Oto Zuzia - młoda kotka ,która czeka na nowy dom!
Żwawa, radosna, uczestniczy we wszystkim co się dzieje w domu. Świetnie dogaduje się z kotami, jest zupełnie bezstresowa i niczego się nie boi. Byłaby świetną towarzyszką dla drugiego kota. Może też zamieszkać z dziećmi, jednak co najmniej kilkuletnimi, które będą potrafiły obronić się przed pazurkami skaczącego kociaka. Korzysta obecnie z krytej kuwety. Bawi się również na drapaku. Oczywiście przy młodym kociaku trzeba liczyć się z tym, że może narobić szkód, że wskakuje na parapety, gryzie kwiatki czy skacze po meblach.
Kotka zostanie wydana dopiero po zabiegu sterylizacji, po nowym roku.
Nie wydamy jej na prezent gwiazdkowy.
Pierwszeństwo będą miały osoby, które pokryją zabieg sterylizacji.
Kontakt:
www.azg.org.pl
Dziękujemy wszystkim za dyskusję. Dzięki temu otrzymaliśmy mnóstwo telefonów odnośnie przygarnięcia kotka i dom znalazły dwa inne koty w potrzebie. Dostaliśmy też miłe maile z poparciem dla naszych działań. Pozdrawiamy!



























Kontakt:
O jeju, cóż za straszliwości
alergia na sierść kotka się trafiła... Cóż za traumatyczna przypadłość. Ciekawe dlaczego odnoszę wrażenie, że gdyby na zdjęciu był szczeniak, to alergia by była na sierść psa. Jak papuga - to na ptasie pióra. ect itp
jak to mówią? dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane
ps. nie zapomnij Marku zgłosić moderatorowi kolejnego trollowskiego ekscesu
Jak zwykle nie wnosząc nic
@CzynnikLetalny:Jak zwykle nie wnosząc nic mądrego i sensownego musisz dopisać kolejny idiotyczny komentarz od siebie. Może Ty masz jakieś problemy z samym sobą? A jak szukasz zadymy, to idź wieczorem w okolice Piastowskiego, albo Pomorskiego, tam na pewno ktoś się ciebie zapyta, czy masz jakiś problem... i rozładuje co trzeba...
Ech Piotrze, Piotrze ....
@Bronicky:dlaczego się na mnie uwziąłś, co ? Ten mój komentarz róznież - jak prawie wszystkie - miał ukryte pod warstwą cynizmu przesłanie. Przesłanie dla tych, którzy chcą (umieją?) je wyłowić.
Wyjaśnię: jakże często przychodzi nam odstąpienie od zrobienia czegoś pożytecznego pod pozorem jakieś błahostki? Jakże często demonstrujemy chęć zrobien ia czegoś dobrego, zastrzegając zaraz, że z takich to a z owakich przyczyn nie możemy jednak tego zrobić? Nie zdarza się to Tobie? Bo mi często, ale chociaż tego nie upubliczniam.
ps. nie boję się chodzić nocą po mieście. Jestem sporym fracetem i byle chłystek mnie nie spłoszy.
Doskonale odczytałem Twoje
@CzynnikLetalny:Doskonale odczytałem Twoje przesłanie, ale po co to pisać z takim jak to sam określiłeś cynizmem i jak zwykle czepiasz się do każdego na MMce...
Sam bym adoptował tą kotkę, gdyby nie fakt, że mam już trzy w domu i kilka następnych w drodze...
---
ps. Nie takie "chłystki" stoją nocą pod klatkami na osiedlach...
o....ale piękna!
o....ale piękna!
Dlaczego zabieraliście ze schroniska? Dla kilkudniowej zabawy ?
Czyżbym mylił się domniemając, że oprócz Miejskiego Schroniska (utrzymywanego za pieniądze podatnika) powstały jeszcze pozarządowe stowarzyszenia UZUPEŁNIAJĄCE opiekę nad zwierzakami nie mającymi opiekuna. Ale jeśli idziecie do schroniska aby zabrać zwierzaka i demonstrować swoją aktywność w przekazywaniu w kolejne ręce to mam wątpliwości czy dobrze robicie.
Przecież każda zmiana "opiekuna" dla zwierzaka jest STRESEM. Kotek przyzwyczajał się do pielęgniarzy (to chyba nie obraźliwe) schroniska a tu przychodzi funkcjonariusz Alternatywy i wybiera kotka, straszy fleszem, bo potrzebuje fotki aby popisać się w internecie jaki to ON DOBRY JEST dla kotków a MĄDRY I WAŻNY dla ewentualnych kandydatów na posiadacza. Oto prawdziwa twarz FUNKCJONARIUSZA - legitymować, pouczać, żądać,. nakazywać zapłaty za okaleczenie zwierzaka. Bo sterylizacja jest okaleczeniem.
Jest Pan tak beznadziejny, że
@Szambelan:Jest Pan tak beznadziejny, że aż szkoda słów. Napisałbym ostrzej, ale oszczędzę pracy moderatorom. Czy był Pan kiedyś w schronisku? Czy widział Pan 200 szczekających jednocześnie psów żebrzących o zainteresowanie? Każda inicjatywa, która sprawi, że w tym miejscu będzie o jedno zwierzę mniej jest godna pochwały. Nie mam nic do pracy schroniska i cenię pracę każdej osoby, która pomaga bezdomnym zwierzętom. Zamiast pisać tysięczny artykuł o tym, że na deptaku leży śnieg albo, że w ratuszowej toalecie nie ma haczyka na płaszcz, to przespacerowałby się Pan na ul. Szwajcarską i wyprowadził jakiegoś psiaka na spacer w okolicznym lesie. Oszczędziłby Pan w ten sposób trochę czasu osobom, które muszą wietrzyć pomieszczenia po Pana obecności. Dlaczego wśród nas jest tak wielu zawistników gnojących każdą pozytywną inicjatywę?
To przygarnij je wszystkie. Villas już dała przykład.
@robertgorski:A jak skończyła? To jest najlepszy przykład nadgorliwości pseudo opiekunów. Proszę weź te wszystkie koty i psy, opiekuj się nimi karm, kąp, sprzątaj obok nich itd. Jeżeli to jest pozytywna inicjatywa i taki ma mieć koniec, to ja dziękuje za takie efekty!
Pani Villas nie sterylizowała
@mminfo.pl:Pani Villas nie sterylizowała swoich zwierząt, więc miała przyrost kwadratowy, jeśli nie sześcienny. W Niemczech problem z bezdomnymi kotami przestał istnieć, ponieważ przed laty rozpoczęto masową akcję sterylizacji (Hitler nie miał z tym nic wspólnego:>). Efekt jest taki, że kupowali oni niedawno od Polaków zwykłe dachowce, bo ichniejszych zabrakło.
Dlatego, że niekoniecznie by tam przeżyła.
@Szambelan:Ze schroniska została zabrana kotka wraz z całym miotem. Matka tej kici znalazła już dom.
Została zabrana kiedy miała 3 tygodnie, teraz ma ponad 3 miesiące, więc to raczej nie kilkudniowa zabawa. W tym czasie została wyleczona z kociego kataru, świerzba, odrobaczona. Niedługo będzie zaszczepiona.
Wie Pan dlaczego organizacje zabierają zwierzaki ze schronisk? Dlatego, że ludzie rzadko chcą wziąć kota czy psa z ulicy czy schroniska. Za to chętniej biorą czystego, domowego kota, o którym dowiedzą się sporo na temat jego zachowania na co dzień, reakcji na psy, dzieci, korzystaniu z kuwety i charakteru. Dlatego, że gdyby nie to, że te koty mieszkają w domu - być może do końca swojego życia byłyby nie zauważone w schronisku. Albo zabrałby je ktoś na dalsze rozmnażanie, trzymał w klatce, na słomie i karmił resztkami z obiadu rozmnażając dwa razy w roku.. A kiedy po jakiś 4 latach wycieńczona, chora, nie leczona, nie szczepiona - nie dawałaby już kolejnych miotów - wyrzuciłby ją na ulicę. Zna Pan taki scenariusz? Bo my niestety zbyt często...
Czy stworzenie zwierzakowi warunków na znalezienie dobrego domu jest dla Pana jakąś demonstracją? Trochę dziwne podejście... Rozumiemy, że dla niego lepiej by było jeśli by nigdy nie wyszedł ze schroniska?
Gdyby próbował Pan kiedykolwiek znaleźć dobry dom np. 10 zwierzakom ze schroniska - może trochę inaczej by Pan pisał. Teraz chyba się nie zrozumiemy...
Proszę się przejść do
Proszę się przejść do schroniska i samemu odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego zabrano stamtąd kotkę...!!!
I to jest właśnie polega wspomniana przez Pana aktywność!
Pozdrawiam!
Czyżby między wierszami mam odczytać PRZYGANĘ na schronisko?
