drukuj

Potrącenie nie zawsze musi oznaczać śmierć czworonoga....

Uratowana suczka

Potrącenie psa czy kota przez samochód najczęściej kończy się dla niego śmiertelnie, często śmierć następuje dopiero po kilku godzinach, niektóre takie zdarzenia kończą się na szczęście szczęśliwie. Często wystarczy jeden telefon.

W dniu 11.10.009 r. w godzinach wieczornych oficer dyżurny Straży Ochrony
Zwierząt otrzymał informację dotyczącą potrąconego psa przy jednej z
dróg w miejscowości Ochla k. Zielonej Góry. Na miejsce została wysłana
grupa czterech strażników (dwie osoby z sekcji ratowniczej i dwie z sekcji
interwencji). Po przybyciu na miejsce ujawniono suczkę w wieku około roku,
płci żeńskiej, maści czarnej podpalanej, średniej wielkości, o masie
ciała ok 10 kg, w stanie utrzymania i odżywienia dobrym. Psu udzielono
pierwszej pomocy, opatrzono i przewieziono do bazy w stanie ogólnym zadowalającym z
rozpoznaniem dwóch ran ciętych na lewym biodrze oraz niedowładu tylnych
łap. Po przeprowadzeniu szczegółowych oględzin ustalono, że wskutek
wypadku suczka utraciła czucie w tylnych łapach, ma opuchliznę na części
udowej lewej tylnej łapy, wykluczono uszkodzenie stawu biodrowego i złamanie.
Strażnicy przekazali suczkę pod opiekę wolontariuszom SOZ, którzy
zapewnili jej odpowiednią opiekę i rehabilitację tylnych kończyn. Po ponad
tygodniu od tego zdarzenia suczka przemierza o własnych siłach niewielkie
odległości w mieszkaniu, nawiązuje nieustanny kontakt z człowiekiem i innymi
psami, potrafi sygnalizować swoje potrzeby, bez problemu zostaje sama w domu,
jest bardzo łagodna i przyjacielska w stosunku do ludzi i innych zwierząt.
Jej leczenie potrwa jeszcze około tygodnia, po tym okresie powinna wrócić
do względnej sprawności.

Pies w chwili zabezpieczenia miał na szyi zaciśniętą kolczatkę, żadna
z rozpytanych osób nie była w stanie wskazać właściciela psa, nikt też
do dnia dzisiejszego nie zgłosił zaginięcia psa w schronisku. Dlatego też
prawdopodobnym wydaję się fakt porzucenia psa przez nieustalone dotąd
osoby. Wszystkie osoby, które rozpoznają psa na dołączonych zdjęciach i są
w stanie wskazać jej dotychczasowych właścicieli lub miejsce przebywania
mogą kontaktować się telefonicznie z dyżurnym Straży Ochrony Zwierząt
pod nr tel. 665 363 707 - osobom takim zostanie zapewniona anonimowość. Pod
podany wcześniej numer telefonu mogą zgłaszać się także osoby, które
chciałyby przygarnąć suczkę. Wszystkie osoby, które chciałyby pomóc w
zakupie leków dla suczki i pozostałych zwierząt znajdujących się pod
opieką Straży Ochrony Zwierząt mogą wpłacać darowizny na konto SOZ: 44 1020
5402 0000 0102 0213 2637 (Bank PKO BP)

Zdjęcia

  • Uratowana suczka
  • uratwana suczka
Straż Ochrony Zwierząt powstała w listopadzie 2008 roku. Skupia ludzi w różnym wieku o jednej wspólnej pasji jaką jest pomoc zwierzętom. Naszym podstawowym zadaniem jest interweniowanie w przypadkach znęcania się nad zwierzętami, zaniedbywania ich. Interwencje będą podejmowane przez przeszkolonych inspektorów, którzy w umundurowaniu lub „po cywilnemu" będą podejmować czynności sprawdzające i wyjaśniające w zgłoszonych przypadkach o podejrzenie znęcania się nad zwierzętami. Planujemy też akcje edukacyjne dla młodzieży i dorosłych. Będziemy prowadzić starania aby stworzyć kilka kampanii społecznych o różnorodnej tematyce np. wolno żyjących kotów, porzucaniu zwierząt, co zrobić w wypadku potrącenia zwierzęcia przez samochód a także uwrażliwić mieszkańców Zielonej Góry i okolic na przypadki zaniedbywania zwierząt aby nie bali się zgłaszać takich przypadków SOZ czy Policji.
Straż Ochrony Zwierząt
Autor:Straż Ochrony Z...

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać