drukuj

Rozmowa z laureatką Plotki na Plotkę - Katarzyną Borek

Katarzyna Borek

Dziennikarka Gazety Lubuskiej, szefowa działu łączności z czytelnikami GL

Najlepsza blogerka, Katarzyna Borek, twierdzi, że jej blog jest spokojniejszy od niej.

Z laureatką pierwszego MMkowego przeglądu redblogów Katarzyną Borek rozmawia Krzysztof Olszak.

- Czym jest blog?
- Myślę, że w dużej mierze jest zapisem chwili. Jeśli komuś wydaje się, że coś jest ważne, to bierze kartkę i to zapisuje. Przynajmniej ja mam taką metodę. Blog to nie jest ciąg myśli, który sumuje cały dzień czy tydzień z życia, ale „tu i teraz" – chwila, czasami nawet jedna sekunda...

- ...ale przecież niebyło kiedyś blogów...
- ...ale były pamiętniki, prawda? Zapiski, notatki,.... W mojej rodzinie był przekazywany z pokolenia na pokolenia taki kobiecy notatnik. Kobiety z mojej rodziny zapisywały w nim różne chwile, jakie przeżywały.

- Skoro mamy więc blogi, to nie przychodzi kres tradycyjnych pamiętników?
- Nie. O tym, że sztuka epistolografii umiera, „trąbimy" od wielu, wielu lat. A jednak... mimo wszystko wydawane są coraz to nowe tu i ówdzie wspomnienia w takiej lub innej formie. Myślę, że blog jest po prostu rozwinięciem tego, co było dawniej. Łatwiej jest, przynajmniej mi, w naszej epoce, przelać swoje myśli w komputerze, niż używając kartki papieru. Po prostu to, co było, jest w innej formie.

- Jaką masz receptę na „dobry blog"?
- Nie wiem czy mam prawo mówić o „dobrym blogu", ale wydaje mi się, że trzeba być szczerym i jednocześnie mieć świadomość, że to, co się pisze, będzie czytało wiele osób. Zupełnie inaczej niż w pamiętniku, który był zwykle pisany dla siebie czy wąskiego grona czytelników...

- ...do szuflady...
- Tak, do szuflady. A tutaj, trzeba mieć tę świadomość, że może to przeczytać wiele tysięcy, a w przypadku niektórych – wiele milionów internautów. Trzeba pamiętać o tym, że nie wolno kogokolwiek obrażać – kwestia szczerości; oraz pomijać wiele szczegółów z własnego życia. Nigdy w życiu wielu epizodów z życia nie napiszę na blogu. To nie znaczy, że nie jestem szczera czy to, co piszę jest nieprawdziwe. Po prostu są one zbyt osobiste: pewne fragmenty życia prywatnego tam, gdzie zaczynają się uczucia.

- ...niektóre redblogi dotyczą właśnie pasji ich autorów, a mimo tego nie zaintrygowały mnie do lektury... Na czym właśnie polega sztuka blogowania?
- Sztuka blogowania tak naprawdę jest blogiem – opisem naszego życia. Jeżeli ktoś ma taką a nie inną pasją, to o niej pisze, ale ja też mam różne pasje, których większość jest niszowa. Sądzę nawet, że wielu ludzi, by to nie zainteresowało. Swoją rodzinę wybrałam dlatego, że większość przeżywa własne perypetie z mężem, dziećmi, matką która nadaje nad głową czy ojcem który wie wszystko. Myślę, że to są właśnie takie rzeczy, które łączą panią Kowalską, Malinowską i Katarzynę Borek, mającymi podobne zmartwienia.

- Czy zapiski na twoim blogu są w całości z życia wzięte, czy raczej – jest w nich trochę fikcji?
- Nie ma tam w ogóle fikcji. Nic nie podkręcam. Mało tego, czasami muszę cenzurować samą siebie. Gdybym napisała wszystko z mojego życia, to moje dzieci i mąż wyrzuciliby mnie z domu – nie, nie śmieję się: mój ojciec mówi, że dobrze, że piszę. Często zapisuję na jakichś karteluszkach w torbie różne momenty. Nie ma fikcji, ale jest autocenzura. Muszę pamiętać i się pilnować, gdyż moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innych ludzi: moich dzieci, męża, przyjaciółki Izy. Jeśli mówią mi „nie pisz o tym i o tym", co ich dotyczy, to ja o tym nie piszę.

