Nowe ścieżki w Parku Tysiąclecia
Niby normalna rzecz, że w parku powstaje nowa nawierzchnia i pewnie bym nie zwrócił na to uwagi gdyby nie pytanie zaprzyjaźnionej pani...
- A po co to robią teraz? Panie... rozkopali dwa tygodnie temu i pewnie tak to wiosny zostanie, bo kto takie roboty robi, gdy ziemia zmarznięta? To chyba tylko u nas.
Trudno odmówić racji takiemu rozumowaniu.
Plac budowy od blisko dwóch tygodni, bez zmian, póki co, szczęśliwie omijają nas jesienne deszcze, zima tuż, tuż... I tak aktualne staje się pytanie pani z pieskiem... Po co teraz? Dlaczego nie wiosną? Lub wcześniejszą jesienią?
I tak rozwijając pytania nasuwa mi się kolejne i chyba dosyć ważne... Czy organy odpowiedzialne za tego typu remonty mają jakiś plan? Czy istnieje jakiś harmonogram prac?
Bo czasami mam wrażenie, że to jest "na hurraaa".




























Kontakt:
Także zadaje sobie często
Także zadaje sobie często pytanie, kto wyraża zgodę na tak chaotycznie wykonywane prace, można by rzec że po "Polskiemu". Czyli głupota nie w planach, ale wybieraniu terminu.
Zapomnieli,
że najpierw należy dwa razy pomyśleć.