Pomocy - zaginął Fakirek
25 stycznia 2012 roku, w okolicach Glinianek w kierunku działek, zaginął Fakir, maleńki biszkoptowy staruszek o wielkich uszach, adoptowany z zielonogórskiego schroniska na początku października 2011 r.
Pies nie słyszy. Miał na sobie kolorową obrożę i przypiętą do niej smycz. Proszę o pomoc w jego odnalezieniu, lub ustaleniu miejsca jego pobytu. Jedyna nadzieja, że ktoś go znalazł i przygarnął. Przy obecnych mrozach Fakirek nie ma szans na przeżycie na dworze.
Może któryś z czytelników mieszka w okolicy, może ma tam rodzinę, znajomych - proszę popytać czy ktoś kojarzy psiaka ze zdjęcia, może komuś rzucił się w oczy piesek biegnący ze smyczą, może ktoś się nim zaopiekował.
Na zdjęciach Fakir jest w długiej szacie oraz po obcięciu, obecnie sierść mu już trochę odrosłą.
Proszę pomóżcie odnaleźć Fakira. Każda informacja na wagę złota.
Można dzwonić pod numery:
Wanda: 782 280 184
Sylwia : 697 671 099
Grażyna: 661 974 640
































Kontakt:
Na miejscu tego Fafika też bym spieprzył
jakby ktoś robił ze mnie owcę maszynką fryzjerską, i ogon dla "ozdoby" obcinał.
... myślałam, że jakaś
@Bogusław_ZG:... myślałam, że jakaś informacja w sprawie Fakira.
Panie Bogusławie, jako wytłumaczenie, odpowiem, że psa obcina się nie tylko dla ozdoby, czasami to konieczność. Niektóre zwierzęta wymagają szczególnej pielęgnacji sierści o co w warunkach schroniskowych trudno. Dochodzi do powstawania kołtunów, które naciągają boleśnie skórę, uniemożliwiają jej oddychanie, doprowadzają do chorób skórnych. Wtedy jedynym wyjściem jest ogolenie.
Dodam jeszcze, że niektórym podobał się Fakir w nowej, krótkiej "fryzurze" i po obcięciu zwracał na siebie o wiele większą uwagę odwiedzających schronisko. Czasami taki manewr pozwala znaleźć dom dla zwierzaka.
Fakir był ostrzyżony około 4
@Bogusław_ZG:Fakir był ostrzyżony około 4 miesięce temu ze względów pielęgnacyjnych, a nie z kaprysu opiekunów i zdążył zaakceptować nową fryzurę, a nawet dawał się szczotkować, na co przed strzyżeniem nie pozwalał. Zabieg był więc uzasadniony i spełnił swoje zadanie, bo ułatwił utrzymanie psa w czystości i zapobieganie chorobom skóry. Powodem zagubienia jest raczej głuchota, która upośledza jego orientację w terenie, a to nie jest raczej powodem do żartów. Znam tego psa i mocno trzymam kciuki za szczęśliwe odnalezienie, bo już dość oberwał od losu i zasłużył na spokojną starość.
A to nie były żarty
@Meg51:Ogon obcięli mu ludzie, ostrzygli jak owcę ludzie, bo lepiej się pielęgnuje /czytać; wygodniej/, i pewnie jeszcze wykastrowali przed oddaniem w dobre ręce, też ludzie. Wszystko dla dobra pieska. A to, że nie słyszy to może też wina tych kochających ludzi.
Tez bym zwial...
@Bogusław_ZG:A do ogłoszeniodawców - po co te zdjęcia hippiPsa? Chyba mu sierść nie odrosła? A mylą ew. szukajacych..
Niestety, innych nie
@makusyn:Niestety, innych nie posiadam. Pokazałam hippiPsa długowłosego i ogolonego, przypuszczam, że obecnie wygląda "coś pomiędzy"
Ech, Bogusławie, czepia się Pan!
Jak micha pełna, to i ogolić się można! Gdyby zaś trzeba było dokonać żywota w schronisku z litościwej ręki weterynarza, nawet ogon dałbym sobie podstrzyc, by tego uniknąć.
Miejmy nadzieję, że Fakir się odnajdzie. Minus osiem stopni Celsjusza to naprawdę nie jest metoda na nocleg pod gołym niebem.
Noc była rzeczywiście bardzo
@Maciek Gniazdowski:Noc była rzeczywiście bardzo mroźna. Staram się wierzyć, że Fakir nie nocował pod gołym niebem, że jednak ktoś się nim zaopiekował
W schronisku to jaja obcinają,
@Maciek Gniazdowski:albo do piachu. :) Sami się chwalili, że żaden kocur z jajami ze schroniska nie wyjdzie.
Mam nadzieję, że
psiak się odnajdzie lub że na własną łapę znalazł dom :)
Rozumiem
co znaczy dla właścicieli, gdy zginie pies. Sama mocno to kiedyś przeżywałam (na szczęście się odnalazł). Biorąc to pod uwagę, uważam, że zamieszczenie tutaj niektórych komentarzy jest po prostu, delikatnie mówiąc, nie na miejscu. Jak można być tak pozbawionym empatii?
Życzę p. Grażyno, żeby się ten uroczy psiaczek odnalazł i proszę się do MM-ki nie zrażać. Większość Mm-kowiczów to myślący i życzliwi ludzie.
Dziękuję Pani Bogusiu za
@Bogusia:Dziękuję Pani Bogusiu za słowa otuchy, tak szybko się nie zrażam, jestem gotowa dużo znieść, żeby pomóc zwierzakowi w potrzebie. A swoją drogą temat sterylizacji ciągle jest bardzo kontrowersyjny. Uważam, że potrzeba o tym mówić, uświadamiać, że jest to jedna, według mnie najlepsza, z metod zapobiegania bezdomności zwierząt, że nie jest to "widzi mi się" człowieka, panująca moda czy celowe okaleczanie.
Dodam jeszcze, że nie jestem właścicielką Fakira, znam pieska ze schroniska, wychodziłam z nim na spacery, byłam przy jego adopcji. Bardzo zależy mi, aby się odnalazł.
Całe szczęście, że jestem w tej mniejszości :)))
Nie tylko myślę, ale i wiem, że zawsze istnieje druga strona medalu.
I klapki na oczach nie zmienią świata na lepszy.
Zgadzam się z Panem - każdy
@Bogusław_ZG:Zgadzam się z Panem - każdy medal ma dwie strony a co do ratowania świata przypomniało mi się powiedzenie: ratując jednego psa nie zmienimy świata, ... ale świat zmieni się dla tego jednego psa. I myślę, że zamiast klapek na oczach wystarczą drobne, małe uczynki a świat na pewno będzie lepszy.
To aby nie trzeba było organizować akcji ratunkowej
@grażyna:Niesłyszącego psa nie puszcza się w nieznanym otoczeniu by sobie pobiegał.
Słuch wyłączony, węch nie rejestruje żadnych znajomych zapachów, pies musiał się zgubić.
To tak jakby wypuścić żeglarza na ocean bez busoli, przeżycie zależy od łutu szczęścia.
Wystarczą drobne,małe uczynki
Małe gesty serdeczności,
Małe słowa miłości,
Dają ziemi tyle szczęścia
Ile go na wysokości.
A nieludzkość ludzi wobec ludzi,
w sercach wielu rozpacz budzi.
Śni mi się życie w swej piękności,
co dzień wypełniam życia powinności.
W życiu zdarzają się rzeczy dobre i złe,
ale trzeba przezwyciężać ból i iść dalej.
Pozdrawiam p.Grażynę
Barbara N.
fakirek
znalazł sie?