- A kto może pisać blog?
- Tak naprawdę blog może pisać każdy, kto uważa, że chce coś komuś innemu przekazać. To nie musi być pasjonująca historia dla jednego, ale może zaciekawić drugiego. Nieważne, bo jeśli coś komuś w duszy gra, to może to napisać. A jeśli znajdzie się kilka osób, które to czytają, to oznacza, że wtedy warto prowadzić blog.

- Który z redblogów najchętniej czytasz?
- Ogólnie zaglądam na wszystkie redblogi. Bardzo lubię czytać blog Andrzeja Flügela, który bardzo dobrze jest oceniany także przez MMkowiczów. Facet jest niesamowicie inteligentny. Kocham z nim rozmawiać i uwielbiam czytać to, co pisze...

- ...mimo wszystko to ty wygrałaś z Andrzejem Flügelem w „rywalizacji", w której zabrakło mu jednego lub dwóch punktów do „pokonania ciebie...
- To jest mi bardzo miło dlatego, że, jak powiedziałam, Andrzej jest niesamowicie inteligentny i, jak czytam jego zapiski, to są tam naprawdę wartościowe rzeczy. Tym bardziej jest mi miło, że wystąpiła taka wyrównana „rywalizacja". Tak... Andrzeja czytam, a także czasami Tomka Ruska...

- ...tak jego zapiski oszczegółach z życia, na które rzadko zwraca się uwagę, plus jego humor...
- Jego zapiski są właśnie takie, jak on sam. Bardzo dowcipny facet, który ma takie a nie inne spojrzenie na świat. Na świat, jaki on naprawdę jest.

- Czy tutaj podobnie, jak w twoim przypadku, dokładnie opisuje świat swoimi oczami na blogu?
- Trudno mi powiedzieć, bo nie mam ostatnio kontaktu z Tomkiem. Tomek pracuje w Gorzowie, ale... tak! Tomek Rusek jest taki, jak jego blog! Facet, który naprawdę zarzuca dowcipami. Jego blog także naprawdę bardzo lubię.

- Czy podobnie można powiedzieć, że „twój blog jest, taki jak ty"?
- ...jest spokojniejszy niż ja. Taki bardziej „correct", poprawny estetycznie i obyczajowo. Myślę, ze jestem bardziej szalona niż mój blog.

- Czy naprawdę tak dziecko postrzega świat, jak możemy przeczytać na twoim blogu, czy po prostu masz takie dzieci?
- Myślę, że w ogóle dzieci są świetne. Miałam kiedyś taką historię na blogu, kiedy zarzucono mi, że obrażam bardzo otyłych ludzi. Tyle tylko, że tak ich widziała moja córka. Ktoś jest szczupły, ktoś gruby, ten – blondynem, tamten – brunetem. Nie ma co się obrażać, gdyż tak nasz świat widzą dzieci. Dopiero my później zaczynamy go we własnej głowie zmieniać, bo takie są cechy poprawności społeczno-politycznej.

- Nie masz czasami wrażenia, że, wchodząc do świata dziecka, wchodzisz do niego narażając się na „wejście na minę"?
- Codziennie wybucha jakaś afera. Codziennie kłócimy się o to, że mój dwunastoletni syn twierdzi, że jestem już zgredem i widzę świat zupełnie nie tak jak trzeba. To jest ten konflikt międzypokoleniowy. Moi rodzice inaczej mnie wychowywali, a ja wychowuję jeszcze inaczej własne i wpadam w oko cyklonu. Z jednej strony są moi rodzice, uważający, że coś powinno być tak a nie siak. Z drugiej – mój syn, uważający mnie za przedstawiciela zgredów i robiącej coś nie tak, jak powinnam.

- Czy lubisz maliny i przetwory z malin?
- Uwielbiam, a szczególnie... nalewkę z malin.

- A skąd się wzięła „Malinka"? Od malin...?
- Nie, nie. To jest bardzo polskie imię takie samo, jak Jagoda czy Kamila. Mój blog jest kontynuacją tego, co pisałam na papierze, kiedy byłam w 13 tygodniu ciąży z Malinką. Taki papierowy pamiętnik. Kiedy pojawiła się możliwość pisania blogów, wtedy stwierdziłam, że będę go kontynuować właśnie w formie elektronicznej. A nazwa blogu pochodzi od imienia mojej córki, które jest rzadko występującym imieniem, chociaż w ostatnim czasie pojawiło się kilka Malinek w Zielonej Górze (do niedawna nie było ani jednej Malinki).

