Ptaki z nad Obrzycy
Czekając na słońce spostrzegliśmy na dachu gospody boćka odpoczywającego w gnieżdzie. Jednak i on nie zadowolił mnie w zupełności. Chciałbym coś niezwykłego. Idąc wzdłuż rzeki myślałem, co mnie jeszcze może dzis spotkać.
Poprawiając sobie kamuflaż nie zauważyłem nadbiegającej sarny, która jednym susem pokonała duży dystans. Gdy zorientowałem się, o co chodzi, ona była już daleko. Dostrzegłem tylko biały "tyłek" przesuwający się w trzcinach. Byłem na siebie strasznie zły, że nie wykorzystałem takiej okazji.
Szczeście usmiechnęło się do mnie dopiero pod koniec wyprawy. Siedząc nad brzegiem rzeki spostrzegłem w oddali czaplę siwą, lecącą w moim kierunku, a za jakiś czas - drugą. Poczułem ogromny przypływ adrenaliny, ponieważ on dawna marzyłem o sfotografowaniu ich w naturalnym środowisku.
Oprócz zdjęć ptaków, które pokażę poniżej, są także zdjęcia pajęczyn zrobione przez mojego tatę innym aparatem.











































Kontakt:
Zawsze ciekawe są takie zdjecia
Ptaki lubię fotografować, a szczególnie bociany. Na czaple czekałam kiedyś na Mazurach pół dnia, żeby zrobić im kilka zdjęć. Nie zawsze się udają, ale lubię je oglądać. Zapraszam Mateusza do moich bocianów, nie są to dobre technicznie zdjęcia, mimo to można obejrzeć: http://www.mmzielonagora.pl/artykul/bocianie-igraszki-110889.html
lubię taki klimat na
lubię taki klimat na zdjęciach, pogratulować, drugie gratulację dla taty za pajęczynę :)
Świetne łowy!
Aż mnie zazdrość... :))