Rozwiane marzenia o gondolach.
Niewiele, zważywszy na to iż pomysłów na zagospodarowanie tej części miasta było całkiem sporo. Prawdą jest że lepiej mniej mówić, a więcej robić. W tym przypadku akurat było całkiem na odwrót. To miejsce od lat prosi się o to, aby ktoś wziął sprawy w swoje ręce. Widocznie ma małą siłę przebicia. Czyżby władze miasta stwierdziły nieatrakcyjność tych terenów. A przecież ma ono naprawdę kawałek zacnej historii. No cóż, zamiast kultywować miejsca z duszą i pięknem natury, lepiej stawiać nowe, zimne i mało przyjazne centra handlowe. Mam nadzieję że Wagmostaw doczeka się w końcu swojej szansy i będziemy mieć jedno z piekniejszych miejsc w Zielonej Górze. A na razie...no cóż na razie to mamy wielki śmietnik.


































Kontakt:
Super wspomnienia
To jest okazja dla nowych władz miasta, by sie wykazać. Pamiętam jak chodziłem tam z rodzicami , siadaliśmy z kocem na wysepce. Mam też przykre wspomnienia, o których jeszcze nikomu nie mówiłem. Pod koniec zimy jeszcze jako dzieciak byłem tam z kolegami, bawiliśmy sie na lodzie i lód sie załamał, wpadłem pod lód. Na szczęście było płytko i jakoś udało mi sie wydostać. Oby takich wspomnień nie było, tylko to co było przyjemne np.łapanie ryb, czy wspaniałe spacery z dziećmi. To jest takie specyficzne miejsce, jakby czas sie zatrzymał, do tej pory jest to siedlisko ptactwa wodnego.
...
Kolejne bardzo ładne, zapomniane i niezagospodarowane od lat miejsce, podobnie jak Park Poetów. Należy podziękować "doskonałemu" menadżerowi jakim jest były prezydent Zielonej Góry - Listowski, to on za grosze sprzedał budynek znajdujący się na terenie Wagmostawu, podobnie jak Estradę... Niedługo później miało miejsce "tajemnicze" podpalenie prawdopodobnie przez "bezdomnych"... Jeden i drugi budynek obecni właściciele doprowadzili do ruiny...
A śmieci jest ich tam tyle,że
A śmieci jest ich tam tyle,że aż wstyd mówić. To nie władze miasta tam śmiecą tylko mieszkańcy.
Najwyższy czas uporządkować teren
Nie wiem, czy Mmkowicze się ze mną zgodzą, ale zauważyłam, że jak coś jest zadbane, eleganckie i czyste, jak są poustawiane kosze na śmieci to i my bardziej o to miejsce dbamy. Więc od czegoś trzeba zacząć. Ja walczyłam kiedyś z urzędnikami o uporządkowanie terenu pod wiaduktem koło Doliny Zielonej i wówczas mi się udało. Teraz walczę o uporządkowanie wąskiego pasma ziemi za garażami na J. Waszczyka ( należącego do miasta) i...p.kierownik odpowiedniego wydziału w U.M. kazał mi sobie tę ziemię kupić lub wydzierżawić- to będę mogła o nią zadbać.
zastanawiam się
zastanawiam się dlaczego władze miasta godzą się na wyprzedaż gruntów miejskich w celach spekulacyjnych.Dlaczego sprzedając działkę miejską z zyskiem lub nie nie zastrzega że w określonym w umowie sprzedaży czasie nowy właściciel wykona na działce określone inwestycje. Według mnie inwestycją nie jest kupienie działki miejskiej celem sprzedaży jako prywatnej. To jest spekulacja gruntami co na projekcie Wagmostaw widać wyraźnie.Żeby TEN PROJEKT miał sens Miasto powinno odkupić działkę którą sprzedało.Czysta paranoja , a takich działek jest więcej.Nie wystarczy wpaść na pomysł że w określonym miejscu zbudujemy coś,trzeba jeszcze odkupić kawałek ziemi od Kaczorka czy Gąsiorka. Ale tak już jest w tym mieście
Powinno...
Chyba większość ludzi się nad tym zastanawia... Tak powinno być, by miasto nie popadło w ruinę. W innym wypadku widok tego miejsca czy zdewastowanej Estrady nikogo nie będzie dziwić... I powinno się rozliczyć tych, którzy pozwolili dopuścić do takiego stanu, którzy sprzedali te tereny za grosze.
Spacery
Lubię spaerować wzdłuż Gęśnika, taka oaza dziczy, ale fakt, śmieci tam co nie miara, ruina restauracji to wysypisko smieci dla mieszkańców pobliskich domków (przecież nikt z drugiego końca miasta nie targałby tam lodówki!). Będę zadowolona, gdy ta okolica zostanie uporządkowana, ale wolałabym zachować ten "dziki" charakter.
A może by tak...
Majowy spacer fotograficzny w tym miejscu? ;)