Poszkodowani przez III Rzeszę uhonorowali tych, którzy ich wspierają
Trzy miliony robotników pracowało niewolniczo w hitlerowskich Niemczech. Ponad 500 tysięcy zmarło z głodu i wycieńczenia. Wśród ofiar były dzieci.
- Poszkodowani przez III Rzeszę nie chcą pomników. Chcą tylko, byśmy pamiętali o ich cierpieniu - mówiła Teresa Pawlak, urzędniczka, która na co dzień współpracuje ze stowarzyszeniem. Dziś w bibliotece wojewódzkiej spotkali się jego członkowie. By oddać hołd tym, którzy zginęli. A także podziękować tym, którzy ich wspierają. Wśród nich jest nasza redakcyjna koleżanka Grażyna Mazurek. Razem z nią dyplom oraz złoty medal za zasługi dla stowarzyszenia odebrał prezydent Janusz Kubicki i Teresa Pawlak. Urząd Miasta bowiem wspólnie z biblioteką wsparli wydanie książki Stanisława Bryka i Stanisława Olejniczaka, zawierającej informacje o stowarzyszeniu i liczne fotografie.
„Do końca życia nie zapomnę płaczu młodszej siostry, która rozpaczała nad lalką rozdeptaną przez hitlerowca.” To wspomnienia jednej z poszkodowanych przez III Rzeszę. Przytoczył je podczas swego wystąpienia Stanisław Bryk, szef stowarzyszenia. I jeszcze dodał, że takim jak on, faszyzm odebrał dzieciństwo. - Miałem wtedy osiem lat i byłem świadkiem eksterminacji wielu polskich wsi - mówił. - Chcemy, by pamiętano o naszych cierpieniach.
Po uroczystościach w sali dębowej, goście udali się na poczęstunek.



























Kontakt: