Odpowiedź na artykuł "Zielona Góra miastem prywatnym?"
1. "Nikt też nie komentuje jego działalności, nie zastanawia się nad zasadnością wydania przez nas ponad 24 tysięcy złotych na jego etat."
Stowarzyszenie "Rowerem do przodu" otrzyma od Urzędu Miasta 22 tysiące, a nie 24. Można sprawdzić to w protokole komisji.
Źródło: http://bip.zielonagora.pl/system/obj/21444_protokol_oficer_rowerowy.pdf
2. "PTKraj. tymczasem sugerował, że przyspieszony termin konkursu (niezgodny, jak się okazało z prawem) miał służyć temu, aby nikt, poza wybranym wcześniej przez Urząd, do wygrania stowarzyszeniem, nie zdążył złożyć oferty."
W konkursie wzięło udział tylko nasze stowarzyszenie. Nikt inny nie złożył oferty. Kto w tej sytuacji czuje się pokrzywdzony?
Źródło: http://bip.zielonagora.pl/system/obj/21444_protokol_oficer_rowerowy.pdf
3. "PTKraj. wystąpił do Prezydenta Miasta o zmianę terminu składania ofert i zastanowienie się, czy miasto stać na dokładanie do działalności oficera rowerowego kolejnych kilku tysięcy złotych (koszt biura w ratuszu), skoro są oferenci, którzy udostępnią oficerowi własne biuro."
Oficer rowerowy korzysta z biura (pokój nr 10 w ratuszu), w którym pracuje pełnomocnik Prezydenta ds. Europejskiej Współpracy Terytorialnej Czesław Fiedorowicz i jego sekretarka. Oficer pełni dyżur w godzinach pracy w/w osób. Nie ma mowy o dodatkowych kosztach, ponieważ oficer nie ma nawet swojego biurka. Gdzie podziali się ci oferenci, skoro nie wystartowali w konkursie?
Źródło: http://www.zielonagora.pl/PL/327/3799/Oficer_rowerowy/
4. "Biorąc pod uwagę wielkość tej organizacji i jej status prawny (nie posiada osobowości prawnej) nie będzie skąd wziąć tych pieniędzy do oddania. Dlaczego do tak odpowiedzialnego zadania wybrano taką małą, nie zabezpieczoną finansowo i logistycznie grupkę ludzi?"
Stowarzyszenie posiada osobowość prawną, inaczej nie byłoby stowarzyszeniem. Nie jesteśmy małą grupką ludzi. Stowarzyszenie liczy 15 osób - http://www.rowerowa.zgora.pl/?page_id=5
Wszyscy nasi członkowie wymienieni są z imienia i nazwiska, w przeciwieństwie do PTKraj - http://kolejka.ptkraj.pl/?mod=185
Autor artykułu celowo nazywa nas "małą grupką", ponieważ nie może pogodzić się z faktem, że potrafimy w szybkim czasie zebrać ponad 4 tysiące podpisów lub zaprosić 250 rowerzystów na Masę Krytyczną.
Mimo młodego wieku (22 lata) jestem osobą przedsiębiorczą i majętną. Pisanie, że stowarzyszenie nie jest zabezpieczone finansowo jest niestosowne.
Źródło: http://krs.ms.gov.pl/Podmiot.aspx?nrkrs=0000354645
5. "Czy Prezydent Kubicki znajdzie sposób na anulowanie długu "RdR" wobec miasta ? Jeżeli tak, to dlaczego za błędy urzędników mamy finansowo odpowiadać my wszyscy?"
Stowarzyszenie nie ma żadnych długów. Jest to pomówienie.
6. "Zatem zdaniem strony Urzędu Miejskiego, wydanie przez Miasto publicznych pieniędzy na pensję Macieja Stadniczuka (oficera rowerowego) i na biuro dla niego, to sprawa wyłącznie cywilna! Prawo cywilne, w przeciwieństwie do prawa administracyjnego dotyczy, z grubsza ujmując, spraw prywatnych. Ciśnie się zatem na usta takie pytanie: Panie Prezydencie Kubicki, czy wypłatę pensji, z miejskich pieniędzy, panu Stadniczukowi, uważa Pan za sprawę prywatną?"
Odpowiedź w sprawie biura zawarta jest w punkcie trzecim. Maciej Stadniczuk ma podpisaną umowę o pracę ze stowarzyszeniem, a nie z Urzędem Miasta. Kwestie umowy o pracę (Maciej Stadniczuk - Stowarzyszenie "Rowerem do przodu") rozstrzygają sądy pracy i cywilne.
* * *
Szkoda, że autor artykułu nie ma odwagi podpisać się po nim swoim nazwiskiem.
Rozumiem, że rozpoczeliśmy kampanię wyborczą i taki artykuł niektórym jest potrzebny. Nie mógł pojawić się wcześniej, bo przecież padał deszcz :)
Robert Górski
Zastępca prezesa
Stowarzyszenie "Rowerem do Przodu"
65-124 Zielona Góra
ul. M.C. Skłodowskiej 3/47
email: roweremdoprzodu@gmail.com
REGON: 080429169
NIP: 9730974624
KRS: 0000354645
KONTO: WBK S.A. 61 1090 1636 0000 0001 1414 8477
Zapraszam na naszą stronę - www.rowerowa.zgora.pl



























Kontakt:
Szkoda, że wykasowano z tego
Szkoda, że wykasowano z tego artykułu parę zdań. Np. słowo "zielonogórzanie" piszemy z małej litery :) Poza tym wiadomo kto maczał palce w kontrartykule ;> A Pan Mieczysław Józef B. (przecież to brzmi jak jakiś przestępca) niech przestanie wysyłać groźby na maila do użytkownika Bronicky. Jest osobą publiczną - http://opp.ms.gov.pl/Podmiot.aspx?nrkrs=0000034833 więc nie rozumiem dlaczego nie można używać jego nazwiska na MM... Jak podoba Wam się zdjęcie?:)
Pan odpowiada za to, co Pan pisze.
@robertgorski:To jest publiczne forum. Pisze Pan cwanie, nie wprost, ale wiemy jako redakcja, że obraża Pan drugą stronę.
A potem jest obustronne zasypywanie mailami redakcji, żeby usunąć to lub tamto. Bo się jedna lub druga strona czuje obrażona.
Dlatego usuwam argumenty ad personam z pana komentarza.
...
Wykasowano to, co nie miało żadnego merytorycznego znaczenia. Odpowiedź na zarzuty nie powinna zawierać takich wtrąceń.
Przewodniczący PTKraj. nie jest osobą publiczną. Chyba nie zna Pan, Panie Górski znaczenia pojęcia "osoba publiczna" w rozumieniu prawa prasowego.
...
Myślałem kiedyś, że niewiele potrzeba (trochę dystansu do siebie, trochę znajomości zasad społecznych), by prowadzić normalną dyskusję w internecie.
Myliłem się.
A Pan puszcza artykuł, który
@Marek Pakoński:A Pan puszcza artykuł, który zawiera fałszywe dane, których prawdziwość można sprawdzić na stronie miasta. Pełen profesjonalizm. Dużo zdrowia :) Szkoda mi czasu na dyskusje. Zielona Strzała w budowie. Oficer rowerowy robi dobrą robotę. Zapraszam na naszą stronę.
Mała uwaga!
@robertgorski:Tak jak napisałem pod komentarzem Pana siostry proszę nie insynuować, że "Wielki Nieobecny" maczał palce w artykule "Zielona Góra miastem prywatnym?". Nie będę się za bardzo wysilał, bo nie ma sensu i "przekleję" niemal dosłownie (z drobnymi poprawkami) mój komentarz, który zamieściłem pod wpisem Pana siostry:
Tak się złożyło, że "Wielki Nieobecny", w czasie, kiedy ukazał się artykuł, na który Pan raczył odpowiedzieć jako "Rowerem do Przodu", miał poważną operację i przebywał w szpitalu. Na szczęście wszystko poszło sprawnie i wraca do zdrowia. Proszę więc nie insynuować jakoby jednym współautorów próbującym się kamuflować był wyżej wymieniony. Pozdrawiam
Jak Pan tutaj gdzieś widzi
@Paweł Kaleta:Jak Pan tutaj gdzieś widzi moją siostrę, to trzeba iść do okulisty ;) Dużo zdrowia Panu i "Wielkiemu Brodaczowi" życzę.
Ja także się pod tym podpisuję ...
... żeby arty "aferowe" najpierw sprawdzać !!! Każdy może napisać to i owo a redaktor naczelny jest od tego by to zanim opublikuje sprawdzić, przedzwonić popytać. Teraz przed wyborami będzie coraz więcej artów różnej maści, użytkowników, którzy zakładać konta będą dla 3, 5, 10 artykułów a potem słuch o nich zaginie. Chyba, że drodzy redaktorzy są pewni tych informacji z arta pana *Przewodniczącego PTKraj* oj przepraszam z arta "będących świadomymi". Jeśli tak to puście tego arta do drukowanej Gazety Lubuskiej. Zobaczymy co na to kancelaria prezydenta odpowie i jego prawnicy !!! Może się w końcu coś wyjaśni?
A tak na marginesie to ja bym był wykończonyna miejscu moderatorów takimi artami. Tyle było spokoju i sielanki, a tu nagle "Powrót Jedi" i "Imperiu Kontratakuje" hehehehe.
Igorze...
@Igor Skrzyczewski:My regulaminowo nie powinniśmy sprawdzać tych tekstów.
Na przykład - przecież nie sprawdzamy, czy imprezy w 4 Różach na pewno się odbędą, czy bilet będzie kosztował 15 zł, czy może 18 itp...
Nie sprawdzamy, gdy piszecie o tym, że gdzieś jest dziura w chodniku. Nie sprawdzamy, gdy piszecie o swoich pasjach, czy nazwy i nazwiska się zgadzają...
My sprawdzamy poprawność ortograficzną i czy artykuł ma sens.
W takich sytuacjach, jak ta sprawdzamy wnikliwiej, ale i tak wszystkiego się nie da.
Jest różnica między tym, że
@Marek Pakoński:Jest różnica między tym, że Róże zaczynają o 18 czy o 19, a oskarżaniem kogoś o łamanie prawa. Myślenie nie boli. Przecież Pan niczego z tego artykułu nie sprawdzał. Ani oficer ani ja nie byliśmy o nim informowani.
Panie Marku,
@Marek Pakoński:każdy z nas, publikując cokolwiek czy to w internecie, czy pisząc list do redakcji GL, powinien brać odpowiedzialność za wypowiadane opinie. Jeśli piszę, że XY jest złodziejem, to muszę wziąć odpowiedzialność za to stwierdzenie i ryzykuję sprawę sądową. Wówczas albo mam tę tezę udokumentowaną i sąd przyzna mi rację, albo rzucam nieumotywowane oskarżenie i ponoszę konsekwencje.