Przecież Miejskie Schronisko (czy jak to się nazywa) zostało powierzone przez Prezydenta Miasta NAJLEPSZEMU OPIEKUNOWI. Sama profesjonalność, opiekuńczość - jednym słowem MIÓD.
...
Schronsko utrzymywane na Nasze Podatników pieniądze JEST POD STAŁA PROFESJONALNĄ KONTROLĄ: 1/finansową, 2/sanitarną, 3/techniczną, 4/organizacyjną i jesszcze jakieś tam...
CZYŻBY COŚ SZWANKOWAŁO W opiece nad "pensjonariuszami" - pieskami i kotkami?
...
Gdyby jakieś sygnały napłynęły do Radnej mgr Bożeny Ronowicz to NIEZWŁOCZNA KOMPLEKSOWA KONTROLA USPRAWNIŁA BY działanie schroniska a osoby winne zaniedbań zostały by ukarane, napiętnowane, zwolnione, itd.
...
Nie będę sprawdzał (bo nie przepadam za smutnymi widokami) ale mam nadzieję, że ten wpis przeczytają pracownicy Urzędu Miejskiego i bez względu na piastowany etat podszepną komu trzeba...
Panie Szmbelanie
@Szambelan:czy mógłby Pan odnieść się do przedostatniego zdania z wypowiedzii Robertagórskiego? O co chodzi?
Proszę
Prosiłbym państwa aby wątki osobiste pozostawić na uboczu i nie ciągnąć ich już dalej a wręcz zakończyć je w tym miejscu. To niczemu nie służy i na pewno także nie jest w temacie. Poza tym panie Robercie Górski, proszę spuścić z tonu, jest pan co najmniej niegrzeczny i ostrzegam że nie mam zamiaru tego tolerować, rozmawiajmy bez wycieczek osobistych. Pozdrawiam
A za moim oknem są budki dla
A za moim oknem są budki dla kotów i tylko jedna kobieta dba o te koty ( ja sporadycznie) a całej, no może prawie całej społeczności koty przeszkadzają ( miłośnikom zwierząt też ). I chyba pomoc zwierzakom powinna tak wyglądać jak w wykonaniu tej kobiety - cicho, bez rozgłosu dwa razy dziennie karmi kociaki, odgarnia śnieg z przed budek, z tego co wiem leczy i szuka dla nich domu. Tylko co ona z tego ma...chyba wdzięczność tych zwierzaków bo na jej widok gnają do niej i jej jamniczki z drugiego końca podwórka.
A dlaczego ewentualny chętny na kotkę
nie może zdecydować, czy chce mieć wysterylizowaną?
Co na to jedynie prawy i sprawiedliwy kościółek?
Okaleczanie zwierzątek jest CACY czy BE??
Jak BE, to rozumiem dlaczego dopiero po świętach,
nie trzeba się będzie spowiadać z grzechu.
Ciekawe czy dożyjemy czasów gdy pojawi się ogłoszenie;
Osiemnastoletnia blondyna o niebieskich oczach, biust kliniki w Zürichu,
biodra z Los Angeles, do wzięcia!
Przed zabiegiem sterylizacji i powiększenia ust.
Pierwszeństwo będzie miał chętny który pokryje koszt podwiązania jajników.
Odbiór po opłaceniu i wykonaniu zabiegu.
Ewentualny chętny na kotkę nie będzie decydował o tym.
@Bogusław_ZG:Kotka została zabrana ze schroniska. Co to oznacza? Że takich poglądów o okaleczaniu zwierząt to mamy już dosyć w naszym kraju. Dzięki nim schroniska są pełne, zwierzęta są traktowane gorzej niż rzeczy, a ludziom się wydaje, że kot czy pies to świetny prezent pod choinkę, który można wyrzucić przed wakacjami.
Nie wydajemy zwierząt bez kastracji. Takie przyjęliśmy zasady właśnie ze względu na brak odpowiedzialności właścicieli i niestety - chęci zysku na "rasowych bez rodowodu". Coraz częściej w schroniskach pojawiają się rasopodobne psy czy koty. Jak Pan myśli? Dlaczego?
Zabieg sterylizacji NIE JEST OKALECZANIEM. Gdyby tak było, to byłoby to zakazane w ustawie dla zwierząt prawda? Najpierw proponujemy troszkę poczytać w temacie i popytać weterynarzy.
Jeśli ludzie zaczną być odpowiedzialni, jeśli schroniska opustoszeją - wtedy nie będziemy musieli sterylizować. Póki co - tak właśnie będziemy robić.
Jeśli traktuje Pan kobiety jak towar (pisząc o nich w dodatku pod artykułem o oddaniu zwierzaka) to.. bez komentarza...
