Ogłoszenia redakcyjne, o zaśmiecaniu, o ambitnych artykułach i zaproszenie na spotkanie
Ogłoszenia na początek
- Dziś od godz. 21.00 MM-ka może zwolnić (informatycy będą pracować). Nie powinno się nic wieszać ani popsuć, jedynie może działać wolniej.
- Pani Barszczewska zaraportowała, że wczoraj wieczorem zniknął na jej komputerze panel moderatorki. Proszę wszystkich moderatorów o informację, czy u Was jest w porządku, czy też ten panel się zgubił (ja go mam).
- W czwartek, 15 września tygodnik MM wyjątkowo nie będzie dystrybuowany w punktach na Os. Pomorskim i przy ul. Wyszyńskiego.
Sprawy z wtorkowego spotkania
Oceny pod artykułami - przeanalizowałem Wasze wypowiedzi i uznałem, że nie przekonaliście mnie, że ich usunięcie będzie znacząco wpływać na polepszenie MM-ki. Oczywiście nie będziecie z tego zadowoleni, ale myślę, że pisząc w internecie zawsze narażamy się na oceny innych internautów. Właśnie dlatego nie piszemy do szuflady - a dla ludzi. Zatem moja osobista prośba - nie przejmujcie się ocenami. Są one wyrazem tego, że ktoś Was zauważył. Każda ocena, nawet jedynka pokazuje, że ktoś się Wami interesuje. A to przecież dobrze :)
Zaśmiecanie MM-ki - Obserwując to, co piszecie, chcę powiedzieć coś bardzo wyraźnie - to ja decyduję o tym, co się na MM nadaje. A co się nadaje? Artykuły i zdjęcia traktujące o Waszych pasjach, zainteresowaniach, mieście, miejscach, w których żyjecie, o Was i Waszych przeżyciach. I takie artykuły się tu pojawiają.
Podczas wczorajszego spotkania sam Szambelan przyznał, że zauważa, iż nie pojawia się na MM wszystko, co jest nadsyłane. Potwierdzam i traktuję to jako komplement. Bo to nie jest tak, ze na MM wpada wszystko „jak leci". Kilka artykułów miesięcznie odrzucam z uwagi na to, że są niezgodne z regulaminem lub się nie nadają.
Wychodzę z wniosku, iż przez ZAŚMIECANIE wiele osób rozumie pojawianie się na MM artykułów, które ich nie interesują. Na przykład nie wszystkich interesują moje teksty o zespołach electro, które prezentuję w Radio Index. Nie wszystkich interesują artykuły o tym, co się dzieje codziennie na deptaku albo fotogalerie z Foto Day. Nie wszyscy chcą czytać informacje o zwierzętach czy o pracy i finansach.
Gdy czytamy gazetę, też nie wszystko nas interesuje, prawda? Nie przeglądamy od deski do deski każdej strony. Zatem cóż stoi na przeszkodzie, by nie czytać tego, co nas nie interesuje?
DLATEGO na MM są tzw. kategorie - są one na górze, wyszczególnione pod paskiem z logo. Jest ich naprawdę sporo - Moje Miasto, Absurdy, MMkonkursy, Winobranie 2011... I Jeśli ktoś nie lubi czytać o muzyce, to może nie przeglądać kategorii Muzyka, a jeśli ktoś nie cierpi wiadomości z miasta to może nie czytać kategorii Moje Miasto i Wiadomości.
Co więcej - w tych kategoriach wasze artykuły są dłużej w pierwszej dziesiątce na stronie - zatem i ich „żywot" jest dłuższy.
(Przy okazji uwaga - jeśli artykuł zniknie z pierwszej dziesiątki, to nie znaczy, że umarł. Przeglądarka Google widzi go tak, czy siak. Zdziwilibyście się, jakie artykuły mogą dziś czytać ludzie z internetu. Oto przykład:
Zielona Góra. Leroy Merlin zatrudni 250 osób
Zaadoptuj psa ze schroniska!
Szybkie ciasto z mikrofalówki
Oto dowód na to, że nawet artykuł sprzed kilku miesięcy nadal znajduje czytelników. Dziś do godz. 15.00 ludzie z internetu przeczytali ponad 700 artykułów! Codziennie MM-kę czyta kilka tysięcy osób - większość z nich jest tu po raz pierwszy. Naprawdę myślicie, że za 2 dni już nikt nie przeczyta Waszego tekstu?
