Przypomnienie o spotkaniu wigilijnym MM-kowiczów
Od dłuższego czasu znamy się osobiście, dzięki temu jesteśmy dla siebie bardziej życzliwi. Miło będzie spotkać się z Wami przed samymi Świętami, posiedzimy, pośpiewamy kolędy, zakopiemy topory wojenne, a na koniec porozmawiamy o spotkaniach sympatyków fotografii i uzgodnimy ich terminy w 2011 roku. Serdecznie wszystkich zapraszam. Zaproszenie również dla moderatorów. Siedziba Dromadera mieści się w Zielonej Górze na ul. Drzewnej 13 (wejście od ulicy Sowińskiego).
* * *
Zobacz nas na facebooku:
strona portalu Moje Miasto Zielona Góra
strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra


























Kontakt:
to już stół przygotowany?
przyjdziemy na pewno
Są ludzie, którym się nie odmawia
Tomku, znam Cię od niedawna, ale jestem dla ciebie pełna podziwu. Masz osobowość, która bardzo dobrze wpływa na innych, jednoczysz ludzi. Swoją szczerością, prawdomównością, życzliwością powodujesz, że, chociaż nie pasuje, to i tak przyjdę, bo Tobie odmówić nie można. Dla Ciebie nie ma trudności, nawet cała noga w gipsie nie zniechęciła Cię do zorganizowania MM-kowiczom spotkania, którzy na pewno to docenią. Nigdy nie pozowałeś na kogoś, kim nie jesteś, zawsze jesteś sobą i to jest w Tobie cenne. Znalazłeś swoje miejsce na MM-ce, to bardzo dobrze, bo tak, jak my jesteśmy potrzebni Tobie, tak Ty jesteś potrzebny nam. Do zobaczenia jutro.
Chciałbym.
Ja akurat 22 rano wylatuję do Warszawy. Wszystkim biorącym udział moc
serdecznych życzeń, a tobie Tomku szybkiego powrotu do pełnej sprawności.
To pewnie Pana W.W. spotkam
@W.W.:To pewnie Pana W.W. spotkam jutro rano na lotnisku :)
Obowiązkowo
razem z Meg :)
A ja życzę Wam wszystkim
A ja życzę Wam wszystkim jutro podczas spotkania fantastycznej atmosfery i ducha świąt!! I wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!!!!!!!!!!!! :)
A mnie niestety nie będzie,
A mnie niestety nie będzie, choć do dziś jeszcze byłem przekonany, że będę :(
Mileny nie będzie, Alicji też! A Magdalenka pisze erotyk ku czci
"Mikołaja nocną porą odwiedzającego..."
Na pociechę obiecują obowiązkowe przyprowadzenie Meg.
Każdy mile widziany
Od Świerszczyka tą drogą życzeń nie przyjmuję, bo wiem, że przyjść może.
Na pewno jest to trudny okres na wygospodarowanie czasu na spotkanie MM-kowe. Niektórzy wyjeżdżają, jak W.W., czy Milena, wypadło coś Bronkowi -wielka szkoda, ale ważne, że chcieli być i, gdyby mogli na pewno by byli.
Do zobaczenia z pozostałymi dzisiaj wieczorem.
jest to termin,
który tylko mężczyzna wymyślić może. Najgorętszy czas dla kobiety przygotowującej wigilię. Dlatego uważam, że każda, która przyjdzie na to spotkanie jest godna podziwu. Tzn, że dla niej , ta społeczność MM-kowa bardzo dużo znaczy, nie tylko społeczność, ale również sama MM-ka. Doceńcie i zauważcie.
Uznając RACJE BARSZCZEWSKIEJ za dobro ogólno MM-kowe chcę
jednak objaśnić MYŚL PRZENIKLIWA ORGANIZATORA WIGILIJNEGO spotkania.
Tomek mając doświadczenie małżeńskie wie jakie to obowiązki podejmują (ponoć dobrowolnie) kobiety-gospodynie domowe.
Tomek pragnąc choć na 2 godziny ulżyć doli swych uroczych kolezanek wymyślił aby je zaprosić właśnie w takim terminie.
Panie (Strażniczki domowego ogniska) po przyjściu ze szkół i z pracy domowników rozdzielają fartuchy i zadania domowe wszystkim domownikom a same urywają się na 2-3 godziny (w odwiedziny do Tomka).
Po przybyciu Panie stwierdzają wykonanie zadań przez grupę zastraszonych domowników. I o to chodziło!
...
Że trzeba to wszystko poprawiać? Ale wychowawcza rola domowników- pomocników została przetarta. Dzięki komu? Dzięki Tomkowi!
Będzie miła niespodzianka.
Będzie miła niespodzianka. Zapraszam
Przypomnienie o spotkaniu. . .
Serdecznie Dziękuję za zaproszenie.