drukuj

Psy, koty, ludzie i inne zwierzątka domowe

Źródło: wikipedia.pl

Nawet na MM-kę dochodzą echa batalii wojowników o prawa zwierząt i traktowania ich na równi człowieka z określanymi z właścicielami psów. Z czym to się w ogóle je (ale nie zwierzęta, zwierząt nie jemy)?

Nawet na MM-kę dochodzą echa batalii wojowników o prawa zwierząt i traktowania ich na równi człowieka z określanymi z właścicielami psów. Brakuje tylko parady na ulicy, które zamanifestują wolność równość i swobodę dla wszystkich zwierząt domowych względem ludzi. Ale czy wywalczą prawa też dla krowy i świni?

 

Na MM-ce pojawiły się dwa artykuły, których intencją było znalezienia nowego domu dla psów ich autorów. W pretekście pojawienia się tych ogłoszeń wywiązała się zacięta dyskusja między stronnikami obu ugrupowań nie-zbrojnych.

 

Ostatnio wywiązał się nawet ostry spór między mną a Panem Bogusławem Strzegowskim.

 

Moją refleksją jest to, czy nie podążamy czasem za daleko. Zwłaszcza my, Polacy i Polki, którzy lubimy tak bardzo i często popadać z jednej skrajności w drugą skrajność, gubiąc gdzieś po drodze złoty środek.

 

Jaki jest stosunek między człowiekiem a zwierzęciem? Już w starożytnych księgach czytamy:

 

A wreszcie rzekł Bóg: "Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!"

(Rd, 1, 26)

 

oraz

 

Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi", I rzekł Bóg: "Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem. A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu, i dla wszystkiego, co się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem wszelka trawa zielona". I stało się tak.  A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre.

(Rd, 1, 28-31)


Człowiek z woli Boga ma być panem na ziemi i wszystkich zwierząt, które mają być mu usłużne. Wykluczona jest zarem równość między człowiekiem a zwierzęciem.

 

Tymczasem, z wypowiedzi moich oponentów wydedukowałem (bo niestety nie raczyli mi odpowiedzieć) okazuje się, że istnieje jakaś nieokreślona równość między człowiekiem a zwierzęciem. Mało tego! Zwierzę ma być traktowane na równi tak jak człowiek człowieka traktuje w myśl Chrystusowego przykazania o miłości bliźnich! Skąd taka dedukcja? W traktowaniu zwierząt jako członków rodziny, a więc jako krewnych, a więc na równi z ludźmi.

 

Cóż oznacza być krewnym? Członkiem rodziny? Należeć do rodziny?

Słownik języka polskiego PWN tak nam tłumaczy pojęcie rodziny: «małżonkowie i ich dzieci; ogólniej też: osoby związane pokrewieństwem i powinowactwem»

Nie ma tu miejsca dla zwierząt domowych. Chyba, że nadamy im status małżonka albo naszych dzieci.

 

Art. 18 Konstytucji RP mówi, że Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.

W myśl tego prawa wskazane jest wystąpić przeciwko głośnym nawoływaniom o włączenie do kręgu utrwalonego tradycją i historią rodziny zwierząt domowych.

 

Nawet jeśli zakładając, że rację mają moi oponenci: czy faktycznie traktuje się zwierzęta domowe na równi z człowiekiem, na równi z resztą członków familii?

 

Czy wyprowadza się dzieci na smyczy i pozwala im korzystać z trawników, jak z toalet?

 

Czy podsuwa się zwierzętom domowym krzesła, żeby na nie usiadły i oddaje miejsce przy stole z własną miską, własnym talerzem i sztućcami?

 

Czy sterylizuje się dzieci, jako sterylizuje się psy i koty?

 

Nie!

 

W domu pies, kot i inne zwierzę domowe ma swoje miejsce i nie może wykraczać poza nie. NIE ma równości między zwierzęciem a człowiekiem. Człowiek stoi ponad nimi. Panuje nad nimi.

 

Ale z tej władzy człowieka nad światem przyrody wiążą się obowiązki. Szacunek wobec zwierząt, ich życia i godności. Z tego poczucia odpowiedzialności i szacunku człowiek spisał prawa zwierząt:

 

Dla przypomnienia cytuję deklarację (kursywą). Pogrubione zdanie potwierdza poczucie odpowiedzialności i szacunku człowieka wobec jego NADRZĘDNEJ roli wobec zwierząt i w poczuciu krzywd które w przeszłości wyrządził licznym gatunkom zwierząt. Artykuły deklaracji są nadwyraz klarowne.

 

ŚWIATOWA DEKLARACJA PRAW ZWIERZĄT

uchwalona przez UNESCO w dniu 15.10.1978r. w Paryżu


WSTĘP
...Z uwagi na to, że każde zwierzę, jako istota żywa, ma prawa w sferze moralnej; że nieznajomość i nieuznawanie tych praw sprowadziły człowieka i prowadzą go nadal na drogę przestępstw przeciwko naturze i zwierzętom; że uznanie przez gatunek ludzki prawa innych gatunków zwierzęcych do egzystencji stanowi podstawę do współistnienia wszystkich istot żywych; że człowiek dopuścił się zbrodni wytępienia wielu gatunków zwierzęcych i że nadal istnieje ta sama groźba; że poszanowanie zwierząt przez człowieka wiąże się z poszanowaniem ludzi między sobą i że już od najmłodszych lat należy uczyć człowieka obserwować, rozumieć, szanować i kochać zwierzęta...


Art.1.
Wszystkie zwierzęta rodzą się równe wobec życia i mają te same prawa do istnienia.

Art.2.
a/ Każde zwierzę ma prawo do poszanowania
b/ Człowiek, jako gatunek zwierzęcy, nie może rościć sobie prawa do tępienia innych zwierząt ani do ich niehumanitarnego wyzyskiwania. Ma natomiast obowiązek wykorzystania całej swej wiedzy dla dobra zwierząt.
c/ Każde zwierzę ma prawo oczekiwać od człowieka poszanowania, opieki i ochrony.

Art. 3.
a/ Żadne zwierzę nie może być przedmiotem maltretowania i aktów okrucieństwa.
b/ Jeśli okaże się , że śmierć zwierzęcia jest konieczna, należy uśmiercić je szybko, nie narażając na ból i trwogę.

Art.4.
Każde zwierzę, które należy do gatunku dzikiego, ma prawo do życia na wolności w swym naturalnym otoczeniu: ziemskim, powietrznym lub wodnym, oraz prawo do rozmnażania się. Każde pozbawienie wolności, choćby w celach edukacyjnych jest pogwałceniem tego prawa.

Art.5.
a/ Każde zwierzę, należące do gatunku, który żyje zazwyczaj w środowisku ludzkim, ma prawo żyć i rosnąć zgodnie z rytmem i warunkami życia i wolności właściwymi dla swego gatunku.
b/ Każde zakłócenie tego rytmu i tych warunków przez człowieka w celach merkantylnych, jest pogwałceniem tego prawa.

Art.6.
a/ Każde zwierzę, które człowiek wybrał na swego towarzysza, ma prawo żyć tak długo, jak pozwala na to jego gatunkowi natura.
b/ Porzucenie zwierzęcia jest aktem okrutnym i nikczemnym.

Art.7.
Każde zwierzę pracujące dla człowieka ma prawo do rozsądnego ograniczania czasu i intensywności pracy, do właściwego wyżywienia i wypoczynku.

Art.8.
a/ Doświadczenia na zwierzętach, które wiążą się z cierpieniem fizycznym i psychicznym, są pogwałceniem praw zwierzęcia, zarówno w przypadku doświadczeń medycznych, naukowych, handlowych jak i wszystkich innych.
b/ Należy w tym celu stosować i rozwijać metody zastępcze.

Art.9.
Jeżeli człowiek hoduje zwierzę w celach żywnościowych, należy je karmić, hodować, przewozić i uśmiercać, nie narażając go na niepokój i ból.

Art.10.
a/ Żadne zwierzę nie może być traktowane jako zabawka dla człowieka.
b/ Wystawianie zwierząt na pokaz, oraz widowiska z udziałem zwierząt narażają na szwank godność zwierzęcia.

Art.11.
Każdy akt, prowadzący do zabicia zwierzęcia bez koniecznej potrzeby jest mordem, czyli zbrodnią przeciw życiu.

Art.12.
a/ Każdy akt prowadzący do uśmiercania dużej ilości zwierząt dzikich, jest masowym morderstwem, czyli zbrodnią przeciw gatunkowi.
b/ Niszczenie i zatruwanie środowiska naturalnego sieje śmierć.

Art. 13.
a/ Zwierzę martwe należy traktować z poszanowaniem.
b/ Sceny przemocy, której ofiarą padają zwierzęta, nie powinny mieć wstępu na ekrany kin i telewizji, chyba że jest to demonstracja zbrodni dokonywanych na zwierzętach.

Art.14.
a/ Stowarzyszenia ochrony i opieki zwierząt powinny mieć przedstawicieli na szczeblu rządowym.
b/ Prawa zwierząt powinny być ustawowo chronione tak jak prawa ludzi.

 

Czy to, że z różnych powodów właściciele zwierząt domowych (właściciele a nie członkowie czy głowy rodzin!) szukają nowego domu albo oddają do schroniska dla zwierząt jest, jak głosi art. 6 porzucaniem zwierzęcia? Nie, ponieważ trudzą się w poszukiwaniu nowego domu w wyniku pojawienia się niespodziewanych komplikacji w ich życiu, które utrudniają opiekowanie się zwierzętami. Nie, ponieważ niezależnie od refleksji nad tym czy da się radę na wieki wieków (jak chcą niektórzy) opiekować zwierzęciem, troszczą się o swoich podopiecznych.

 

Mogliby przecież NAJPROŚCIEJ: pójść do parku, przywiązać do drzewa i porzucić biedne zwierzę albo przywiązać przed wejściem do sklepu i odejść. Albo uśmiercić i zwłoki zakopać w ogródku.

 

Istnieje mnóstwo sposbów łatwego pozbycia się zwierząt.

 

Czy któryś z tych sposobów właściciele zwierząt domowych wybrali? NIE, oni skazując się na ostracyzm EKO-terrorystów, szukają nowego domu, który zaadoptuje ich zwierzęta domowe, bo oni już dłużej nie mogą z RÓŻNYCH i WAŻNYCH powodów.

 

Nie mylmy walki o prawa zwierzęta, o ich godność, życie i szacunek z eko-terroryzmem i mieszaniem pojęć. Nie równajmy do miana zbrodni szukania nowego domu dla zwierzątka z jego maltretowaniem, porzucaniem czy zabijaniem.

 

Na zakończenie słowo na niedzielę do moich oponentów: Teraz jest Wasz czas antenowy na przedstawienie najprzeróżniejszych sposobów określenia mnie jako potwora i nie-człowieka.

Zdjęcia

  • Źródło: wikipedia.pl
KOKO
Autor:KOKO

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Marek Pakoński
Marek Pakoński czw., 2010-04-22 14:14

Przeczytałem bardzo uważnie... Moje prywatne zdanie:

Autor ma bardzo wiele racji. Nie mylmy naszego prywatnego stosunku do zwierząt (który może polegać zarówno na traktowaniu zwierząt jako członków rodziny, jak i traktowaniu ich jako sprzętów domowych, zależy od człowieka) z prawem ogólnym, z nakazami dla wszystkich. Zwierzęta są naszymi towarzyszami - to jest niekwestionowalne. Wszelki stopień bliskości z nimi jest już sprawą czysto prywatną. Ja moje koty lubię, ale nie traktuję ich jako "krewnych" - co nie oznacza, że nie szanuję ich praw przecież. Nie popadajmy w przesadę, bo jest ona gorsza od faszyzmu (jak mawia pewne przysłowie). I to jest główna wymowa artykułu. A przy okazji - uważam prywatnie, że głoszona wielka miłość do zwierząt, stawianie ich na równi z innymi domownikami, a jednocześnie np. konsumowanie innych zwierząt, chyba sobie trochę... przeczą. Nie dajmy się zwariować. KOlszak - dziękuję za dobry, mocno obudowany źródłami i materiałami artykuł!

-> Polecam myślenie. Wymagam go od wykształconych ludzi. /// Lubisz dobre electro? Słuchaj audycji Electrohead: https://www.facebook.com/ElectroheadZG <-
Bogusia
Bogusia pt., 2010-04-23 00:22

Jak zawsze, zmusza do myślenia

Pan KOlszak swoimi tekstami zawsze zmusza do głębszych przemyśleń. Rzeczowo, naukowo,poparte odpowiednią literaturą, przepisami - po prostu mądrze. Gratuluję artykułu. Nawet ci co się z jego treścią nie zgodzą, to na pewno docenią.

B.H.-D.
agucha
agucha czw., 2010-04-22 23:33

zwierze domowe to członek rodziny

Wczoraj oglądałam wywiad z ś.p. Marią Kaczyńską Dla niej zwierzęta też były członkami rodziny ,tak jak dla wielu innych. Widać że pan nie zrozumiał co napisała na ten temat Alternatywa Zielonogórska i dalej pan "odgrzewa stare kotlety"

KOKO
KOKO pon., 2010-04-26 18:48

A pani nie zrozumiała mnie...

@agucha:

... więc radzę jeszcze raz uważniej przeczytać mój artykuł. I z całym szacunkiem dla ś.p. Marii Kaczyńskiej, ale to że zginęła śmiercią tragiczną nie oznacza, że we wszystkim miała rację.