drukuj

O misiach różnych zdań kilka

Miś zombie

Fot. Alicja Skowrońska

Już wkrótce nas dopadnie. Grudniowy szał świątecznych zakupów. Czy wśród najbardziej popularnych prezentów są jeszcze misie? Takie miękkie, ciepłe, miłe. Przytulanki nawet jeszcze wiele lat po wejściu w dorosłość. Chociaż uszko oberwane czy oczko wydłubane.

   W naturze misiów nie widziałam. Czym się nie martwię. Bo jeśli są misie to w pobliżu niedźwiedzica. I żarty się kończą. Żywego raz. W środku upalnego lata. W zoo. Lata świetlne temu. To był miś polarny. Od tamtego czasu nie lubię ogrodów zoologicznych. Ale filmy z nimi z przyjemnością oglądam.

   Z literatury zaś nie Kubuś Puchatek, przyjaciel Krzysia, ale zdecydowanie peruwiański miś z dworca Paddington, członek rodziny Brownów. Jest słodki.

   Może też świątecznie zaszaleję? Wszak w Łodzi jest rzeźba naszego kultowego Misia Uszatka. A właściwie dlaczegoż by nie?

   Spotykałam inne misie w różnych miejscach. Ostatnio, w ubiegłym tygodniu, w centrum Zielonej Góry. Miś zombie. Miał straszyć i w moim przypadku się powiodło. Nie lubię horrorów. Jako zombie nie był śliczny. Wcześniej na pewno tak. Miękki, bawełniany, biały. Może przygarnął go jakiś miejski duch, któremu zombie niestraszny? I miś będzie mu przytulanką?

Zdjęcia

  • Miś zombie
  • Stary niedźwiedź mocno śpi...
  • Bardzo słodkie misie

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
ElżbietaWojciechowska
ElżbietaWojciec... śr., 2010-11-10 11:51

O misiach różnych zdań kilka.

Piękny temat Pani Alu.
Są od Pani w tym tekście wskazówki - zagadki .
Ja to zauważyłam, a więc inni również nie powinni mieć z tym problemu.
A już myślałam, że nie napiszę o misiu z dzieciństwa :
"Miś pluszowy, którego znalazłam na strychu wśród wyrzuconych zabawek (z placówki
wychowawczej-żłobek), bez ucha, ręki i oka. Taki do naprawienia.
Po naprawie pokochałam go, jak nową zabawkę".

Szambelan
Szambelan śr., 2010-11-10 14:56

Pamiętacie jak społem szukaliśmy Alicji? Teraz misia białego

(jak z tej piosenki) przez Alicję sfotografowanego i w noc deszczową na ławce deptakowej pozostawionego szukamy.

Szambelan
winogroniasta
winogroniasta pt., 2011-02-04 22:22

Ojej, faktycznie trochę

Ojej, faktycznie trochę przeraża. Osobiście jednak mimo wszystko kocham pluszowe misie, im jestem starsza, tym bardziej. :)