drukuj

Poznaniacy pomylili deptak z parkingiem a Straży Miejskiej nie było

Straż miejska bała się czerwonych?

Są pewne zrozumiałe sytuacje. Jeśli przebranżawiany jest lokal handlowy to musi podjechać ciężarówka z meblami. Ale po jaką cholerę aż pięć samochodów osobowych podjechało i zaparkowało na deptaku?

To nie był przypadek, że pierwszy w kolumnie samochód „zabłądził” w poszukiwaniu parkingu. Jeśliby tak było to mogli się zapytać u ochroniarza w ratuszu.

Panowie kierowcy tych pięciu samochodów z rejestracją poznańską podjechali i zaparkowali bo upuścili kabiny.

Jakkolwiek by  próbował to zaniedbanie swoich funkcjonariuszy tłumaczyć Komendant Zielonogórskiej Straży Miejskiej to jednak nie było usprawiedliwienia dla wjazdu na deptak.

Mogę udostępnić fotkę z datą parkowania ale publicznie pytam Komendanta Straży Miejskiej Zielonogórskiej:
Czy Zielonogórska Straż Miejska będzie ścigała tych co zlekceważyli sobie nasze zasady funkcjonowania D E P T A K U ?

Zdjęcia

  • Straż miejska bała się czerwonych?
Urodzony przed wojną, po przejściu frontu, w rodzinie pionierskiej uczył się w Gorzowie, a po maturze pracował 40 lat w Zielonej Górze.
Szambelan
Autor:Szambelan

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać