drukuj

Prosimy o stare zdjęcia

Zbliża się uporządkowanie torowisk kolei szprotawskiej. Niezależnie czy będzie to muzealna trasa kolejowa, czy nowoczesna ścieżka rowerowa, miejsce to może zachować swój klimat. Każdy z nas, Zielonogórzan, może w tym pomóc.

W gronie miłośników kolei szprotawskiej, kolejarzy, regionalistów i nauczycieli związanych z PTKraj., od lat toczyła się dyskusja, jak powinno wyglądać otwarte muzeum techniki w Zielonej Górze, upamiętniające dawną kolej szprotawską ? Teren torowisk, po uporządkowaniu, winien oddawać historyczny rodowód tego miejsca. Tylko czy odtworzyć jego wygląd z lat sprzed I wojny światowej, czy też z pionierskich lat 40-tych i 50-tych XX w. ?

 

 

Zakończenie tej dyskusji wymusili na nas niejako Maciej Stadniczuk („Rowerem do przodu”) i Paweł Urbański (Urząd Miasta), zachęcając do współpracy przy zagospodarowaniu porządkowanego terenu. Czy to będzie dalej trasa kolejowa, czy też rowerowa, niezależnie od tego, teren powinien być odrestaurowany. Jeżeli można zrobić to wspólnymi siłami, jeżeli dzięki zaangażowaniu różnie, ale jednako kreatywnie, patrzących na te zabytkowe relikty ludzi można osiągnąć lepszy efekt, należy działać ramię w ramię. Tak czy owak, niedługo szala przechyli się definitywnie na jedną ze stron i wtedy obie strony, z których jedna będzie czuła się mocno  niezadowolona, muszą podać sobie ręce. Za pół roku, za rok będzie za późno na snucie planów, działać trzeba dziś, póki jest wola władz miasta, aby coś, cokolwiek z tym terenem robić.

 

 

Dlatego zachęcam wszystkich Zielonogórzan do tego wspólnego dzieła. Zabytkowe relikty kolei szprotawskiej to nie tylko temat kłótni rowerzystów od Górskiego i kolejarzy od Bonisławskiego. To przede wszystkim lata młodości wielu ze starszych mieszkańców już Zielonej Góry, pierwszych kolejarzy, Sybiraków, repatriantów. Dziadków i ojców dzisiejszych 30-, 40-latków. To teren dziecięcych zabaw tych drugich, ludzi już tutaj urodzonych.

 

 

Dlatego też na spotkaniu miłośników kolei szprotawskiej, które odbyło się w przedostatni dzień lutego w gościnnej kolejarzom pizzerni „Carramba”, ustaliliśmy, że będziemy przekonywać władze miasta, do zrobienia wystroju torowisk w stylu lat 40-tych i 50-tych, tuż po drugiej wojnie światowej. Z tym klimatem szprotawianki czuje zapewne emocjonalną więź spora grupa dzisiejszych mieszkańców Zielonej Góry. Klimat z lat 20-30-tych będziemy odtwarzać tylko za pośrednictwem ekspozycji i zabytków ruchomych (zdjęcia, gadżety, wyposażenie kolejowe, mapy itd.). Otwarte muzeum techniki (a być może tylko sama „Zielona Strzała”) ma być hołdem złożonym pionierom naszego Miasta i Regionu, swoistym muzeum okresu tuż powojennego, czasów gdy z Grünbergu rodziła się Zielona Góra.

 

 

Zarówno  koncepcja trasy rowerowej jak i kolejowej, zakładają oświetlenie torowisk oraz ustawienie ciągu ławek. Zaproponowaliśmy miastu, aby lampy umieścić na drewnianych słupach z instalacją telefoniczną na dawnych porcelanowych izolatorach (tak jak na zdjęciu nr 2). Brakuje nam tylko widoku samych lamp, które chcielibyśmy rozmieścić. Chodzi nam o lampy w tzw. stylistyce fabrycznej. Były to jakby małe, blaszane miednice odwrócone do góry dnem. Od dołu wystawały okrągłe żarówki, niczym nie osłonięte od spodu. Pamiętam, że metalowe osłony miały najczęściej kolor niebieski (troche podobne do pojedynczej lampa z tyłu, na zdjęciu głównym, ale oprawa bardziej okrągła, kulista, a jednocześnie bardziej płaska, tak że żarówka była widoczna od dołu, dla osoby patrzącej z boku). Lampy takie wisiały z reguły na terenach fabrycznych, rzadziej przy ulicy.