Zbliżają się wybory i niejedna wojenka jeszcze się rozegra, najchętniej utworzyłbym na MM-ce kategorię 'flame wars' i tam wrzuciłbym amatorów takich potyczek. Niech piszą między sobą, chciałbym jednak mieć możliwość nieczytania ich wypocin i wzajemnych oskarżeń.
Pozdrawiam,
Rozumiem ...
@Marek Pakoński:... ale jakoś nie do końca. Kilka dobrych lat temu, kiedy internet był luxusem, dyrektorowałem takiemu portalowi www.deptak.us (potoszcznie deptakus), mieliśmy dziennikarzy, fotografów itd. Nigdy bym wtedy nie puścił takiego arta, no chyba, że na prima aprilis. Ale rozumiem, że macie inny profil i odpowiedni regulamin, szkoda tylko, że niektórzy wykorzystują to do prowadzenia wojenek, a nie jako źrodło informacji, wiedzy, żartu i rozrywki. Widocznie tak się teraz załatwia interesy. Pozostaje nam śledzić kolejną bezsensowną szarpaninę. Damy radę. Poprostu zawsze można wcisnąć escape. Jest jeszcze jedno wyjście, do którego namawiam, na głowną wstawiać bardziej wartościowe i ciekawsze newsy. No chyba ze mmka zmienia się w medium typu FAKt, ale to już inny temat . Pozdrawiam i życzę wytrwałości ;)
ps. można też nie dokarmiać troli ;) i to będzie najlepsze wyjście chyba.
pytanie
@Marek Pakoński:Czy Panowie sugerują swoimi wypowiedziami, że nasz artykuł jest oparty o nieprawdziwe dane i sformułowania ? Że jest formą nieuprawnionej manipualcji a nie obiektywnym i wiarygodnym materiałem informacyjnym ? I drugie pytanie: jak rozumiem, Panom nie zależy na merytorycznej dyskusji o standardach władzy w naszym mieście. Może to sugerować, że z tych standardów korzystacie, dlatego jest Wam z nimi dobrze i obawiacie się zmian. Tylko kto Was upowaznia do narzucania wszystkim Czytelnikom tego Waszego dobrego samopoczucia, czy nie sądzicie, że innym w takich warunkach wcale nie musi być tak dobrze jak Wam ? Pozostajemy z nadzieją, że tak narzucanemu poglądowi oprze się Moderator i ta część Czytelników, która jednak chce się kierować własnym zdaniem, wyrobionym na faktach a nie przez propagandę sukcesu. Naszym zdaniem to była by tragedia obecnych pokoleń, gdyby w imię samego humoru, przestać myśleć o wartościach i stylu życia. Nie wątpimy również, że Panowie sami nie wierzą w to co tu wypisujecie, przyrównując profesjonalnie przygotowany materiał o kuchni działania Urzędu Miasta do jakiejś wojenki. Po prostu tak jest wygodniej, wyzwać od trolli i splaszczyć niewygodny problem do oszołomstwa, prawda ? Szczególnie jak brakuje merytorycznych argumentów, a kolegom trzeba jakoś pomóc... Zapraszamy jednak do myślenia, naprawdę warto Panowie !!!
Nie rozmawiam z nieznajomymi ...
@bądźmy świadomi:;)
... poobserwuję co w tej sprawie będą mieli merytorycznie do powiedzenia mmkowicze bo nie jestem widocznie "świadom" ;) (troszkię humoru ...)
ps jak wyżej
w takim razie prosimy o konsekwencję
@Igor Skrzyczewski:Nie rozmawia Pan z nieznajomymi, rozumiem, że też Pan nie komentuje ich artykułów, ani replik do artykułow nieznajomych ? (trochę humoru)
W odpowiedzi na powyższy artykuł:
W oficjalnym piśmie pana Krzysztofa Kaliszuka na zapytanie PTKraj czytamy:
" W związku z pismem z dnia 2 czerwca 2010 roku, dotyczącym ogłoszonego konkursu na pełnienie funkcji oficera rowerowego w Mieście Zielona Góra pragnę Pana poinformować, że Miasto nie będzie zatrudniało w ramach konkursu pracownika na etat. Środki w wysokości 24 000 zł zostaną przekazane stowarzyszeniu, które wygra konkurs.
Osoba pełniąca funkcję oficera rowerowego otrzyma do dyspozycji pomieszczenie w Urzędzie Miasta, inne koszty związane z pełnieniem funkcji, takie jak koszty delegacji, materiałów biurowych czy telefonu będą mogły być rozliczane w ramach dotacji.
Wkład własny nie jest wymagany w przypadku powierzenia zadania a taki tryb został przez Miasto w tym wypadku przyjęty."
podpisano
z up. Prezydenta Miasta
mgr inż. Krzysztof Kaliszuk
Zastępca Prezydenta Miasta
(Służę kopią pisma jeżeli ktoś będzie miał wątpliwości, oryginał dostępny w siedzibie PTKraj.)
Z powyższego zacytowanego pisma jasno wynika, że w początkowym okresie na oficera miało być przeznaczone 24 tys zł. Odwracanie kota ogonem, że jest to kwota niższa o 2 tys. złotych to zamydlanie sedna sprawy zawartego w pkt. 1 tegoż artykułu.
