Sine kluski z kapustą
Przygotowanie potrawy możemy podzielić na trzy etapy.
Etap 1 – mięso.
Jeśli mamy czas, to najpierw peklujemy mięso kilka dni wcześniej. Jeżeli czasu jest mniej to chociaż na dobę umieszczamy mięso w marynacie (olej, zioła, czosnek). Tak przyprawione mięso smażymy, ja wkładam mięso do garnka (brytfanny) i pod przykryciem smażę w piekarniku. Po wyjęciu mięsa, odlewam olej a na bazie „przypalonych” przypraw robię sos. Dolewam wody, dodaję przyprawy, czosnek i zagęszczam całość po czym w tym sosie duszę (już na gazie) pokrojone w plastry mięso.
Etap 2 – kapusta.
Najpierw smażę na smalcu (koniecznie smalec) pokrojone kiełbaski (frankfurterki, polska lub bydgoska) + małą cebulkę. Następnie dodaję pokrojoną, kiszoną kapustę, całość zalewam wodą tak, że jest prawie nią przykryta. Dusimy mieszając. Gdy woda odparuje smażymy kapustę, w razie potrzeby dodajemy łyżkę smalcu. Kapusta musi być dobrze podsmażona. Doprawiam do smaku vegetą, pieprzem i przyprawą do kapusty.
Etap 3 – sine kluski.
Ok. 1,5 kg ziemniaków dzielimy na pół. Jedną połowę gotujemy a następnie ubijamy(rozdrabniamy), drugą połowę miksujemy (jak na placki ziemniaczane) wraz z 1 cebulą i 2 ząbkami czosnku. Zmiksowaną masę umieszczamy w gazie (do kupienia w aptekach) i odsączamy bardzo dokładnie. Ja wieszam gazę na kranie na ok. 1-2 godz. co jakiś czas wyciskając.
Gdy ugotowane ziemniaki ostygną a zmielone odsiąkną, łączymy obie masy. Dokładnie mieszamy dodając jajko, sól, pieprz i mąkę. Masa musi być dosyć „zbita”.
Ręcznie lepione kluski wrzucamy do wrzątku, po kilka sztuk, odławiamy gdy wypłyną, sprawdzamy czy nie są za miękkie, w razie potrzeby dodajemy mąkę a idzie jej całkiem sporo.
Z garnka z mięsem odlewam chochelkę sosu i do tego garnka wkładam ugotowane kluski.
Pracy przy tej potrawie jest całkiem sporo, ale warta jest wysiłku, no i mamy obiad co najmniej na dwa dni ;))



























Kontakt:
Takie posiłki to ja lubię.
Takie posiłki to ja lubię. Mógłbyś napisać kiedy można przyjść na degustacje. Po przeczytaniu i zobaczeni fotki zrobiłem się głodny.
Kurcze
narobię kiedyś więcej to dam znać ;))
Ta potrawa jest niesamowita
Ta potrawa jest niesamowita miałam okazję jej spróbować u mojej teściowej po prostu miód w gębie :0)