Rowerzyści dostali większe uprawnienia
Sejm przyjął zmiany w przepisach dotyczących jazdy rowerem po ulicach. O nowościach poinformowali na piątkowej konferencji prasowej członkowie zielonogórskiego stowarzyszenia "Rowerem do przodu”.
- To wielki krok do tego, aby Polska nie była na niechlubnym pierwszym miejscu w Unii Europejskiej pod względem liczby rowerzystów - ofiar wypadków drogowych - mówi Maciej Porębski, oficer rowerowy w Zielonej Górze.
Statystyki przerażają. Na każdy milion Polaków w wypadkach drogowych ginie aż 18 rowerzystów. Tymczasem średnia w UE wynosi... cztery.
Zmiany rzeczywiście są sensacyjne. Rowerzysta jadący na wprost będzie miał bezwzględne pierwszeństwo przed skręcającym pojazdem (o ile znaki drogowe nie będą wskazywać inaczej). Co ważne, rowerzyści będą mogli jechać obok siebie, jeżeli nie będą przeszkadzać innym uczestnikom ruchu. To pozwoli kolarzom legalnie trenować jazdę w peletonie.
Rowerzyści będą mogli wyprzedzać powoli jadące pojazdy z prawej strony. Dotychczas mogli jedynie omijać zatrzymane pojazdy, np. przed przejściem dla pieszych. - Unormowane zostało to, co teraz działo się nielegalnie - przyznaje Porębski.
Rowerzyści będą mogli jechać po rondzie środkiem pasa drogowego. Dzięki temu będą lepiej widocznie i nie będą spychani przez kierowców na sąsiedni pas jezdni. Dotychczas rowerzysta musiał jechać jak najbliżej prawej krawędzi jezdni.
Przepisy legalizują też przewożenie dzieci w przyczepkach przy rowerach. Dotychczas odbywało się to nielegalnie. - Nie ma jednak jeszcze konkretnych wytycznych dotyczących danych technicznych przyczepek. Podejrzewam, że wymagane będą na to atesty sprzętu - mówi Porębski.
Rowerzysta nie będzie już musiał zatrzymywać się ani opuszczać jezdni, żeby umożliwić wyprzedzanie. To właśnie dotychczas nakazywały przepisy. Wreszcie podczas opadów deszczu, śniegu czy podczas mgły rowerzysta będzie mógł legalnie jechać chodnikiem.
Nowością są kontrapasy na jezdniach jednokierunkowych. Pierwszy ma powstać na ul. Moniuszki. Pozwoli to jechać rowerzystom pod prąd. W planach są jeszcze cztery takie kontrapasy w Zielonej Górze. Kiedy powstaną? - Tego dokładnie nie powiemy, ale staramy się, żeby zostały wyznaczone - mówi Porębski.
Przed skrzyżowaniami pojawią się również śluzy rowerowe. To oznakowane obszary na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną przed linią "stop" dla samochodów oraz także między przejściem dla pieszych a poprzeczną jezdnią. - Rowerzyści będą mogli dojechać na czerwonym świetle do śluzy i z niej ruszyć na zielonym jako pierwsi przed samochodami - tłumaczy oficer rowerowy.
- Każde ze zmian, które mają ułatwić ruch i poprawić bezpieczeństwo są jak najbardziej pożądane - mówi podinsp. Jarosław Tchorowski, zastępca naczelnika zielonogórskiej drogówki. Podkreśla, że do tak poważnych innowacji w ruchu potrzeba jednak czasu oraz zmiany myślenia kierowców i rowerzystów. - Wszyscy muszą się odnaleźć w chwili, kiedy zobaczą jadącego pod prąd rowerzystę wyznaczonym pasem - mówi podinsp. Tchorowski.
Konieczna jest również nowa organizacja ruchu dla kontrapasów oraz śluz rowerowych.
* * *
Zobacz nas na facebooku:
strona portalu Moje Miasto Zielona Góra
strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra



























Kontakt:
Tak mogą wyglądać śluzy
Tak mogą wyglądać śluzy rowerowe na skrzyżowaniu ulic Moniuszki i Długiej. Zakładamy, że na jednokierunkowej Moniuszki będzie tylko jeden pas dla samochodów (dzisiaj są 2), a drugi będzie dwukierunkową drogą rowerową.
https://picasaweb.google.com/roweremdoprzodu/DropBox#5580646413199768914
Rowerzysta może wjechać do śluzy z pl. Słowiańskiego lub omijając/wyprzedzając wolno jadące auta, które stoją na czerwonym świetle lub zbliżają się do niego.
Analogiczna sytuacja po drugiej stronie skrzyżowania.
Ze śluzy można jechać również na wprost lub skręcać w prawo jeżeli za skrzyżowaniem po prawej stronie nie ma drogi rowerowej lub nie zabraniają tego inne znaki.
Czerwone strzałki - niektóre kierunki jazdy rowerzystów
Niebieskie strzałki kierunki aut wjeżdżających w ul. Moniuszki w stronę Winiarni.
Schemat jest poglądowy nie ma zaznaczonej na nim m.in. dodatkowej sygnalizacji świetlnej.
Można przyjąć tę liczbę 18 ofiar jako byłą,
teraz będzie 25.
Rowerzyści mając mniejsze przywileje nagminnie łamali przepisy jeżdżąc ławą,
środkiem pasa, przecinając przecznicę bez zastanowienia na pełnym "gazie".
Teraz w przekonaniu, że już wszystko im wolno będą ginąć częściej.
I niekoniecznie z własnej winy, z winy wiary, że inni będą uważali na cyklistów.
Ci inni pomykają po mieście 90/h, z jedną ręką na lewarku, drugą trzymają komórkę przy uchu.
Wystarczy stanąć na dowolnym skrzyżowaniu w mieście i obserwować kierowców.
Co piąty zagadany przez telefon.
A misiaczki na Północnej, A-3, Zjednoczenia przy Naftowej, Wrocławskiej za cmentarzem.
Tam łapią na suszarkę, bo lepiej się opłaca. Każdy tam o te dwie dychy przegnie.
Kultury jazdy w ruchu miejskim nikt nikogo nie uczy.
A finansowa nauka jest najskuteczniejsza.
...
A jak to będzie na deptaku teraz?
Normalnie,
@KOKO:bez zmian. Zupełny brak kolizji, tak oczekiwanych przez przeciwników decyzji Prezydenta Miasta.
...
By nie zginąć, przepisy które dopiero zaczną obowiązywać stosuję już od kilku lat.