Prawdą jest, że Stowarzyszenie Rowerem Do Przodu jako jedyne zgłosiło ofertę, ale nie wzięto pod uwagę zapytania do Urzędu Miasta wystosowanego przez PTKraj, które również chciało złożyć ofertę, ale chciało równocześnie rozwiać wszelkie wątpliwości związane z finansowaniem oficera rowerowego.
Cytat pisma PTKraj do Urzędu Miasta:
W nawiązaniu do ogłoszonego otwartego konkursu na pełnienie funkcji oficera rowerowego, proszę o anulowanie konkursu ogłoszonego w dniu 21 maja 2010 r. i ogłoszenie na nowo tego konkursu, z zachowaniem wszelkich obowiązujących procedur, w szczególności równego dostępu społeczeństwa (wszystkich oferentów) do informacji
W ogłoszonym konkursie Pan Prezydent odstąpił od wskazania kosztów kwalifikowanych, co niestanowi naruszenia norm.
Jednakże publiczne wystąpienia prezydenta Kaliszuka (np. Radio Zielona Góra), 01.06.2010) przeczą temu, że Urząd Miasta nie będzie brał pod uwagę przy wyborze oferty grup kosztowych zaproponowanych przez oferentów, że Urząd Miasta nie ma jasnej i konkretnej koncepcji struktury wydatkowania 24 000 zł. Pan Prezydent Kaliszuk, jednoznacznie określił, iż połowa z kosztów powinna wg Miasta być przeznaczona na wypłatę dla oficera. Miasto zatem ma określoną strukturę przyszłych wydatków, która będzie ważyć na ocenie i wyborze oferty. Niedopuszczalne i niezgodne z prawem jest nie poinformowanie o tym w treści ogłoszenia konkursowego.
W dniu 09.06.2010 otrzymaliśmy od Prezydenta Kaliszuka odpowiedź na zadane przez nas pytania. Z otrzymanego pisma jasno wynika, iz Urząd Miasta ogłaszając konkurs podjął szereg innych, jednoznacznych i niezwykle ważnych ustaleń, o których nie poinformowano w ogłoszeniu. Jednym z nich jest zagwarantowanie pomieszczenia służbowego dla oficera w gmachu UM. Jest to niezwykle, ważna, wręcz fundamentalna okoliczność. Raz, że pomieszczenie biurowe kosztuje, zatem nie mając tej wiedzy, oferent mógłby zawrzeć jego koszt w ramach wydatkowanych środków z dotacji. Dwa, duża organizacja, przystępująca do konkursu, mogłaby wykazać użyczenie własnego pomieszczenia dla oficera, jako wkład własny, co wobec ustalenia przez Pana Prezydenta, iż Pan daje to pomieszczenie, uczyniło by taką ofertę nieaktualną, niezgodną z faktami.
Inna rzecz to to, że taka decyzja Miasta umożliwia udział w konkursie małym, nie znaczącym organizacjom bez żadnego zabezpieczenia logistycznego, jednocześnie podrażając funkcjonowanie oficera (wykonanie zadanie - dodatkowy koszt, jaki poniesie Miasto na biuro dla oficera). Sugerowałbym w tym miejscu, odstąpienie od takiej decyzji do czasu przejrzenia ofert, które napłyną na nowy konkurs.
Przykład z pomieszczeniem, to tylko jedna sprawa, o którą szczegółowo się zapytaliśmy. Zasadnicza, ale tylko jedna. Ile jest informacji, o które wprost się nie zapytaliśmy7, a o których wie Pan Prezydent i byc może inni oferenci, którym akurat do głowy przyszło inne pytanie?
Uważam, że sposób prowadzenia procedury konkursowej jest niezgodny z zasadą równego dostępu społeczeństwa (wszystkich oferentów) do informacji, a potencjalni oferenci zostali poinformowani o warunkach konkursu w sposób należyty. Informacje, istotne z punktu widzenia procedury wyboru oficera i wykonywania zadania, zostały utajnione przez Urząd Miasta wobec oferentów lub wobec wybranych oferentów.
Wobec powyższego PTKraj, mimo iz jest zainteresowane przystąpieniem do konkursu i realizacją zadania, ma uniemożliwiony przez Urząd Miasta równy udział w postepowaniu.
W tej sytuacji nie da się utrzymać prawnie tezy, iż procedura konkursowa została zrealizowana zgodnie z obowiązującym prawem. Dlatego, procedurę należy bezwzględnie powtórzyć, z jednoczesnym uzupełnieniem wykazanych powyżej braków, pod rygorem uznania wyników konkursu za niezgodne z prawem. W nowym ogłoszeniu o konkursie powinny zostać podane wszystkie, istotne informacje, dotyczące procedury wyboru oraz warunków wykonania zadania, takie jak np. udostępnienie (nieodpłatnie?) pomieszczenia biurowego przez UM, ustalony przez Miasto poziom kosztów osobowych, jakie mogą być wydatkowane z kwoty 24 000 zł itp.
Pozostaję w poczuciu pewności, iż Panu Prezydentowi zależy tak samo jak i mnie aby konkurs został zrealizowany w duchu transparentności, poszanowaniu prawa i partnerstwa, i że Pan Prezydent powtórzy postępowanie konkursowe, co pozwoli na nie podważanie podstawy prawnej działalności oficera rowerowego, wybranego w takim konkursie.
z turystycznym pozdrowieniem
Prezes *PTKraj"
Powyższe zacytowane pismo zostało również dostarczone do wiadomości GL w dniu 11 czerwca 2010 roku.
