Organizator koncertu na Dni Województwa Lubuskiego odpowiada na zarzuty
Przykro nam, organizatorom, że incydent z biletami zepsuł wizerunek jednej z najlepszych imprez rozrywkowych, jakie w ostatnich latach odbyły się w Zielonej Górze. Stało się coś, co dla nas także było wielkim zaskoczeniem. Impreza zaplanowana była na 4.000 osób i tylu się spodziewaliśmy. Być może ktoś kopiował bilety na własną rękę.
Były zapewne takie osoby, które wślizgnęły się na koncert bez żadnych wejściówek, lub na cudze bilety. Nie bez znaczenia jest także fakt, że osoby, które nie potwierdziły zaproszeń, zdecydowały się ostatecznie przyjść. Ze względów bezpieczeństwa trzeba było podjąć decyzję, żeby na pewien czas nie wpuszczać ludzi, by ocenić ilość chętnych do wejścia pozostających poza obiektem. Najważniejsze było bezpieczeństwo. Po 30 minutach sytuacja się ustabilizowała, a ochrona zwiększyła czujność. Wtedy, po konsultacji z jej szefem, bramki znów zostały otwarte. Publiczność, która koncert widziała, zapewne potwierdzi, że był rewelacyjny. Jako kierownik artystyczny przedsięwzięcia starałem się trafić w gusta i oczekiwania Lubuszan.
Program skonsultowany z Urzędem Marszałkowskim okazał się prawdziwym hitem i to było przyczyną tak ogromnego zainteresowania. Jak wielki będzie to sukces promocyjny dla regionu, zobaczymy wszyscy 18 lipca w TVP2. Chciałbym jednak osobiście przeprosić wszystkich z Państwa, którzy ze względów bezpieczeństwa, na koncert nie mogli się dostać. Podjęcie decyzji o chwilowym wstrzymaniu wejść było dla mnie osobiście bardzo trudne, szczególnie, że za bramką zostali także moi przyjaciele, znajomi, przedstawiciele urzędów, sponsorzy imprezy. W tej sytuacji nie było równych i równiejszych. Względy bezpieczeństwa przeważyły. Tym, którzy zapłacili za bilety, pieniądze zostaną zwrócone w punktach sprzedaży.
Dziękuję publiczności w amfiteatrze za wspaniałą atmosferę. Przepraszam jeszczeraz wszystkich dotkniętych tą sytuacji i nawet informacja, że organizator miał prawo do odmowy wstępu i dokonania wszelkich zmian w koncercie, zgodnie z regulaminem umieszczonym na wszystkich biletach i zaproszeniach, nie jest wystarczającym usprawiedliwieniem. Zapraszając na kolejne wydarzenia kulturalne, zapewniamy, że taka sytuacja więcej się nie powtórzy.
[I co Wy na to?]
O zamieszaniu z biletami przeczytacie w dwóch artykułach Emilii Drozłowskiej: Czy lubuskie warte jest zachodu? i Zawirowanie z biletami.
Zdjęcia z imprezy zobaczycie w fotogaleriach Ange24: Krótka fotorelacja z wczorajszego Konceru Galowego w Amfiteatrze i barszczewskiej: Lubuskie to żużel, wino, kobiety i śpiew


























Kontakt:
Następnym razem trzy razy
Następnym razem trzy razy pomyślę zanim się zdecyduje kupić bilet.
Taki zapis o odmowie wstępu bardzo mi się nie podobał =(
Niestety, zapis o odmowie występuje zawsze
@Lucyna:To jest normalne. Natomiast czym innym jest gdy artysta nie przyjedzie, gdy zdarzy się wypadek lub inny nieprzewidziany fakt. Natomiast nadmiar biletów IMHO nie może być podstawą odmowy wejścia. Podobnie to, że ktoś wszedł bez biletu - to wina ochrony, a nie ludzi którzy bilety mieli legalne.
Pomysł na następny raz - zrobić jak na poważnych koncertach. Bilety mają kod kreskowy. Każdy bilet jest unikalny. Ochrona ma skanery. Skan biletu to odnotowanie że konkretny bilet "wszedł" na imprezę. Po pierwsze - daje to niezłe narzędzie statystyczne (np, pozwala stwierdzić z jakich "wypustów" wchodzą ludzie - z zaproszeń, ze sprzedanych biletów? Z jakiej puli? Z jakiego miasta?). Po drugie - zapobiega kserowaniu i drukowaniu biletów. Bo drugi taki sam bilet "nie wejdzie".
Przy okazji - jako dziennikarz - chciałbym zobaczyć choć jeden taki podrobiony bilet, o którym mówi organizator. Trudno mi uwierzyć, że ktoś podrabiał bilety za 10 zł. na lokalną imprezę. Na koncert Rolling Stones to rozumiem. Ale na Dzień Województwa? No i kolejny raz się zastanawiam... Czy były one tak dobrze podrobione, by ochrona miała kłopot z rozpoznaniem? Bo jeśli nie, to jaki problem? Wpuszczać z niepodrobionymi!
Kto podrobił bilety? Jakie zostaną wyciągnięte konsekwencje w stosunku do fałszerzy? Jak oddać pieniądze osobom z zaproszeniami? Za bilet MZK czy PKS?
I jeszcze jedno. Nie kwestionuję - koncert był bardzo dobry. Ale łyżka dziegciu może zepsuć smak całej beczki miodu. Tak było i tutaj. Z tym że łyżka była znacznie większa i składała się z kilku tysięcy niezadowolonych lubuszan, którzy zaproszeni, mający legalne karty wstępu nie mogli wejść. I taki przekaz pójdzie w Polskę. Nie to, że koncert był dobry.
Dobrych koncertów w Polsce jest sporo. Takich historii - bardzo niewiele.
Po odwołaniu Rock Nocą, mamy
Po odwołaniu Rock Nocą, mamy kolejną aferę związaną z kulturą w mieście. Tak jak pisze Marek, przekaz w Polskę pójdzie o problemach z biletami, a nie o tym że był fajny koncert. Pan dyrektor RCAKu nie powinien przepraszać tylko podać się do dymisji, gdyby był odpowiedzialny - skoro to był największy i najważniejszy koncert jaki ostatnimi czasy zorganizowano w ZG a jemu nie udało się go dobrze przeprowadzić.
Ja też chciałbym zobaczyć te sfałszowane bilety. Najłatwiej jest zrzucić winę na kogoś innego.
Lepiej było naprawdę nic nie mówic
Trzeba byc bez granic bezczelnym człowiekiem, żeby odpierając zarzuty osób, które nie weszły na koncert napisac ocenę własnej imprezy:
"jednej z najlepszych imprez rozrywkowych, jakie w ostatnich latach odbyły się w Zielonej Górze"
"Publiczność, która koncert widziała, zapewne potwierdzi, że był rewelacyjny"
"Program skonsultowany z Urzędem Marszałkowskim okazał się prawdziwym hitem i to było przyczyną tak ogromnego zainteresowania."
"Dziękuję publiczności w amfiteatrze za wspaniałą atmosferę."
"Jak wielki będzie to sukces promocyjny dla regionu, zobaczymy wszyscy 18 lipca w TVP2"
Kpi czy o drogę pyta?
To jest totalna bzdura, że program był znakomity. Ludzi przyciągnęły: niska cena biletów (proszę zauwazyc, że były tańsze niż bilet do kina na najgorszy seans) oraz darmowe wejściówki, którymi hojnie obdarzał urząd marszałkowski różnych gości. Tak niska cena biletów była możliwa dzięki sfinasowaniu imprezy w dużej części z budżetu województwa, a wiec z kieszeni kazdego Lubuszanina.
Tym bardziej smuci, że za publiczne pieniądze robi się taki niewypał.
całkowicie
@AmIright:się z Tobą zgadzam
Sponsor strategiczny to My
Czyli podatnicy, niewierze wiec w rzekome fałszywe bilety tylko "bvrdel" organizacyjny i nieprzeszkoleni ludzie z ochrony.
Widzieliście tych pseudo ochraniarzy: albo emeryci albo "Kafary" jak z siłowni, O kulturze w/w Panów już nie wspomnę, i ich komentarzach gdzie przecinkiem była Pani lekkich obyczajów...