A Zuza została już wstępnie zarezerwowana. Pojedzie do domu, który rozumie problem bezdomności.
Dziękujemy wszystkim za zainteresowanie. Z tego miotu domu szuka jeszcze Bobik.
Straszne smutasy w tej "Alternatywie". :(
@Alternatywa Zie...:Podobno powaga zabija powoli, ale skutecznie. :))
Ironia to coś nieosiągalnego?
Brnijmy dalej. Dlaczego kastracja kotka jest cacy a użycie
prezerwatywy be?
Dlaczego kobieta decydująca się na in vitro jest grzesznicą,
a "miłośnik" sierściuchów kastrujący pieska jest cacy?
Ponoć wszystko jest darem Boga, zdolność do prokreacji również,
pieski i kotki nie podlegają pod te prawa?
Sterylizacja jest okaleczeniem tej bożej zdolności. :P
A to się ustawodawca sromotnie pomylił zezwalając na takie rozwiązania.
Ja mam dzięki temu okazję porównywać podwójną moralność katolickiego
społeczeństwa.
Obserwować jak miłośnik kotów dokarmia na osiedlu bezpańskie koty,
dbając o ilość i zdrowie następnego pokolenia,
i jednocześnie przepędza sprzed drzwi matkę proszącą o wsparcie
w formie czegoś do jedzenia, ta matka o kasę na mamrota nie prosiła.
Tu też ironia, gdybyście nie załapali.
Przy takim postępie "praktycznego" myślenia to o kobietach nie było bez sensu.
Wszak grozi nam przeludnienie.
Obecnie jak widać z Waszej argumentacji mamy "epokę przezwierzęcenia".
Straszne! :(
Ironia? Odnośnie czego?
@Bogusław_ZG:Bo niestety nie do śmiechu nam, kiedy społeczeństwo ma takie poglądy jak Pan. Właśnie dzięki temu mamy co mamy. Tak.. Ludzie kochają małe kociaki. Przez jakieś pół roku. A kiedy przestają być zabawne i zaczynają się problemy (choćby z sikającą kotką w rujce, znaczeniem kocura, ciążą, agresją psa czy chorobami) - to najlepiej się pozbyć tego problemu wyrzucając na ulicę.
Co ma kościół do zwierząt? Proszę wyjaśnić tę zależność, bo żadnego związku tu nie widać. Dlaczego przeciwnicy sterylizacji z braku sensownych argumentów wciąż czepiają się tego samego - ludzi? Dlaczego wciąż rozród kota czy psa porównują do rozrodu człowieka? Gdzie tu analogia? Czy kobieta wychodzi na ulicę i zachodzi w ciążę z pierwszym, który tego zechce? Czy rodzi po 10 dzieci naraz? Czy te dzieci są zabierane kilka miesięcy później?
Skoro jest Pan takim przeciwnikiem kastracji, to proszę podać SKUTECZNY sposób na to, żeby schroniska opustoszały. Skuteczny, a zarazem zgodny z Pana światopoglądem, czyli (skoro Pan się powołuje) z Kościołem.
Bo może my po prostu za mało wiemy? Więc.. jaki to sposób?
Proszę się nie przejmować.
@Alternatywa Zie...:Proszę się nie przejmować. Jak Pan Bogusław nie popluje sobie na kościół, to nie może zasnąć. Myśli, że jego wypowiedzi są zabawne i inteligenckie :) Najlepiej to ignorować i nie wdawać się w dyskusje.
Oj Panie Robercie, znów Pan odwraca kota ogonem.
@robertgorski:Nie na kościół, na zakłamanie 90% katolików,
którzy katolikami są tylko w przez godzinę w niedzielę.
Pięć minut po wyjściu z kościółka przybierają wilczą skórę.
Ale cóż można zrobić?
Wilki też mają prawo do prokreacji. :))
Pozdrawiam
A to znaczy, że aż takie złe są? :-)
Pomoc oczywiście chętnie przyjmiemy, tylko musielibyśmy ustalić na czym miałaby polegać. Duża pomocą byłoby np. ogłaszanie naszych zwierzaków na różnych portalach ogłoszeniowych.
Ręce opadają...
1. Tak drażliwy (dla wrażliwych) temat nie jest traktowany ironicznie.
2. Prezerwatywa nie ma nic wspólnego z adopcją kota
3. Alternatywa nie musi orientować się w kwestii stanowiska kościoła katolickiego dotyczącego używania prezerwatyw. Moralne dylematy w tej sprawie również są jakby poza tematem wyznaczonym przez temat artykułu.