* * *
Osobną kwestią jest - poruszone przez W.W. podczas spotkania - wrzucanie np. dużej ilości bardzo podobnych do siebie zdjęć. Na portalu stricte fotograficznym znawcy mogliby oceniać, czy ich zamieszczenie jest zasadne, ale na portalu stricte fotograficznym ludzie wysyłają zdjęcia do oceny przez innych. Oceny jakości i profesjonalizmu. W MM zdjęcia przysyłacie BY JE POKAZAĆ INNYM, dlatego, ŻE CHCECIE! Nawet prawie takich samych 30 zdjęć bachusa. Jeśli ktoś nie chce ich oglądać, to może tego nie robić, prawda? Nie uznaję za zaśmiecanie przesłanie kilku podobnych zdjęć. Ani krótkiego artykułu. Jeśli jest informacją - to ma prawo się pojawić. Nie uznaję za zaśmiecanie publikowanie zdjęć z wakacji. Bo dlaczego? Sprawa jest prosta - jeśli macie ochotę opublikować jakieś zdjęcia na MM, to jeśli nie są one niezgodne z regulaminem, publikujcie je!
* * *
Podczas spotkania poruszona została również kwestia jakości tekstów obecnie publikowanych na MM (temat został uwypuklony choćby wczoraj w komentarzu w Hyde Parku). Ogólna Wasza teza to to, że jest coraz mniej tekstów „ambitnych" i konkretnych opracowań.
W tej kwestii uważam, że:
- Nie wszyscy poszukują na MM "ambitnych" tekstów;
- Dla każdego co innego jest „ambiotne";
- Niektórzy z Was przestali pisać, "bo ludzie tego nie czytają". Jednocześnie macie pretensję, że inni też nie piszą.
Rozwiązanie jest takie samo, jak zawsze. Jeśli chcecie, by coś pojawiło się na MM, stwórzcie to. Nie sztuką jest to, aby ktoś z redakcji zapełnił lukę po "ambitnych tekstach" - ale tak sie nie stanie, bo MM to nie portal informacyjny a portal Waszych tekstów. I jeśli przestaliście je pisać, to ich nie ma.
Milena nie pisze swych arcyfajnych tekstów - obserwacji, KOlszak nie pisze swoich przemyśleń, goral2011 nie pisze swych analiz ekonomii województwa. W.W. nie zapisuje swoich wyliczeń związanych z budżetami a AmIright już nie pisze o sporcie i urzędach. Być może niektórzy przejściowo - wszak czas nie jest z gumy, mamy swoje życia i swoje obowiązki (ja też często wolę spędzić czas ze swoją żoną, niż pisać kolejny tekst na MM.) Niektórzy może przestali pisać definitywnie. Bywa. Wszak to nie Wasza praca i nikt Was do tego nie zmusza. Robicie to, bo chcecie.
Na pewno nie zachęca do pisania wszechobecne ocenianie - że zaśmiecanie, że źle, że bez sensu. Że nie o Zielonej Górze. Albo że o pierdołach. A zważcie, ze takie oceny często dają ludzie, którzy niczego nie napisali. Bardzo łatwo jest kogoś oceniać i wymagać. Nie zawsze ktoś, kto krytykuje, pisząc, że coś jest „do de" - ma rację.
Na pewno nie zachęca witanie nowych ludzi na MM od razu krytyką, nie zachęca też czepianie się kogoś za nick, czy zdjęcie. Zdecydowanie nie zachęca do pisania publiczne i głośne rozpatrywanie cudzych błędów, literówek etc. Nie zachęca również niemerytoryczna krytyka. Zdarza się na MM (i to całkiem często), że krytykujemy tekst nawet do końca go nie przeczytawszy!
Zdarza się, że mylimy własne przekonanie o kimś z tym, co ten ktoś napisał.
I cóż z tym zrobić? Przecież to jest esensja wolności słowa!
* * *
Jest taka piękna zasada - nie róbmy w internecie tego, czego wstydzilibyśmy się zrobić przy ludziach. I nie wstydźmy się napisać w internecie tego, co moglibyśmy powiedzieć w towarzystwie.
Jeśli ktoś boi się odezwać, by nie zostać ocenionym - to się nie odzywa. I mamy takich osób tutaj mnóstwo. Doceńmy to, że ktoś pokonuje ten lęk i publikuje. Nawet nie zawsze dobrze napisany tekst, ale coś, co prowokuje do komentarza. Bez tego o czym pisalibyśmy na MM? Trzeba po prostu robić swoje. Pisać. Bo to jest ponoć portal również dziennikarstwa obywatelskiego.
Wielu z Was ma legitymacje MM. Legitymacje dziennikarzy obywatelskich. To nie jest nagroda za to, że jesteście. To jest coś w rodzaju symbolu. Ale tyakże zobowiązania.
Dziennikarz - jeśli coś go drażni - pisze o tym. Jesl.i widzi, że nikt o czymś nie napisał - pisze o tym. Dziennikarz to człowiek, który pisze coś nawet jeśli wie, że to niepopularne. Dziennikarz to ktoś, kto pisze o rzeczach nudnych, jak i takich, które interesują 20 osób a nie 2000. Dziennikarz idzie na koncert hiphopowy i pisze relację, choć nie lubi hiphopu i wie, że na MM fanów hiphopu jak na lekarstwo.
