drukuj

A oni czytali właśnie papierową wersję MMki, ostatni numer...

Ruiny

Ruiny z (sxc.hu)

Przy wielkim masywnym stole stali tyłem do drzwi. Ich pochylone cienie nad stołem uwijały się niczym mrówki. Potężny chłop w randze generała powoli przesuwał na mapie makiety rakiet. Kobieta w randze oficera szeptała coś mu na ucho. Posępna atmosfera surowego bunkra była tylko uzupełnieniem.

Na wielkiej pleksie zarysy kontynentów zlewały się w jedno od blasku setek światełek. Posępna twarz generała była jak wyryta z marmuru. Jego gęsty wąs pokryty był cały szronem a gesty jednoznacznie wskazywały na zdenerwowanie. Chodził tam i z powrotem gęsto gestykulując potężnymi dłoniami. Raptem stanął i z niepokojem wysłuchiwał nadchodzącym komentarzy. W jednym momencie na liniach Moskwy, Pekinu, Waszyngtonu oraz Delhii zawrzało. Wszędzie było słychać przekleństwa, wrzaski i inne okrzyki. Wszyscy obecni w bunkrze zamarli.

To nie były manewry.

Rakiety uderzyły jednocześnie we wszystkie wyznaczone cele. Na twarzy generała pokazał się uśmiech, jego wieloletnie plany udało się zrealizować. Setki izraelskich stojących w pogotowiu bojowym na granicy z Palestyną wręcz wyparowało z powierzchni ziemi. Największych pięćdziesiąt w Europie zniknęło w oka mgnieniu. Liczni sprzymierzeńcy Hamasu zginęli w tym samym czasie. W Moskwie potężny podmuch zniszczył piękną cerkiew pozostawiając w tym miejscu cegłę na cegle. Generał sam był zaskoczony falą zniszczeń jaka ogarnęła miasta - cele. Widział że jest bezkarny a jego szaleńczy plan się powiódł w 100 procentach. Rakiety odpalone z satelitów zrównały z ziemi jego dotychczasowych oponentów nowego porządku. "Niebiańskie parasole" zakwitły na wszystkich kontynentach, miasta wyglądały jak jeden wielki spalony step.

- Ogłaszam 5 stopień zagrożenia. Proszę o wskazania promieniowania w Moskwie, Madrycie i Sydney. Proszę o skierowanie naszych wahadłowców w kierunku Ziemi. Zaraz wydam następne rozkazy.

........

W odległej Zielonej Górze stary wyleniały kot wylegiwał się na dachu. Raptem jego oczom ukazało się drugie słońce. Zwierzę zmrużyło oczy i wskoczyło w pośpiechu wskoczyło do komina. Chwile później a miałby przypalony ogon. Tylko spryt i zwinność pozwoliły mu tego uniknąć. Jaś wraz z Małgosią czytali właśnie papierową wersje MMki, ostatni numer.

* * *

 

Zobacz nas na facebooku: 

strona portalu Moje Miasto Zielona Góra

strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra

Zdjęcia

  • Ruiny
Wszystko co zwiazane z zyciem społeczno-kulturalnym rejonu i nietylko
mminfo.pl
Autor:mminfo.pl

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
baszaalbion
baszaalbion pon., 2011-01-03 12:56

Będąc w piwnicznym zaciszu

dzieci nawet nie wiedziały co się stało. Po chwili dopiero usłyszały potężny hałas nad swoimi głowami. Przytuliły się do siebie, instynktownie. Przypuszczały że stało się coś niedobrego i to ciepło... Rano Jaś widział na termometrze - 23 stopnie ponizej zera, a teraz zar lał się z nieba jak w środku lipca. Jednak nadal czytały swój ulubiony tygodnik MM, który Małgosia dostała rano idąc po bułki do Netto.

Jednak zewnątrz dochodził smród spalenizny i nie ludzkie krzyki, odgłosy. Co to może być pomyślał Jaś idąc w kierunku małego okienka

www.zlotybrowar.pl (https://www.zlotybrowar.pl)
mminfo.pl
mminfo.pl pt., 2011-01-07 18:07

Co to może być pomyślał Jaś

idąc w kierunku małego okienka. To co zobaczył, przeraziło go. APOKALIPSA w całym rozmiarze. Wszystko zrównane z ziemią do samego Auchan. Drzewa spalone, wraki poprzewracanych aut. Nigdzie nawet żywej duszy.

www.mminfo.pl (domeny na sprzedaż)