drukuj

Pimpek, Puszek, Reksio - uwaga oni dzisiaj świętują!

A oto Rita mój psiak - kochane cudeńkoooooo

Ma juz prawie 6 lat i jest najwspanialsza. Nic dodać nic ująć.

9 marca to dzień, w którym swoje święto obchodzą wszystkie psy z całego świata. A co był Dzień Kota, to dlaczego nie psa. Tak więc czworonogo - Wszystkiego Hau Hau:P

Towarzyszą nam od dawien dawna i uznawane są za najlepszych przyjaciół człowieka. Nie można się z tym nie zgodzić. Są zawsze obok nas, pocieszą, rozbawią, wyciągną na spacer. Cuda najpiękniesze i najwierniejsze. O tym, że nasi MM-kowicze uwielbiają swoje czteronożne potworki mogliśmy dowiedzieć się podczas MM-kowej zabawy. Przypomnijmy, jakie fantastyczne psiaki poznaliśmy na naszym portalu:

Aski zaprezentował nam przeuroczą Lukę:

" Jest z nami od 3 lat i zawsze jest w centrum uwagi. Jest typową przedstawicielką rasy Jack Russel Terrier, niesamowicie aktywna i zabawna. Ten psiak nie wie co to nuda :))"

Amlright opowiedział troszkę o Oskarze i Simbie:

"Simba (Beagle): „Właściwie nazywam się United Duke z Tucholskiego Boru i mam już trzy lata z okładem. Można zatem powiedzieć, że jestem już dorosłym psem, choć jak się widzi moje zachowanie to można odnieść odmienne zdanie. Nic na to nie poradzę, że taka rasę skrzyżowali Anglicy, którzy mieli chyba ideę stworzenia niewielkich rozmiarów upartego osiołka z ADHD. No więc ja właśnie taki jestem. Mogę się pochwalić tym, że wygrałem krajową wystawę psów rasowych w kategorii junior z notą wybitnie obiecujący". Potem zapał mojego pana do wystawiania takiego championa jak ja chyba się wyczerpał, bo już mnie na wystawy nie zabiera. A ja tak ładnie wyglądam."
Oskar (Owczarek niemiecki): „No ja jestem przywódcą tego dwuosobowego stada, choć mały non stop podgryza moją pozycję. To ja jestem ten posłuszny i odpowiedzialny. To ja jestem ten czujny i ten groźnie wyglądający, choć w głębi duszy łagodny. Mam już cztery lata i wiadomo czego można się po mnie spodziewać. Nie mam rodowodu, ale co mi tam: i tak jestem piękny, nieprawdaż?"

Wimy także, kogo uwielbia Igor Skrzyczewski - Gaję! :

"Nazywa się Gaja i jest suczką. Ma 3 lata i jest oczywiście oczkiem w naszym domu! Ma swojego narzeczonego o imieniu Sekai rasy Akita Anu (kolejne zdjęcia). Sekai jest podopiecznym naszej koleżanki Kaji. Psy razem wychodzą na spacery, razem biegają i się baaaaardzo lubią. Pozdrawiam miłośników psów !!! :)"

Poznaliśmy historię "Małej" barszczewskiej:

"Przyszła taka malutka i przestraszona. Nikt jej nie chciał i nikt nie odpowiedział na ogłoszenie o znalezieniu. Została. Pokochaliśmy ją wszyscy. Jest naprawdę bardzo grzecznym psem i bardzo nas kocha. my to czujemy i oddajemy jej taką samą miłość. To naprawdę cudowne mieć zwierzaka w domu. Chyba do tego dorosłam."

Wiemy już kim opiekuje się Milena - suczką, której imię brzmi Łaciata:

"Przybyła do mnie 8 lat temu aż z Wrocławia.
Zapakowanego w karton szczeniaka odebrałam na przystanku PKS.
Miała skończyć tak....jak zazwyczaj kończą niechciane psy.
Krzyknęłam pewnego dnia do słuchawki telefonicznej- Nie! Przyślijcie ją do mnie!
...i tak przybyła....Jest skuteczniejsza niż jakikolwiek alarm antywłamaniowy...
Pies wszystko jedzący, lecz najbardziej ceniący sobie zwykły chrupek firmy "wszystko jedno jakiej".Łasa na pochlebstwa i przytulanki - zwłaszcza najmłodszej pańci, która dzieli się z psinką tym, co akurat ma w ręce.Obeznana w okolicznych ulicach, lasach i jeziorkach w województwie lubuskim.Łapa, waruj, aport ma w jednym pazurze....jedynie pływać nie potrafi...no ale nie wszyscy są przecież doskonali ;)"