Odnosząc się również do rzekomego długu RdR, nikt nie mówi, że taki istnieje (tak przynajmniej zrozumiałem z artykułu do którego powyższy się odnosi ), ale chodzi o ewentualny, który może powstać.
Wydaje mi się, że tak na prawdę nie ma w zaprezentowanym artykule, żadnej konkretnej odpowiedzi.
Pozdrawiam
[* - zmoderowano - redakcja MM]
Osoby, które przeczytały tego
@Paweł Kaleta:Osoby, które przeczytały tego tasiemca niech wpisują miasta. ZIELONA GÓRA
gwoli odpowiedzi RdR
1. kwota 24 tys. zł jest kwotą szacunkową, na którą składa się 22 tys. zł z konkursu oraz wartość świadczenia ze strony miasta, tj. udostępnienia biura, obliczona na podstawie umów UM z innymi stowarzyszeniami (zainteresowanych odsyłamy do dokumentacji magistratu, ul. Podgórna); 2. przyspieszenie o którym była mowa w artykule, dotyczyło pierwszego konkursu, w którym PTkraj. deklarowało udział, ale jednocześnie zgłosiło nieprawidłowości terminowe. Nieprawdą jest, że w tym pierwszym konkursie RdR wzięło udział, w terminie pierwszego konkursu RdR w obecnym kształcie (pod tym nr KRS, REGON i NIP) jeszcze nie istniało, jak więc mogło brać udział w konkursie ?! Sądzę, że autorzy repliki nie dość uwaznie przeczytali nasz artykuł, stąd ich oczywista pomyłka; 3. jednym z tych oferentów było PTKraj., któremu Urząd uniemożliwił, pomimo deklaracji chęci udziału, udział w konkursie, stosując dezinformację bądź brak pełnej informacji o warunkach konkursu, co jest naruszeniem obowiązującego prawa. W Urzędzie Miasta są umowy ze stowarzyszeniami, z których jasno wynika, że stowarzyszenia pokrywają koszty korzystania z całych lub części pomieszczeń biurowych Miasta. Oficer rowerowy, a w zasadzie RdR generuje tak samo koszty biura, jak każdy inny użytkownik ale w tym przypadku koszty te ponosi Miasto, czyli ogół obywateli a nie stowarzyszenie, czyli RdR. W przypadku części biura są to odpowiednio mniejsze koszty, ale w artykule nie licytowaliśmy tych kosztów, stwierdziliśmy tylko sam fakt ich istnienia; 4. Nieprawdą jest, że stowarzyszenie musi mieć osobowość prawną. W polskim prawie rozróżniamy dwa rodzaje stowarzyszeń, tzw. rejestrowe posiadające osobowość prawną, oraz stowarzyszenie zwykłe, nie posiadające osobowości prawnej. Nasza uwaga dotyczyła okresu ogłaszania konkursu (przełom maja 2010) a nie stanu z września 2010 r. Gdyż wtedy to Miasto dokonywało wyboru stowarzyszenia i właśnie wtedy a nie obecnie, powinno wybrać stowarzyszenie odpowiedzialne, z dużym doświadczeniem i gwarantujące ewentualny zwrot środków. RdR nabyło osobowość prawną na kilka dni przed ogłoszeniem konkursu, stąd uprawnione było stwierdzenie, że z punktu widzenia procedury, nie było to stowarzyszenie mogące używać jako argumentu w konkursie tego atutu, powinno być traktowane, jako dopuszczone z punktu widzenia formalnego, ale jako stowarzyszenie nie mogące używać jako atutu osobowosci prawnej, z której wtedy jeszcze nic, prócz czystego formalizmu nie wynikało. Procedura konkursowa, zgodnie z ustawą, nakazuje brać pod uwagę ten atut, długotrwałe posiadanie osobowości prawnej. Na kilka dni przed ogłoszeniem konkursu RdR było stowaryszeniem zwykłym, czyli bez osobowości prawnej, bez sądownie zatwierdzonego statutu i zarządu oraz organu kontroli wewnętrznej. W przedstawionym w artykule rozumowaniu nie ma zatem żadnych inteletkualnych uhybień ; 5. Wyraźnie w artykule użyty jest tryb hipotetyczny, warunkowy. Taki dług może powstać, w wypadku odnośnego wyroku sądu. Artykuł przedstawia prawdziwą sytuację. RdR ma oczywiście prawo do doprecyzowania swojej aktualnej sytuacji; 6. Umowa RdR z miastem dotyczy finansów publicznych i podlega dodatkowo ustawie o pożytku publicznym. Autorzy artykułu pozostają przy swoim zdaniu, iż nie jest to prywatna sprawa. Wnosimy, iż RdR jest odmiennego zdania, uważając iż wynagrodzenie z publicznych pieniędzy dla M. Stadniczuka jest prywatną sprawą jego, stowarzyszenia, którego jest Prezesem oraz Prezydenta Kubickiego, który dokonał