Jesteście dziennikarzami obywatelskimi? Wielu z Was jest, ale myślę (tak przez pryzmat tego, co tu czytam i tego, o czym gadamy podczas spotkań), że wielu z Was zapomniało o tym. Pamiętacie o swych legitymacjach, gdy chcecie wejść na koncert czy pokazać znajomym. Ale zapominacie w chwili, gdy coś się dzieje - w mieście, w kraju, w świecie. Czekacie, aż ktoś o tym napisze. I macie pretensję, że nie napisał.
Skąd to znamy - czekanie, by ktoś coś zrobił?
* * *
To nie jest portal, w którym mamy pisać tylko o tym, co się innym podoba i o tym, co się będzie czytać. To nie jest portal z samymi fotoday'ami i zdjęciami kotów. To portal, który tworzycie WY. Jeśli czegoś w nim brakuje - zróbcie tak, by nie brakło. Jeśli coś się Wam nie podoba - piszcie o tym. Ale też bądźcie przygotowani na krytykę. Nie zawsze napiszecie coś dobrze i nie zawsze będziecie mieć rację. Czy w życiu zawsze macie rację?
* * *
Dlatego mam prośbę. Do wszystkich.Wszystkich, wszystkich, wszystkich.
NAPISZCIE swój artykuł na MM. W ciągu 2 tygodni napiszcie o tym, o czym ostatnio rozmawialiście w gronie znajomych. Czy to będzie walka Adamka z Kliczką, czy zadłużenie państwa polskiego. Czy wybory, czy katastrofa samolotu z hokeistami na Ukrainie. Czy pijani ludzie na winobraniu, czy gdzie należy postawić śmietniki, żeby się śmieci nie walały. Czy lepiej pić mate zamiast kawy, czy lepiej nie kupować parówek mających poniżej 70 proc. mięsa.
Napiszcie artykuły
- W.W. - jeśli panu brakuje tekstów, które się chce czytać - niech Pan napisze taki. W ten sposób zachęci Pan innych.
- Może ktoś poza Alicją Skowrońską skusi się na podsumowanie sierpnia 2011, a może winobrania?
- Może ktoś miałby ochotę popisać o tym, co się dzieje w Polsce? Jak widzi tydzień w naszym kraju lub na świecie? Być może udałoby się do tego namówić KOlszaka?
- A może ktoś miałby chęć zabawić się jak Emilia Drozłowska - napisać opowiadanie zielonogórskie?
- A może barszczewska zrobiłaby fotoopowieść - „daj zdjęcie a ktoś niech napisze do niego historię??"
- Może Szambelan napisze wówczas jakąś legendę?
- Może AmIright napisze felieton o żużlu albo o lokalnych sprawach miasta?
- Może ja znajdę czas by coś naskrobać?
- Może pojawi się ktoś nowy i nas zaskoczy swoim świeżym podejściem?
Tak to już jest, że zawsze najłatwiej nam jest pokazywać palcem, co nam się nie podoba. Co więcej - wymagamy od innych, by coś zrobili. Ale MM to portal WASZ. Nie zatrudnię armii dziennikarzy, którzy napiszą Wam ciekawe artykuły. Nie wynajmę armii fotografów, którzy wrzucą tylko ciekawe zdjęcia. Musicie to zrobić Wy.
Zatem - jeśli chcielibyście, by MM była ciekawsza - uczyńcie ją taką.
PS.
Proponuję spotkanie za dwa tygodnie w 4 Różach dla Lucienne. 27 września, we wtorek. Spotkanie ROBOCZE. Takie naprawdę robocze, nie zaś po to, by wypić darmową kawę i poutyskiwać na to, że ktoś nam wstawił jedynkę czy nieładny komentarz napisał.
Zapraszam na spotkanie wszystkich, ale najbardziej tych, którzy chcą cos napisać i podejmą się tego. Tych, którzy mają chęć napisać oryginalny tekst.
Przynieście na spotkanie tematy - najróżniejsze.
Nie muszą być stricte zielonogórskie. Jeśli nie macie pomysłu, ale chcecie coś napisać - też przyjdźcie. Wymyślimy razem.
Przyprowadźcie znajomych - tych, którzy coś tam piszą, ale do tej pory się nie zdecydowali tego upublicznić.
Zapraszam zwłaszcza tych, którym się obecnie MM-ka nie podoba. Zapraszam tych, którzy powiedzą np.: „Za mało artykułów o samochodach - to ja będę pisać!".
Uwierzcie, nawet jeśli nie macie pojęcia o czym napisać, na spotkaniu możemy razem tego poszukać.