- Dziękuję.

                           * * *

Podaje się do wiadomości publicznej:
Dnia 23 IX b.r. zebrała się Lokalna Kapituła Honorowa, w skład której weszli: Lisek Chytrusek, Zajączek Pędziwiatr, Wilczek Kuternoga i Wiewiórka Rudogłowa, aby podliczyć wszystkie punkty rozdane blogerom przez MMkowiczów i autora przeglądu. W ocenie LKH tytuł Najlepszego Blogera otrzymała pani Katarzyna Borek. LKH w uzasadnieniu swojej decyzji podała, że blogerka potrafi
zainspirować i zaciekawić swoim kunsztem pisarskim i pomysłowością czytelników bloga
„Malinka plus rodzinka" http://malinka.redblog.gazetalubuska.pl/ m.in. takimi tematami, jak: życie w rodzinie, sztuka wychowania czy świat dziecka.

2 listopada pani Katarzyna Borek otrzymała stosowny dyplom.

W skład komisji miał wejść jeszcze pan Bóbr Pływak, ale przed zebraniem się jury, pan Bóbr miał wypadek na swojej tamie. Członkowie LKH odrzucają plotkę, jakoby za wypadkiem stał Wilczek Kuternoga. Pan Bóbr Pływak czuje się już świetnie i dwa dni temu opuścił szpital na leśnych powiązkach. A nawet wypił brudenschaft z Wilczkiem Kuternogą.

Informuje się, że wszyscy członkowie Kapituły są cali i zdrowi.

Adres siedziby Lokalnej Kapituły Honorowej:
Instytut Igiełek i Liści
ścieżka dębowa 4 drzewo 27
dziupla 11 poczta: Zielona Góra
65-001 Leśna Górka

Jak to było z "Plotką na Plotkę" - czyli przegląd przeglądu:

Zdjęcia

  • Katarzyna Borek
KOKO
Autor:KOKO

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
KOKO
KOKO śr., 2010-11-03 18:35

Artykuł cofnąłem do moderatornii gdyż nie został

"opieczętowany" przez Macieja Dobrowolskiego. Pan Maciej Dobrowolski otrzymał ode mnie stosowny mail z wyjaśnieniami.

Maciej Dobrowolski
Maciej Dobrowolski czw., 2010-11-04 13:18

Tekst otrzymał autoryzację :)

@KOKO:

Wszystko jest okey i mi osobiście artykuł też się podoba. Jako, że jest to od początku do końca twoja praca nie będę już tam wtryniał swoich trzech groszy na siłę :P Pozdrawiam

KOKO
KOKO czw., 2010-11-04 14:15

Dzięki :)

@Maciej Dobrowolski:

Cofnąłem do moderacji z powrotem, gdyż chodziło mi o autoryzację także. Trochę biję się w pierś, bo pani barszczewska nie wiedziała o tym - z góry panią serdecznie przepraszam. :(

Bogusław Strzegowski
Bogusław Strzegowski śr., 2010-11-03 19:21

Bardzo

Bardzo fajny artykuł. Pozdrawiam

http://zgfoto.hekko.pl/ http://www.fotoferia.pl/u/hagall
Bogusia
Bogusia śr., 2010-11-03 21:45

Gratuluję

Przeczytałam z wielką przyjemnością ten wywiad.

B.H.-D.
barszczewska
barszczewska śr., 2010-11-03 21:52

gratuluję

Pani Katarzynie wspaniałego blogu.

barbara
Alicja Skowrońska
Alicja Skowrońska czw., 2010-11-04 00:07

Panie Krzysztofie - kapituła nie popełniła błędu!

Wprawdzie miałam innego faworyta, ale dyplom na pewno trafił w godne ręce.
-----
Nie wiem czy jest to wersja poprawiona. Wiem kiedy Kasia Borek zaczęła pisać najpierw w wersji papierowej. I coś nie tak z cyt. ''... kiedy byłam w 13 miesiącu ciąży z Malinką ...''. Kasia pęknie ze śmiechu.

Pozdrawiam
KOKO
KOKO czw., 2010-11-04 14:23

Ou,

@Alicja Skowrońska:

Wkradła się literówka. Ale jak widzę już poprawiona. Pani Alicjo: jak pani przeczyta dokładnie to zauważy, że pani Kasia też jest ... "fanką" pana Andrzeja. :P
...
Widzę jeszcze parę literówek, które wkradły mi się jak kopiowałem z MS Worda... ech, już nie będę tego poprawiał. ;)

Szambelan
Szambelan czw., 2010-11-04 11:16

Pani Kasia Borek to wzorzec kobiecego piękna z błyskotliwym inte

lektem. nawet poprzekomarzać się z Taką Kobietą to PRZYJEMNOŚĆ. Wiem bo po kilkakroć doświadczyłem. Jaka Ona jest śliczna gdy kogoś przekonuje do swojej racji!

Szambelan
AmIright
AmIright pt., 2010-11-05 15:33

Zgadzam się

Bardzo ciekawy wywiad. A tak na marginesie wnioskuję KOlszaku po zdjeciu, że masz Pan podejście do kobiet. :)))))

Robert Narkun (robertnarkun@o2.pl)
KOKO
KOKO sob., 2010-11-06 00:25

a zdjęcie to moderator (zgaduję że pan Maciej ale pewności

@AmIright:

nie mam) dodał a nie ja. Ja tylko za wywiad i leśną ferajnę jestem odpowiedzialny. :P
...
-dzięki za miłe słowa ;)
...
A właśnie!! Nikt nie zwrócił na to uwagi - na zagadkę! GRATULACJE od autora i WŁASNĄ SATYSFAKCJĘ dla TEGO kto odnajdzie siedzibę Lokalnej Kapituły Honorowej. ;)

Szambelan
Szambelan sob., 2010-11-06 09:23

Strzelam adres: Ogród Botaniczny - wszak to DUMA MIASTA

A Pani Kasia swoje dzieci tam zaprowadziła i ładnie im objaśniała. Nawet wiewiórkę pokazała.

Szambelan
KOKO
KOKO sob., 2010-11-06 21:07
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG sob., 2010-11-06 21:34

Ja bym postawił na Park Poetów.

@KOKO:

Albo Park Dunikowskiego.
Kurcze!
Dla zielonogórzanina to za trudna zagadka,
wszędzie są ścieżki z dębami. :)))

Alicja Skowrońska
Alicja Skowrońska sob., 2010-11-06 21:50

Zdurniałam!

@Bogusław_ZG:

PARK DUNIKOWSKIEGO?!
-----
No i zabawa z leśnym adresem. Na całą noc? Zamiast spokojnego oglądania programu o pierwszych odrzutowcach i delektowania się książkami zakupionymi w nowej księgarni krążę po leśnych duktach...

Pozdrawiam
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG sob., 2010-11-06 22:21

Miało być Gierymskich :))

@Alicja Skowrońska:

Skąd ten Dunikowski mi w głowę wlazł to nie wiem. :))
Ani jedna ani druga nazwa nie funkcjonuje chyba jeszcze urzędowo.
Między Francuską a osiedlem Cegielnia. :)
W każdym razie coraz częściej ta nazwa daje się słyszeć.
Pozdrawiam

Alicja Skowrońska
Alicja Skowrońska sob., 2010-11-06 22:25

Teraz jestem w domu.

@Bogusław_ZG:

Pasuje.

Pozdrawiam
W.W.
W.W. sob., 2010-11-06 22:47

Trochę wyjaśniam...

@Bogusław_ZG:

Ulica Dunikowskiego prowadzi od Francuskiej do oś. Cegielnia. Ale dębów tu
na lekarstwo. Za to jest tzw. "pijany las" . Ale to już inna bajka.

Bogusław_ZG
Bogusław_ZG sob., 2010-11-06 22:52

Co racja to racja. :)

@W.W.:

Więcej akacjowatych tam rośnie. Dęby to przy Gierymskich. :)

Bogusław_ZG
Bogusław_ZG sob., 2010-11-06 22:35

Zerknąłem jeszcze do "książnicy wiedzy wszelakiej". :)

@Alicja Skowrońska:

Park Dunikowskiego też funkcjonuje w Wikipedii.
Między Łużycką a Cegielnią. Chyba stąd byłem nawiedzony. :)
Podobnie jak ten pierwszy, nazwa bardziej umowna.

