujac warunki atmosferyczne w kraju powinny lezec natepne 100. Tylko z czego w Polsce robią drogi? W Egipcie taki wykonawca by wyleciał przy pierwszych podejściach!

www.mminfo.pl (domeny na sprzedaż)
mminfo.pl
mminfo.pl sob., 2010-05-29 17:21

Naprawy pogwarancyjne to RAJ

Dla wykonawcy, a my jako podatnicy płacimy za fuszerki urzędników.

www.mminfo.pl (domeny na sprzedaż)
Rafał Karalus
Rafał Karalus ndz., 2010-05-30 10:47

san bud.

.O ile pamiętam to ścieżka rowerowa była położona w jeden dzień,czyli coś jest nie tak,zero staranności i profesjonalnego podejścia do tematu.Wiadukt wogóle nie przemyślany,chodniki sa nie przemyślane ,kiedyś spacerowa jazdą mogły się minąć dwa rowery,lub spokojnie można było przejechać koło przechodnia,dziś jest to niemożliwe,a przecież tam prowadzi ścieżka,tak jak Bogdan powiedział do nikąd.To następny objaw naszych władz odnośnie rowerzystów ,gdzie w krajach unii jest to podstawą.Czuje się pewien niesmak ,nowa droga ,będzie lepiej,a jest dużo gorzej.Oszczedności widac również w miejscu drogi dla pieszych na samym wiadukcie,gdzie nie położono chodnika tylko jakąś posypkę,brak słów,co będzie za trzy lata.To samo dotyczy schodów,gdzie całkiem dobre ,pokryto czymś co pierwszy raz widzę i nie potrafię określić ,wszystko sztuka i fuszerka,i nie ma co winić pracowników,robią z czego muszą.Tak na koniec dodam że czesto tańsza oferta firmy,nijak się ma do kośztów końcowych ,nasze władze powinny się nad tym zastanowić.

RAFAŁ.K