Pół wieku z Myszką Miki
Bonifacy Langner (z lewej) wspólnie z Andrzejem Szurkowskim wymyślili logo klubu - Myszkę Miki. Stanisław Sochacki prowadził zespół do pierwszego tytułu DMP w 1981 r.
Jeszcze nie chodziłam regularnie na stadion żużlowy, ale już śledziłam wyniki ostatnich lat KM Zgrzeblarki, a z Falubazem jestem niemal od początku.
Dla wielu kibiców historią klubu jest Andrzej Huszcza. Bo i jest. Jednak przed Andrzejem byli inni idole. Kiedyś spotkali się jeszcze raz na torze. W sierpniu 1986 roku wypadło ćwierćwiecze współczesnej historii żużla w Zielonej Górze.
Starsi panowie przejechali jeszcze raz kilka kółek na torze. Musiano ich temperować tak byli rozochoceni. Skład uzupełniał nawet nie junior, ale skrzat w tym wyśmienitym gronie – Andrzej Jarząbek. Nie wszystkim starym mistrzom zdrowie pozwoliło dosiąść jeszcze raz żużlowego motocykla. Andrzej uzupełniał skład.
Mieczysław Mendyka długo przeżywał te ,,zawody". Nie mógł się nadziwić dlaczego zawodnicy narzekają na sprzęt. Przecież motor niemal sam jedzie?! Tylko nim kierować.
Małe katusze przeżywał Zbigniew Filipiak. W żadnej skórze się nie mógł zmieścić, a tak chciał jeździć! Wymyślił sposób. Małżonki pas od pończoch był niczym gorset, ale wytrzmał. I Zbyszek i pas.
Wielu z byłych zawodników można spotkać na meczach. Mnie zawsze najbardziej intrygował jeden z najstarszych weterenów, Alfons Kostusiak. Jeden z pionierów żużla w naszym mieście. Bardzo pilnie wypełniał statystykę spotkań, na których był. Ale nie w programie, a na kartce z zeszytu. Pod koniec zawodów była zupełnie nieczytelna i tylko p. Kostusiak wiedział jak ją odczytać. Kiedyś zdobłam się na odwagę i spytałam dlaczego tak. Bo się przyzwyczaił. Ja bym chyba tak nie mogła.
Jeździli w Zgrzeblarkach i w Falubazie. Także w LPŻ i wcześniejszych sekcjach. Nie wszyscy pamiętają jak wyglądali bo i niby skąd, skoro ogromna rzesza kibiców jest młoda wiekiem, a czas KS Morawski, czyli dwie dekady temu, jest już dla nich zamierzchłą przeszłością. Znaną z opowieści rodziców. Nie mam zamiaru pisać historii. Jest kilka opracowań. Chcę jednak przypomnieć zawodników, którzy też nosili plastrony z Myszką Miki. Oni byli pierwszymi.
Niektórych nie ma już wśród nas... Ale o nich też się pamięta. A gdy żyli, pamiętano.
W galerii jedno zdjęcie jakby się wyłamywało. Owszem, dwóch zasłużonych zawodników, ale obok chłopiec. Jeździ do dnia dzisiejszego. Wówczas miał swój pierwszy start w zawodach oficjalnych. Naprawdę minęło 20 lat...?





























Kontakt:
szanowna Pani Alicjo
a skąd właściwie pomysł na mysz... tak się ostatnio też nad tym kolega głowił?
Moja przygoda z Falubazem zaczęła się pod koniec lat 70-tych
Kto pamięta Henryka Olszaka?
Mówiono, że był większym talentem niż nawet Andrzej Huszcza.
Ja pamiętam jego perfekcyjne starty, które sprawiały, że rzadko mogliśmy podziwiać jego walkę na torze. To inni musieli gonić jego, a nie on innych.
Z kolei Andrzej Huszcza to też wspaniałe starty.
Ale jak nie wyszło, to walczył do końca.
Gdyby w latach 80 -tych zatrudniono w klubie osobę zajmującą się „psychiką i charakterem” zawodników …
Wystarczy przypomnieć nazwiska:
Huszcza, Olszak. Jan i Alfred Krzystyniak, Żeromski, Jaworek, Glinka, Błażejczak, Szymkowiak, Dudek
I dodatkowo - wszyscy byli wychowankami klubu
Pozdrawiam
Narodziny Myszki Miki
Choć zmieniali się sponsorzy i władze,od 50 lat znakiem rozpoznawczym żużlowców z ZIELONEJ GÓRY jest Myszka Miki.
Sympatyczny bohater filmów Walta Disneya, jedzie z zielonogórzanami
zdecydowanie dłużej, niż popularny ,,Falubaz". Wszystko zaczęło się w 1961r.,
kiedy sekcja przeszła spod opieki LPŻ-u pod skrzydla ,,Zgrzeblarek" i potrzebny
był motyw na nowe plastrony. Padlo kilka propozycji, ale zawodnikom najbardziej
spodobał sie pomysł Andrzeja Szurkowskiego i Bonifacego Langnera.
