Pomniki spotykane na rowerowych szlakach (24) - aleja jarzębu szwedzkiego na trasie Błąkały - Stańczyki
Pomnik przyrody - aleja 229 jarzębów szwedzkich przy drodze Błąkały - Stańczyki w powiecie gołdapskim.
Wracając z Litwy w lipcu tego roku, niespodziewanie zmieniliśmy miejsce pierwszego planowanego noclegu w Polsce. Zmierzaliśmy do Gołdapu lecz za namową miłej lekarki z Błąkałów postanowiliśmy zobaczyć wiadukty w Stańczykach. Napiszę o nich w innym artykule.
Spory odcinek trasy jechaliśmy aleją dziwnych, starych drzew, jakich nigdy dotąd nie widzieliśmy. Pytani o aleję mieszkańcy Stańczyków niewiele nam objaśnili, poza tym, że jest to pomnik przyrody, który udało im się uchronić przed zakusami drogowców przed planowaną modernizacją drogi.
Dopiero po powrocie do domu zacząłem szperać w internecie i okazało się, że mielismy okazję podziwiać największą w Polsce aleję jarzębów szwedzkich.
Aleja, licząca 229 drzew jest w całości pomnikiem przyrody.
Ich wysokość waha się od 9 do 12 metrów a obwód od 0,9 do 2,2 metra. Duża rozpiętość ale tak już jest nie tylko wśród roślin, ze poszczególne osobniki potrafią bardzo różnić się od siebie.
W Polsce jest kilka takich alei będących pomnikami przyrody. Największe, poza Stańczykami, to w Janowicach Wielkich koło Jeleniej Góry - 106 okazów oraz w Bydgoszczy - 46 jarzębów.
Najbardziej okazały jarząb szwedzki rośnie w Salinie gm. Gniewowo pow. Wejherowo. Jego wiek określa sie na ponad 200 lat. Imponują jego wymiary : obwód na wysokości 0,5 metra wynosi 440 cm, średnica 140 cm a wysokość 9,5 metra.
Warto zaznaczyć, że jarząb szwedzki rosnący w Polsce w warunkach naturalnych jest objęty ochroną, Wpisano go do czerwonej księgi roślin zagrożonych wyginięciem
Podziwiając okazy jarzębu szwedzkiego w Stańczykach nie zdawaliśmy sobie sprawy, że drzewa te rosną także w Zielonej Górze i to prawie pod naszym domem przy M.C. Skłodowskiej. Codziennie przejeżdżamy także obok nich jadąc do Tesco. Obsadzony jest nimi budynej uniwersytecki przy ul. Energetyków 2.
Nie udało sie nam tego skojarzyć od razu z dwóch powodów. Pierwszy to wiek drzew, stare drzewa wyglądają całkiem inaczej. Drugi to pora roku. W lipcu owoce jarzębu są bardzo małe i koloru zielonego, nie rzucają się w oczy.
Najpiękniej wyglądają od września do listopada gdy ich pomarańczowo - czerwone kiście owoców cieszą oczy w jesiennym słońcu. Możemy je także podziwiać i później na tle białego śniegu.
Gdy pozyskałem wiedzę na temat jarzębów, skojarzenie ich z zielonogórskimi krewniakami przyszło bardzo szybko;
Pojawiło sie także marzenie, by tytułową aleję zobaczyć w pełnej krasie jesienią.
Wszystkim, którzy będą w przyszłości w okolicach Gołdapu, polecam przejazd trasą Błąkały - Stańczyki.





























Kontakt:
Cieszę się, że potrafisz z taką miłością dostrzegać i opisywać
przyrodę.
A może byś udzielił kilku dobrych rad zielonogórskiej szefowej wydziału środowiska (czy jak to się nazywa)
Chciałbym aby osoba na tym stanowisku LUBIŁA DRZEWA !
O Pani od zieleni miejskiej
wspominałem wielokrotnie w komentarzach jak i artykułach, a jeden z nich nosił nawet tytuł
http://www.mmzielonagora.pl/artykul/mamy-miejskiego-ogrodnika-czy-po-prostu-kolejnego-urzednika.
Wymowa tamtego artykułu nie zdeaktualizowała się. Nad zielenią miejską Pani ogrodnik nadal nie panuje a z rad osób postronnych ani myśli korzystać.
MM - ki także nie czytuje.