rozstrzygnięcia konkursu. RdR ma oczywiste prawo do takiego, swojego zdania. Nasz artykuł miał za zadanie uzyskać własnie odpowiedź różnych środwisk zielonogórskich na to pytanie. Dziękujemy RdR, że jako pierwsze tej odpowiedzi udzieliło. AUTORZY JESZCZE RAZ PODKREŚLAJĄ, IŻ NIE NALEŻY ICH WIĄZAĆ ANI Z OSOBĄ PREZESA PTKRAJ, ANI Z ZATARGAMI KLUBU MIŁOŚNIKÓW KOLEJKI Z ROWERZYSTAMI ROBERTA GÓRSKIEGO. UWAŻAMY IŻ NIKT O CZYSTYCH INTENCJACH NIE BĘDZIE TYCH SPRAW ODTĄD WIĄZAŁ, NASZA INICJATYWA MA NA CELU UKAZANIE OGÓŁOWI MIESZKAŃCÓW RÓŻNYCH SPRAW, KTÓRE NIE SĄ WYNOSZONE NA ŚWIATŁO DZIENNE, A KTÓRE NASZYM ZDANIEM POWINNY BYĆ ZNANE OPINII PUBLICZNEJ. KAŻDE UMNIEJSZANIE ZNACZENIA PRZEDSTAWIANYCH PROBLEMÓW, POPRZEZ SPŁYCANIE ICH DO ROZGRYWEK PERSONALNYCH Z PREZESEM PTKRAJ. LUB ODNOSZENIE DO KONFLIKTU MIĘDZY GRUPĄ GÓRSKIEGO A KOLEJKOWCAMI, BĘDZIEMY UZNAWAĆ ZA PRÓBĘ UTRĄCENIA MÓWIENIA PRAWDY NA PUBLICZNYM FORUM, PRZEZ OSOBY PRAWDOPODOBNIE ZWIĄZANE Z DANYM NIEWYGODNYM TEMATEM. OCZYWIŚCIE POWYŻSZE NIE ODNOSI SIE DO KONSTRUKTYWNEJ KRYTYKI /RÓWNIEŻ W FORMIE HUMORYSTYCZNEJ/ PRZEDSTAWIANYCH PRZEZ NAS NASZYCH POGLĄDÓW
do "bądźmy świadomi"
Jestem pod wrażeniem Waszych argumentacji! Gratulacje!. Czy byłaby możliwość, aby się poznać i porozmawiać na kilka tematów w cztery oczy??
Pozdrawiam
Schizofrenia?
@Paweł Kaleta:Schizofrenia?
Przepraszam bardzo
@robertgorski:do kogo i czego odnosi się zarzut "schizofrenia"?? Jeżeli akurat do mnie, to Pan przegiął!!!! i w tym wypadku domagam się przeprosin! Jeżeli nie ma Pan Panie Robercie Górski argumentów, to lepiej uczcić to minutą ciszy!
Niech się Pan tak nie unosi,
@Paweł Kaleta:Niech się Pan tak nie unosi, bo Pan odfrunie. Latanie ma mało wspólnego z kolejką :)
jednak nie ma Pan poczucia
@robertgorski:jednak nie ma Pan poczucia przyzwoitości. Można się spierać i wymieniać argumenty, można mieć rację i równocześnie też się mylić, po to jest jak mniemam ten portal. Proponowałbym więc, aby dyskusja odbywała się na ogólnie przyjętych zasadach zachowania kultury wypowiedzi, bez żadnych insynuacji i epitetów. Pan niestety przegiął i nie życzę sobie takich określeń skierowanych w moim kierunku. Nie ma Pan żadnych podstaw aby nazywać mnie schizofrenikiem tym bardziej, że ani razu nikogo nie obraziłem, ani nie użyłem w stosunku do żadnego z komentatorów słów potocznie uznawanych za wulgarne. Równocześnie zapewniam Pana, że nie mam żadnych omamów słuchowych, paranoidalnych, ani żadnych dziwacznych urojeń. Mimo wszystko podtrzymuję i domagam się oficjalnych przeprosin za użyte przez Pana słowo.
"Tak jak napisałem pod
@Paweł Kaleta:"Tak jak napisałem pod komentarzem Pana siostry proszę nie insynuować". Pan tutaj widzi komentarze mojej siostry, a Ona tutaj nie pisze przecież. Nie nazwałem Pana schizofrenikiem. Kolejne omamy wzrokowe? Dużo zdrowia!
Jeżeli jest Pan inteligentny
@robertgorski:Jeżeli jest Pan inteligentny to proszę czytać ze zrozumieniem. Umieściłem wpis:
"Tak jak napisałem pod komentarzem Pana siostry proszę nie insynuować, że "Wielki Nieobecny" maczał palce w artykule "Zielona Góra miastem prywatnym?" Nie będę się za bardzo wysilał, bo nie ma sensu i "przekleję" niemal dosłownie (z drobnymi poprawkami) mój komentarz, który zamieściłem pod wpisem Pana siostry (...)".
Może nie dosłownie, ale jednak odniosłem się do komentarza pod artykułem "Zielona Góra miastem prywatnym?" co podkreśla słowo "przekleję". Rozgarnięty i posiadający duży potencjał inteligencji człowiek domyśli się, że nie chodziło o powyższy artykuł tylko właśnie o ten, na który Pan udzielił riposty. Tym razem to ja życzę zdrowia i proponuję od czasu do czasu się zastanowić i przemyśleć zanim zacznie się wystukiwać na klawiaturze.
Ale moja siostra nie pisze
@Paweł Kaleta:Ale moja siostra nie pisze komentarzy na MM. Skąd ten pomysł? A może Pan ciągle widzi moją siostrę?:)
Zgadzamy się z użytkownikiem Paweł Kaleta
@Paweł Kaleta:Paweł Kaleta argumentuje nie używając argumentów ad personam, merytorycznie.
