Piłkarska środa po zielonogórsku
Nie mogłam nie zajrzeć na stadion UZ. Wszak w mieszkaniu słyszę jak się tam coś dzieje. Zielonogórska drużyna, beniaminek klasy ,,B", w ostatnim sprawdzianie przed inauguracją rozgrywek, grała z zespołem z Lubina. Może inaczej. Grali rywale...
Ale to tylko sprawdzian, a dla naszych – nawet jak poważna – tylko zabawa. Chociaż w rywalizacji, nawet o najniższą stawkę, ambicja jest jak najbardziej na miejscu. Teraz nasi przegrali. Ale – jak głosi jedno ze starych haseł – Falubaz, nic się nie stało!
Rządzą na trybunie K, oznaczają osiedla, przeprowadzili kilka akcji jak pomoc powodzianom w Bogatyni, odnowienie pomnika tragicznie zmarłego żużlowca Bogdana Spławskiego. Oraz grają w piłkę nożną. Czyli nie tylko hałasują na Festiwalu Piosenki Radzieckiej.
Było sympatycznie. Kibiców więcej, niż na Lechii, koledzy oglądali kolegów. Piknik. Już się szykują na miejskie derby z rezerwami Lechii Zielona Góra. Oj, będzie się działo!
* * *
Na zdjęciach w załączonej galerii: zielonogórscy piłkarze na boisku występowali w żółtych koszulkach.



































Kontakt: