drukuj

S3 czyli pasożyt. Kolej znów dostała od Państwa po tyłku

Droga S3

Pasożyt – organizm cudzożywny, który wykorzystuje stale lub okresowo organizm żywiciela jako źródło pożywienia i środowisko życia. (wg Wikipedia)

Od kilku dni widzimy zaciętą walkę o pieniądze na budowę lubuskiego odcinka drogi S3. Kilka miesięcy temu został otwarty fragment odcinka pomiędzy Szczecinem a Gorzowem Wlkp. Podróż do Szczecina znacznie się skróciła, zrobiła się wygodniejsza. Inwestycja jak widać była potrzebna i na pewno jest również potrzeba kontynuowania jej budowy.

Ale jakim kosztem?

Kilka dni temu w mediach usłyszeliśmy/zobaczyliśmy od rządzących tym Państwem, że są pieniądze na budowę kolejnego odcinka S3. Wszyscy uśmiechnięci, zadowoleni: super, będziemy mieć kolejny odcinek drogi ekspresowej w woj. lubuskim!
Elżbieta Polak uśmiechnięta, szczęśliwa, aż promienieje z radości mówiąc o tym w TV. Szczęście niesamowite, prawie takie jak wtedy, gdy okazało się, że Polska będzie organizować Euro 2012.

Skąd pieniądze?
Pani Polak odpowiada z uśmiechem na twarzy: zabierzemy kolei, czekamy na odpowiedź Komisji Europejskiej, żeby zwiększyć dofinansowanie na drogi kosztem kolei. Ale to tylko formalność - mówi.

I tak kolejny raz kolej dostała po tyłku od Państwa. A niech tylko ktoś powie teraz, że ta nasza kolej to zatrzymała się w czasie i wszystko się sypie. Chyba nie wytrzymam wtedy nerwowo. A jak ma się zmieniać, skoro ciągle zabierane są jej pieniądze na inwestycje?

Skoro Państwo woli zabierać fundusze bardziej potrzebującym i budować nowe drogi, gdzie jeden przez drugiego będą się wyprzedzać uzyskując kosmiczne prędkości, gdzie liczba śmiertelnych wypadków będzie wprost proporcjonalna do liczby aut przejeżdżających tamtędy... To proszę bardzo.
Ja osobiście wolałbym dać pieniądze na kolej i dążyć do tego, aby np wsiąść do pociągu i podróżować szybko i bezpiecznie nad morze, wrócić z urlopu w całości, nie wydawać kosmicznych pieniędzy na coraz droższą benzynę...

Ktoś może pomyśleć: Jak można być przeciwnym budowy S3? Odpowiadam: nie jestem przeciwny budowie S3. Super, że powstaje, bo jest potrzebna. Ale nie budujmy jej, zabierając pieniędzy bardziej potrzebującym!

Ktoś powie: Ale po co ładować kasę na kolej, skoro nikt nią nie chce jeździć?
A jak mają jeździć, skoro w kolej w ogóle się nie inwestuje, tylko ciągle się jej zabiera i zabiera?
Więc jeśli przy najbliższej okazji będziecie gdzieś jechać pociągiem, to nie obwiniajcie kolejarzy o stan drogi żelaznej, czy taboru. Bo to nie oni rządzą koleją, tylko Państwo rządzi. I robi to w ten sposób, że w ogóle o niej nie pamięta.

Przypomina sobie tylko wtedy, gdy mamy taką sytuację, jak 12 grudnia 2010 r., lub w Nowy Rok...

* * *

Zobacz nas na facebooku: 

strona portalu Moje Miasto Zielona Góra

strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra

Zdjęcia

  • Droga S3
xROnx
Autor:xROnx

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Krzysztof Gawryluk
Krzysztof Gawryluk czw., 2011-01-27 13:00

Wg mnie to jest podręcznikowy, socjotechniczny bajer.