4. Argumentacja dotycząca powodów sterylizacji kotki została podana.
5. ""Wasza argumentacja" nie miałaby miejsca, gdyby człowiek potrafił szanować coś więcej niż tylko siebie. To właśnie jest ironia - człowiek bez przyrody by nie istniał, a szanuje tylko siebie.
Teraz będzie ironicznie
@Jacek:2. Ale może Pan Bogusław_ZG nauczy koty stosowania prezerwatyw?
A jeszcze lepiej wytłumaczy, że powinny trochę mniej intensywnie się rozmnażać i będzie pierwszym człowiekiem zasługującym na miano "zaklinacza czystości wśród zwierząt".
Będziemy bardzo wdzięczni jeśli mu się uda.
Szkoda, że nie widzi tego, że nawet jeśli koty nie mają możliwości rozmnożenia się naturalnie (bo np. ktoś ma kotkę niewychodzącą w mieszkaniu), ale usłużny właściciel, zwłaszcza rasopodobnego zwierzaka - szybciutko daje ogłoszenie i szuka jej partnera. Po co?
Czy to jest moralne? I dlaczego nie stosuje się tutaj nauk Kościoła? (stręczycielstwo, cudzołóstwo i kilka innych grzechów). ;-)
Ironia z nauk Kościoła?
@Alternatywa Zie...:To już skończone chamstwo. Może nie biegam do Kościoła co tydzień, ale Pan też w tym momencie przegina
Ironicznie odnośnie przytaczania przez Pana Bogusława
@baszaalbion:poglądów Kościoła przy temacie bezdomności zwierząt. A nie ironicznie odnośnie poglądów Kościoła. Chyba, że to nie do nas było. ;-) Ale i tak wyjaśnić nie zaszkodzi.
He he he.....przydałoby się
@Alternatywa Zie...:He he he.....przydałoby się nauczyć niektórych osobników gatunku homo sapiens używania prezerwatywy, wtedy nie bylo by problemu z rozmnażaniem zwierząt ;)
Nauk Kościoła? A co z tradycyjnym "nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe"? ;p
Kotków nie będę uczył.
@Alternatywa Zie...:Ale Wam podsyłam dwie darmowe lekcje;
http://www.wykop.pl/ramka/10608/nauki-obslugi-prezerwatywy-film-instrukt...
http://www.spryciarze.pl/zobacz/jak-uzywac-kondomow
Nie dziękujcie, wszystko dla dobra ludzkości,
bo kotki sobie poradzą bez pomocy "miłośników".
Ludzie będą Wam wdzięczni, jeśli swą pasję pomagania przeniesiecie na ludzi.
W przeciwnym wypadku to te lekcje użycia prezerwatywy będą zbawcze. :))
W dalszym ciągu prosimy
@Bogusław_ZG:o skuteczny sposób na zmniejszenie ilości zwierzaków w schronisku.
Prowokująco?
@Alternatywa Zie...:Usypiać i po sprawie!
Przecież to taka humanitarna czynność.
Coś jest bezużytecznym szkodnikiem to trzeba to tępić.
Mniej roboty, mniej kosztów, mniej sprzątania.
Skąd możecie wiedzieć czy taka kotka po sterylizacji
jest szczęśliwa, w rozumieniu "humanistów hipokrytów",
dla których zarżnięcie barana na święto jest normalne,
a dobicie chorego psa przestępstwem.
Zabicie koguta na niedzielny rosół toporkiem to jest
znęcanie się nad zwierzęciem czy też humanitarne wykonanie wyroku?
Pół rolniczej Polski powinno wg Waszych norm siedzieć w pierdlu.
Komu na pokaz ta Wasza miłość do bezdomnych psów i kotów,
pod warunkiem, że je okaleczycie?
Ja tego nie kupuję.
Zrezygnujcie z działalności, chętni jeśli się zgłoszą do schroniska sami
zdecydują czy chcą mieć okaleczonego pieska.
Nie zdecydują.
@Bogusław_ZG:Urząd Miasta NAKAZAŁ kastracje WSZYSTKICH wydawanych zwierząt. I tak jest na szczęście w większości schronisk. Prosimy wystosować do nich pismo, że nie zgadza się Pan z ich poglądami i że proponuje Pan po prostu wszystkie uśpić.
To niech się urząd "buja" ze swoimi
@Alternatywa Zie...:wykastrowanymi zwierzakami.
Nikomu nie życzę takiego kotka, wykastrowanego w pierwszych miesiącach życia.
