drukuj

Osoby z niepełnosprawnością intelektualną poczuły się docenione

organizatorzy zielonogórskiego Dnia Godności

moja rozmówczyni to ta Pani w środku

Co roku 5 Maja Europa obchodzi Dzień Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną. Trochę dziwne, że bez głośnych zapowiedzi w lokalnych gazetach, ale w czwartek w czasie południowym na Starym Rynku coś się działo.

Dobrze, że mam taki zwyczaj, że co jakiś czas wstaję od komputera i robię mały spacerek. Sprawdzam czy jeszcze ratusz stoi w tym samym miejscu (no bo te rewitalizacje i do tego prywatyzacje)

W południowej części Starego Rynku stała mobilna scena (własność miejska, zarządzana przez Zielonogórski Ośrodek Kultury.

Obok sceny wypatrzyłem właśnie grupę ważnych osób. Poprosiłem o uśmiech do mojego aparatu fotograficznego. Skutki są w fotografii opublikowanej jako zdjęcie firmowe niniejszego artykułu.

Lubię a nawet szanuję wszystkie osoby z tej fotografii. Ale wybrałem do rozmowy panią Marię Miłuch.

>Szambelan pyta:

Pani Mario! Tyle lat się znamy, postrzegam panią jako działaczkę wspomagającą ludzi ukrzywdzonych przez los. Może pani potwierdzi swoją rolę w miejskiej społeczności.

#Pani Maria odpowiada:

Zostałam uhonorowana funkcją Przewodniczącej Miejskiej Społecznej Rady do spraw Osób Niepełnosprawnych. Jest to funkcja honorowa i odpowiedzialna.

> Co tutaj się dzieje?

#To co pan widzi z tej strony ratusza to nasze zielonogórskie obchody Dnia Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną.

>Przed sceną a także na scenie widać osoby urzędowo określane jako niepełnosprawne.

#Tak się przyjęło w dokumentach państwowych określać te osoby ale wszyscy ludzie rodzą się równi pod względem swej godności i swych praw, dlatego robimy wszystko aby społeczeństwo szanowało człowieka obarczonego upośledzeniem czy kalectwem, aby nikt nie pomniejszał jego człowieczej wartości.

>Tak się mówi a nawet wszyscy obywatele według konstytucji są równi ...

# przecież już w preambule Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej jest odwołanie się do „przyrodzonej godności człowieka". Także w prawach europejskich...

>Jak na razie Pani Mario Rzeczpospolita Polska nie przyjęła Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, choćby z powodu moralnych sprzeciwów społeczeństwa wobec praw do aborcji czy partnerst jednopłciowych,

#istotnie, ale my wybieramy z tej Deklaracji sformułowania „uznanie przyrodzonej godności oraz równych i niezbywalnych praw wszystkich członków wspólnoty ludzkiej jest podstawą wolności, sprawiedliwości i pokoju świata".

>do miłości i równości wobec Boga namawiał nas Błogosławiony Jan Paweł II

# warto przypomnieć piękne słowa Jana Pawła II, że nie jest istotne, aby człowiek niepełnosprawny, podobnie jak każdy inny robił to co robią inni ale ważne by coraz lepiej wykorzystywał swoje bogactwo, aby wiernie realizował swoje ludzkie powołanie.

>tak oto omówiliśmy motywację Tych którzy Osobom Niepełnosprawnym Intelektualnie nieba by chętnie przychylili. Są w Zielonej Górze zorganizowane działania jak choćby Warsztaty Terapii Zajęciowej,

#i na dzisiejszą imprezę zaprosiliśmy podopiecznych z Przystani, z Tęczy czy z Winnicy. Występują na scenie tańcząc i śpiewając...

>występują i z wysokości sceny widzą jak ich rodziny, sąsiedzi, przyjaciele a także całkiem nieznajomi ale uśmiechnięci Zielonogórzanie oglądają ich popisy i oklaskują. To chyba jest wartościową lekcją potwierdzającą, że są ważni, są tacy sami jak artyści występujący na scenach, w teatrze czy w telewizji.

#słusznie pan zauważył to dowartościowanie, to wyrównanie szans osób niepełnosprawnych którzy na ten moment przynajmniej zapominają , że mają jakąś dysfunkcję.

>jednak taką imprezę o takim zasięgu organizuje się w naszym mieście po raz pierwszy. Skąd ten pomysł, kto opracował scenariusz?

#w ramach współpracy partnerskiej miast bliźniaczych władze miejskie zostały zaproszone do Cottbus na obchody Dnia Tolerancji i Walki z Dyskryminacją. Wiceprezydent Zielonej Góry, pani Wioleta Haręźlak wybrała się w towarzystwie kilku pracowników i działaczy placówek opiekuńczych. To co zobaczyliśmy w Cottbus nas przekonało, że warto urządzić taki publiczny pokaz. Przeciętny obywatel często nie zdaje sobie sprawy jak żyją niepełnosprawni, czym się zajmują, czym się radują.

>ale oprócz artystów na scenie i publiczności ich oklaskującej są jeszcze liczne stoiska z ciekawymi ofertami...

# w różnych punktach rynku rozmieszczono stanowiska, na których prezentują się różne organizacje i instytucje na co dzień służące pomocą osobom niepełnosprawnym,

>widzę wolontariuszki malujące twarze, układające fryzury. Można nauczyć się udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Jest stoisko Policji z broszurami przestrzegającymi przed brawurą powodującą wypadki i kalectwa.

# na nasze zaproszenie przybyli przedstawiciele fundacji i stowarzyszeń wspomagających osoby niepełnosprawne.

>przebojem imprezy jest okolicznościowa gazetka formatu A-3 drukowana na bieżąc przez operatorkę komputerową z Domu Harcerza.

#gazetka ta cieszy się zainteresowaniem bowiem zawiera aktualne fotografie i wiadomości o dzisiejszej imprezie.

>i tak moglibyśmy rozmawiać, ja bym dopytywał a pani jako organizatorka by chwaliła różnych wolontariuszy którzy przybyli
uatrakcyjnić jakże wspaniałą imprezę która pod nazwą „DZIEŃ GODNOŚCI - 5 maj 2011" zapisała się w historii życia publicznego Zielonej Góry.

* * *

Zobacz nas na facebooku: 

strona portalu Moje Miasto Zielona Góra

strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra

Zdjęcia

  • organizatorzy zielonogórskiego Dnia Godności
Urodzony przed wojną, po przejściu frontu, w rodzinie pionierskiej uczył się w Gorzowie, a po maturze pracował 40 lat w Zielonej Górze.
Szambelan
Autor:Szambelan

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Tomasz Dominiak
Tomasz Dominiak pt., 2011-05-06 07:32

Taka akcja powinna trwać cały

Taka akcja powinna trwać cały rok. na co dzień, te osoby często są wyśmiewane, zwłaszcza przez dzieci i młodzież, często w obecności ich rodziców. Nie jest łatwo patrzeć na głupie uśmieszki idąc miastem z taką osobą. Ta akcja to raczej pod publikę, tutaj pieniędzy się nie żałuje, a na świetlice same ciecia.

Tomasz.D http://zgfoto.hekko.pl/
Maciek Gniazdowski
Maciek Gniazdowski pt., 2011-05-06 08:18

Wyśmiewa się często to, co widzi się rzadko

@Tomasz Dominiak:

i w dodatku odbiega od normy. W towarzystwie niepełnosprawnych umysłowo czuję się nieswój i skrępowany, właściwie nie wiem, jak się zachować. w rezultacie omijam ich, jestem niby razem, ale jednak obok. Jestem bezradny.

Nie czuję tego z osobami niepełnosprawnymi fizycznie, wtedy wszystko dla mnie jest oczywiste - proponuję ewentualną pomoc, nie czuję ani odmienności, ani wyższości z tego powodu, że to ja jestem inny. Ten drugi po prostu gorzej widzi, słyszy, czy porusza się inaczej, ale tej różnicy, jaka mnie blokuje w towarzystwie 'innych' umysłowo, nie odczuwam.

Wyśmiewania, o którym Tomku piszesz, doświadczałem wcześniej z powodu mojego charakterystycznego chodu, ale już się uodporniłem, na śmiech reaguję uśmiechem.

Też uważam, że akcje, taki 'jeden dzień z downem' są bez sensu, jednodniowa impreza pozwala, niczym pieniążek rzucony żebrakowi, poczuć się przez chwilę lepiej. To taka psychoterapeutyczna filantropia. Co zamiast tego? Przenieść takie zachowania na co dzień, nie chować się, wyjść na słońce.
Na pewno na ten temat nie raz porozmawiamy, może zaowocuje to artykułem 'Nie jesteśmy aż tacy inni'?
Pozdrawiam,

MaciekMG http://zgfoto.hekko.pl/
Grunberg
Grunberg pt., 2011-05-06 08:29

Popieram Pana.Akcja na

Popieram Pana.
Akcja na pokazanie się dla społeczeństwa różnej maści działaczy , a działań konkretnych brak. Usta pełne sloganów.

aski
aski pt., 2011-05-06 10:25

Maciek jak zwykle

trafił w sedno !
W Polsce pomoc dla osób opiekujących się osobami z niepełnosprawnością intelektualną wynosi ok. 150 zł zasiłku, w przypadku gdy osoba opiekująca musi zrezygnować z pracy, dostaje od państwa rentę wysokości ok.450 zł.(inf.TV)
To nie powinien być Dzień Godności lecz Dzień Protestu, ale z uwagi na to, że nie są to związki zawodowe KGHM czy górnicze nagłych i satysfakcjonujących działań rządu czy też władz lokalnych, bym się nie spodziewał.

https://picasaweb.google.com/106481896623705871202
Maciek Gniazdowski
Maciek Gniazdowski pt., 2011-05-06 12:04

Jeden raz pamiętam, gdy nie czułem skrępowania,

było to podczas winobraniowych koncertów na deptaku, gdzie bawili się i tańczyli wszyscy, bardziej i mniej sprawni. Bawiła się też pani/dziewczyna z lekkim upośledzeniem, ale w nastroju luzu i radości bawiliśmy się wtedy wszyscy. I nie chodzi tu o luz alkoholowy, ale o zwykłą, ludzką, bezpretensjonalną radość i śmiech.

MaciekMG http://zgfoto.hekko.pl/