Próba wytłumaczenia własnych zaniedbań i niedotrzymywania obietnic. Ale najważniejsze, że jest winny – nieudolna /najlepiej bezosobowa kolej/

Takie działania /tu damy, a tu nie damy/ dzielą ludzi jeszcze bardziej niż wypowiedzi polityków.

Ostatecznie i tak ogłosi się sukces.
Uzyskamy zgodę na przesunięcie środków!!!
Czy to kres możliwości naszych wybrańców?

Swoja drogą, to w tym ministerstwie musi być straszny bałagan.
Ale ludzie tam uczciwi. Mimo częstych zniknięć pieniądze zawsze się znajdują

A jeszcze niedawno mówiono coś innego:
http://www.mmzielonagora.pl/artykul/build-or-not-build-265081.html

Pozdrawiam

arch
arch czw., 2011-01-27 14:44

"Skoro Państwo woli zabierać

"Skoro Państwo woli zabierać fundusze bardziej potrzebującym i budować nowe drogi, gdzie jeden przez drugiego będą się wyprzedzać uzyskując kosmiczne prędkości, gdzie liczba śmiertelnych wypadków będzie wprost proporcjonalna do liczby aut przejeżdżających tamtędy... To proszę bardzo."

Co za demagogia. Drogi ekspresowe i autostrady to najbezpieczniejsze drogi, na których jest najmniej wypadków i ofiar śmiertelnych. Przykład autostrady A4 na odcinku Krzyżowa-Pietrzykowice z ograniczeniem prędkości do 110 km/h i reszta gdzie jest 140 km/h. To najbezpieczniejsza droga na całym Dolnym Śląsku.

A kolej w Polsce to worek bez dna. Zawsze będzie tam chaos i niegospodarność, bo jest to własność państwowa, czyli niczyja.

Dzięki przesunięciu pieniędzy na S3 rocznie kilkadziesiąt osób nie zginie w wypadkach.

KOKO
KOKO czw., 2011-01-27 14:53

Ja przepraszam ale się nie zgadzam

S3 jest potrzebna województwu. Rozumiem oburzenie fanów transportu kolejowego. Tak samo można sobie popsioczyć że przeciętny nauczyciel zarabia "1400" a przeciętny minister "10.000" (te liczby nie odzwierciedlają rzeczywistości, chciałem tylko coś zobrazować).
Jeżeli intencją autora tekstu było przekazać, że POLSKA jest krajem niesprawiedliwym.. to mu się udało jedynie powtórzyć truizm....

Adam Skowroński
Adam Skowroński czw., 2011-01-27 19:38

Panie xROnx... po to się

Panie xROnx... po to się buduje szybkie drogi aby były one bezpieczniejsze, nawet przy dużych prędkościach. Mogę zrozumieć Pana oburzenie bo sam osobiście lubię jeździć koleją ale jest wydaje mi się że jest Pan stronniczy w tym artykule. Ostatnimi czasy miałem przyjemność poruszać się tą drogą... właściwie w trójkącie Zielona Góra - Poznań - Szczecin i ta droga jest bardziej potrzebna niż kolej. Z jednego powodu... ma ożywić Szczecin i Polskę Zachodnią. Miałem również przyjemność spotkania się z mieszkańcami Pomorza Zachodniego. Ta droga to dla naszych województw kierunek w ożywienia ruchu tranzytowego. Czy nie zastanawiał się Pan dlaczego Czesi, Słowacy wybierając Niemieckie porty? Bo tam jest łatwy i szybki dojazd dla samochodów. I nawet jeżeli zachodni sąsiedzi posiadają znakomite połączenia kolejowe i infrastrukturę to logistycznie łatwiej i szybciej transportować część towarów transportem drogowym. Czy może ucieszył by się Pan gdyby S-3 łączyło Gorzów Wielkopolski z Poznaniem. Proszę pamiętać, że Zielona Góra i Gorzów Wlkp. to dwa ośrodki samorządowe naszego województwa i priorytetowym zadaniem jest połączenie ich bezpiecznym i szybkim transportem. Nie umniejszam tu roli kolei, ale proszę mi odpowiedzieć czy nie jest tak, że Polska Kolej nie jest sobie sama winna? Bo mnie już szczerze irytują godzinne spóźnienia pociągów do Zielonej Góry pomimo, że odcinek na trasie Poznań - Zbąszynek jest przystosowany do szybkiej jazdy. Zdaje sobie sprawę, że kolej jest ważnym narzędziem scalającym kraj. Po to Francuzi budują szybką kolej aby mieszkańcom południa było bliżej do Paryża niż do Barcelony... a u nas? Łącznica pomiędzy Przylepem a Pomorskiem ma mieć prędkość szlakową 100 km/h. Proszę wybaczyć ale w tych czasach to strasznie wolno... Już nie mówiąc o tym że III Rzesza łączyła Berlin z Wrocławiem "Fliegender Schlesier" którego prędkość już wtedy wynosiła średni 130 km/h a na niektórych odcinkach 160 km/h. I jak tu promować naszą kolej?

