Piękna polska złota jesień
My dbamy o to by wieczorem przymykać okna, oni zaś opuszczają płachty służące im za drzwi. Nie narzekają pamiętając ubiegłoroczną zimę. Pisałem o ich losie w artykułach
http://www.mmzielonagora.pl/artykul/nie-czekajmy-na-tragedie-226572.html
oraz
http://www.mmzielonagora.pl/zdjecie/nie-czekajmy-na-tragedie-2-252625.html.
Tak oni jak i my, mamy jednak świadomość, że za kilkanaście dni możemy spodziewać się pierwszych przymrozków. Sytuacja pod namiotami pogorszy się a bezdomni będą czekać z utęsknieniem na duże śniegi.
Tak, będą czekać na śnieg, bo on otuli, uszczelni i ociepli ich " domostwa ".
Mają świadomość, że większej pomocy mogą się spodziewać od przyrody niż od ludzi, którzy nie poczuli co to znaczy być bezdomnym.
Na pomoc władz i instytucji opieki społecznej, w kwestii dachu nad głową nie mogą za bardzo liczyć.
Nasza pomoc jak zwykle ograniczy się do symbolicznej złotówki rzuconej na tacę przy zbiórce na Caritas lub do puszki przy zbiórce PCK.
Uspokoimy w ten sposób swoje sumienia. Ale czy naprawdę ?
Zbliża się zima, więc na poważnie, to zaczniemy zajmować się losem bezdomnych psów i kotów.
O ptaszkach także nie będziemy zapominać.
Trwa kampania wyborcza która pochłonie olbrzymie środki finansowe. Nie słyszałem do tej pory, by któraś partia czy kandydat na posła lub senatora pochylili się nad losem ludzi bezdomnych.
Cóż, jest ich tak mało, że znacząco nie poprawią ani nie pogorszą wyniku wyborczego.
Lepiej jest mamić obietnicami emerytów, rolników, przedsiębiorców. Widzimy codziennie gdzie potrafią dotrzeć kandydaci by uzyskać kolejnych zwolenników.
Dolinę Gęśnika omijają szerokim łukiem.



























Kontakt:
może zgłosić ustawę o nielegalności bezdomności? Jestem za.
Kiedyś po Polsce wędrowali Cyganie. Komuna zakazała. I tylko folkloru żal.
Przyjacielowi
za odwiedziny serdecznie dziękuję. A już myślałem, że wyzdrowiał.