Alicja Skowrońska
Alicja Skowrońska sob., 2010-11-06 22:39

Właściwie na to samo wychodzi.

@Bogusław_ZG:

Ten był artystą i tamci byli artystami.

Pozdrawiam
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG sob., 2010-11-06 22:43

Dodam jako ciekawostkę;

@Alicja Skowrońska:

http://maps.google.de/maps?ie=UTF8&hq=&hnear=Zielona+G%C3%B3ra,+Lubuskie...
Przy tym słupie widocznym na zdjęciu satelitarnym, mieszkańcy pobliskich osiedli
zrobili sobie cmentarzyk dla czworonogów. :)

Alicja Skowrońska
Alicja Skowrońska sob., 2010-11-06 21:17

Mam swoją zagadkę. W jakim pokoju Kasia Borek była...

... sfotografowana. Na biurku na pewno. Miejsca jeszcze nie znalazłam. Zawzięłam się jednak i... znajdę.
-----
Po przeanalizowaniu składu jury wykluczyłam, że ich siedzibą jest Park Tysiąclecia. Nie wykluczam terenów wokół Wagmostawu.
-----
Panie Krzysztofie, przecież od razu zauważyłam kogo jest fanką laureatka. Andrzej jest zbyt barwną postacią, żeby mu nie kibicować.

Pozdrawiam
KOKO
KOKO sob., 2010-11-06 21:33

Ja stawiam na pokój działu łączności

@Alicja Skowrońska:

newsrooom odpada - na zdjęciu jest porządek, a newsroom słynie z bałaganu.
...
Dobry trop pani powzięła - skład jury, ale jeszcze zwrócić uwagę trzeba na adres. :>

Alicja Skowrońska
Alicja Skowrońska sob., 2010-11-06 21:51

Jak w newsroomie jest w wielu pokojach.

@KOKO:

Nie nazwałabym jednak bałaganem. Twórcza praca.

Pozdrawiam
KOKO
KOKO sob., 2010-11-06 22:29

Co do leśnej siedziby to ja sam nie wiem

stąd moja prośba o pomoc do MMkowiczów. Członkowie kapituły mnie niestety do siebie nie zaprosili. :P

Alicja Skowrońska
Alicja Skowrońska sob., 2010-11-06 22:36

Panie KOlszak - że co!!!!!

Tyle pary i wszystko w gwizdek?! Ja ponoć na dobrym tropie, p. Bogusław_ZG nowe parki tworzy, a Pan sam nie wie gdzie leśna siedziba?
W takim razie jak Panu dostarczyli wyniki? Wysłali emilem? Dostarczył Struś Pędziwiatr?
-----
Fajnie się bawiłam.

Pozdrawiam
KOKO
KOKO sob., 2010-11-06 22:41

No właśnie...

ja z kapitułą spotkałem się na mieście. A co, nie słychać tu i ówdzie, że do miasta zagląda zwierzyna? Skoro dziki mogą to czemu nie wiewiórka albo wilk?
...
A adres został podany do korespondencji (do adnotacji formalnej "jeśliby laureatka zechciałaby się odwołać od niniejszej decyzji"). Sam adres mnie tak zaintrygował, że próbowałem go odszukać ale nie dawałem rady. :(

Alicja Skowrońska
Alicja Skowrońska sob., 2010-11-06 22:53

A mnie do ustalenia adresu niewiele już chyba brakowało.

Instytut Igiełek i Liści - zagajnik wstępnie iglasto-liściasty wytypowałam
-----
ścieżka dębowa 4 - ''GL" wydała mapy lasów, pozaznaczałam kredką właściwe rewiry, wykluczyłam oczywiście teren Nadleśnictwa Rzepin
-----
drzewo 27 - tutaj miałam kłopot bo nie dotarłam, z jakiego kierunku liczyć drzewa; północ-południe? wschód-zachód?
-----
dziupla 11 - założyłam, że jak wejdę na właściwą ścieżkę, będę zaglądać po kolei do każdej dziupli, któraś w końcu będzie tą właściwą. Może też numer drzewa nie byłby 27, a inny. Przecież zawsze można się pomylić. Nawet we własnym adresie.
-----
poniższe bez uwag:
poczta: Zielona Góra
65-001 Leśna Górka

Pozdrawiam
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG sob., 2010-11-06 23:08

I wyjdzie z tego Las Piastowski.