crazyceg
crazyceg czw., 2011-01-27 21:23

??

"Co za demagogia. Drogi ekspresowe i autostrady to najbezpieczniejsze drogi, na których jest najmniej wypadków i ofiar śmiertelnych. Przykład autostrady A4 na odcinku Krzyżowa-Pietrzykowice z ograniczeniem prędkości do 110 km/h i reszta gdzie jest 140 km/h. To najbezpieczniejsza droga na całym Dolnym Śląsku."

Co za demagogia.Linie kolejowe na których prędkość wynosi 160km/h a w Polsce takie istnieją vide E20 czy CMK są jeszcze bezpieczniejsze od dróg ekspresowych czy autostrad,Czy ktoś przypomina sobie kiedy ostatnio na kolei był wypadek śmiertelny?Kolej to bezsprzecznie najbardziej bezpieczny środek transportu i chyba najbardziej ekologiczny,i co powinno mieć niebagatelne znaczenie w Polsce gdzie drogi są też w opłakanym stanie odciąża ruch kołowy.Cały świat stawia na koleje Francja,Niemcy,Chiny,Rosja,Czechy a nawet ostatnio USA przepraszają się z kolejami bo widzą jakie kolej ma zalety,wszyscy oprócz jednego kraju położonego w Europie Środkowej gdzie mądre głowy zabierają środki z kolei na drogi,bo to ładniej wygląda w TV jak przecinamy wstęge na 2km odcinku autostrady niż przy odnowionych torach.A przecież nie od dziś wiadomo że: Podróż pociągiem skraca czas podróży koleją.

Z niczego powstałeś i niczym się staniesz.Cóż więc tracisz?NIC! http://picasaweb.google.com/crazycegla/Kolej#
Adam Skowroński
Adam Skowroński czw., 2011-01-27 21:46

nie zaprzeczę że istnieją linie dostosowane do tej prędkości

@crazyceg:

i transport kolejowy należy do jednych z najbardziej bezpiecznych ale czemu jeżeli mogą to pociągi tak szybko nie jeżdżą. I jeżeli nic nie tracę to czemu na dworcu w Poznaniu bez względu na mrozy i inne zawieruchy pogodowe pociąg jest spóźniony. I dlaczego Lubuszanin w każdą sobotę i niedzielę wiozący mnie na studia był spóźniony? Przecież szyny były remontowane a elektrowóz Siemens'a testowano na odcinku w okolicach Nowego Tomyśla...

crazyceg
crazyceg czw., 2011-01-27 22:05

??

Bo ta prędkość 160km/h powinna być na większości linii a nie na wybranych,a czemu tak nie jest?bo kolej jest niedofinansowana,Polska przeznacza na kolej 1% PKB a np.Czechy 4%,oni mają Pendolino a my marzenia że może za kilka lat będziemy mieli Y.

