Silna grupa rowerowa
Skontaktowaliśmy się telefonicznie i Tomek zaproponował trasę. Zdecydowaliśmy wyjazd do Ochli, ale okrężną trasą przez cegielnię, Wilkanowo i las. Jadąc przez las trafiliśmy na słodkie jagody. W Ochli w tym dniu odbywało się "Święto Miodu I Wina". Co prawda wina nie zauważyłem, ale może dlatego ze względu na to, że nie przepadam za tym trunkiem. Przedstawiono również wyroby rękodzielnicze, garncarskie i wikliniarskie. Najbardzej wpadło mi w oko stoisko rękodzieła i dlatego aż trzy ujęcia. Podawano różne regionalne potrawy, głównie pierogi, różnego rodzaju ciasta, głównie z dodatkiem miodu. Widzieliśmy przygotowanie do wypieku w tradycyjnym piecu, chleba żytnio-miodowego. Nie brakowało też innych atrakcji, ale ze względu na czas, opuściliśmy to miejsce udając się ku Zielonej Górze. Przemierzyliśmy dystans niecałe 30 km. w 4 godziny, czyli tempo nie było zabójcze. Po drodze w każdej chwili mieliśmy możliwość zrobienia zdjęć i niektóre przedstawiam.

























Kontakt:
cóż dwóch to i tak już tłum,
cóż dwóch to i tak już tłum, a zdjęcia w Ochli zawsze są udane:))
Dwóch, ale...jakich
Dwóch rowerzystów, dwóch fotografów, dwóch MM-kowiczów...
szybciej, wyżej, dalej?
pogratulować płuc, nóg oraz samozaparcia... ciekawe ile jest już na liczniku?
Tu nie chodzi o wyczyn.
@MłotNaTrole:Tu nie chodzi o wyczyn. Traktuje takie wyjazdy dla przyjemności i zdrowia. Przyjeżdżam lekko zmęczony, ale nie padnięty.