drukuj

Nitzer Ebb – czyli 21. Electrohead to Ebbhead!

Nitzer Ebb

Nitzer Ebb podczas koncertu (fot. youtube)

Kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa... Złoto, złoto, złoto, złoto. Spluwy, spluwy, spluwy, spluwy. Strzały, strzały, strzały, strzały! Trzech gości którzy nazwali swój zespół tak, by brzmiało twardo i po niemiecku. I bezsensownie. Ladies and gentleman – klasyk EBM-u. Nitzer Ebb!

 

 

lies, lies, lies, lies
gold, gold, gold, gold
guns, guns, guns, guns
fire, fire, fire

Wszystko zaczyna się w 1982 roku w małym sennym angielskim miasteczku. Trójka znajomych ze szkoły postanawia założyć coś na kształt punkowej kapeli. Zamiast gitar jednak, idą w kierunku elektroniki. Młodość, pomysły, duża dawka agresji no i oczywiście elektronika to mieszanka wybuchowa. Taka jest pierwsza kaseta demo, pierwsza EP-ka i pierwsza płyta długogrająca. Wtedy jeszcze członkowie NItzer Ebb nie podejrzewali, że rozpoczęli nowa erę w historii muzyki elektronicznej. Dziś są, obok Front 242, nazywani ojcami gatunku zwanego EBM.

To wprowadzenie Łukasza Morawskiego, który przejmie na własnośc 21. Electrohead i zaprowadzi własne porządki powinno Was ożywić! Bo oto EBB NADCHODZI!

gold, gold, gold, gold
judge, judge, judge, judge
guns, guns, guns, guns
fire, fire, fire

Gdy czyta się o ludziach zaczynających grać szeroko pojęte electro w późnych latach 80. lub początku lat 90., to większość (bzdura – prawie wszyscy) powołują się na zafascynowanie jednym z dwóch klasyków EBM-u. Albo jest to Front 242, albo Nitzer Ebb. Mam wrażenie, że ludzie w ogóle dzielą się na takich, którym przypada do gustu sterylne hałasowanie z okrzykami Nitzer Ebb'a oraz połamane kompozycje dźwiękowe Front 242. Ja należę akurat do tych drugich – Nitzer łapie mnie tylko kilkoma utworami – ot, choćby Join In The Chant, z którego widzicie fragmenty w niniejszym tekście...

Czy np. Control I'm Here, który potrafi wyrwać umarłego z trumny by poszalał po parkiecie.

A Murderous zamordować rytmem i energetycznością :)

muscle and hate
muscle and hate

Ale Nitzer Ebb to nie tylko muzyka (trzeba przyznać – bezkompromisowa, nie dbająca o to, czy się komuś podoba). To cały wielki artystyczny projekt (jak Kraftwerk, ale także choćby niedawno prezentowany w audycji Electrohead Laibach), obejmujący formę promocji, liternictwo, kostiumy, czy inne rzeczy. Ponoć w tym wszystkim ściera się wpływ rosyjskiego konstruktywizmu, włoskiego futuryzmu, wyobrażeń totalitarnych i ekspresjonizmu. Jak jest w istocie? Trzeba by chyba zapytać teoretyka sztuki...

muscle, muscle, muscle, muscle

Marsze, biegi po scenie i te nieodłączne ciemne okulary? - Nie chcieliśmy robić tych samych oklepanych rzeczy pod kątem muzycznym, stylistycznym czy wizualnym, więc poszliśmy w kierunku rozwinięcia dźwięku i prezentacji. - stwierdził jeden z filarów zespołu, Bon Harris (programowanie, syntezatory, instrumenty perkusyjne, wokale) w wywiadzie z serwisem alternation. A na pytanie: czego słucha w domu odpowiedział: - Muzykę orkiestrową. Debussy, Bartok, Stravinsky.

Skaczący i wydzierający się, stale na krzyku – taki jest dla mnie Nitzer Ebb na żywo – taki zobaczyłem w Łodzi w ramach rozgrzewki przed Depeche Mode. Czy ja wiem, czy mi sie spodobał? Średnio...

lies, lies, lies, lies
books, books, books, books
burn, burn, burn, burn
fire, fire, fire

Nitzer Ebb to już legenda. Potrafili się już rozpaść i zejść, czym spowodowali wulkan radości u fanów. O dziwo – nie jest ich aż tak wielu w stosunku do werbalnego poparcia, jakie usłyszymy, gdy zapytamy przed jakimś electroparty... Być może dlatego, że to naprawdę niełatwa muzyka? Niby skoczna, niby taneczna, ale to EBM. Tu się nie niuci i nie macha bioderkami. Tu się podnosi pięść do góry by wykrzyczeć i podskoczyć w glanach.

Łukasz Morawski – prowadzący swą drugą audycję autorską w ramach Electrohead oraz ja mamy zaszczyt zaprosić Was w czwartek na godzinę pierwszorzędnej muzyki zespołu, który ma status kultowego. Potężne rytmy, militarystyczny wizerunek, a jednocześnie taneczność. Alukasz opowie Wam o tym tyle, ile trzeba, byście poczuli, że chcecie przyłączyć się do śpiewu? Zapraszamy!

Czwartek, 16 grudnia, godzina 20.00 (do 20.05 - zależy ile potrwa serwis sportowy). Akademickie Radio Index 96 FM. Jeśli nie mieszkasz w Zielonej Górze lub nie masz radia - posłuchaj nas na żywo w internecie.

Zaprasza Łukasz Morawski i Marek Pakoński

Macie już electro w głowie? Jeśli nie, lub macie i lubicie je mieć - słuchajcie w każdy czwartek audycji Electrohead.

Are you connected!?

judge, judge, judge, judge
gold, gold, gold, gold
guns, guns, guns, guns
fire, fire, fire

Współpraca: wiki, alternation, lithiummagazine, darknation

Zdjęcia

  • Nitzer Ebb
Czytam, oglądam, głaszczę koty.
Marek Pakoński
Autor:Marek Pakoński

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać