drukuj

Ostatni dzień karnawału - jutro Popielec

ja jako Pipi

Ten dzień w Austrii obchodzony jest hucznie.

Pamiętam jak byłam zaskoczona, kiedy przeżyłam to po raz pierwszy. Urzędnicy poprzebierani - i to wcale nie byle jak - wesoło i dowcipnie. Ekspedientki w sklepach wesołe, przemalowane i przebrane. Bawi się całe miasto. Około 14.00 pochód wszystkich przebranych. O jejku, czego tam nie ma. Wszystko, co człowiek ma pod ręką, albo wymyśli, idzie w pochodzie. Nazywa się ten dzień Faschingstag.Jest naprawdę wesoło i dowcipnie.

Przypomniałam sobie o takim dniu, który przeżyłam w alpejskim hotelu. Tworzyliśmy wraz z szefową bardzo zgraną grupę pracującą ze sobą od wielu lat. Oczywiście swoją robotę musieliśmy i tak wykonać, ale było wesoło.

Zdjęcia

  • ja jako Pipi
  • szefowa jako burdelmama
  • ten z rogami to gość hotelowy
  • część nas
  • niemowlę było też
  • to my
  • Klara piratka
  • uzbrojona piratka
  • w kuchni
  • wejście starej- nie zdradziła się do końca w co się ubierze
zmieniłam priorytety: ruch, fotografia, życie
barszczewska
Autor:barszczewska

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Lucyna
Lucyna wt., 2012-02-21 18:40

Oj kto dziś pamięta

Oj kto dziś pamięta "Ostatki"=)  Chyba jesteśmy chyba zbyt "sztywni" by się przebierać, marzy mi się taka zabawa.

Lucyna
Bogusia
Bogusia wt., 2012-02-21 19:22

To widać, że

wesoło i dowcipnie. Fajnie, gdy ludzie potrafią się tak bawić.

B.H.-D.
skorpion
skorpion wt., 2012-02-21 21:08

Zapustny wtorek,zwany,,śledzikiem"

  Powstało więc porzekadło:
,,Powiedzcie wstępnej środzie,niech czeka w ogrodzie".
    Ale przed północą:
    (...) kapela takt urywa,
 I w pół taktu taniec stawa:
  Bije północ...  swoje prawa
  Święty Kościół odzyskiwa.
  Do pokuty!  Do pokuty!
                     ( Wł. Syrokomla Dni doroczne)