"Nie wydajemy zwierząt bez kastracji. Takie przyjęliśmy zasady właśnie ze względu na brak odpowiedzialności właścicieli..."
Zdecydujcie się kto przyjął te zasady, urząd czy Wy.
Sami sobie już zaprzeczacie.
Nie zabierajcie ze schroniska kilkutygodniowych kociaków
by wzbudzić litość, zdobyć jakieś dotacje, i oddać po okaleczeniu.
Żenada!
Usypianie jest stosowane na całym świecie, schronisko to nie hospicjum.
http://www.psianiol.org.pl/boz/dok/lenney.pdf
Z szacunku dla natury
Powinno się najpierw zastanowić, co to znaczy dla niektórych człowieczeństwo. A dwa co jest ważniejsze chory człowiek czy zapchlony kocur?
Mamy naturę, że starsze babcie pół emerytury oddadzą na bezpańskie koty a potem płaczą że nie mają za co żyć. Jednak gdy widzą bezdomnego to się odwracają i plują. Jesteśmy ponoć katolikami, kiedy?
Alternatywa i Rogalski to jeden FRONT
Pytanie tylko jedno zadam: czemu to ma służyć? Taka beznadzieja tylko podnosi poziom flustracji na wypociny niektórych autorów. Skoro nie możecie zrealizować się w realu odpuśćcie sobie...
Pozdrawiam.
No właśnie.
@baszaalbion:Czemu miały służyć te porównania zwierząt do ludzi i Kościoła? Nie my zaczęliśmy tę dziwną dyskusję. W dodatku nie na temat. A tematem była kotka, która szukała domu. Tylko tyle..
Nie na temat? Kłopoty z kumaniem tekstu?
@Alternatywa Zie...:"A dlaczego ewentualny chętny na kotkę
nie może zdecydować, czy chce mieć wysterylizowaną?"
I co na to nauki kościoła o stworzonkach bożych?
Pytanie było proste jak DRUT!
Łaskawco.
Albo kot nie jest ładny, albo zdjęcie
stawiam na to drugie, bo koty są ładne. Sorry, że tak z "grubej" rury, ale zdjęcie zachęca lub zniechęca. Mnie, niestety zniechęciło. Życzę by "Zuzia" znalazła nowy dom. Kotek/kotka ładny/a jest. :)
Zrobiło się tu dość niefajnie
Zrobiło się tu dość niefajnie =(
"Ewentualny chętny na kotkę nie będzie decydował o tym." nie wiem czy takie postawienie sprawy jest słuszne ja poczułam się jak osoba nie do końca wiarygodna i to zabrzmiało dla mnie tak:
"Głupia babo jesteś nieodpowiedzialna damy ci kota masz go karmić, leczyć może spać w twoim łóżku ale na to by decydować o jego losie jesteś za głupia."
Chyba jednak należy prosić grzecznie a nie z pozycji "to my tu decydujemy"=(
Grzecznie?
@Lucyna:Znaczy się mamy wyleczyć, zaszczepić, odkarmić dowieźć i jeszcze odebrać jak się nie sprawdzi, bo np. za bardzo psoci? Cóż.. Zapraszamy wobec tego do bycia domem tymczasowym. Zapraszamy do współpracy, do leczenia, jeżdżenia do weterynarza bez względu na porę, do szukania domów, robienia ogłoszeń, rozmawiania z ludźmi. Gdyby poświęciła Pani swój czas i życie prywatne choćby jednemu z tych wałęsających się bezdomnych zwierząt - czy oddałaby je Pani komukolwiek? Czy raczej szukała odpowiedzialnego domu, który nie rozmnoży (skazując kolejne pokolenia na ulicę), nie wyrzuci, będzie leczył i się opiekował? Proszę się nad tym zastanowić. Nie po to dbamy o te zwierzaki, żeby później trafiły z powrotem do schroniska.
I proszę mi wierzyć - informacja o kastracji to taki pierwszy odsiew - nie dzwonią ludzie, którzy chcą za darmo dostać rasopodobnego psa czy kota do dalszego rozmnażania i handlowania na bazarze. Dzwonią ci, którzy szukają przyjaciela a nie maszynki do rodzenia. Tego niestety nauczyło nas doświadczenie.
