Prezydentowi Kubickiemu jest szczególnie miło, że może polecić Państwu publikacje zielonogórskich naukowców...
Redaktor prowadzący - Ryszard Błażyński (ho, ho, ho - któż Go nie zna?), tuż za stroną redakcyjną umieścił słowo wstępne fundatora książki - Prezydenta Zielonej Góry Janusza Kubickiego.
Szanowni Państwo !
CHCIAŁOBY się powiedzieć - wreszcie!
Wreszcie powstała od dawna oczekiwana monografia Zielonej Góry. Nie oznacza to, że wcześniej nie wydawano książek poświęconych dziejom naszego miasta, jednak długo musieliśmy czekać na tak dogłębne opracowanie.
Prawie 80 lat, ponieważ ostatnie takie dzieło napisał Hugo Schmidt w 1922 roku. Wydano je z okazji hucznych obchodów 700-lecia założenia miasta. Autor, opierając się na historycznych przekazach i wielowiekowej tradycji, nie mając jednak żadnych dokumentów początki miasta datował na rok 1222.
Schmidt był zielonogórskim nauczycielem i archiwistą. Jego książka do dziś jest skarbnicą wiedzy o przedwojennym Grünbergu. Zwłaszcza, że autor miał dostęp do archiwalnych dokumentów, które uległy zniszczeniu podczas II Wojny Światowej.
Jest mi szczególnie miło, że mogę polecić Państwu publikację zielonogórskich naukowców, skupionych głównie wokół Uniwersytetu Zielonogórskiego, którzy rozszerzyli i uzupełnili dzieło swego poprzednika. Na wiele faktów spojrzeli inaczej, wiele nowych rzeczy odkryli, inne na nowo zinterpretowali.
Zebrali ogromny materiał, dlatego monografia została podzielona na dwa tomy. Pierwszy, który trzymacie Państwo w ręku, opisuje historię miasta od początków XIX wieku.
Drugi, który ukaże się w przyszłym roku, doprowadzi ją do czasów współczesnych.
Liczę na to, że monografia zachęci Państwa do poznawania dziejów naszej małej Ojczyzny i zrozumienia historii miejsca, w którym dzisiaj mieszkamy, pracujemy i tworzymy Miasto, które nas wzrusza, choć czasami drażni. Naszej Zielonej Góry.
A historia to bardzo pogmatwana. Przez wieki zmieniały się tutaj granice i władcy.
Zielona Góra była częścią składową księstw należących do Piastów . Później trafiła pod panowanie królów Czech, cesarzy austriackich i królów Prus.
W końcu , w 1945 roku , w dramatycznych okolicznościach , stała się polska.
Monografia jest swoistym hołdem dla tych, którzy przez wieki budowali nasze miasto.
I przypomnieniem, że kiedyś to, co my dzisiaj tworzymy, również opiszą historycy.
Oby dobrze !
Zapraszam do lektury.
* * *
Prawem recenzenta INFORMUJĘ Czytelników „mmzielonagora.pl" że prezentowany tom opisuje historię miasta od początków "IX" wieku a nie "XIX". Ta jedna literka "X", przedstawiająca łacińską dziesiątkę jest błędem edytorskim.
Drugi problem który polecam rozstrzygnięciu Naszej Super Poprawiaczce odmian w pisowni (Pani Bogusi) to fragment w którym wydrukowano: „ w którym dzisiaj mieszkamy, pracujemy i tworzymy MIASTA, które nas wzrusza".
Bez konsultacji z fachowcami poprawiłem tekst prezydenckiej „przemowy„
Wyraz „Miasta" na „MiastO" bo tak mnie uczono w szkole, a potem w Liceum na Wazów. Może źle mnie uczono, bo to było za komuny ?.
* * *
Czy czujecie się państwo zachęceni do lektury?



























Kontakt:
A więc NIKOGO TO NIE ZAINTERESOWAŁO !? Gdzie duma z posiadania
Uniwersytetu ?
Gdzie duma z historii miasta "po wiekach odzyskanych" ?
...
PYTANIE ! Dla kogo więc mgr Jacek Budzinski chciał tą HISTORIĘ ?
Zainteresowało, i to bardzo!
@Szambelan:Tylko co można powiedzieć o książce nie do zdobycia??
Pan jak dotąd przedstawił tylko listę płac i wstęp.
Literówki to nie jest recenzja dzieła. :)
Szambelana zapytano - oto odpowiedź. Jeśli do środy nie uda się
@Bogusław_ZG:KUPIĆ tej książki to ja zabawię się w pośrednika handlowego..
Będę "załatwiał" w kolejności:
1/ Bogusław-ZG - bo po0dniósł problem,
2/ Pintaliano - (choć On mógłby załatwić u pana Misiaka),
3/ Maciek Gniazdowski - bo wiem, że lubi czytać
Dziękuję za pamięć,
@Szambelan:bo na tej książce też mi zależy!
Pozdrawiam,
Mnie interesuje cena książki i gdzie można ją kupić.
Którą chcę sprezentować kilku osobom.
Pan Szambelan o tym nie napisał. Bo książka nie do kupienia, ale do zdobycia przez dojścia, kontakty i znajomości.
Takich pozycji wydawanych przez miasta w regionie jest więcej. Niezły artykuł można napisać jak zainteresowani pozyskują takie szlagiery.
Nie ująłem w spisie Alicji bo Ona ma dojścia i może załatwi dla
@Alicja Skowrońska:siebie.