Zapraszam poetów, pisarzy, fotografów, rysowników. Pokażcie, co macie w szufladach.
Napiszcie, o czym rozmawiacie przy kawie.
Napiszcie o ludziach wokół. O tych, którzy coś robią. O jakimś stowarzyszeniu. O kumplach którzy razem spotykają się by rozmawiać o bitwach morskich. O pasjach, o hobby.
Bo jeśli ma tu być ciekawiej, to TYLKO DZIĘKI WAM.



























Kontakt:
Dobrze napisane. Jeżeli mamy
Dobrze napisane. Jeżeli mamy jakieś uwagi do drugiej osoby odnośnie zamieszczania artykułów na MM-ce, to najlepiej takie sprawy załatwiać na takich spotkaniach a nie wytykać błędy na portalu. To jest moje zdanie. Kłótnie psuja nasz wizerunek i nikomu to jest niepotrzebne. Nikt z nas, nie jest nieomylny i popełnia błędy, dlatego popieram takie spotkania i na nie zapraszam.
Może to i
Może to i prawda=)
Legitymacji prawie nie używam , a już na pewno nie wchodzę dzięki niej na koncerty,
tak więc to nie o mnie. Nie chodzę na spotkania ot taki ze mnie już odludek ale przynajmniej staram się w komciach coś napisać. Oceny , może i dobrze niech sobie będą może to i tak jest jak Pan pisze. To nie jest portal dla zawodowców i w tym jego urok jak ktoś chce poczytać zawodowca to czyta , gazet i czasopism ci u nas w Polsce dostatek. Dziennikarze obywatelscy są źródłem informacji w mediach i w kraju i na świecie. Ludzie chcą czytać o tym co dzieje się "za płotem" na MM-ce , bo o tym dzieje się w świecie często wiedza lepiej niż o tym co dzieje się trzy domy dalej. Może czasem niektórych ponosi i czują się jak zawodowcy , no cóż to minie =))
Dobrze rozpisane
i wyjaśnione to co między literami regulaminu można wyczytać. Ludzie muszą zrozumieć to co zostało przez szifa opisane, że MMka jest portalem NASZYM czyli zielonogórzan (nie mówię o prawdziwym właścicielu i jego prawnych pełnomocnikach) I to właśnie MY go tworzymy i kreujemy zwykli mieszkańcy miasta i okolic. Jedni bardziej się wykazując "słowem pisanym" inni okiem aparatu tworzą obraz otaczającego NAS dnia powszedniego.
Tomku-racja kłótnie nigdy rzadko dają pozytywne efekty co innego wymiana poglądów nawet bardzo odmiennych jeżeli potrafi się zachować umiar i poziom inaczej wizerunek wspólnego dobra się psuje.
Lucynko-racja tu niema zawodowców, dziennikarz obywatelski to obowiązki i zobowiązania a nie nobilitacja i czynienie kogoś lepszym. Każdy na dobrą sprawę ma coś ciekawego do pokazania czy opisania i dlatego właśnie nazywa się to MojeMiasto. Cytując Twoje ostatnie słowa "no cóż to minie" też podpisuję się pod tym. Pozdrawiam
Informuję :)
Jeśli narzekaliście do tej pory na stronnicowanie artykułów (przewijanie do strony 2, 3, 4 w kategoriach artykułów), że np. po kliknięciu ze strony 3 w artykuł i cofnięciu MM wracała do strony pierwszej, to mam dla Was dobrą informację. Teraz MM wróci do tej podstrony, z której wróciliście :)
Ooo
@Marek Pakoński:to ulga bo trochę to było męczące, podziękowania
W dzisiejszej MM-ce
W dzisiejszej MM-ce (papierowej ukazał się artykuł http://www.mmzielonagora.pl/artykul/podrabiana-rzeczywistosc-412313.html sama pomyślałam co to ma wspólnego z Winobraniem ? A jednak coś ma=)) Jeśli macie czas wybierzcie się na deptak naprzeciw
Redakcji GL jest stoisko Służby Celnej ( chyba tylko dziś),można obejrzeć i dowiedzieć się wszystkiego o podróbkach i konsekwencjach grożących za ich wytwarzanie i sprzedawanie w niektórych krajach nawet za posiadanie. Jest tam również owa torba o której mowa w artykule.
Polecam to stoisko.
Ja tam
nie idę jeszcze każą metkę w koszulce pokazać i może być wpadka na własne życzenie :)
UWAGA
Spotkanie jak zapowiadałem - we wtorek 27 września w 4 różach :)
Ogłoszenia redakcyjne. . .
Myślę, że mnie trochę, a nawet więcej widać, jeżeli są Ci lub jest Ten,
który to dostrzega.