drukuj
Pojadę na Wojewódzkie Obchody Międzynarodowego Dnia Ochrony Zabytków
Utworzono: 27-04-2010, godz. 12.17, Ostatnia aktualizacja: 27-04-2010, godz. 15.41
Corocznie organizowane przez Pania Barbarę Bielinis - Kopeć Lubuskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków
wojewódzkie obchody
tym razem zyskały zaszczytny patronat Pani Heleny Hatki - Wojewody Lubuskiego i J. E. ks bp dr Stefana Regmunta - Ordynariusza Diecezji Zielonogórsko - Gorzowskiej.
Będą gratulacje dla Tych odznaczonych i nagrodzonych za opieke nad zabytkami.
Okrasą uroczystości będzie prelekcja dra Stanisława Kowalskiego - wybitnego znawcy przeszłości Kożuchowa.



























Kontakt:
na zdjęciu
ja troszku - z racji wieku - przyślepawy ale mam wrażenie, że na fotografii onej, to dłoń nie na ostrzu a - na pochwie spoczywa. Nie powiesz Pan chyba, że i - na pochwie nie przystoi?!
Krakowskim targiem
Niech szambelan położy swą dłoń na krócicy! :D
Jeszcze trochę
i Zielona Góra będzie miała własny ludowy strój szlachecki o którym w książkach będą pisać "zielonogórski strój szlachecki z lat...".
Jeśli KOlszak pozwoli to nieśmkiało poprawię
Strój szlachecki nie może być ludowy. Może być regionalny, historyczny ale wszak szlachta czerpała z dorobku potu pracy ludu a sama była inna. Czasem szlachcić podniecony zdrowym ciałem dziewki folwarcznej coś jej zrobił na pamiątkę i dawał krowę na osłodę ale ... to już Rejmont i Kraszewski opisywali. A co do własnego, zielonogórskiego stroju szlacheckiego to NIE ZA TEJ KADENCJI VICEPREZYDENCKIEJ HARĘŹLAKOWEJ. No nie lubi mnie. Nic to. Ale mi miło, że KOlszak nie wyklucza istnienia zjawiska pod tytułem :Szambelan w uniformie Jana II Sobieskiego.
Tomeksrushowi spieszę wyjaśnić
że NIE REPREZENTUJĘ ZIELONEJ GÓRY i wyraźnie to zaznaczam. Ja jestem Zielonogórzaninem od tak dawna, że ho, ho a może i dłużej. Pokolenia fotografowały się ze mną. Jestem kojarzony z Moim i Naszym Miastem ALE NIE JESTEM MIEJSKIM URZĘDNIKIEM. Zresztą to sprawa nazbyt zawiła a szkoda czasu i zdrowia dla zrozumienia dlaczego mnie zapraszają i chętnie widzą wszędzie a w Zielonej Górze Magistrat sobie nie życzy. Co do chwytów to nawet gdy trzymam za gołe ostrze to demonstruję, że ono nie jest niebezpieczne. Zresztą nikomu do ręki szabli mej mundurowej nie daję.