A co Państwo o mnie i o moich
@Alternatywa Zie...:A co Państwo o mnie i o moich zwierzakach wiecie, nie jestem przeciw sterylizacji jestem przeciw temu,że to ja (czytaj przyszły właściciel) mam zapłacić za zabieg a Wy wybierzecie weterynarza i zdecydujecie kiedy zrobić zbieg. O bezdomnych, poniewieranych zwierzakach wiem więcej niż Pani sądzi . Ale muszę przyznać rację Panu Bogusławowi,że ludzie chętnie pochylają się nad kotem a udają,że nie widza co dzieje się w ubojniach zwierząt . Była Pani kiedyś w takim miejscu bo ja tak. I już mniej jestem pewna czy aby na pewno tak bardzo kochamy zwierzaki.
Proszę nie myśleć,że każdy kto nie jest członkiem organizacji takiej jak np. Alternatywa to jest ignorantem i nie potrafi zajmować się zwierzętami.
Alternatywa tego nie zrozumie Pani Lucyno
@Lucyna:Oni nie mają pojęcia, że krowy czują w rzeźni nieuniknione.
Oni w mięsnym domagają się ładnej, różowej cielęcinki
z legitymacją miłośnika zwierząt w ręku.
Karpika taki nie ukatrupi, on humanitarnie pozwoli mu odejść w foliowym worku.
Hipokryci do kwadratu.
Nie chciałem tego mówić wprost,
że alternatywa uważa innych za głupków, ale takie sprawia wrażenie. :)
Lepiej, sugeruje moją tępotę umysłową, bezmyślność i czort wie co jeszcze
wpisem;
"Zabieg sterylizacji NIE JEST OKALECZANIEM. Gdyby tak było, to byłoby to zakazane w ustawie dla zwierząt prawda? Najpierw proponujemy troszkę poczytać w temacie i popytać weterynarzy."
Lekcję odrobiłem proszę szanownej "Alternatywy", odpowiadam;
W fachowej terminologii sterylizacja polega na podwiązaniu jajowodów, kastracja zaś na usunięciu narządów rozrodczych, czyli w przypadku samicy jajników, jajowodów i macicy. Ten drugi zabieg jest zdecydowanie bardziej wskazany, ponieważ uwalnia kotkę od ryzyka ropomacicza i nowotworu narządów rodnych. Sterylizacji w ścisłym tego słowa znaczeniu właściwie się u kotów nie stosuje.
Zabieg polega na usunięciu pod narkozą ogólną narządów rozrodczych kotki.
I to nie jest okaleczeniem "kochanego" zwierzątka?
Najpierw proponuję troszkę poczytać w temacie i popytać weterynarzy." :P
hmmmm(sic!!!)
szkoda,że żyję w tak zacofanym społeczeństwie , które uważa iż kontrolowany rozród zwierząt zwłaszcza tych bezdomnych jest złe!!!(sic!) Proszę Państwa o przejscie się miedzy blokami po osiedlu np.na wiosnę.Zobaczą Państwo chmarę małych kociąt -chorych i niedokarmionych .
Dla boguslawa zg ---który rzekomo odrobił lekcje ,ale chyba korzystał z encyklopedii ubiegłego wieku
------ "Zabieg sterylizacji u zwierząt towarzyszących, mimo swoich niewątpliwych zalet, budzi jeszcze wiele kontrowersji wśród właścicieli zwierząt. Związane jest to głównie z wieloma mitami i nieuzasadnionymi obawami. Właściciele przekonani o konieczności posiadania przez sukę przynajmniej jednego miotu w życiu, obawiają się wyrządzić zwierzęciu krzywdę, pozbawiając go możliwości rozrodczych poprzez skomplikowaną i niezgodną z naturą operację, której następstwem może być otyłość i zaburzenia w zachowaniu pupila. Otóż nie jest to prawda. My - lekarze weterynarii, jesteśmy zobowiązani pomagać zwierzętom, a nie wyrządzać im krzywdę i okaleczać na całe życie."
źródło http://www.veterynaria.pl/articles.php?id=42
Proszę poczytać i zajrzeć w głąb swojej "katolickiej"duszy .
http://animals.com/ Ci wszyscy ludzie też krzywdzą zwierzęta??
Bogusław zg -napisał!!!
"Usypiać i po sprawie!
Przecież to taka humanitarna czynność.
Coś jest bezużytecznym szkodnikiem to trzeba to tępić.
Mniej roboty, mniej kosztów, mniej sprzątania."
Na całym globie sterylizuję się i kastruję psy czy koty i jest to normalne , ale nie tu jak zwykle znajdą się jacyś mądrzejsi i w ogóle. Mamy prawo do własnego zdania ,zgadzam się. Alternatywa jest organizacją ,która ma pewne zasady i warunki wydawania swoich pupili czy to też jest złe ???Chcesz to weźmiesz od nich zwierzaka ale na ich warunkach bo oni w końcu są za niego ODPOWIEDZIALNI .
