drukuj

Rozmowa Caterpillara z Hawajczykiem

Hawajczyk

Bałtyk może być światowym fenomenem - twierdzi Hawajczyk, jeden z kandydatów w najbliższych wyborach. Zapraszam w imieniu Caterpillara na cykl rozmów wyborczych z kandydatami do sejmu.

Caterpillar: Jak się czujesz w Polsce?
Hawajczyk: Chłodno.
C: Nie przyjęto cię tutaj ciepło?
H: To nie tak. Tubylcy tutaj są bardzo serdeczni, mili i ciepli. Nawet nie omieszkali rzucić we mnie gorącym hamburgerem. Chodzi o pogodę; boję się o moją palmę.
C: No właśnie, w jaki sposób ją przeszmuglowałeś?
H: Chciałeś powiedzieć: "przewiozłem". W walizce, a jakżeby indziej. Nie było problemów na granicy. Tylko raz tacy panowie ubrani na zielono dokładnie oglądali i dotykali (ku mojemu gniewowi) palmę. Uwierzysz, że wzięli kokosy za granaty? Jeszcze by mnie nazwali terrorystą. Musiałem więc zademonstrować mój palmowy taniec hula hula...
C: ...ale co wspólnego ma hula hula z palmą?
H: Nie strugaj idioty. Nie pobijesz Dostojewskiego. Nie łudź się. Tańczę z palmą. Jestem do niej przywiązany, bo, bo... jest wyjątkowa. Przeżyliśmy ze sobą wiele wspaniałych chwil.
C: Całkiem niedawno przyjechałeś z Hawajów do Polski. Co cię do tego skłoniło?
H: Urozmaicenie krajobrazowe, no bo ile można patrzeć w morze, piasek i bawić się palmami?
C: Kandydujesz do sejmu, ale PKW nie zarejestrowała twojej listy. Dlaczego?
H: Bo to są technokraci. Czepili się jednego dnia opóźnienia. Podejrzewam, że za tym kryje się o wiele poważniejszy spisek.
C: Jaki spisek? Kogo? Czyj?
H: Oczywiście, że spisek Bandy Dziewięciorga Upiorów. Przyssali się do koryta i przez to terroryzują ludność cywilną. Czytałeś "Folwark..." Orwella?
C: Ale przecież dziewięciu kandydatów na posła nie wygląda upiornie...
H: Tak sądzisz? Weźmy na przykład takiego Pracusia. Zapracuje się na śmierć i jeszcze zmusi do tego co najmniej połowę obywateli. A to jeden z najłagodniejszych bandziorów. Już dzisiaj jesteśmy najbardziej zapracowanym narodem świata.
C: Co chciałbyś zmienić w Polsce?
H: Wszyscy naokoło tylko obiecują. Najpierw marzą i śnią, a dopiero potem działają, ja proponuję odwrotnie: najpierw działać, pracować, robić, a dopiero potem marzyć. Obiecywali Japonię, Amerykę, Irlandię, niektórzy (masochiści) nawet Grecję czy Egipt.
C: A ty?
H: Chcę uczynić z Polski Egipt. Nie obiecuję - nie mydlę oczu. Polska może i musi stać się europejskim Egiptem. To jest możliwe. Weźmy na przykład mnie; już zacząłem w tym kierunku działać. Zaimportowałem z Hawajów palmę. To oznacza, że jestem wiarygodny, bo ja nie zasypuję gruszek czy kokosów w popiele. Ja działam i ludzie to widzą. Jeśli ja wygram, to Bałtyk stanie się nie tylko śródziemnomorskim czy zwrotnikowym kurortem, ale fenomenem na skalę światową.
C: Ale w sondażach balansujesz na krawędzi 2-4%....
H: Sondaże są pisane na zlecenia swoich, często bardzo różnych mocodawców. Według mojego sondażu poparcie dla mnie daje mi blisko 7%.
C: Stawiasz więc na turystykę i...?
H: ...sport i dobrą promocję kraju. A reszta sama się zrobi i to nie są czcze banaluki.
C: Polski sport trochę kuleje w skali międzynarodowej.
H: Nieprawda! Mamy genialną lekką atletykę, świetnych siatkarzy czy koszykarzy zdobywających światowe laury...
C: ...ale piłka nożna spadła na dno i ugrzęzła w błocie, jak armia francuska pod Azincourt.
H: Nie od dziś wiadomo, że już od czasów transformacji jest to maszynka do robienia pieniędzy dla lokalnych dygnitarzy. Pod tym względem włoskie mafie nie dorastają nam do pięt, ale ja to zmienię, jeśli tylko wygram wybory.
C: Dziękuję za rozmowę. Rozmawiał z Caterpillarem Hawajczyk z Narodowej Partii Konserwatystów.

Tymczasem sondaż z 23 września 2011 przedstawia układ następująco: Klubik 4%, Łakomczuch 5%, Słomkowy ekspert 16%, Śpioch 1%, Bankier 4%, Kranik 4%, Pracuś 27%, Brodacz 31% i Wesołek 4%. Hawajczyk mógłby liczyć na 4% poparcie. A już jutro rozmowa z kolejnym kandydatem do sejmu, Młodzikiem.

Wszelkie podobieństwa, a tym bardziej różnice, do osób i zdarzeń są niezamierzone i przypadkowe.

Więcej na Blogu Karalucha i Gąsienicy.

Cykl rozmów wyborczych Caterpillara jest kontynuacją Wyborczego koncertu życzeń bachusów.

Zdjęcia

  • Hawajczyk
KOKO
Autor:KOKO

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Bogusia
Bogusia pon., 2011-09-26 15:46

Panie Krzysztofie

Dobrze, że nie musiałam czekać miesiąc na kolejny Pana artykuł. Proszę pisać, jak najczęściej.

B.H.-D.
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG wt., 2011-09-27 00:33

Hehe! Krzysztofie, zapomniałeś o drugiej Polsce

Towarzysz Edward G. drugą obiecywał.
A tu jak źle pójdzie to będziemy już w czwartej RP. :))

Alicja Skowrońska
Alicja Skowrońska wt., 2011-09-27 06:37

Jak teraz kliknę na Wesołka, poparcie będzie się liczyć?

Raz już poparłam, a mogę na niego codziennie, a nawet częściej.
Hej! Popierajcie Wesołka (Odpadek z Wieży Głodowej). Nic nie obiecuje czyli jest najnormalniejszy.

Pozdrawiam
KOKO
KOKO wt., 2011-09-27 14:46

...

He he, o tej drugiej Polsce, to ja nie wiedziałem. :P
Chyba dam sondę gdzieś. Ale dopiero wieczorem, gdyż klikam w warunkach polowych. ;)

Bogusław_ZG
Bogusław_ZG wt., 2011-09-27 18:12

Nie pamiętam dokładnie kiedy hasło powstało,

@KOKO:

chyba w czasie budowy Huty Katowice. To byłyby gdzieś lata 72-74.
Propagandowe hasełko było wypisywane na wszystkich prawie budowach, na pochodach 1-go Maja itp. :))