Obserwacja deptaka z wysokiego poziomu. To może być kolejna atrakcja naszego miasta.
Wychodzę z założenia, że nie zawsze musi być pomysł od samego "zespołu prezydenckiego".
Są wśród MM-kowiczów tacy co kwestionują wartość popularyzacyjną figury Chrystusa Króla spod niedalekiego Świebodzina. Ale tam jeżdżą wycieczki.
Ponoć Zielona Góra ma tyle atrakcji, że są kłopoty z parkowaniem przyjezdnych autokarów wycieczkowych.
Ale może jeszcze jedna atrakcja rodzi się na naszych oczach?
Oto rekonesansowe wejście "Ktosia" na dach Teatru Lubuskiego im. Leona Kruczkowskiego.
Przez dobrych kilkanaście minut obserwował deptak widziany z góry.
Czy liczył rowerzystów? A może ćwiczył się w oglądaniu biustów?
Tak czy inaczej po czasokresie spoglądania z góry można wnioskować, że widoki miał ciekawe.
A gdyby tak urządzić z tego nową atrakcję turystyczną?
Przecież dach jest zbudowany jak balkon. Jest bezpieczny w pochylaniu się.
Można by sprzedawać bilety wstępu i wzbogacać kasę tej (ubogiej przecież) placówki kulturalnej.
W dnie słoneczne co najmniej setka zwiedzających po 5 złotych, (za wniesienie fotoaparatu dodatkowe 10 złotych) i zebrała by się kwota, która po opłaceniu honorarium biletera i podatków stanowiła by w skali sezonu całkiem pokaźny zastrzyk poza budżetowej gotówki na ciekawe promocje kulturalne.
Oczywiście, prawem pomysłodawcy zastrzegam aby dla Tych Dziennikarzy Obywatelskich którzy zasługują na tytuł "Piewca Starówki" zarezerwowano karty wstępu za symboliczną złotówkę.
* * *
Zobacz nas na facebooku:
strona portalu Moje Miasto Zielona Góra
strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra



























Kontakt:
Karty wstępu tylko?
Pomysłodawcy należą się tantiemy. A nawet podział zysków,
minimum fifty-fifty. :)