Wygrał Miki. Langner, liternik z zawodu, kilka razy poprawiał pierwowzór,bo nie chciał się zmieścić w wyznaczone pole. Pózniej ręcznie, nożykiem wycinał znak.
Kiedy całość była już na plastronach, do akcji wkroczył ojciec przyszłego żużlowca
Zbigniewa Filipiaka, który był szewcem. Obszył i wzmocnił wszystko tak dobrze,
że nowe logo bez problemu zaakceptowali koledzy i zarząd klubu.Spodobało się
nawet ówczesnemu przewodniczącemu GKSŻ-u Rościsławowi Słowieckiemu.
A co znaczyła przychylność centrali? Oficjalnie castrolu nie było, ale dla Myszki Miki
zawsze się znalazl.
Tyle wyczytałam w Zeszycie nr 2 wydanym kilka lat temu z okazji 60 lat na torze
ZKŻ ZIELONA GÓRA. Tych zeszytów było osiem.
Pozdrawiam p. Alicjo
Barbara N.
bardzo dziękuję
@skorpion:cieszę się bo nie mogłem znaleźć tej informacji. Ale przy okazji wydaje mnie się że nowe pokolenie fanów Falubazu ma problemy z historią zespołu i nie zdaje sobie sprawy z takich legend żużlowych jak np. Andrzej Huszcza
ale skąd u tych Panów
@MłotNaTrole:taki pomysł?
Bonifacy Langner
Pani Alicjo! Osobiście znam p. Bonifacego. Prowadzi zakład lakierniczy, stąd zawsze ktoś Go odwiedza. Wystarczy ruszyć wiadomy temat, a ujawnia się dusza
gawędziarza i trochę filozofa żużlowego.Ogromna wiedza i pamięć żużlowa. Warto
Go posłuchać.
A kto pamięta młodzieńca,
który potrafił pokonać łuk na wyprostowanym motocyklu, jadąc po krawędzi bandy?
Zostawiał wszystkich za plecami. Dobrze się zapowiadał na progu kariery, popisowo. :)
Czy chodzi o Jarosława Glinkę?
@Bogusław_ZG:Właśnie jego kojarzę z takimi "bandowymi" atakami.
Zgadza się :)
@Krzysztof Gawryluk:Jak dobrze pamiętam to w meczu z bydgoską Polonią dwa takie numery zrobił.
Punktów nie udało mu się utrzymać, ale widać w nim było determinację. :))
Niestety nie znaleźli dla niego miejsca w stałym składzie.
A ilu z naszych zawodników
właśnie przez Falubaz debiutowało w lidze, bądź w pierwszym oficjalnym turnieju... lub pierwsze popisy Piotra Protasiewicza na zielonogórskim torze... Ciekawe ilu to pamięta?
...
Tekst czytało się świetnie! A błony fajnie opracowane cyfrowo. :)
Mało kto wie, że jeszcze długo przed Zgrzeblarkami w Zielonej Górze na motorach śmigała Stal. Intrygujące, jeśli się przypomni dzisiejszą Stal z Gorzowa, nieprawdaż? :)
Jak zwykle piąteczka
bo zajawkę na falubaz poczuła niedawno (nie jestem rodowitą zielonogórzanką) a ten artykuł uzupełnia moją wiedzę na temat mistrzowskiej drużyny :)
Stare fotografie
Znalazłem fajną stronke ,ze starymi zdjęciami żużlowymi,z różnych lat,aż łezka w oku się kręci..zobaczcie http://www.sportsboard.pl/showthread.php/36536-Stare-fotografie
młody protasiewicz piotr http://img513.imageshack.us/img513/6910/31347778yb2.jpg
Pooglądałam sobie starsze zdjęcia, nieco poczytałam.
@grzegorz36:Zdjęcia stare i nie tak stare. Jak dla mnie. Przeogromną większość znam. Które z gazet (i jakich), kto robił. Zupełne archiwalia też mam w zasadzie opatrzone. Ale sobie jeszcze raz pooglądałam.
Zaciekawiło mnie poszukiwanie zdjęcia Nicki Pedersena z czasów kiedy był juniorem. Sądzę, że spora grupa na tej stronie jest młodych wiekiem. Teraz mają łatwiej bo cyfrówki, komputery i niemal zawsze komórka pod ręką.
Zdjęcia sprzed 15-20 lat są już dla nich takie stare... A Pedersen jako junior miał czerwony kevlar, bardzo piękny odcień czerwieni.
-----
Piotr Protasiewicz rzeczywiście młodziutki, ale na zdjęciu w tym artykule (z ojcem i Janem Grabowskim) jest jeszcze młodszy. Eliminacja MDMP w Lesznie, pierwszy start w oficjalnych rozgrywkach.
Mam też ze szkółki żużlowej, bodajże drugie zajęcia. Kilku chłopców obserwuje kolegę na motocyklu i gdzieś między nimi P. Protasiewicz. Ale jeszcze do zdjęcia ani do negatywu nie dotarłam.