@Alicja Skowrońska:

Tak coś czuję nosem.
Ogród Botaniczny jako instytut, a dalej
ścieżkę z przewagą dębów znaleźć i po robocie. :))

W.W.
W.W. sob., 2010-11-06 23:07

Sz. Pan KOlszak.

Ale się narobiło. Ja i Pan wysilamy się na poważne publicystyczne artykuły.
I raptem po 4 komentarze. A Pani Red. Borek na leżąco i ponad 30 komentarzy.
Gratuluję.

Maciek Gniazdowski
Maciek Gniazdowski sob., 2010-11-06 23:28

nie wystarczy pisać ;-)

@W.W.:

trzeba pisać tak, aby inni chcieli to jeszcze czytać ;-)
Pozdrawiam serdecznie,

MaciekMG http://zgfoto.hekko.pl/
W.W.
W.W. sob., 2010-11-06 23:39

nie

@Maciek Gniazdowski:

Gratuluję utrzymania konwencji zabawowej.

Bogusia
Bogusia ndz., 2010-11-07 11:49

Można i tak...

@W.W.:

Bardzo słuszna uwaga W.W. i jestem niemal pewna, że KOlszakowi nie o to chodziło publikując ten świetny wywiad.

B.H.-D.
Alicja Skowrońska
Alicja Skowrońska sob., 2010-11-06 23:17

Ale Kasia jest tego warta Panie W.W.!

A z naszejj zabawy można byłoby sklecić całkiem pocieszny materiał. Stateczni ludzie analizują i mędrkują, sięgają po mapy tradycyjne, kukają na świat z wysokości satelity. Pojawił się już nowy wątek - miejsce pochówku zwierząt.
Artykuł niezwykle precyzyjnie trafiony. Po prostu 10/10!

Pozdrawiam
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG sob., 2010-11-06 23:31

Ten wątek z pochówkiem to dla uspokojenia

nadwrażliwych, czytających cotygodniowe kawały.
Nie wszyscy są smakoszami sierściuchów. :))
Pozdrawiam.

Szambelan
Szambelan ndz., 2010-11-07 08:55

Inni nie zauważyli błędu w sztuce fotografowania? No to ja

wyłuszczę.
Panie Mariuszu Kapała!
Czy to nie błąd w sztuce fotografowania aby tak ślicznie rozpięte guziczki ujmować w kadrze zamiast poczekać aż poły bluzeczki odsłonią PIERSIO RZĘDNĄ URODĘ MODELKI?
Wyrobione męskie oko po linii materii opinającej śliczny biust Kasi docenia wartość estetyczną Jej kształtnej figury ale przecież teraz jest moda przyzwalająca na pokazanie CIAŁA .
Szczególnie, ze jest to CIAŁO DZIENNIKARSKIE przepięknej urody.

Szambelan
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG ndz., 2010-11-07 09:56

A Pan Szambelan jak zwykle molestuje. :)

Moda nastała to fakt, na pokazywanie ,
ale i moda na wsadzanie do pierdla,
za molestowanie. :)
Amerykanizujemy się we wszystkich dziedzinach.
Gdzie te czasy z podchodami z goździkiem za plecami?
Komu to przeszkadzało? :)))

KOKO
KOKO ndz., 2010-11-07 11:03

Przyznaję, że

zawiodłem... ale to pewnie wynik różnicy wieku.. :( Ja po 12 padłem i się wycofałem, a starsi (to nie jest obraza!) ode mnie dalej debatowali. Doświadczenie swoje daje. ;) ten Lasek Piastowski mnie najbardziej przekonał (ale pewności to ja nie mam :P).
...
Dziękuję, panie W.W. ;)

ElżbietaWojciechowska
ElżbietaWojciec... ndz., 2010-11-07 19:19

Rozmowa z laureatką. . .

Poznałam Panią Katarzynę Borek jakiś czas temu.
Wiem, co wiem o jej postaci, ale również dziennikarce, już teraz za przyczyną
p.KOLszaka-dziękuję !
Wspaniale wypadła w tym wywiadzie i nie tylko.
Osobiście- laurka dla Pani Kasi.