drukuj

NoHands i Steppa Warriors czyli mocne dubowe granie

Woo-Boo-DUB vol.1

W sobotni wieczór w klubie " U ojca" odbyła się impreza Woo-Boo-DUB vol.1

Kiedy przyszedłem po godzinie 20 było jeszcze bardzo spokojnie wręcz kameralnie. Ludzie powoli zaczynali dopiero napływać i się zbierać. W innych dużych miastach to standard, że imprezy zaczynają się koło 22 albo i później. Nawet u nas powoli daje już się to odczuć. Postanowiłem jednak wykorzystać ten moment i porozmawiać chwilę z organizatorem dzisiejszego grania. Na pytanie skąd pomysł na taką imprezę Andrzej Rąk odpowiada bez zastanowienia: - Chcieliśmy zrobić coś fajnego, dużo się ostatnio dzieje w Polsce i my także pragniemy podłączyć się pod ten nurt. Planujemy na przyszłość więcej takich koncertów, mamy kontakty w kraju i chcielibyśmy je wykorzystać. Bardzo bym chciał, aby istniał w Zielonej Górze lokal, który stricte grałby muzykę dub i reggae. Ja sam gram na klawiszach w O.N.L (odkrywcy nieodkrytych lądów) i lubię występować na żywo. Dziś będzie można mnie usłyszeć pod pseudonimem NoHands - uśmiecha się i biegnie przygotować się za kulisy.

 

No i zaczyna się. Na początek roots'owo przygrywa Steppa Warriors. Ludzi już trochę przybyło, jest fajnie, rozkręca się. Później na scenie pojawia się projekt NoHands we własnej osobie. Uderza mocno ze swoimi elektronicznymi dźwiękami i syntetycznym basem. Nie daje słuchaczom chwili wytchnienia. Żywe wokale podnoszą zgromadzoną już publikę, parkiet zapełnia się. Po występie lokalnych twórców DUBu "gałeczki" znowu przejmują wrocławianie ze Steppa Warriors, prezentując trzygodzinna sesje w dobrym jamajskim stylu, zagrali sporo steppersów z charakterystycznie mocnym basem i napędzającą rytm stopą, od czasu do czasu, aby nie zamęczyć wciąż bujającej się publiki selekcja schodziła na produkcje w bardziej style reggae. I tak aż do samego końca. To była naprawdę niezła porcja dobrego grania i pozytywnych dzwięków.

Zdjęcia

  • Woo-Boo-DUB vol.1

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Marek Pakoński
Marek Pakoński wt., 2009-12-15 19:17

Faktycznie imprezy rozkręcają sie po 22...

Dlatego zauważyłem że coraz częściej godziny rozpoczęcia przesuwa się na 21. Wnioskuje z opisu że była naprawdę ciekawa impreza. Az szkoda że resztki grypy leczyłem (wyrwałem się tylko na próbę do kina Wenus) i się nie udałem. Ale i tak bym nie poskakał. A bez skakania... :( Ech. Może następnym razem. BTW - kiedy powtórka? ;)

-> Polecam myślenie. Wymagam go od wykształconych ludzi. /// Lubisz dobre electro? Słuchaj audycji Electrohead: https://www.facebook.com/ElectroheadZG <-
NoHands
NoHands śr., 2009-12-16 11:20

WooBooDUB vol.2

W planach kolejna edycja, prawdopodobna data to 23.01.2010 :)

www.myspace.com/nohandsdub