 

 

Marzą się nam też ławki, które część z nas pamięta z dzieciństwa. Były one nieco podobne do tej prezentowanej na zdjęciu nr 3, ale metalowy stelaż był prosty, mniej „barokowy”. Pojedyncze wygięte pręty, były bez żadnych ozdobników i wystawały takimi skręconymi (jakby pętlami) nieco ponad drewnianą część siedziska.

 

 

Gdyby ktoś z MMkowiczów dysponował starymi zdjęciami, na których są takie lampy lub ławki, o których tu piszemy, proszę o przesłanie ich wersji elektronicznej na adres m.bonislawski@adres.pl Być może mają państwo zdjęcia oryginalnych, zielonogórskich lamp i ławek z okresu 1944-1956, też byśmy prosili o przesłanie ich wersji elektronicznej. Wykorzystamy je konstruując społeczną, szczegółową koncepcję  wystroju ciągu szprotawskiego, jaką złożymy Urzędowi Miasta (wniosek główny ze wstępną koncepcją i zestawieniem punktów do prezentacji złożyliśmy już 12 marca br.).

 

 

Chcemy również pokazać jak wyglądał stary wiadukt z 1910 roku nad ulicą, która poprzedzała dzisiejszą Aleję Wojska Polskiego. Prawdopodobnie był on podobny do zburzonego wiaduktu nad ul. Nową (za browarem). Też prosimy o ewentualne udostępnienie zdjęć z jednym lub drugim wiaduktem. Zdjęcie takie umieścimy na tablicy informacyjnej, postawionej przy obecnym wiadukcie nad Al. Wojska Polskiego, pochodzącym z przełomu lat 60-tych i 70-tych.

 

Na zakończenie dodam tylko, że rowerzyści optowali przy specjalnym oświetleniu, stosowanym według nich na ścieżkach rowerowych w innych krajach. Takie lampy o nowoczesnym wyglądzie, ze specjalnymi świetlówkami dają specyficzną barwę światła z tłumioną ostrością. Magistrat przymierzał się natomiast do zwykłych, parkowych latarni o współczesnej nam estetyce. Podobnie miały by wg miasta wyglądać ławki, takie typowe, jakie spotykamy na każdym kroku. Ciekawy jestem zdania MMkowiczów.  Jest czas, kiedy naprawdę, MY WSZYSCY, KTÓRZY TU MIESZKAMY,  możemy wpłynąć na wystrój NASZEJ Zielonej Góry, gdyż przekonaliśmy w końcu magistrat do wysłuchania i rozważenia innej opcji estetycznej ciągu szprotawskiego. Proszę, abyście skorzystali z tej możliwości.

 

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
baszaalbion
baszaalbion sob., 2010-03-13 19:22

Popieram

Bardzo potrzebna inicjatywa. Sam jestem mieszkańcem Zielonej Góry i dobrze pamiętam wiadukt który prowadził do Browaru. Jednak też nie ocalał i poszedł na złom! Czas mija, zabytków ubywa.

www.zlotybrowar.pl (https://www.zlotybrowar.pl)
Szambelan
Szambelan ndz., 2010-03-14 09:32

No i jest dobrze.

"baszaalbion " miał kolejną okazję do negatywnych wypowiedzi. Dlaczego "baszaalbion" nie lubi włądz miejskich i ich administrowania miastem Zielona Góra?"

Szambelan
baszaalbion
baszaalbion ndz., 2010-03-14 12:14

Żółć detektywa...

Popieram inicjatywę. Szlachetna. Pan Szambelan skolei tylko lata po MM-ce, szuka moich artykułów i je neguje! Lub wyrywa z kontekstu mało intotne niuanse i robi pseudo komentarz. Proponuje artykuły do Faktów lub SE. Powodzenia.

www.zlotybrowar.pl (https://www.zlotybrowar.pl)