drukuj
Przestroga dla kupujących w markecie
Utworzono: 05-04-2011, godz. 20.47, Ostatnia aktualizacja: 07-04-2011, godz. 18.32
W sobotnie, słoneczne przedpołudnie pojechałem na zakupy do marketu.Czas upłynął spokojnie, jednak po powrocie do domu wyjąłem z torby zakupy i paragon, który otworzył mi oczy.
Zauważyłem podwójnie nabitą pozycję z maszynką do golenia. Postanowiłem wrócić do sklepu z reklamacją. Niestety PO ODEJŚCIU OD KASY REKLAMACJI NIE UWZGLĘDNIAJĄ . Dlatego radzę sprawdzanie wydrukowanego paragonu przy kasie.
PAMIĘTAJCIE O TYM !!
* * *
Zobacz nas na facebooku:
strona portalu Moje Miasto Zielona Góra
strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra



























Kontakt:
Uuu cóż za niefart
popatrz - będziesz miał co wnukom opowiadać.
Nie dość że zrobili CIę na maszynce, to jeszcze sam się wygłupiłeś jadąc tam z reklamacją. Naprawdę sądziłeś, że uwierzą i zwrócą Ci kasę ?
Ja to zanim zapłacę to
Ja to zanim zapłacę to sprawdzam czy mi wszystko pasuje. W marketach często inna cena jest na regałach a inna przy kasie. Zmień market na taki z bardziej uczciwymi kasjerkami.
Nie chcę się wymądrzać ale JA LICZE SOBIE co kładę na ladzie
przed kasjerką. I wiem z dokładnością do 2-3 złotych jaki rachunek wyjdzie. Jeśli jest różnica to nie wstydzę się głośno dyktować ceny a kasjerka patrzy na rachunek.
Oj, trafiało się podwójne naliczenie.
Kasjerka pracuje w "młynie" i nie zawsze ma z tego ewidentną korzyść.[to znaczy, że nie może sobie podwójną kwotę odłożyć]
A WIDZIAŁY MOJE GAŁY CO DO KOSZYKA WKŁADAŁY.
Drogi Tomaszu D. Czy nie za daleko idziesz pisząc o "bardziej
uczciwych kasjerkach". To pachnie pomówieniem.
A różnica cen na półce i na etykiecie to STARY CHWYT HANDLOWY.
Pozdrawiam
"To pachnie pomówieniem."
@Szambelan:"To pachnie pomówieniem." Trudno żeby pomówienie pachniało czymś innym...
Nie uważam, żeby to było
@Szambelan:Nie uważam, żeby to było pomówienie. Znam osobę kupującą i jej wierze, natomiast kasjerka przeciągnęła przez czytnik dwukrotnie jeden produkt, to co? znaczy ze wina jest kupującego. Dzisiaj już tego nie cofniemy, ale wina leży po stronie kasjerki.
nie sądzę, by kasjerka oszukała celowo,
@Tomasz Dominiak:między pomyłką, a oszustwem jest jednak różnica. Kasjerka nie wyciągnęła stąd korzyści (w małym sklepiku, być może, mogłaby potem tę dwukrotnie skasowaną maszynkę do golenia wziąć do domu).
W markecie - nie. Wygląda to raczej na pomyłkę polegającą na dwukrotnym przeciągnięciu przedmiotu przed czytnikiem. Niejednokrotnie zdarzało się to w Tesco, że po przeciągnięciu kodu przez czytnik nie było słychać 'beep', wtedy kasjerka próbuje ponownie. Gdy słyszę kilka 'beepów', sprawdzam paragon, ale dotąd pomyłek nie było. Zwykle, gdy dwukrotnie czytnik nie zadziała, kasjerka wpisuje kod ręcznie.
'Po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględnia się' - wie o tym każdy kupujący. W marketach panuje taki ruch, że naprawdę trudno dowieść racji tej, czy tamtej strony.
Co najwyżej pinio będzie unikać tej konkretnej pani, albo i marketu ;-(.
oooooooooo
piwo też Ci nabili podwójnie ;) !!!! :)
piwo i mleko akurat było w
@Igor Skrzyczewski:piwo i mleko akurat było w promocji -dwa opakowania za cenę jednego.
kasjerki
Nie ma szans by kasjerka zarobiła na tym, co się stało. Przecież nabiła na kasę, ergo - wyszłoby jej manko. Zmęczenie, przepracowanie, nieuwaga ale na pewno nie nieuczciwość.
A mi w tym akurat supermarkecie przytrafiło się coś odwrotnego:
Chciałem kupić dość drogie słuchawki - 129,99zł. Na kasie wybiło: 9,99
Wówczas powiedziałem kasjerce, że to na pewno błąd bo takie słuchawki MUSZĄ kosztować ponad sto złotych, cudów nie ma (bałem się, że to jakaś jej pomyłka i będzie musiała dołożyć za mnie).
Zapewniła mnie, że zapewne jest to jakiś błąd systemu. Zapytałem: A czy nie powinna Pani tego gdzieś zgłosić? Spojrzała na mnie z lekkim politowaniem i odpowiedziała:"Ale ja nie mam obowiązku znać się na słuchawkach. To co, bierze Pan słuchawki czy rezygnuje?"
Słuchawki świetnie mi służą do dziesiaj
Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem
powszechnie wiadomo, że należy przyjrzeć się paragonowi, który dostajemy przy kasie. Większość z nas go odruchowo wyrzuca.
Dajcie spokoj kasjerom i
Dajcie spokoj kasjerom i kasjerkom, Ci ludzie przerzucaja tony towarow dziennie i ze zmeczenia moga cos zle zrobic.
Kazdy powinien sprawdzic swoj paragon ... mnie tego nauczyla zona .. zawsze zerkam profilaktycznie na paragon ... a o datach przydatnosci nie wspomne.
EOT z mojej strony
też zawsze sprawdzam paragon
tak dla własnego spokoju. Kasjerka nic nie ma z tego jak się pomyli, a nie myli się tylko ten kto nic nie robi.
Owszem ... sprawdzajmy kwoty i daty przydatności itp. i tyle.
to nie wina kasjerki
Znam doskonale sytuacje w marketach. Przy zmianie ceny nowa jest wprowadzona do systemu informatycznego sklepu a pracownicy hali sprzedaży są odpowiedzialni za zmianę ceny na półce. Niestety często brak kompetencji lub chęci do pracy powoduje iż nie robią tego za co im się płaci. Stąd takie zamieszanie przy kasie. Znam welu pracowników marketów i sami o tym mówią. Na szczęście tych niekompetentnych jest niewielu. A kasjerka też człowiek i po kilku godzinach pracy w takich warunkach ma prawo się pomylić. Ilu z was stojąc w kolejce do kasy chciało by się zamienić z taką kasjerką ?
Pinio, zmień zdjęcie
na takie z zamazanym NIPem :)
W minutę się dowiedziałem, o jaki market chodzi, a szkoda sobie z Ca***ur'em problemy robić ;)
LOL :)
LOL :)