A pamiętacie Elizkę, o której pisała Szwedka59?:

"Jest to przemiły piesek. Zna swoje miejsce.Mam też kotkę . Potrafią jadać z jednej miski, ale najczęściej to kotka wyjada suni.Tak naprawdę to już nie chciałam mieć więcej piesków, ale tę ostatnią zasugerował mi onkolog i myślę, że to był strzał w dziesiątkę. Nawet jak człowiekowi nie chce się wstać rano to trzeba, bo przyjaciel czeka, aby wyjść z nim na spacer. Elizka jest wspaniałym pieskiem i mam nadzieję, że jeszcze długo będziemy razem wychodziły na spacery".

Wielki Aman Skarabeusza zrobił na wszystkich wrażenie:

"Aman często próbuje usadowić się na naszych kolanach, co oczywiście przy jego rozmiarze jest niemożliwe. One po prostu potrzebują bliskości człowieka. Jest z nami 7 lat, więc jak na doga jest już w podeszłym wieku. Świetnie się zaaklimatyzował, nawet z kotem. Choć ten go jeszcze onieśmiela. Ocenianie doga na podstawie jego groźnego wyglądu, i uznawanie go za agresywnego bywa niestety niesłuszne. Choć zdarzają się i takie osobniki w tej pięknej rasie."

Luna i Walda do pupilki Olci2101105
A Lucyna uchwyciła "najbardziej oczytanego psiaka w Zielonej Górze"

Sami widzicie, ile radości i szczęścia potrafi dać taki mały, duży, średni, włochaty, krótkowłosy, beżowy, szary, czarny czworonożny potworek. Wystarczy, że zamacha swoją kitką, szturchnie główka, szczeknie, czy pobiega  wkółko po dywanie. To jest to - najlpeszy środek na smutne dni, złe humory. Dzięki niemu mamy więcej energii i przede wszystkich ruchu!

Pamiętajmy o jednym, że szczęsliwy psiak, to taki, którego właściciel potrafi się nim zająć w odpowiedni sposób!

Na koniec chcieliśmy jeszcze przypomnieć wszystkim, że w naszym schronisku znajduje się ponad 200 psiaków, które z utęsknieniem czekają , na nowe ciepłe domu. Może akurat w taki dzień, los się do nich uśmiechnie i ich samotne życie ulegnie zmianie?

Poznajcie :
Tofika, który mieszka od kilku dobrych lat w boksie i nie miał ani jednej szansy na nowy dom!
Boni, która została porzucona i cały czas tęskni
Lwa, pięknego psiaka, dla którego schronisko nie jest wymarzonym królestwem!

oraz resztę biednych i porzuconych psiaków....

Dla przykładu przypominamy historię psiaków, które zostały adoptowany i są teraz najszczęśliwsze na świecie! (Rozmowa z ich właścicielami ukazała się w bezpłatnym tygodniku MM Moje Miasto Zielona Góra oraz w Gazecie Lubuskiej")

"- Adoptowałam Noska, jak miał 7 lat. Było to ponad rok temu. Absolutnie nie przestraszył mnie jego wiek i świadomość tego, że mieszkał w schronisku prawie 3 lata. Był najbiedniejszy w boksie. Nie wykazywał dominacji, dostosowywał się do kolegów. Siedział w kącie i patrzył na mnie. Pomyślałam: tak, wracasz ze mą do domu! Nie żałuje tej decyzji i jestem szczęśliwa, tak jak i on. Psy ze schroniska są ogromnie wdzięczne. Ich radość jest bezcenna. Nosek jest już ze mną jakiś czas, a ja zauważam, że z dnia na dzień nabiera on coraz więcej energii i jest szczęśliwszy - opowiada Paulina K.

- Cola ma ok. 3 lat i jest z nami od września. Podobno był to piesek z przeszłością, ale nie przeraziło nas to. Miała również problemy z krtanią, ale decydując się na psa ze schroniska, chcieliśmy pomóc jakiemuś biednemu zwierzakowi. Cola była bardzo spokojna w boksie i to nas zauroczyła, a dodatkowo jej cudowne uszka, proszę tylko spojrzeć - tuląc suczkę opowiada Alina K. - Zanim zabraliśmy ją do domu, przychodziliśmy do niej kilkanaście razy. Psiaki ze schroniska są wychowane, ułożone i zdrowe. Jak żadne inne okazują wdzięczność a ich energia i radość jest najpiękniejsza.