Pan Górski się do tej zasady - o którą wielokrotnie prosiliśmy jako redakcja - nie stosuje.
...
Panie Górski - prosimy jako moderatorzy w związku z prośbą Pawła Kalety przeprosić go za swe słowa oraz powstrzymać się od dalszego obrażania adwersarzy. Dajemy Panu czas do dziś, do godz. 17.00. W przeciwnym razie potraktujemy to jako naganne zachowanie i lekceważenie próśb moderatorów o zachowanie kultury wypowiedzi - w związku z tym zostanie Pan ukarany trzydniową blokadą konta.
Przepraszam Pana Kaletę, że
@Redakcja MM:Przepraszam Pana Kaletę, że zapytałem czy cierpi na schizofrenię (gada sam do siebie). On twierdzi, że go nazwałem schizofrenikiem, a przecież tak nie było. Pan Kaleta widzi rzeczy, których inni nie widzą. Dziwne to wszystko. Nie od dziś wiadomo, że na MMce nie wolno zadawać niektórych pytań. A Pan Panie Marku niech przestanie się ośmieszać, bo już nawet tacy użytkownicy jak Igor Skrzyczewski i Maciek Gniazdowski zwrócili Panu uwagę, że publikowanie oszczerczego artykułu bez sprawdzania danych w nim zawartych jest niestosowne.
Pan przeinacza fakty, panie Górski
@robertgorski:1. Tekst został sprawdzony przez naszych dziennikarzy którzy znają temat. Zwrócono uwagę na stwierdzenie użyte w tekście, które zostało w porozumieniu z autorami zmienione. Tak poprawiony tekst został opublikowany.
...
Kolejny już przykład, że gdy mają państwo niewiele do powiedzenia w temacie, atakują państwo redakcję MM, czy mnie osobiście. Nie mam zamiaru na to pozwalać bowiem redakcja nie jest stroną w sprawie. Takie zachowanie będziemy traktować jako trolling czystej wody.
...
Teraz moje zarzuty do Państwa i Pana w szczególności:
- Używa Pan MM do szyderczej retoryki. Nie potrafi Pan z dystansem odnieść się do argumentów osób z Panem się nie zgadzających. Nieustannie podważa Pan zdanie redakcji i moje własne, utrudniając nasza pracę i spamując MM niepotrzebnymi treściami, które nie mają nic wspólnego zarówno z kulturą wypowiedzi, jak i merytorycznym odniesieniem się do tekstów zamieszczonych na MM.
...
Ostrzegam Pana, Panie Górski. Jeśli będzie Pan się nadal zachowywał w ten sposób, Pana konto zostanie zablokowane. Uzasadnienie: trolling, spam, utrudnianie pracy moderatorów, obrażanie innych użytkowników. Również mnie - który także jestem użytkownikiem tego serwisu.
...
Proszę traktować to jako ostatnie ostrzeżenie.
Z satysfakcją napiszę artykuł
@Marek Pakoński:Z satysfakcją napiszę artykuł jak wszystkie zarzuty zostaną na drodze urzędowej oddalone. Widzę, że "bądźmy świadomi" napisali kolejny, nowy polityczny artykulik - http://www.mmzielonagora.pl/artykul/kubicki-wyprzedzil-tuska-czyli-rzecz.... Cieszę się, że tym razem redakcja MM bardziej przyłożyła się do swojej pracy i sprawdziła tezy w nim zawarte. Tak trzymać!
Dziękuję za przeprosiny
@robertgorski:Proponuję na przyszłość ważyć swoje słowa. Ja również przepraszam, bo być może niesłusznie zasugerowałem, że Pana siostra udziela się w komentarzach. Chodzi również o to aby na ty forum nie było, że "Homo homini lupust est", ale "Homo locum ornat, non hominem locus"
Pozdrawiam
c.d.
Dla nas to jest oczywiste, że stowarzyszenia mają swoje siedziby (bo muszą), w których mogą prowadzić działalność biurową. Stowarzysznie znając specyfikę pracy osób w innych miastach na stanowisku "oficera rowerowego" uważa, że dodatkowa przestrzeń biurowa jest tu nieistotna. Jeśli ktoś uważa że dodatkowe biuro jest istotne oznacza że nie ma wiedzy na temata specyfiki zadań wykonywanych przez oficera rowerowego. Co świadczy o nieznajomości tematu.
Nasz oficer rowerowy większość swojej pracy biurowej i tak wykonuje w swojej siedzibie i terenie, a nie w pokoju w ratuszu. Tam w zasadzie odbywają się tylko dyżury. Biuro Czesława Fiedorowicza zostało udostępnione oficerowi po to by mógł pełnić dyżury (kontakt z mieszkańcami). Stowarzyszenie nie miało wiedzy na temat tej możliwości składając ofertę. Zakładaliśmy wykorzystanie naszej siedziby jako coś zupełnie naturalnego. Biuro w ratuszu jest używane w celach pełnienia dyżuru na wyraźną prośbę prezydenta Kaliszuka tuż po tym jak zadanie pełnienia tej funcji zostało przynane stowarzyszeniu RdP.
Jeżeli ktoś doszukuje się w tym przekrętu, to marnuje tylko energię, którą mógłby przeznaczyć na coś bardziej pożytecznego.