Są rozmowy aby pewną pulę puścić na wolny rynek. Mam przecieki, że będzie tom I kosztował 50 zł ale czy doliczą VAT ?
Dlatego podałem termin środę bo chcę we wtorek osobiście sprawdzić czy sprzedaż uruchomiono.
Wobec wzrostu zainteresowania podam szczegóły we wtorek.
Maciek już zna szczegóły.
Ja też kupię (dla rodziny) bo jeśli na stronie 379 jestem pozytywnie wymieniony z imienia i nazwiska to wypada a nawet trzeba.
Książka dostępna od wtorku
Pierwszą część historii Zielonej Góry będzie można kupić w Palmiarnii już od wtorku 20 grudnia. Cena 50 zł. Nakład z tego co się dowiedziałem 1500 egzemplarzy. Przypuszczam, że potrzebny będzie dodruk. Druga i ostatnia część ( XiX i XX w.) ma się ukazać na Zajączka 2012 roku. Dziękuję profesorowi Strzyżewskiemu, autorom i prezydentowi Kubickiemu.
Panie Jacku
@Jacek Budziński:duży plus dla Pana... można rzec... właściwy człowiek na właściwym miejscu :) ... właściwa informacja na właściwym miejscu
Dziękuję p. Jacku za piękną informację.
Będę mogła bez problemów kupić świąteczny prezent. Bo co jest najpiększniejszym prezentem? Oczywiście książka. Zawsze książka!
Do Pani Alicji
Bardzo proszę :) Opłaciło się 4 lata temu wraz z radnym Kamińskim namówić prezydenta Kubickiego do przekazania pieniędzy na ten cel. Ja już przeczytałem.Ocenę pozostawiam czytelnikom. Jest szansa na wydanie w formie e-booka. Wtedy można by rozbudować na płycie dodatki( mapy, żródła,ilustracje).Pozdrawiam
Panie Jacku, Pan już przeczytał, a ja... wkrótce!
@Jacek Budziński:O książce wiedziałam od dłuższego czasu. Już zacieralismy ze znajomymi ręce na smakowity kąsek, a tu informacja, że dopiero drugie wydanie może być w sprzedaży. Zamroczenie jak po knockdownie...
Od kilkunastu dni knuliśmy jakimi sposobami do kogo dotrzeć. Padło na mnie. Że mam najwięcej wejść. Tyle, że pozyskanie kilku egzemplarzy mogłoby sprawić kłopot. No i jeszcze prezenty.
Akurat w kilka osób zbieramy literaturę o regionie i radość jest pełna jak każdy z nas ma książkę.
Teraz przekazuję znajomym spoza MM-ki informację od Pana, że na spokojnie uzupełnimy swoje księgozbiory.
Do Pani Alicji
@Alicja Skowrońska:Już pierwszy nakład jest przeznaczony do sprzedaży. Miasto musiało pokonać barierę prawną aby móc sprzedawać tę książkę, ale się udało. Tak jak wspomniałem bardzo możliwy jest dodruk.Pozdrawiam
No to jest nadzieja,
że wystarczy. :)
Jeśli Bogusław-ZG porówna ilość zalogowanych mm-kowiczów
@Bogusław_ZG:to DLA WIELU PATRIOTÓW NIE STARCZY !
Chyba, ze uznamy, żer to są "pseudo-patrioci" zainteresowani bardziej darmową pizzą niźli dokształceniem się w znajomości historii Miasta Naszego Ukochanego.
o rzekomych błędach...
Przez przypadek, już po lekturze książki, trafiłam na ten artykuł, który bądź co bądź trudno nazwać recenzją. Z pewnością literówki w tej publikacji znaleźć można, jednak śmieszy mnie, że Autor artykułu znalazł błędy tam, gdzie ich nie ma, i niedokładnie cytuje książkę. W rzeczywistości w przedmowie Janusza Kubickiego jest: "Pierwszy, który Państwo trzymacie w ręku, opisuje historię miasta do początków XIX wieku" - a to akurat jest prawdą, więc żadnego "błędu edytorskiego" tu nie ma. Dziwi też chęć poprawiania pisowni Miasta na MiastO (gdyż tak Autora uczono) - najwyraźniej znów wina leży w zbyt pobieżnej i bez zrozumienia lekturze, gdyż chodzi tu oczywiście o "historię [...] miasta, które nas wzrusza, choć czasami drażni". Za nic "MiastO" tu nie pasuje, bo dopełniacz - jak mnie uczono - odpowiada na pytania: kogo? czego?, a więc miasta. A wszystko przez to, że przepisując pan Szambelan zgubił kropkę, która w oryginale stoi przed słowem "Miasta". Na marginesie dodam, że zanim zacznie się poprawiać innych warto zajrzeć do słownika, gdyż choćby użyte w innym poście przez Autora słowo "pseudopatrioci" pisze się łącznie.
Pozdrawiam,
przecinek
Nie dyskutuję,... zaimek,... przecinek,...
@przecinek:namiastka,... czy "miastka",... "ą" czy "ę",...
ale wiem,...
jedno,...
i powiem w sedno,...
piszcie "przecinek",...
sam,...
choćbyś nie miał tak na imię,...
warto się zastanowić,...
co się chciało samemu wysłowić,...
kulturalnie,...
a nie nachalnie,...
serdecznie pozdrawiam,...
gdzie "przecinek" postawić,...???
sam nie wiem,...
i nikogo do tego nie namawiam,....
choć sam się poprawnie nie wysławiam,...