Ptasie winobranie
W tym roku, posadzony przeze mnie dzikie wino rozrosło się mocno i zaowocowało jak nigdy dotąd.
W innych latach o tej porze lubiły zaglądać w jego gąszcz pojedyńcze szpaki. Natomiast od trzech dni, gdzieś między 14:00 i 15:00 obserwuję nadlatujące zwarte chmary.
Przez kilkanaście sekund słychać tylko łopot skrzydeł i szum listowia spowodowany przez buszujące w nim ptaki i zalega po tym kompletna cisza. Chmara odlatuje. Taki nalot mogę zaobserwować tylko jeden raz w ciągu dnia. W ciągu tego krótkiego okresu muszę przygotować aparat i przez szybę zrobić zdjęcia. Oczywiście bardzo ostrożnie by nie spłoszyć ptaków. Załączone zdjęcia to wynik mojej pracy z trzech dni.
Ciekawe co będzie jutro ?
Poczytałem co nieco o szpakach i dowiedziałem się, że takie zachowanie może znamionować nadciągającą ostrą zimę i szybki odlot szpaków do ciepłych krajów zachodniej i południowej Europy.
Nie wszystkie szpaki na zimę odlatują z Polski. Gdy wyczuwają lżejsza zimę, to część z nich
pozostaje, szczególnie te z terenów miejskich.
































Kontakt:
Wow!
Ale fajne zdjęcia. Proszę dalej obserwować i fotografować.
I na tę inwazję miejskich "szkodników"
nie mają wpływu żadne miejskie służby. :)))
A po wino trzeba będzie do Biedronki skoczyć. :(
Czy po konsumpcji "wina' sprawiają wrażenie "wesołych"?
Może by kilka szpaków podesłać pod ratusz gdzie też coś się uchowało na starych winnych pnączach.
Jaku udało mi się wyczytać,
@Szambelan:metabolizm alkoholu u szpaków jest czternastokrotnie wyższy niż u człowieka. Ornitolodzy twierdzą, że nie udało się im spotkać szpaków w stanie upojenia alkoholowego.
Tak więc siadać ze szpakami do antałka wina nie doradzam.
Jesień to czas winogron
Widać u szpaków apetyt na winogrona.
Zdjęcia bardzo fajne.
Barbara N.