"Jeżeli ktoś doszukuje się w
@MaciekPorębski:"Jeżeli ktoś doszukuje się w tym przekrętu, to marnuje tylko energię, którą mógłby przeznaczyć na coś bardziej pożytecznego"
Np. na odchwaszczenie Muzeum Kolejki Szprotawskiej. Włóczycie się po sądach, a te samosiejki niedługo rozsadzą fundamenty.
http://picasaweb.google.pl/roweremdoprzodu/ZarosnieteMuzeum#552283394877... Wstyd!
dziękujemy za ten głos
@MaciekPorębski:Nasz artykuł nie jest materiałem o stowarzyszeniu "RdR", ani nie recenzuje działalności oficera rowerowego. To jest artykuł o sposobie wykonywania władzy przez administrację Janusza Kubickiego. Ma też kreować obywatelskie zachowania, związane ze sposobem zarządzania nami, jako mieszkańcami Zielonej Góry (szanujemy i podziwiamy aktywność "RdR"). Każdy prezydent ma obowiązek ciągłego poddawania się weryfikacji i ocenie społecznej. Zatem nasz materiał mieści się w konwencjach demokratycznych. Nie wiemy dlaczego część Czytelników, np. pan Robert Górski miesza te sprawy np. z Muzeum Kolei (patrz wyżej). Gdybyśmy dali upust swoim domysłom, można by wysnuć bardzo niepochlebne wnioski co do roli w mieście tego Pana, ale nie będziemy tego robić. Natomiast Pana komentarz potwierdza nasze obserwacje, że sama procedura konkursowa była obarczona błędami. Przyznaje Pan, że "RdR" też nie miało pełnej wiedzy o warunkach konkursu i zostało zaskoczone. Tak na marginesie, radzilibyśmy zweryfikować to stwierdzenie z ofertą złożoną przez "RdR" na konkurs... Jeżeli "RdR" umieściło w kosztorysie koszt Waszego biura, to oferta okazała by się nieadekwatna do zadania, jeżeli zaś w ogóle nie uwzględniono kosztów biurowych, to oferta była niemerytoryczna... My mamy w tej chwili przed oczami kserokopię tej oferty, ale my nie piszemy o stowarzyszeniu "RdR", ale o administracji prezydenta Janusza Kubickiego... A "RdR" nie jest odpowiedzialne za to jak pracuje prezydent.
Nasza odpowiedź na wasz
@bądźmy świadomi:Nasza odpowiedź na wasz artykuł podparta linkami do dokumentów jest miażdżąca. Idą wybory to robicie zadymę, tylko, że nie macie racji. I o politykę tutaj chodzi. Nie wciągajcie w swoje gierki stowarzyszenia, które robi dla naszego miasta wiele dobrego. Nie macie odwagi podpisać się nazwiskami nawet.
panie Robercie Górski
@robertgorski:prosimy o nie manipulowanie opinią Czytelników. Państwa odpowiedź jaka jest, niech ocenią sami Czytelnicy. Najlepiej po skonfrontowaniu z naszymi wyjaśnieniami, umieszczonymi nieco powyżej. Jesteśmy przekonani o tym, że nikogo nie miażdżymy, a po prostu uprawiamy dziennikarstwo, informując mieszkańców Zielonej Góry o faktach. Mówiąc też szczerze, to nie uważamy stowarzyszenia "RdR" za najwazniejszą grupę w mieście, co najwyżej za najbardziej krzykliwą i autopromującą się. Aktywności i pomysłów Państwu nie brakuje i chwała Wam za to. Dlaczego jednak staracie się wykuwać wasze sukcesy ciągle w ogniu walki ? Prosimy również o używanie w odniesieniu do nas wyważonych słów, my nie nazywamy np. Masy Krytycznej "zadymą". Proszę też bez insynuacji typu "wciąganie stowarzyszenia w gierki". Replika do naszego artykułu jest bardzo dobrym dziennikarstwem, ale na wciąganie nas do rynsztoka Pana języka, sobie nie pozwolimy. Uprzedzamy ! Prosimy również przestać atakować nasze prawa nabyte, zgodne z Regulaminem MM, do używania nicka nie związnego z nazwiskiem. To nie czasy totalitarne, gdzie wolność mierzyła się krwią, obywatel ma prawo do ochrony swoich danych. Informujemy również, iż sami autorzy artykułu - repliki, stworzyli warunki, aby ten artykuł odczytywać, jako materiał dotyczący działalności stowarzyszenia "RdR", zatem komentarze dotyczące jego działalności i samych jego członków (aktywistów) mieszczą się w konwencji i tematyce materiału wyjściowego.
Ja mówię temu NIE!
Dobrze, że ja nie jestem adminem MMki. Dopisałbym do regulaminu forum punkt zakazujący publikacji artykułów, mających na celu wszczynanie awantur i konkursom "kto kogo mocniej i celniej błotem".
Nadmieniam (na wszelki wypadek), że powyższa popełniona przeze mnie treść jest zupełnie niemerytoryczna i nie dotyczy nikogo oraz niczego.
Panu Markowi Pakońskiemu dużo zdrowia życzę. Ciężka praca przy tym portalu...Trochę nadszarpnąć może ;)
pytanie
@Jacek:Czy Pan uważą, że nasz artykuł, informujący o błędach popełnianych w naszym, mieszkańców, imieniu jest niepotrzebny na MM ? Ciekawi jesteśmy właśnie tej Pana opinii. Czasem jest tak, że to nie artykuł jest winien, ale ludzie, którzy go komentują.
...
Psy nie gryzą się bez powodu.
Ciekawe co ma do powiedzenia p.Kubicki.
PS. Coraz więcej trolenia na naszej MM.