Posłowie i derby Ziemi Lubuskiej
Co ciekawe, najwięcej głosów otrzymał polityk bardzo znany, ale który nie pochodzi z naszego regionu. Stefan Niesiołowski mieszka w Łodzi i z tym miastem jest związany.
Przykład Stefana Niesiołowskiego skłania mnie do zadania pytania:
Które cechy charakteru i zalety kandydata przeważyły, że jako ogół woleliśmy powierzyć nasze sprawy człowiekowi popularnemu i przebojowemu, ale jednak z zewnątrz? Czy lokalni politycy nie zasługiwali na zaufanie?
Co czują miejscowi działacze /różnych opcji/, kiedy w wyniku wodzowskiej decyzji szefa partii są przesuwani na dalsze miejsca na listach? Ich marzenia i szanse na poselski mandat po takiej decyzji maleją. Gdzie tu sens podziału na lokalne okręgi wyborcze?
A co do tego mają wspomniane w tytule derby?
Ostatnie lubuskie derby na żużlu to niespodziewana przegrana drużyny z Gorzowa.
Zielonogórscy kibice cieszyli się bardzo. Pokonanie rywala „zza miedzy” ma wyjątkową wartość.
Wyjątkowe też były to derby. W „gorzowskiej” drużynie nie było ani jednego wychowanka miejscowego klubu!!!
Jesienią będziemy mogli wybrać kształt i skład lubuskiej, poselskiej drużyny.
Czy nowi posłowie Ziemi Lubuskiej będą tak lubuscy jak drużyna Stali w pożegnalnym, derbowym meczu?
Pozdrawiam
Krzysztof



























Kontakt:
Gorzów i Zielona Góra to jedna lubuska rodzina
Rozumowanie w stylu ''swój to lepszy'' wcale nie świadczy o kompetencjach danego kandydata. W województwie lubuskim przydałoby się więcej świeżości z zewnątrz.
Poseł Ziemi Lubuskiej...nie może być " z Łodzi " ...
...Ta wydawać by się mogło ---prawda oczywista--- raczej jednak nie do wszystkich mieszkańców naszego pięknego regionu dotarła w wystarczająco przekonywujący i przekładający się na wynik ich głosu wyborczego sposób :) Zapewne wielu z Was a właściwie do wielu z Was dotarła ta---oczywista prawda--- i bardzo prawdopodobne jest że w najbliższych a wiec wszystko wskazuje na to że jesiennych wyborach zagłosują Państwo na człowieka STĄD znaczy z Ziemi Lubuskiej!:) I bardzo dobrze:) A ci posłowie czy kandydaci ziem łódzkich/krakowskich/olsztyńskich/sopockich czy innych niech próbują zdobyć"zaufanie"wyborców ale nie z tej pięknej Lubuskiej Ziemi. Oczywiście każdy zrobi jak jego serce i rozum mu podpowiada bo prawda jest taka ze nikomu ale to absolutnie nikomu nie powinno się narzucać swoich osobistych poglądów na dany temat... PS. Tylko ze względu na wielki szacunek do stanowiska Posła RP nie wspomniałem nawet w pól słowie jak bardzo nie sprawdził się jako Poseł Ziemi Lubuskiej pan którego imienia i nazwiska właściwie nie muszę tu umieszczac bo i tak każdy z Państwa wie o kim mowa.
Też tak myślę
Kolejna, jakże przekonująca ( przekonywająca - to też poprawnie) rymowanka Świerszczyka.
Czy swój to lepszy?
Tak sprawy stawiać nie należy.
Ale skoro mamy podziały na okręgi wyborcze, to chyba po to, aby posłowie reprezentowali ten właśnie region.
Załóżmy taką sytuację:
Do wydania jest pewna suma na infrastrukturę. Należy zdecydować, na którą inwestycję te pieniądze wydać. Do wyboru jest hipotetyczna obwodnica Łodzi i Zielonej Góry.
Jak taki poseł /z artykułu/ zagłosuje?
Druga sprawa, to nieliczenie się z ambicjami lokalnych polityków.
Poza tym żużlowy przykład z Gorzowa pokazuje, że drużyna złożona z transferowych gwiazdorów nie gwarantuje tak przez miejscowych oczekiwanego sukcesu.
Pozdrawiam
Swojego wybitnego działacza
Swojego wybitnego działacza PO musi gdzieś umieścić by załapał się do Sejmu, a czy on jest coś zrobi dla Zielonej Góry lub województwa to już inna sprawa. O jego sukcesach i dokonaniach dowiemy się na jesień gdy będą wybory i wtedy dowiemy się jakiego wybitnego gospodarza mamy.
Wybitny działacz
Uważam, że jeśli kandydat jest dobry, to powinien być wybrany przede wszystkim w swoim okręgu i działać dla dobra swojego środowiska.
Czy nie jesteśmy egoistami „podbierając” mieszkańcom regionu łódzkiego wybitną /jak Pan określił/ postać?
To nie my podbieramy , nam
@Krzysztof Gawryluk:To nie my podbieramy , nam się go podrzuca -spadochroniarz. . Na nim się chyba poznali mieszkańcy regiony łódzkiego i go nie chcą .
Nawet jeśli Pan określił posła mianem „spadochroniarz”
To przecież prawie 70.000 głosów otrzymał, sam sobie ich nie przyznał.
Otrzymaliśmy tylko propozycję i uznaliśmy, że jest najlepszym kandydatem.
Podkreślam – tu nie było żadnego przymusu, wybór był świadomy i dobrowolny.
Proszę się zdecydować czy
@Krzysztof Gawryluk:Proszę się zdecydować czy jest Pan za czy przeciw. Wybory w Polsce są zawsze przeciw mniejszemu złu .
Jestem za logiką.
@Grunberg:Jeśli istnieje podział są okręgi, to nie stosujmy taktycznych transferów.
Nie rozumiem Pana określenia „mniejsze zło”.
Czy ono tu pasuje?
Czy Stefan Niesiołowski był mniejszym złem na swojej liście?
To znaczy, że pozostali kandydaci z listy PO byli większym złem?
Będę wdzięczny za wyjaśnienie
Mniejsze zło to jest
@Krzysztof Gawryluk:Mniejsze zło to jest glosowanie na przedstawiciela PO , a nie na przedstawiciela PiS ,czy SLD.
Widzę, że inaczej tę sytuację pojmujemy.
@Grunberg:Oprócz listy, wybieramy przede wszystkim człowieka.
A z Pana opinii wynika, że Pan Niesiołowski był najmniejszym złem na liście.
Wybory to nie jest konkurs
@Krzysztof Gawryluk:Wybory to nie jest konkurs piękności . Głosujemy na partie i jej obietnice. Co do Pana końcowego wniosku to się zgadzam.
Wzorem KOlszaka napiszę: Poseł po zaprzysiężeniu jest Posłem
Rzeczpospolitej Polskiej i nie przysięga na wierność regionalną.
To może przywrócić instytucję listy krajowej.
Będzie uczciwiej i bez fikcji