drukuj

"o pewnej zielonogórzance, czyli leczenie z błahostek"

Wiersz

Mattox/sxc.hu

A jak muza w coś gorszego się zmieni?

czy to już kolejna muza
jak czar pryśnie i się zmieni
osaczyć dookoła

ach gdybym tylko mógł jej powiedzieć
że można byłoby inaczej
mnie
pożreć na śniadanie

[napisano 16 października 2011; wersja robocza, wersja nadal zmienna (a nawet bardzo zmienna!), choć się nic na to nie zanosi: brak tytułu, ale rozmyślam nad "leczeniem z błahostek", pierwotnie miało być "o zielonogórzance, czyli leczenie z błahostek", tutaj na MM-ce użyłem tytułu pierwotnego; z uwagi na dynamiczność pracy nad tym wierszem (poprzez skracanie i wycinanie) nie upoważniam nikogo (poza mną osobiście oczywiście) do rozpowszechniania tego wiersza gdzie indziej (tak pro forma, bo nikt i tak by nawet się tą chociażby myślą nie zająknąłby się...); jako że wiersz o pewnej zielonogórzance, to wysłałem na MM-kę. K. O.]

Zdjęcia

  • Wiersz
KOKO
Autor:KOKO

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
swierszczyk
swierszczyk pon., 2011-10-17 14:12

Ha,..ha,..

kontekst zdjęcia do wierszyka,...
idealnie w przekaz wnika,...
"...jasne że, nie jestem rolnikiem..."
za to... piąteczkę "klikiem"...

Bogusław_ZG
Bogusław_ZG pon., 2011-10-17 22:16

Coraz więcej romantyka

z Krzysztofa wyłazi. :)

KOKO
KOKO pon., 2011-10-17 22:22

...

Chodzi o tę zielonogórzankę czy o pożarcie? Bo to różnica jest, drobna. :):)
(taka pora roku :P)

Bogusław_ZG
Bogusław_ZG pon., 2011-10-17 23:12

Że dasz się pożreć zielonogórzance. :))

@KOKO:

To nawet więcej. Patriotyczny romantyk albo romantyczny patriota.
:)))

Lucyna
Lucyna pon., 2011-10-17 23:15

A to jakaś modliszka ta

A to jakaś modliszka ta zielonogórzanka? =))

Lucyna