Z niczego powstałeś i niczym się staniesz.Cóż więc tracisz?NIC! http://picasaweb.google.com/crazycegla/Kolej#
Adam Skowroński
Adam Skowroński czw., 2011-01-27 22:28

tak, strumień na rozwój kolei nie jest jednolity

@crazyceg:

ale t o również dotyczy innych dziedzin... Marynarki Wojennej RP, szkolnictwa wyższego, itd. Ale przy tym czy nie widzi Pan, że i kolej marnuje swoje możliwości? Czy nie żal Panu jak zamykane są zamykane linie położone w górach? Często stanowiące niesamowite dzieło inżynierii lądowej... już nie mówiąc o trasie kolejowej nad doliną Bobru - coś pięknego a turystów podziwiających widoki jak na lekarstwo.

crazyceg
crazyceg czw., 2011-01-27 23:04

??

Czy nie widzę?Widzę najbardziej mnie boli i zastanawia jak jeżdżę pociągami po Europie,jak to jest że w Niemczech,Czechach małe linie dalej działają,pociągi mają sens,i jest to połączone w jeden system np.park&ride.Ale tu znowu wszystko sprowadza się niestety do pieniędzy i zarządzania.Po co szukać w górach tras,weźmy trasę z Żagania do Wolsztyna przez Nową Sól,gdzie na trasie jest najdłuższy stalowy most kolejowy w Europie,obecnie obraz nędzy i rozpaczy,rozdrapany przez złomiarzy.A gdyby trasę odnowić puścić skład parowóz plus kilka wagonów już jest jakaś atrakcja,ale po co niech się lepiej rozpadnie i nie będzie kłopotu.

Z niczego powstałeś i niczym się staniesz.Cóż więc tracisz?NIC! http://picasaweb.google.com/crazycegla/Kolej#
Adam Skowroński
Adam Skowroński czw., 2011-01-27 23:15

z tego co pamiętam

@crazyceg:

to był taki pomysł... ale chyba umarł śmiercią naturalną. Rok temu z Poznania organizowany był specjalny pociąg ze składem prowadzonym przez parowóz do Kołobrzegu (relacja w czasopiśmie Świat Kolei). Niestety... Lubuskie rządzi się swoimi prawami.

crazyceg
crazyceg czw., 2011-01-27 23:24

??

Pomysł był bodaj w 2007roku ale oczywiście wszystko rozbiło się o pieniądze,w Europie jest bardzo dużo takich tras turystycznych,a ta by ładnie spinała np pałac w Żaganiu z lokomotywownią w Wolsztynie.Co do lubuskiego to zgoda,np w Wielkopolsce parowozy ciągną lokalne pociągi z Wolsztyna do Poznania i ludzie z całej Europy przyjeżdżają aby pojechać tą trasą,nie mówiąc już o tłumach co roku na Paradzie Parowozów w Wolsztynie,więc poterncjał jest tylko chęci i funduszy brak,ale stawiam że bardziej chęci.:)

Z niczego powstałeś i niczym się staniesz.Cóż więc tracisz?NIC! http://picasaweb.google.com/crazycegla/Kolej#
goral2011
goral2011 ndz., 2011-02-13 23:21

Decydenci latają samolotami i pędzą limuzynami

Transport szynowy jest w Polsce niedoceniany. Dzieje się tak pomimo niezaprzeczalnego faktu, że kolej jest najlepszym (u nas już nie jest) i najtańszym publicznym środkiem transportu, który przybliża silniejsze gospodarczo regiony państwa do słabszych (np. woj. lubuskie). Jak się nie ma pieniędzy na porządną modernizację, to wystarczyłby wszystkie linie w Polsce dostosować do prędkości 100 km/h, poprawić stan posiadanego taboru i zakupić nowe pociągi. Koszt takiego przedsięwzięcia jest niewielki, a efekty w codziennym życiu obywatela byłyby zauważalne. Ale po co ułatwiać życie obywatelom.

Tomasz R.