- Asta jest z nami od 15 października. W schronisku mieszkała pół roku. Znaleziona została na jednym z osiedli w Zielonej Górze. Od samego początku nie było z nią żadnych problemów. Została sama, nic nie zniszczyła. Szybko przyzwyczaiła się do nas. Dowiedziałam się o niej od pracowników schroniska. Jestem za słaba na to, żeby wejść tam i wybrać sobie psa. Sprawdziłam na stronie internetowej, obejrzałam z nią film i oto jest. Wolontariusze bardzo dobrze znają psy i doradzają. Warto słuchać ich wskazówek i porad. Zawsze można pomóc i dać dom chociaż jednemu psiakowi– mówi Agnieszka J.

- Przeczytałam tekścik o Lessie i serce mnie zabolało - mówi Krystyna W. - Ona musiała być taka samotna i to przez tyle lat. To straszne! Nie mogłam uwierzyć w to, że nikt nawet nie dał jej ani jednej szansy. Urzekła mnie jej historia, wygląd i cechy charakteru. Były identyczne, jak te, które posiada nasz ośmioletni psiak Czester. Wcześniej nie myśleliśmy o adopcji, ale Lessie nas zauroczyła i oto jest tutaj z nami. Jesteśmy bardzo szczęśliwi i jak widać ona również. "

Nie pozostaje nam nic innego jak jeszcze raz pożyczyć wszystkim psiakom wszystkiego naj naj. Wymarzonych domów, ukochanych właścicieli, pełnej miski i dłuuuuugich spacerów. Radości, radości i jeszcze raz radości!

Redakcja MM


* * *

Zobacz nas na facebooku: 

strona portalu Moje Miasto Zielona Góra

strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra

Współpraca: magdaweidner

Zdjęcia

  • A oto Rita mój psiak - kochane cudeńkoooooo
Serwis MM Zielona Góra powstał po to, abyśmy jako mieszkańcy Zielonej Góry oraz powiatu zielonogórskiego mieli własną przestrzeń, w której możemy opublikować artykuł, poinformować innych o ciekawym wydarzeniu. Jest to portal zielonogórzan, tworzony przez nich samych! Możemy tu pisać artykuły, dodawać galerie zdjęć, informować o spotkaniach czy imprezach. Charakteryzuje nas mikro-lokalność, więc śmiało informujmy się nawzajem o wszystkim, co nas dotyczy i o tym, czym żyjecie Wy, Wasi bliscy lub czym żyje cała Zielona Góra: dziurach w osiedlowej drodze, udanym spotkaniu lokalnego stowarzyszenia, świetnych urodzinach, imprezie w pobliskim pubie, wypadku w centrum miasta. Teraz każdy z nas może być dziennikarzem, dzięki MM Zielona Góra łatwo dotrzemy do rzeszy odbiorców, a materiały z tego serwisu będą trafiały również na łamy Gazety Lubuskiej oraz do serwisu gazetalubuska.pl. Jeśli potrzebujesz pomocy, podpowiedzi – jesteśmy do Twojej dyspozycji. Bądźmy w kontakcie! Zespół MM Zielona Góra Magda Weidner (mweidner@gazetalubuska.pl) Anna Szmytkowska (mszmytkowska@gazetalubuska.pl)
Redakcja MM
Autor:Redakcja MMgg: GG12918332 lub 6947306

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
aski
aski śr., 2011-03-09 15:09

Dziękuję

w imieniu Luki ;)

https://picasaweb.google.com/106481896623705871202
KOKO
KOKO śr., 2011-03-09 20:30

Ja przepraszam ale egzamin z psiego języka to

autor artykułu oblałby.
..
Hau Hau to znaczy dzień dobry. Hau Hauu - do widzenia. Hauu Hauu - Sto lat, a Haauu Hau - Wszystkiego Najlepszego.
..
Ech.. :):P

Alicja Skowrońska
Alicja Skowrońska śr., 2011-03-09 21:22

No proszę. I psią gadkę KOlszak rozumie.

Doktor Dolitte się znalazł. Coraz większy zamęt mam w głowie...

Pozdrawiam
KOKO
KOKO śr., 2011-03-09 21:31

Doktorem nie jestem. A tym

Doktorem nie jestem. A tym bardziej Dolittle.
Jest jeszcze Wrrr (mnóstwo wariantów), ale i tak koty mają lepiej, bo i miau, i kici (mnóstwo wariantów).

Alicja Skowrońska
Alicja Skowrońska śr., 2011-03-09 21:45

Koty nie mają lepiej.

Mogą być wykorzystywane dla skórki.
Chociaż z pieskami nie jest lepiej. Nęci ich sadełko. Ale nie wiem na co pomaga.

Pozdrawiam