Jako członek zacofanego społeczeństwa,
@manos:a tym samym głąb nad głąby, bardzo żałuję, że światły, wykształcony,
doktorek machający scyzorykiem po genitaliach kotków nie posłuchał
bardziej doświadczonych swoich kolegów po fachu.
Cytat nie z encyklopedii ubiegłego wieku;
Tzw. wczesna kastracja jest szkodliwa dla kociąt i szczeniąt, gdyż pozbawia się niedojrzałe organizmy gruczołów płciowych, które spełniają kluczowa role w procesie rozwoju fizycznego i dojrzewania. Po takiej kastracji "produkuje się" zwierzęta infantylne w swoim rozwoju fizycznym i psychicznym. Dla mnie, poddawanie kastracji niedojrzałych zwierząt, jest czynem barbarzyńskim, niemoralnym i nieludzkim (niehumanitarnym).
Jest to bardzo zła i okrutna moda!
http://www.weterynarz-radzi.pl/category/faq/kastracja-sterylizacja-kot%C...
Proszę poczytać i zajrzeć w głąb swojego światłego umysłu.
Nie jest ważne czy moja dusza jest katolicka, buddyjska, czy jakaś islamska.
Ważne dla mnie jest to, że Alternatywa chce młodą kotkę kastrować bez pytania
czy nowy właściciel sobie tego życzy.
Zadałem dwa proste pytania, dlaczego kastracja bez pytania o zgodę?
I drugie, jak to się ma do sumienia 90% katolików w naszym kraju.
Nigdzie nie podałem, że to ja jestem w tej liczbie 90%.
Chyba to nie za trudne do zakumania dla tak światłego członka zwierzęcej medycyny?
A jednak za trudne, na proste pytania same frazesy o wałęsających się bezdomnych kotach.
Przepraszam za trudne pytania, nie na Wasze światłe umysły.
Usypiać i po sprawie?
Tak!
Będzie to lepsze od wegetacji okaleczonego zwierzaczka które dziś ma niespełna 4 miesiące.
A przepraszam o czyją zgodę mamy pytać?
@Bogusław_ZG:Bo kotka jest bezdomna i w tym momencie my jesteśmy właścicielami.
A co do kastracji:
http://www.weterynarz-radzi.pl/category/faq/kastracja-sterylizacja-kot%C...
http://www.zwierzakowo.pl/artykul/kastracja-i-sterylizacja-kotow.html
http://zwierzak-w-domu.info/index.php?option=com_content&task=view&id=18...
I można by tak długo...
Chyba raczej tymczasowym dzierżawcą a nie właścicielem.
@Alternatywa Zie...:Oj to kumanie Wam nie wychodzi zupełnie.
Podawać link ten sam który podałem wyżej jako kontrargument?
Robi się kabaret.
Zajmijcie się lepiej malowaniem bombek, święta idą.
Smacznego karpia, ukatrupionego humanitarnie oczywiście.
Bo o znęcanie się Was nie podejrzewam.
A oczywiście. Dziękujemy za zwrócenie uwagi.
@Bogusław_ZG:Miał być ten link, ale przypadkiem skopiował się Pański.
To jest właściwy:
http://www.vetopedia.pl/article29-1-Kastracja_i_sterylizacja.html
bogusław dierżawca :)
@Bogusław_ZG:Tymczasowym d z i e r ż a w c ą to może być pan np. lokalu a nie żywej istoty!!!!.
Nie ma z kim dyskutować.
Jak karp ukatrupiony może być smaczny?
Litości!!! Bo chyba gubimy się w tych niesmacznych tekstach - które de facto tylko pozwalają na pewną opinię o użytkowniku tego portalu ...
Nie ma z kim dyskutować.
@manos:Niezaprzeczalny fakt "geniuszu".
Jak się nie znajduje argumentów to wyciąga hasło klucz;
Nie ma z kim dyskutować.
Zdrowia fizycznego życzę.
Dla Was mogę być nikim, **** mi to.
To poprawię na; Spływa jak po kaczce. :))
Drogi Panie nie chodzi o to
Drogi Panie nie chodzi o to czy sterylizacja jest zła. Chodzi o sposób w jaki Państwo się wypowiadacie "szkoda,że żyję w tak zacofanym społeczeństwie" to budzi sprzeciw.
Proszę pojechać na wieś i spytać , kto ma 100 lub 150 złotych na sterylizację kota czy psa. Czemu ten zabieg tyle kosztuje? A tak naprawdę to kot kastrat jest leniwy i gruby- znam takiego =)