Proponuję „Zadanie Dziennikarskie – przez 7 dni piszmy TYLKO OPTYMISTYCZNIE"
Jeszcze trzeba, by aby Alicja skrytykowała system rozdziału bachusików ...
Sam, pisując moje ulubione legendy i teksty uzupełniające historię Miasta Naszego Ukochanego, zawiesiłem pozytywne działanie gdy, życie postawiło nowe, aktualne zadanie:
Deptak poszedł do odnowy, trzeba było na bieżąco opisywać, co się dzieje, aby czytający naszą mm-kę w Poznaniu (pozdrawiam Szopiaków), Monachium, Wiedniu (pozdrowienia dla Ani Sz.) Londynie, Hamburgu (pozdrawiam pana Mocaka z rodziną) Gorzowie Wielkopolskim (pozdrawiam Meg i kilkoro innych)...
... wiedzieli, co już zrobiono, co zakwalifikowano do poprawki a co skićkano bezdusznie.
STAŁEM SIĘ SPRAWOZDAWCĄ REMONTOWYM. Na szczęście zasiliła mnie Wielka Przyjaciółka Deptaka a także Matka Przełożona licznej rodziny Bachusików, czyli Alicja Skowrońska.
Pisaliśmy na zmiane (a nawet na trzy zmiany) nowinki, pochwały, przygany, zdziwienia ...
Czas płynął a końca remontu deptaka jakoś nie widać.
Przypomina mi się dowcip polityczny z lat „komuny stosowanej". Gdy Amerykanie budują piąte piętro, to na parterze już działa bank. Gdy w polskim budynku jest montowane czwarte piętro to parter już idzie do remontu. Tak chyba jest z naszym deptakiem.
Ale bywając na sesjach rady miejskiej, oglądając telewizyjne wypowiedzi o kolejnych inicjatywach NIE CHCEM, ALE MUSZEM uwierzyć, że jest tak dobrze, że dobrze nam tak...
Jak to ładnie się czyta same „samo-pochwały" miasta i jego osiągnięć.
Tylko te jakieś dziwne informacje o śmieciach, o dziurach, o wandalach psują dobrą (śliczną) opinię o Zielonej Górze...
PROPONUJĘ, aby na tydzień, czyli przez 7 dni, pisać tylko optymistycznie.
Nawet gdyby trafił się pożar, to zamiast opisywać szkody, można zachwycić się profesjonalizmem służb mundurowych, strażackich i policyjnych.
Zamiast utyskiwać, że publiczność zawiodła, trzeba podkreślać, że „artyści mieli wiele wolnego miejsca" ABY WYKAZAĆ SIĘ SWOIM TEMPERAMENTEM I TALENTEM...
Nawet zbicie szyby można zakwalifikować jako kolejną próbę wytrzymałości technicznej materiałów użytych do udoskonalenia walorów deptaku naszego najwspanialszego (w całej Polsce a nawet świecie - jeśli gdziekolwiek coś podobnego występuje).
JEŚLI w komentarzach do niniejszej propozycji będzie pięć poparć, to bardzo proszę Redakcję o przyzwolenie na ten eksperyment.
Od kiedy zaczniemy? To zależy czy i kiedy redakcja przyzwoli.
Szanowni Przyjaciele z MM-ki! Jak by to było fajnie, gdyby przez tydzień (albo 7 kolejnych dni) na MM-ce były opisy, że jest ślicznie, estetycznie wręcz wspaniale, na miarę urody Naszego Bachusa...
A Co będą robili Ci, co pasjami lubią narzekać? Wzięli by „na wstrzymanie". Tylko tydzień.
A potem powrócilibyśmy do normalności.
A może nie? Może takie samo-chwalstwo nam się spodoba i będzie kanonem pisania na portalu społecznościowym „mmzielonagora.pl".
* * *
Przemyśliwałem, czy komentarze przez ten trudny tydzień też powinny być optymistyczne, pozytywne, miłe?
Chciałbym ale nie mam śmiałości prosić o takie poświęcenie!



























Kontakt:
No to optymistycznie
Sekretarka do prezesa;
Panie prezesie, mam dwie wiadomości, dobrą i złą.
- Proszę tę złą na początek.
-Nie wyrobimy premii w tym kwartale, kryzys. :(
-O cholera! A ta dobra?
-Będziemy mieli dzidziusia!
I tu jest pełen optymizm, mimo długiej brody dowcipu, deptak nam się zaludni. :)
zła i dobra wiadomość
@Bogusław_ZG:To samo, lecz w szpitalu, lekarz do pacjenta:
- Mam dla pana dwie wiadomości, dobrą i złą.
- Proszę tę złą na początek.
- No cóż, musimy panu amputować nogi w kolanach.
- ... No a ta dobra?
- Sąsiad z pokoju obok chciałby odkupić od pana papcie.
A gdzie ten obiecywany optymizm? Niewidzialna ręka rynku działa w każdych warunkach...
popieram
Może wyjdzie z tego akcja pomożecie - pomożemy, tak jakoś pomysł wiąże mi się ze wspomnieniami złotego okresu Edwarda Gierka i raportami z gospodarskich wizyt. Wtedy wszystko było wspaniałe, plan przekraczany, świnie dorodne.
No to czekam na kolejne aprobaty i wyrazy poparcia, a potem na oficjalny redaktorski START!
Wchodzę i już zaczynam.
Miasto zaczyna się przy redakcji ;;Gazety Lubuskiej". I tutaj jest nasza MM. Która szwankuje bo za czorta nie mogę się przedrzeć przez komentarze. No i co z tego? Będzie kiedyś (a może jeszcze szybciej) dobrze i bez perturbacji.
-----
Ja widziałam ożywienie na mieście i o tym też napiszę. Jakby określił Bogusław_ZG - a cooo!!!
Ale nie będziemy malować trawy na zielono?
Pozytywne jest to, że wszyscy moi goście spoza Zielonej Góry, są zachwycenie miastem kiedy tu przyjeżdżają. Czasem lepiej o pewnych rzeczach nie wiedzieć ...